Luis Suarez chce jak najszybciej zapomnieć o sporze z Patricem Evrą. Mimo wszystko, Urugwajczyk spodziewa się nieprzyjemnego powitania podczas spotkania Liverpoolu z United na Old Trafford w najbliższą sobotę.
- Podczas zawieszenia nie byłem wcale przygnębiony. Wiem co zrobiłem, ale istnieje niepisane prawo, które mówi 'Co stało się na boisku, zostaje na boisku', koniec historii - komentował Suarez dla Radio Sport 890.
- Wiem, że w meczu przeciwko Manchesterowi United będzie gorąco, ponieważ ponownie zmierzę się z Patricem. Jestem jednak przyzwyczajony do tego, że kibice na mnie gwiżdżą. Mam nadzieję, że nic nadzwyczajnego się nie stanie. Na ten czas, będą musiał zapomnieć o całej tej sytuacji.
- Zdaję sobie sprawę z tego, że fani United będą chcieli sprawić, że będę czuł się niekomfortowo na Old Trafford. Muszę im jednak powiedzieć, że jeżeli będą gwizdać, to będą mi tylko dopingować - zakończył Suarez.
to frajer i to straszny, lubiłem gościa, szczególnie po tym co pokazali z Forlanem i resztą na mundialu ale patrząc na niego w lidze to nie mogę strawić tego pajaca... co chwilę płacze i ma pretensje do gwizdkowego, nurkuje, wyzywa od czarnuchów co jest po prostu wieśniackie i niskie a po kopnięciu Scotta to powinien dostać bana na kolejne 5 spotkań jak pajac Balotelli
żenujący zawodnik z żenującymi zachowaniami
plusem wola walki i to wielka ale niestety zneutralizowany jego dobry obraz przez wiejskośc
Płakać może nie płakał ,ale na pewno czuł rozgoryczenie i wewnętrzny ból ,ale pewnie powiedział Sobie w głębi duszy " pokaże wam ,że jestem silny " ,pokazał dał radę i za to Go trzeba podziwiać !!
Komentarz zedytowany przez usera dnia 08.02.2012 14:16
Z kibicami United a Anglii jest tak dziwacznie ,że spora cześć publiczności na trybunach to zwykłe " pikniki " ,a jeśli chodzi o sam doping dla diabłów to wygląda On lepiej na wyjazdach ,niż na Old Trafford ,co jest wg. Mnie lekką paranoją
Wiecie co, czasami mi wstyd. Oglądam tych wiesniaków z Chelsea na SB i huk na boisku. A na United jakies laski typu "Co to jest spalony", żrą, babcie co chyba od wnuków bilety podebrały. Cisza jak by oglądali grę w bilard...
@illu standard?
wybierz się na Upton Park, St James Park (obecnie Sport Direct Arena), White Hart Lane czy chociażby Anfield Road - to zobaczysz jaki tam jest doping.
niestety fani na old trafford ani nie gwizdza, ani nie dopinguja, tylko siedza jak te swiete krowy. strzelisz nam bramke Luiz i nie uslyszysz juz nic poza swoimi kibicami
zawsze mnie szlag trafia jak ogladam mecze na OT i slychac jak Mike krzyczy do zawodnikow, a 70k fanow żre chipsy
" AJEP " piszesz o różnicy atmosfer na stadionach ,ale nie zapominaj też o GIGANTYCZNEJ różnicy w samych stadionach i ich pojemności !!
Ja się zastanawiam jak będą wykorzystywane te stadiony po zakończeniu EURO ,żeby ich utrzymywanie się jako taka opłacało ,a nie przynosiło same straty !!
Tak jak ma to miejsce ze stadionami specjalnie wybudowanymi na EURO w Portugalii ,na których na co dzień nie gra żaden klub.
» Czwartek, 09 lutego 2012, 08:50#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi Fabio
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.