Nie tak wyobrażali sobie Anglicy debiut na tegorocznych mistrzostwach świata. W Rustenbergu „Synowie Albionu” zaledwie zremisowali ze Stanami Zjednoczonymi 1:1.
Całe spotkanie w reprezentacji Anglii rozegrał Wayne Rooney. W pierwszej połowie napastnik Manchesteru United nie miał zbyt wiele okazji do wykazania się. Wazza często cofał się do drugiej linii, gdzie czekał na podania od kolegów. Po zmianie stron Rooney był już aktywniejszy. Jeden z jego strzałów o centymetry minął światło bramki.
Anglicy prowadzenie objęli w 4. minucie. Po szybkim rozegraniu piłki w sytuacji sam na sam z Timem Howardem znalazł się Steven Gerrard. Pomocnik Liverpoolu pewnym strzałem wpakował futbolówkę do siatki.
Wyrównująca bramka dla USA padła w niezwykłych okolicznościach. Zza pola karnego, po ziemi, mocno uderzył Clint Dempsey, a Robert Green interweniował tak niefortunnie, że piłka wyślizgnęła się mu z rąk i wtoczyła się do bramki.
W drugiej połowie Amerykanie byli bliscy zgarnięcia pełnej puli. Po składnej akcji w doskonałej sytuacji znalazł się Jozy Altidore. Amerykański napastnik oddał piekielnie mocny strzał z ostrego kąta, ale po interwencji Greena piłka tylko odbiła się od słupka.
Całe spotkanie na ławce rezerwowych przesiedział Michael Carrick.
Anglia: Robert Green – Glen Johnson, John Terry, Ledley King (Carragher 46'), Ashley Cole – James Milner (Shaun Wright-Phillips 31'), Steven Gerrard, Frank Lampard, Aaron Lennon – Emile Heskey (Crouch 79'), Wayne Rooney.
USA: Tim Howard – Steve Cherundolo, Jay DeMerit, Carlos Bocanegra, Oguchi Onyewu – Landon Donovan, Ricardo Clark, Michael Bradley, Clint Dempsey – Jozy Altidore (Stuart Holden 86'), Robbie Findley (Edson Buddle 77').
Rzeczywiście parszywy mecz dla Anglików, ale prawdę mówiąc Amerykanie też nie mają zbyt wielu powodów do dumy. To Anglicy przeważali w moim odczuciu przez większość spotkania, oni zdobyli efektowniejszego gola - swoją drogą brawa dla Gerrarda! Jakoś trudno mi uwierzyć w to, że Green przepuściłby taki strzał, ale może był on za mocny? W sumie nie nam to oceniać, nas tam nie było i ciężko cokolwiek osądzać. Niektórzy mówią, że Rooney był niewidoczny, ale to nie jest do końca prawda. To przez to, że ze względu na swój wysoki poziom i mistrzowską formę, był bardziej pilnowany, niż inni i nie miał dużego pola do popisu. Ale myślę, że awans Anglicy mają niemal pewny, pozostały nie tak ciężkie spotkania, w których, mam nadzieję, Wayne się w końcu wykaże ;)
Jedną bramkę każdy może stracić, ale trzeba umieć strzelić co najmniej 2-3 bramki i wtedy nie ma problemu. Anglicy zawiedli, rozczarowali mnie swoją grą. Spodziewałem się skutecznej ofensywy, a obejrzałem mecz na przeciętnym poziomie. Straciłem tylko 90 minut życia oglądając ten mecz.
Tak Tak gol Gerrarda był bardzo technicznie uderzony oprócz tego bardzo dobry mecz rozegrał Rooney Lampard i Terry szkoda mi trochę bramkarza Greena przez głównie jego błąd Anglia zremisowała ale nic się nie stało liczę na dobre występy z Rooneya i jego kolegów z drużyny
Anglicy zagrali słabo. Powinni strzelic ze dwie bramki jeszcze i by mieli spokoj, ale jak Heskey strzela wprost w bramkarza to nawet nie ma o czym gadac. Kolejny geniusz Wright-Phillips uderza na wysokości klatki piersiowej bramkarza, bardziej by mu ułatwił jedynie nie trafiając w bramke. I to tylko to co było w światło bramki. Roo nie trafil w bramke, próbował cos grac ale akurat jego pilnowali, pozostałych dziewięciu trenowalo podania zamiastrz strzałów.
