Dlaczego piłkarze w jednym klubie grają świetnie a w drugim zawodzą? Co jest przyczyną transferowych niewypałów?
Polskim piłkarzom najczęściej przeszkadza trener, który faworyzuje swoich ulubieńców brak umiejętności. Lecz co przeszkodziło Andrejowi Szewczence w podboju Premier Leauge? Co przeszkodziło Juanowi Sebastianowi Veronowi w byciu czołowym graczem Manchesteru United? Czego nie miał Robbie Keane? Tego nie wiemy.
Wiemy jednak co w zrobieniu kariery na Old Trafford przeszkodziło Diego Forlanowi. Coś jednak przeszkodziło. Piłkarz, który w 95 występach dla Czerwonych Diabłów zdobył zniewalającą liczbę 17 bramek po przejściu w 2004 roku do Hiszpanii (najpierw Villarreal, później Atletico Madryt) dwukrotnie wywalczył tytuł króla strzelców.
Kariera Forlana na Old Trafford zakończyła się przez buty. Tak, chodzi o karierę Diego na Old Trafford, a nie o jego małżeństwo.
- Fergusona kazał mi grać z długimi, wymiennymi wkrętami, które przeznaczone są na mokre boisko, jednak lepiej czułem się z krótszymi. Zgodziłem się je zmienić, jednak tego nie zrobiłem i przeciwko Chelsea pośliznąłem się pod bramką i zmarnowałem okazję na bramkę. Później pobiegłem do szatni zmienić buty, jednak Fergusona mnie przyłapał. Złapał buty i wyrzucił je. To był mój ostatni mecz - powiedział były Diabeł.
Czy ta historia mogła skończyć się dobrze? Tak! - Moje stosunki z sir Alexem i jego bratem Martinem ciągle są dobre. Rozmawiamy ze sobą i Ferguson pyta mnie czasem o Południowo-amerykańskich zawodników, których mogę znać - zakończył.
waddle - z tym baaardzo przeciętnym napastnikiem to chyba żart, co?:)
Przeciętny napastnik nie zostałby dwukrotnym królem strzelców ligii hiszpańskiej i nie utrzymałby przez kilka lat równej, bardzo dobrej formy w najsilniejszej obok Premiership lidze świata. To świetny gracz, po prostu nie pasował do wyspiarskiego stylu gry. Dlatego jestem przeciwnikiem ściągania za wielkie pieniądze np. takiego Aguerro, bo z nim może być podobnie. A Forlanowi od czasu odejścia z MU kibicuję i cieszę się, że mu się wiedzie.
Nie zgadzam się też z tym, że w United w napadzie sprawdzają się tylko napastnicy ze ścisłego topu (tacy to przecież wszędzie by się sprawdzili, a jak nie, to już nie byliby na topie). Czy Dwight Yorke albo nawet Andy Cole należeli do najlepszych napastników na świecie? Na pewno nie, a w MU rządzili, bo pasowali do stylu gry (no i mieli wsparcie w wówczas najsilniejszej linii pomocy na świecie). Po odejściu już żaden z nich kariery szczególnej nie zrobił - moim zdaniem nie tylko ze względu na wiek. A z Berbą jest ten sam problem - on po prostu nie do końca pasuje do stylu gry United i to już się pewnie nie zmieni, chociaż umiejętności mu nie odmawiam.
Jaki z tego morał? Przyczyną istotnych transferów z MU do Hiszpanii są buty. Pamiętamy przecież historię buta, który kopnięty przez sir Alexa wylądował na twarzy Beckhama. Ciekawe cóż za rewelacje wiążą się (lub nie wiążą) z butami Ruuda czy Gabriela Heinze? Ale najbardziej frapująca jest rola butów w transferze Ronaldo do Realu...
nie każdy napastnik nadaje sie do Premier League.. tu to by sie sprawdził taki Huntelaar który umie sie zastawić i piłka sama znajduje jego głowe w polu karnym..
A tak na powaznie - Diego Forlan to baaardzo przeciętny napastnik. W United w napadzie sprawdzają się napastnicy ze ścisłego topu. Nawet Berbatov do dziś ma problem z osiągnięciem poziomu ze Spurs...
no jeśli chodzi własnie o takie zachowania spontaniczne i wybuchowe Fergusona to by troche przyhamował. jak nie kopnie Beckhama butem, to sie pokłóci z RvN... straciliśmy przez jego charakter dobrych zawodników, ale tak czy siak to wybitny manego...
» Wtorek, 15 września 2009, 20:29#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi SzYnA
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.