Producent napoju Coca-Cola zerwał kontrakt ze swoim ambasadorem marki, Waynem Rooneyem co jest następstwem ostatnich wybryków Roo.
Napastnik Czerwonych Diabłów miał pojawić się na limitowanych opakowaniach Coke Zero, która jest sprzedawana na całym świecie.
Jednak dziś koncern potwierdził, iż kontrakt został zerwany, ponieważ firma nie pochwala zachowania piłkarza z ostatniego czasu, czyli o skandal obyczajowy z Waynem w roli głównej.
- Przez cały zeszły miesiąc pracowaliśmy nad pewnymi zmianami odnośnie Coke Zero. Jednak biorąc pod uwagę pewne fakty, nie możemy umieścić Wayne'a Rooneya na naszych opakowaniach, gdyż nie pochwalamy jego zachowania, a nasz napój jest skierowany także dla młodych osób które mogą brać osoby znajdujące się na produktach za wzorce do naśladowania - możemy przeczytać w oficjalnym oświadczeniu wydanym dziś przez Coca-Colę.
Wartość kontraktu sięgała kwoty 600 tysięcy funtów. Rooney ma jeszcze także umowy z innymi firmami w tym z Nike oraz EA Sports, jednak przedstawiciele tych marek oświadczyli, iż nie zamierzają z Waynem zrywać kontraktów.
Taaa niech sobie Messiego umieszczą na tych buteleczkach i wsadzą je sobie w pi...y ! Messi jest wszędzie, na każdym pesie i na każdym napoju, na chipsach też, weźcie sobie messiego... Dupka który nic na arenie międzynarodowej nie zwojował... Już mnie to powoli wkurza, jak można tak po prostu zerwac kontrakt, myślę że to że Wayne'a nie będzie na tych ich g... wartych buteleczkach to kasę i tak muszą mu wypłacić, a swoją drogą pepsi dużo lepsze ;)
Messi to może dostać najwyżej butem. Dziwi się ktoś że ma tyle bramek? Skoro z niego taki samolub że potrafi kiwać i stracić piłkę w polu karnym niż podać do lepiej ustawionych zawodników.
Po za tym bez Xaviego nie istnieje , wystarczy popatrzeć na mecz z Mallorca , strzelił 1 bramkę , a mógł miec tyle bramek i asyst , to wolał tracić piłki w polu karnym :)
Tutaj Rooneya usprawiedliwiasz, pisząc, że co z tego, że Cola go olała, olać Cole i innych co nie lofciają Rooneya... przecież ma kasy na całe życie. Ale jeżeli patrzymy na życie, moralność i społeczne zachowania poprzez pryzmat kasy, w takim razie musimy powiedzieć: Tevez i Adebayor dobrze wybrali City... liczy się kasa (żeby mieć ją na całe życie...).
btw. przez przypadek kliknąłem ''dobry'' a miałem dać ''Słaby'' :(
Tak potężna korporacja jaką jest Coca-Cola Company płaci i wymaga.
Nie ma tam miejsca dla zawodników nie odnoszących wyników, zdradzających żony, itp.
Np. przy T.Woods'ie została tylko firma 'Nike' a reszta w tym Coca-Cola się wycofały...
Z Riberym, Phelpsem, Galtinem było to samo, więc nie dziwi mnie ani trochę.
Roo to tylko człowiek, postąpił jak postąpił i nie dziwi, że się to nie podoba Amerykańskiemu gigantowi, więc podpiszą umowy z np. Ozilem... jemu nie mają co zarzucić, a i nieźle ostatnio gra w Hiszpanii.
Coca-Cola Company jest znana z tego, że jak reklamuje zawodnika to na 100%, ale jeżeli coś może zagrozić marce to zrywa kontrakt (taka klauzula).
Podobnie było z 'Porannym WF-em' i Coke Zero, MD i M.Phelpsem... i teraz za ostatnie wybryki przez które Roo nie jest już łączony jedynie ze wspaniałą grą i sercem do walki ale również z sexaferą i zdradą - Coca-Cola też z nim 'zaprzestaje'... bo jak wiemy dla takich korporacji liczy się tylko kasa i jeżeli Roo wróci do formy i to Col'a wróci :>
Coca-cola dzięki temu zerwanemu kontraktowi ma darmową reklamę jeśli w ogóle istnieje sens tak mówić bo tą markę zna każdy. A co do samego Rooneya to pewnie się tym specjalnie nie przejął, najważniejsze że małżeństwo przetrwało. Niech spróbuje swoich sił w Pepsi ;D;p
Jak dla mnie to powinni to olać. Nikt z Becksem kontraktów nie zrywał gdy miał romans ze swoją tłumaczką podczas pierwszych dni w Madrycie. Poza tym przynajmniej w Polsce mało kto o tym pamieta...a nawet mimo pamieci o tym stara sie jakoś wesprzeć Wazze(każdy na swój sposob) wiec zrywanie kontraktów to chyba pogłębianie jego kryzysu niż pomoc. A co do tego ze jest idolem młodych piłkarzy...nadal bedą mu kibicować a nie patrzeć na jego prywatne wybryki. Nie pochwalam oczywiscie jego czynów...ale widać ze siadło mu to na psychice bo jego forma poszła diametralnie w dół. Także podsumowując...Panowie z Coca-Coli zrobili wg. mnie źle...bo jeśli można tak powiedzieć...twarz Wayna nadal bedzie sie sprzedawać i spokojnie mogła to być twarz tej marki...ja bym kupił tą Cole;) Zamiast go nadal besztać jak te cholerne angielskie pismaki poprostu zapomnijmy o tym...dla mnie i tak koleś jest wielki.
Forever United!!
Tutaj ocieramy się o granicę absurdu facet , któremu dopiero co urodziło się dziecko zaczął zdradzać własną żonę . Firma , która pasożytuje na krajach rozwijających się niszcząc w tamtych miejscach środowisko naturalne i tamtejsze społeczeństwa wydaje komunikat , że nie będzie wspierała swoimi pieniędzmi , które zaoszczędziła postępują nieetycznie zepsutego człowieka.
Niestety robi się dla niego coraz gorzej, chociaż dobrze że EA Sports i Nike nie zerwali kontraktu. Przez jeden głupi wybryk może duużo stracić, no ale sam zawinił
No niby jest sam sobie winien , ale Coca Cola jest ostania firmą , która ma cokolwiek wspólnego z etycznym postępowaniem tym bardziej bawi mnie taki komunikat , że firma nie pochwala jego zachowania . A O LUDZIACH W INDIACH , KTÓRZY NIE MAJĄ CO JEŚĆ PRZEZ PASOŻYTNICZĄ DZIAŁALNOŚĆ TEJ FIRMY TUTAJ TRZEBA WSPOMNIEĆ
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.