Prasa tez sobie na Greenie uzywa , tylko po co. Wpuścił szmate i trudno się zdarza każdemu. Może teraz będzie bardziej uważał. W drugiej połowie wyciągnął Altidorowi pilke z bramki wiec tez nie powinni przesadzac, nie jest taki znowu najgorszy. Jakby mu koledzy pomogli i strzelali bramki to moglby ze dwie takie szmaty jeszcze puscic, ale co tam lepiej sobie pojeździć po bramkarzu wkoncu mają ich nieskonczona ilosc do wyboru ;p
Anglicy zagrali po prostu slabo.
Oni nie mają szans nawet z Koreą Południową jeśli będą tak grać jak ostatnio.
Zero biegania po boisku. Grali na stojąco. Kto jak kto ale anglicy powinni być wybiegani!
Dziennikarze szukają sensacji... to tak jakby napisać o UFO bo widziało się spadającą gwiazdę. W tym artykule nie było nawet jednego dowodu. Sama hipoteza, brednie... dziennikarze na tym zarabiają, takie głupoty się sprzedają.
anglia ni c nie grała tylko dośrodkowania do heskeya i później croucha roo sie starał ale sam nic nie zrobi lampard i gerrard 2 liderów i też 2 porażki szkoda mi greena bo teraz każdy bedzie po nim jechać a anglia powinn a strzelić 3 bramki i mieć spokój
Mecz mi się bardzo podobał, chociaż Anglia była lepsza i powinni byli wygrać. Ten remis trochę martwi, bo Anglicy to moi faworyci, ale nie sądzę, żeby daleko zaszli, niestety. Obrona jest świetna, pomoc i skrzydła również, ale nie ma kto wykańczać akcji. Według mnie to Rooney powinien być najbardziej wysuniętym napastnikiem, bo jak wszyscy wiemy w takiej roli sprawdza się najlepiej i on strzelałby bramki. A wczoraj zagrał naprawdę dobrze, po prostu jego zadaniem były podania (swoją drogą idealne) do kolegów, którzy mieli je wpakować do siatki.
Rooney podał kilka świetnych piłkę do swoich kolegów,ale jego koledzy zmarnowali okazje.Lennon w tamtej okazji powinien uderzać w długi róg (jestem w 95% pewny że byłby gol),a on chciał zagrać zbyt zespołowo.Co do Hesky'ego to w sytuacji 1 na 1 zrobił to co zrobiłby każdy napastnik-uderzał,a że Howard przez cały mecz był ostoją drużyny to nie ich wina.Jednak gra Anglików mnie do końca mnie przekonuje.Łapią dużo żółtych kartek,przede wszystkim ostro grają co może doprowadzić że kilku czołowych graczy może pauzować.Ich gra nie jest taka piękna jak Hiszpanów,nie do końca się ze sobą zgrywają.Ale mają Capello.Uważam że to dobry trener, bardzo srogi dla zawodników ,więc to motywuje na pewno Anglików.Mam nadzieje że zmieni ich grę,a Duma Albionu dojdzie min.do ćwierćfinału
Pozdrawiam
Nie pamiętasz , że w niektórych meczach United też tak robił . Rozgrywał piłkę najczęściej na skrzydła a później biegł w pole karne i czekał na dośrodkowanie( w tym meczu dośrodkowania nie były najlepsze ). Carrick z Lampardem w środku powinien grać a , Gerrard na lewym skrzydle , Lennon na prawym - tak mi sie przynajmniej wydaje.
Właśnie. Tyle wychwalania Wayne'a a skończyło się na ustawieniu dla niego niekorzystnym. Gdzie tu logika? Roo mógl mieć co najmniej 2 asysty, ale taki Wright-Phillips nie wie, ze nie strzela się w bramkarza na wysokości jego klatki piersiowej.
75th
Ale to Heskey strzelał w Howarda zamiast obok niego, ale mniejsza z tym , gdyby nie było tej bramki dla USA , sprawy inaczej by sie potoczyły i Anglicy pewnie wygraliby z 3:0.
W drugiej połowie nie pokazali wielkiego zaangażowania..jestem przekonany że się rozkręcą, szczególnie że pozostali dwaj rywale są słabsi. Oby forma wzrastała a to niepowodzenie można nazwać tylko przypadkiem..
