Roberto Di Matteo nie krył zadowolenia po zremisowanym spotkaniu z Manchesterem United na Old Trafford. West Brom mimo szybkiej straty dwóch bramek odrobiło straty zaraz po przerwie dzięki błędom zawodników Czerwonych Diabłów.
- Nigdy się nie poddajemy i to jest moja filozofia. Nie chcę, żeby moi zawodnicy się poddawali. Wymagam od swoich piłkarzy, aby walczyli – komentował Di Matteo.
- Od Manchesteru United oczekuje się, że będą mocno naciskać i stwarzać sytuacje strzeleckie. Oczywiście byłem zawiedziony bramkami, które straciliśmy, jednak koniec końców jestem zadowolony.
- Nie byliśmy tacy słabi w pierwszej części meczu i myślałem sobie, że jeżeli uda nam się zdobyć jednego gola po przerwie, to może coś się wydarzy?
Di Matteo na koniec skromnie skomentował dobre wyniki przeciwko „Wielkiej Czwórce”. Menadżer uważa, że nie ma co popadać w hurraoptymizm: - Każde spotkanie ma swoja historię, więc nie myślisz, co było wcześniej. Te mecze są już za nami.
"Oczywiście byłem zawiedziony bramkami, które straciliśmy, jednak koniec końców jestem zadowolony."
Ale on pierd*li..... Mieli szczęście że nie stracili kolejnych bramek, a gole zdobyte przez WBA wyglądały jak na boisku szkolnym...Totalne 'babole'
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.