Ktoś donosi, ktoś mówi, te wszystkie 'podobno', 'możliwe, że' itd. już mnie nużą. Nie wierzę w to, że Roo odejdzie. To, że jest w słabszej formie jeszcze niczego nie oznacza. W zeszłym sezonie Nani też miał podobną sytuację, było mnóstwo plotek, że odejdzie, a jednak poprawił się i teraz jest jednym z naszych najlepszych zawodników. Kogo jak kogo, ale akurat Wayne'a tak łatwo nie oddamy. Najbardziej jednak dziwi mnie to, że tak wielu kibiców już zrezygnowało z Rooney'a. Pytam się, dlaczego? Bo jest w słabszej formie? Głupie wytłumaczenie, każdy ma słabsze okresy. Przez skandal obyczajowy? A co my tak naprawdę o tym wiemy? Wayne gra dla naszego klubu i powinien otrzymać wsparcie od kibiców. Nie wierzę też, że poruszany jest tutaj temat odejścia Fergusona. Nie przeszłoby mi przez myśl, żeby jakoś te dwie sprawy łączyć. Media krzyczą o jakimś konflikcie, ale co z tego jest prawdą? Dla mnie ich stanowiska różniły się z prostego powodu: Fergie mówił o kontuzji, żeby chronić swojego zawodnika i może go jakoś usprawiedliwić, natomiast Wayne nie chce się usprawiedliwiać, tylko uświadomić innym, że pracuje nad sobą, a kontuzja to inna sprawa. To niesamowite ile problemów człowiek potrafi sobie stworzyć na własne życzenie. O odejściu Rooney'a czy Fergusona mowy być nie powinno.
» Niedziela, 17 października 2010, 17:42
#56