Co do meczu to powiem tyle. Nie jest prawdą, że Gerrard i Lampard nie mogą ze sobą grać. Prawdą jest to, że Capello dużo wymaga od nich w defensywie. Gdyby choć jeden z nich mógł bardziej skupić się na ofensywie obejrzeli byśmy więcej sytuacji po stronie Anglii. Jak już ktoś napisał oni potrzebują mrówki za plecami (takiego zawodnika jakim był Owen H. w 2006 r). Zresztą Gerrard w Liverpoolu jak i Lampard w Chelsea zawsze mają dwóch kolegów w środku za plecami. Capello powinien zdecydować kto zajmie się kreowaniem gry, a kto będzie bardziej zabezpieczał tyły. Jeśli nie ma odwagi tego zrobić musi albo wprowadzić za ich plecy Garetha Barry'ego i grać jak w eliminacjach jednym skrzydłowym albo zmienić ustawienie na 4:5:1
Rooney zagrał świetnie... szwankowało przede wszystkim ostatnie podanie skrzydłowych, którzy z tego elementu nie za dobrze się wywiązywali...
paradoksalnie ten klops Greena może mu tylko na dobre wyjść... jestem pewien, że w następnych meczach ten zawodnik będzie wychodził z siebie aby troszkę naprawić nadszarpniętą reputacje i jeszcze wiele ważnych i trudnych piłek Anglii wybroni... na pewno koncentracja już go nie zawiedzie. Jak już taki klops mu się musiał przytrafić to lepiej, że to było w pierwszym meczu a nie jakimś ćwierćfinale...
To było do przewidzenia. Anglia nie ma w swoich szeregach bramkarza, który mógłby bronić strzały Hiszpanów, Holendrów, lub choćby Amerykanów. Śmiem twierdzić że Tomek Kuszczak broniłby lepiej od Green'a, i zapewne gdyby Capello miał u siebie Kuszczaka, wystawiałby go w pierwszej jedenastce.
Był także widoczny brak Rio Ferdinanda.
W ofensywie Anglicy grali bardzo ładnie, jedną świetną okazję miał Heskey, jakoś na początku drugiej połowy, było jeszcze więcej dobrych okazji, jednak trochę kulało wykończenie.
Stawiałam 2:1 dla Anglii, a tu niestety remis...
Bardzo nie podobało mi się niezgranie Anglików a akcjach pod bramką
kompletnie nie wiedzieli co robić alb oddawali piłkę albo po prostu strzelali bardzo nie celnie. Oczekiwałam że pokażą się trochę lepie, jak dla mnie
Roo zagrał dobrze cóż ma poradzić sam piłki sobie nie poda.
Piękny strzał głową szkoda że nie celny. Z tego co można zauważyć to ludzie wywierają na nim zbyt dużą presje każdy oczekuje od niego że bardzie jakimś robotem lub maszynką do strzelania goli a on jest tylko człowiekiem w dodatku po kontuzji.Niestety największy problem jest z bramkarzem
wpuścił taką bramkę ehh.Można też było odczuć nieobecność Rio ...
A co do Messiego to oglądałam wczorajszy mecz Argentyny miał masę akcji których nie umiał skończyć. Byłam pewna że Argentyna wygra z dużą przewagą a tu tylko 1:0.A w ostatnich 15 min to już w ogóle każda akcja kończyła się beznadziejnie. Nigeria może pochwalić się bramkarzem który wyjmował na prawdę niezłe strzały...
dziwne ze Capelo nie postawił na Harta, który takich szmat nie wpuszcza, bynajmniej w tym sezonie w barwach Birmingham nie widziałem, do tego został wybrany najlepszym bramkarzem na wyspach
na wyróżnienie zasługuje co najwyżej 3 graczy, Gerrard, Lenon i glen johnson, reszta bardzo przeciętnie
patrząc na grę wrighta-philipsa i milnera cały czas się zastanawiam dlaczego nie wziął ani Ashley Younga, ani Theo Wallcota..
Rooney od marca nie strzelił gola. 8 spotkań bez bramki, wychodzi że takim kozakiem to on nie jest i do Messiego to mu duuuużo brakuje.
Anglia cieniutko z taka gra nie maja szans z Hiszpania czy Holandią.
Środek Lamps, Gerro to kpina.
Obaj nie potrafia ze soba grać.
Co najgorsze reszta zamiast cos pociagnac samemu, widzac w/w dwojke ZAWSZE zagrywa piłke do ktoregos z nich zwalniajac akcje.
To jest zbyt schematyczne nie ma tu ani finezji ani szybkosci.
