"Chelsea może nie zmieścić się w czwórce"
05 lutego 2012, 10:26
Tomasson, guardian.co.uk
» W tym sezonie Boss bardziej obawia się Tottenhamu niż Chelsea
Sir Alex Ferguson jest zdania, że nie Chelsea Londyn, a Tottenham Hotspur jest drugim po Manchesterze City największym rywalem United w walce o ligowy triumf.
W niedzielę Czerwone Diabły pojadą na Stamford Bridge, gdzie zmierzą się z trapioną przez kontuzje Chelsea. W lidze mistrzowie Anglii nie wygrali na tym terenie od 2002 roku i choć przed nimi trudne zadanie, z pewnością dadzą z siebie wszystko.
Wydaje się jednak, że sir Alex Ferguson podchodzi do tego pojedynku spokojniej niż w ostatnich kilku latach. Słaba forma The Blues skłoniła go ku opinii, że to nie oni, lecz Tottenham Hotspur, z którym United zagra za tydzień, jest drużyną mogącą bardziej namieszać w czołówce.
- Przed nami dwa ciężkie mecze wyjazdowe i dobrze byłoby je wygrać. Jeżeli się uda, szanse na obronę tytułu wzrosną. Patrząc na tabelę, to nie mecz z Chelsea, lecz z Tottenhamem będzie trudniejszy. Koguty grały dobrze przez cały sezon i do końca będą walczyć o mistrzostwo - stwierdził Boss.
- Niebiescy byli naszym największym rywalem przez wiele lat, ale obawiam się, że w tym roku mogą nawet nie załapać się do czołowej czwórki. Pewniakami na podium są kluby z Manchesteru oraz Tottenham, więc pozostaje im walka o czwartą pozycję, ale i o to nie będzie łatwo.
- Kiedyś mecze z Arsenalem i Chelsea wydawały się cięższe. Jeszcze za kadencji Mourinho Londyńczycy fantastycznie zaczynali sezon i pokazywali nam plecy, a my nie byliśmy w stanie nawiązać walki. Wszystkie pojedynki z Chelsea w ostatnich siedmiu latach były bitwami na śmierć i życie. Teraz temu klubowi brakuje jednak stabilizacji. Minie trochę czasu zanim koncepcja gry Andre Villasa-Boasa zacznie działać, a nowi zawodnicy poczują, że są w stanie zdobywać trofea - zakończył Ferguson.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.