Sir Alex: Torres chciał wyrzucenia O'Shea
20 września 2010, 11:05
Biafra, soccernet.espn.go.com
» Szkot jest przekonany, iż Fernando niesłusznie domagał się wyrzucenia Johna z boiska
Po wczorajszym wygranym przez United 3:2 spotkaniu z Liverpoolem, sir Alex Ferguson oskarżył Fernando Torresa o to, że ten chciał doprowadzić do wyrzucenia z boiska Johna O'Shea.
Hat-trick zdobyty przez Dymitara Berbatowa pozwolił Czerwonym Diabłom na odniesienie zwycięstwa w szlagierowym spotkaniu, jednak przez dłuższy okres na tablicy wyników widniał remis 2:2 i dopiero trafienie Bułgara w końcówce przechyliło szalę zwycięstwa na korzyść United.
Pomimo zdobycia kompletu punktów, Ferguson jest bardzo niezadowolony z jednej sytuacji, mianowicie tej w której jego zdaniem napastnik The Reds, Fernando Torres zbyt dramatyzował po przewinieniu Johna O'Shea chcąc doprowadzić do wyrzucenia obrońcy United z boiska. Sędzia ostatecznie ukarał Johna żółtą kartką i podyktował rzut wolny, który Steven Gerrard zamienił na wyrównującą bramkę.
- Widziałem doskonale całe zajście i nie mam wątpliwości, że John faulował. Jednak nie było to przewinienie za które jak sugerował swoim zachowaniem Torres należałoby go wyrzucić z boiska. Owszem dopuścił się faulu, to nie podlega dyskusji, ale na pewno nie takiego na czerwoną kartkę. Jestem zniesmaczony zachowaniem Fernando - oznajmił Fergie.
Menadżer Liverpoolu, Roy Hodgson zapytany o całą sytuację stwierdził, że nie widział dobrze tego przewinienia, jednak jest przekonany, iż sędzia Howard Webb podjął słuszną decyzję.
- Niektórzy ze znajdujących się na ławce trenerskiej wyskoczyli do góry, aby protestować, jednak ja całego zajścia nie widziałem zbyt dobrze. Sir Alex był znacznie bliżej całego zdarzenia - wyjaśnia Hodgson.
- Jestem zdania, że sędzia prowadził ten mecz bez zarzutu. Sir Alex ma prawo wyrażać swoje zdanie, jednak ja wolę się wypowiadać na temat rzeczy które mnie interesują. Nie bawią mnie potyczki słowne - zakończył trener The Reds.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.