Heskey potrafi grac w piłke, wczoraj zrobił wiecej od Roo bo zaliczył chociaz asyste.
Poza tym Rooney ostatnie 10 spotkan bez Emila - 2 strzelone gole. 10 ostatnich Z Emilem w skladzie - 8 goli!
Green na ławe, obawiam sie że bedzie grał James który nigdy nie wybił sie ponad przecietnosc a ma juz 40 lat i chyba tylko z lfc 10 lat temu grał w pucharach.
Hart powinien grać należy mu siE.
Rooney po kontuzji potrzebuje 1 gola aby obudzic w sobie instynkt strzelecki , jakby dośrodkowywali Nani i Valencia to myślę , że Roo zdobyłby ze 2 bramy . Szkoda , ze nie ma reprezentacji Wielkiej Brytanii , broniłby wtedy Given , Fletch pewnie w środku pola by był , Gig... nie no bez przesady nie będę zachodził tak daleko marzeniami :D
ja bym w szatni zabił Greena za ten błąd to co on zrobił to masakra przecież ten strzał nie był mocny jednak to prawda, że Anglicy mają problem z bramkarzami ale ogólnie mecz w wykonaniu anglików nie był porywający nie wiem czy to były nerwy czy po prostu pierwszy mecz i nie chcieli za bardzo ryzykować
Wiadomo jakby nie ten błąd Greena to mogłoby się to inaczej skończyć, ale warto dodać że piłkarze USA atakowali, próbowali strzelać z dystansu przy jednej czy 2 okazji Anglikom sprzyjało szczęście. Mimo tego to Anglia była lepsza w tym spotkaniu ale cóż taki jest futbol. Teraz gracze Capello muszą wygrać dobrą ilością bramek z Algierią i Słowenią by zająć pierwsze miejsce w grupie.
Niestety oglądałem tylko pierwszą połowę meczu i muszę stwierdzić że Anglia nie pokazała się od najgorszej strony. Grali swoje, często uruchamiali skrzydła a i defensywa była przyzwoicie zorganizowana chociaż widać brak Rio. Szkoda tego błędu, ciężko mi zrozumieć jak możnabyło to wpuścić. Co do Rooneya to zdecydowanie za często widziałem go poza polem karnym przeciwnika. Często udzielał się w kreowaniu akcji i bardzo dobrze mu to wychodziło, ale jeśli chce być gwiazdą turnieju i strzelić dużo goli to musi polować na nie bliżej bramki rywala.
W korespondencyjnym pojedynku Rooney vs Messi minimalnie lepiej wypadł Anglik. Zestawienie go w ataku z Heskeyem jest najlepszą opcją, ten chłop dobrze zbija piłki, ale także pracuje w innych formacjach. Mam nadzieję, że Roo się przełamie i wróci do niego ten niesłychany instynkt strzelca z sezonu ligowego.
Adam11
W przeciwieństwie do Ciebie, myślę że właśnie teraz Anglia ma niesłychaną szansę osiągnąć to o czym marzy od kilkudziesięciu lat... Turniej ma to do siebie, że słabszy mecz otwarcia może paradoksalnie być początkiem zwyżki formy (pamiętasz Francję z 2006?) Anglia pod Fabio Capello będzie korygować błędy z meczów fazy grupowej, ten Włoch naprawdę jest w stanie wyegzekwować od nich lepszą grę, a to zaprocentuje dalej, tak myślę. Cóż, z pozdrowieniami dopiszę, że podobnie jak Ty kibicuję Synom Albionu :)
a ja mysle ze nie bylo tak zle RG zrobil blad i juz na nie jada a to jest dobry bramkarz caly sezon w pl gral dobrze moim zdaniem bledem bylo granie na heskeya roo gral prawie caly sezon na szpicy i skutki widzielismy najlepszy sezon w karierze wiec mysle ze cofanie go teraz jest bledem a z srodkiem jest maly problem steven i frank nigdy ze soba nie umieli dobrze grac ale mysle ze capello da im pare rad i bedzie dobrze zwlaszcza ze teraz powinni z algeria i slowenia latwo wygrac wiec sie zgraja
defensywny pomocnik w Anglii jest potrzebny w pierwszym składzie, Lampard i Gerrard nie wymieniali się należycie swoimi rolami, momentami środek pola Anglików był dziurawy jak ser szwajcarski, i to Gerrard nie upilnował Dempseya przy tym strzale i szmacie Greena, to są zawodnicy ofensywni i wiele osób już wypowiedziało słowa, że Rooney powinien grac sam a za Nim Steven, chciałbym zobaczyć reprezentacje Anglii w takim ustawieniu no ale Capello jest trenerem i to on decyduje,
Jestem zaskoczony rezultatem tego meczu. Stawiałem na 1:2 dla USA ( zaznaczam w tym miejscu, że od wielu lat na wielkich imprezach kibicuję Anglii). A jestem zaskoczony bo myślałem, że od pierwszego meczu będzie widać jak bardzo zmęczeni są zawodnicy reprezentacji Anglii. Ku mojemu zdumieniu nie wyglądało to tak źle. Anglia ma kłopoty w środku pola? Przecież oni mają Lamparda i Gerrarda a oni są no, tacy... fajni... Jeśli z takimi piłkarzami są problemy w środku to albo nie są tacy fajni, albo naprawdę mają wielkie kłopoty bo jak w środku pola nie ma pożytku z takich dwóch piłkarzy to z jakich ma być?
