Więc..
No na pewno nikt się nie spodziewał takiego obrotu sprawy.. Anglia traci kolejnego "wartościowego" zawodnika, liczę tu także Becks'a oraz Owen'a. Czytałem na SkySports.com, że ta kontuzja wykluczy go z gry na 4-6 tygnodni czyli dobry miesiąc z hakiem. Używając matematyki na podstawowym poziomie, Rio spokojnie zdąży przygotować się do sezonu ( o ile ta informacja jest prawdziwa, a obrońca nie dozna kolejnej kontuzji ) . Na pewno jego morale będą ostro naruszone, tym bardziej że został kapitanem reprezentacji.. Ale ogólnie Anglia ma duże problemy i nikt temu nie zaprzeczy , kibice angielscy oczekują sukcesów, ale to będzie trudne.. Sensacyjne "nie" powołanie Wallcot'a, problemy "zdrady" Terry'ego , czyli automatyczny brak w zespole Bridge'a (nie wnikając w to, że pewne miejsce w składzie ma Ashley Cole), teraz te kontuzje.. No zobaczymy co będzie, liczę na to że wbrew wszystkiemu i wszystkim Capello pokaże swój kunszt trenerski, chociaż będzie to bardzo trudne. Także pod wielką presją będzie Roo.. Jako osamotniony napastnik (4-5-1 , bo taką preferuje Fabio) będzie musiał zagrać na najwyższym poziomie, lecz to nie jest takie proste.
Jednak wracając do Ferdinand'a..
To kolejna kontuzja, która przytrafia się w ostatnim czasie. Jego problemy z krzyżem, ciągłe kontuzję to może być tylko wierzchołek góry lodowej i te problemy zdrowotne mogą zmusić naszego stopera do odłożenia butów na kołek, ale to jest najczarniejszy ze wszystkich możliwych scenariuszy, lecz chce wam to uświadomić. I właśnie w tym momencie coraz bardziej rozumiem SAF'a, który postanowił sprowadzić kolejnego obrońce, mianowicie Smailling'a, jest młody dobrze zbudowany, więc dlatego zostaje zmiennik "w razie czego" .
Tak więc trzymamy kciuki za zespół Anglii oraz Ferdinand'a - trzym się chłopie :)
Pozdrawiam!
» Piątek, 04 czerwca 2010, 21:29
#61