Presja nie przygniecie piłkarzy United
07 grudnia 2011, 11:15
Mathe0, Manchester Evening News
» Sir Alex Ferguson uważa, że doświadczenie z przeszłości będzie nieocenione w meczu z FC Basel
Sir Alex Ferguson jest spokojny przed środowym meczem z FC Basel w Lidze Mistrzów. Zdaniem szkockiego menadżera na korzyść Manchesteru United przemawia bogate doświadczenie i dobra passa w meczach wyjazdowych Champions League.
Mistrzowie Anglii, nie licząc przegranych finałów z FC Barceloną, w Lidze Mistrzów od 2007 roku na wyjeździe przegrali tylko raz - z Bayernem Monachium.
Aby awansować do fazy pucharowej Champions League, Czerwone Diabły muszą z Bazylei wywieźć przynajmniej punkt. Sir Alex Ferguson nie wydaje się tym specjalnie zmartwiony, choć na barkach piłkarzy spoczywa duża odpowiedzialność.
– Nie sądzę, aby presja miała wpływ na naszą grę. Spójrzcie na liczbę wielkich meczów, które rozgrywamy co roku. W ostatnich latach moi piłkarze grali w finałach, półfinałach i ćwierćfinałach oraz w wielkich spotkaniach w Premier League – mówił Ferguson.
– Musimy polegać na naszym doświadczeniu, które zdobyliśmy w ostatnich latach w meczach wyjazdowych. Możemy pochwalić się niezłą serią. Na pewno nam to pomoże w spotkaniu z FC Basel.
Kluczowa koncentracja
Sir Alex Ferguson dodał, że kluczem do sukcesu w środowym meczu będzie bycie skoncentrowanym od pierwszego do ostatniego gwizdka. Tylko w taki sposób Czerwone Diabły będą mogły zachować czyste konto przeciwko mistrzom Szwajcarii.
– Nasz poziom koncentracji w ostatnich meczach był bardzo dobry. W spotkaniu takim jak to, będzie on niezwykle ważny. Musimy być skupieni, tak jak w meczu na Villa Park, gdzie kontrolowaliśmy mecz – przyznał sir Alex.
– Atmosfera na tym stadionie będzie wspaniała. Byłem tu już wcześniej i fani FC Basel swoim dopingiem zawsze utrudniają życie rywalom.
Menadżer Czerwonych Diabłów na konferencji poprzedzającej starcie ze Szwajcarami nie chciał wracać do zdarzeń z 2005 roku, kiedy to Manchester United przegrał swój ostatni mecz fazy grupowej Ligi Mistrzów z Benfiką Lizbona i odpadł z dalszych rozgrywek.
– W 2005 roku mieliśmy mnóstwo kontuzji, które wymusiły na nas zmiany taktyczne. To było jednak sześć lat temu, a od tego czasu nasze wyniki osiągane na wyjazdach są fantastyczne – stwierdził Szkot.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.