Według mnie w środku nie było tak źle. Nie odkryję Ameryki jak powiem, że mieli katastrofalne problemy z wykończeniem - bo podania otwierające drogę do bramki były.
Jeśli chodzi o Rooneya to stwierdzenie, że jest bez formy jest według mnie nie na miejscu. Miał bardzo dużo świetnych i dokładnych podań. Ja bym raczej powiedział, że niestety wrócił "stary" Roo - czyli nie odpuszcza, walczy, świetnie podaje, ale w decydującym momencie nie ma go tam gdzie być powinien - czyli tam gdzie spada piłka w polu karnym. Cała rzecz w tym, że w ostatnim sezonie Rooney przyzwyczaił nas do tego, że jeśli piłka była posyłana w pole karne on do niej dopadał bo jakby wiedział gdzie spadnie. Dziś był za bardzo przed polem karnym albo wchodził za głęboko przez co wiele razy mijał się z piłką. Szybkościowo wyglądał dobrze biorąc pod uwagę to, że grają w specyficznych warunkach. Innymi słowy to co według mnie mu "uciekło" - jak powedział Pan piz darek - to instynkt snajpera. Nie liczę na to, że go odzyska na tych MŚ, ale mam nadzieje, że go odzyska najpóźniej w połowie sierpnia:-)
Konsekwentnie będę mówił, że Anglia i Hiszpania daleko w tych mistrzostwach nie zajdą.
O ich bramkarzach już nic nie będę wspominał bo szkoda nawet o tym pisać. Może tylko jedno - takiej szmaty nie powstydziłby się sam Ben " wielka nadzieja Anglii" Foster!
Moim zdaniem Wazza nie miał z kim grać. Wyłożył kilka genialnych piłek, po których powinny paść bramki, ale sam nic nie dostał. Ściągnał na siebie obrońców, więc inni powinni dać rade. Jak widzieliśmy Anglia często wchodziła w pole, ale zamiast uderzyć chciała prawie wejść z piłką do bramki. Wazza świetnie gra głową, a nie dostawał piłek. Na tyle rożnych by nic nie dostał to prawie skandal. Lampard i Gerrard moim zdaniem dali ciała, bardzo często Roo schodził, żeby zająć ich miejsca. Anglia musi grać jednym napastnikiem.
Po obejrzeniu kilku powtorek mozna stwierdzic ze za duzo pilek dostaje Johnson z Lennonem, Gerrard chyba nie calkiem wie co robi, a Roo chyba nie potrafi sie zgrac z Heskeyem.
Gerrard powinien dostać nakaz trzymania się powiedzmy 10 metrów za połową boiska drużyny przeciwnej i z tego miejsca rozprowadzać piłki , on kiedyś świetnie to potrafił niestety rok gry jako niemal napastnik w Liverpoolu skutecznie wyrobiło w nim pewne nawyki , zrobił się z niego grajek w sam raz na 451 ale nie na typowe 442 które usiłowała grać Anglia .
Zgadza się. Ten środek pola wygląda zajebiscie, ale tylko na papierze. Gerrard jest napewno świetnym pomocnikiem, który dobrze gra w obronie jak i w ataku. A ponadto jak kazdy wie to od lat jeden z najlepszych piłkarzy na świecie. Podobnie z Lampardem, który nieco gorzej spisuje się w defensywnie, lecz w ataku jest wciąż świetny i napewno nie przez przypadek zdobył 22 bramki w minionym sezonie Premiership... a mimo to chyba trudno się im gra razem ze sobą... Cięzki temat... a już mówiono, że Capello umie ich dobrze razem ustawić..
Anglia poza bramką grała to co w spotkaniach towarzyskich, czyli: gówno. Oczekuje się od nich trochę więcej niż strzelenie bramki i bronienie wyniku 'minimum'. Ten gol to jest normalka na tego typu turniejach. Bramkarz - to u nich od wielu lat jest problem. Nawet Seaman był przeciętniakiem, ale na tle innych bramkarzy był uważany za tego 'najlepszego'. Ogólnie rzecz biorąc Anglia z taką grą będzie mieć ciężko.
Kilka słów o Rooneyu. Tak wszyscy oczekują od niego, że sobie poradzi z presją (na DP redaktorzy bili rekordy umieszczając co godzinę ten sam news), że będzie strzelał i w ogóle to będzie jego mundial. Jak na raziepokazał tylko, że nadal nie powrócił do pełnej sprawności po swojej kontuzji i forma zaryzykowałbym twierdząc, że już mu uciekła. Chociaż chciałbym się mylić i życzę mu jak najlepiej.
Szczerze mówiąc stwierdzenie, że Rooney nie ma formy jest IMO zbyt pochopne . Jeśli oglądałeś uważnie spotkanie powinieneś zauważyć że Roo nie otrzymał choćby jednego dobrego podania od partnerów, natomiast on wyłożył 3 genialne piłki 2 w pierwszej połowie (do Heskeya i Lennon ), 1 w drugiej (do SWP) . Myślę że w sytuacji jaką miał EH Rooney zachował by się zdecydowanie lepiej . Niestety mam wrażenie że on nie ma z kim grać .
Zgadzam się co do tych 3-ech wyłożeń przez Rooneya. Ale czasem sam mógłby jakąs akcję pociągnąć i spróbować strzelić tak jak umie zrobić to w United. Dzisiaj tego zabrakło. Jeden strzal miał z dystansu, ale chybił. Zobaczymy jak będzie dalej. Te dwa mecze grupowe powinni teraz bez problemu wygrać wysoko i wyjść z 1-go miejsca.
także nie zgodzę się co do rooneya, trzeba zauważyć, że w manchesterze gra jako jedyny wysunięty napastnik i wszystkie podania praktycznie są do niego więc może sobie spokojnie strzelać, w dzisiejszym meczu można było zauważyć, że jego gra wyglądała jak w czasie gdy grał u nas ronaldo, czyli dużo się wracał, pracował, podawał, a nawet rozgrywał kilka razy, a lenon (głównie prawa strona dziś grała) nie zagrywał do roo zbyt często lub zbyt celnie, więc nie pisz bzdur o jego formie bo zagrał dobry, solidny mecz
Generalnie, to widać zmęczenie po ciężkim sezonie. Ani Rooney, ani Lampard póki co nie zachwycili. Green na bramce, to istny dramat. Jednak jeśli faktycznie Capello przykręcił im śrubę przed mundialem, to forma powinna rosnąć z meczu na mecz. Bo raczej o wyjście z grupy, to się nie martwię. Gorzej jak wylosują Argentynę :/
Master123 ma niestety racje Anglicy z takim srodkiem dlugo na mundialu nie pograja, choc watpie czy wprowadzenie do skladu Carricka uratuje ekipe Fabio Capello.
Czy taki pechowy to bym nie powiedział co prawda RG wpuścił niezłą szmatę ale Anglicy nie grali za dobrze zwłaszcza w środku , w sumie nic dziwnego bo lampard czekam w polu karnym i zbieram laury za bramki rozgrywającym nigdy nie będzie, podobnie Gerrard który był wszędzie ale jednocześnie nigdzie . Po odejściu z kadry Scholes'a Anglicy mają problem nie na pierwszej większej imprezie ze środkiem pola . Jak nie będzie 3 pomocnika do środka czyt. niestety Carricka Anglia może mieć problem z ekipami pokroju Brazylii, Holandii czy o zgrozo Hiszpanii .
To był przypadek, nie wieże że Green by przepuścił taki lekki strzał, to jest bramkarz światowej klasy.
» Sobota, 12 czerwca 2010, 22:57#2
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi dawcio340
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.