To jest nasza 4 klęska tego sezonu. Najpierw 1:6 z City, potem odpadnięcie z Pucharu Ligi, Ligi mistrzów i dziś porażka z Blackburn. Pytanie ile jeszcze bo ja już nawet nie wiem co się może stać. Tylko czekać na 6 stycznia i mecz z City. Ferguson się gubi. Kibicuję ponad 10 lat i nigdy nie wielbiłem Szkota. Bronią go wyniki, ale wiele razy popełniał błędy. Co prawda często większość nie ma racji, ale tym razem, z zakupem rozgrywającego, ma. Każdy to widzi, że w MU nie ma kto wziąć gry na siebie. Czas się wreszcie otrząsnąć.
Gra dziś była żenująca. O ile fatalny błąd De Gea jeszcze jakoś mogę przeboleć, bo był jedynym wysokim graczem naszej drużyny i musiał interweniować. Nie gra regularnie, nie czuje się pewnie i efekty są. On ma zadatki na bycie najlepszym, ale musi grać a nie wieczne rotacje.
Druga sprawa jest taka, że pomimo 2 goli to Berba zawalił nam mecz bo przez niego straciliśmy pierwsza, jakże ważną, bramkę. Wybaczcie ale ten faul to większa pomyłka niż De Gea zrobił.
Dużo by pisać o piłkarzach i ich pozycjach na boisku, ale zwyczajnie mi się nie chce.
Trzeba także sobie zadać pytanie o jakość naszych piłkarzy. Czy ten Hernandez naprawdę jest taki fenomenalny? Obserwowałem naszych 3 napastników i zdecydowanie najlepiej grał Danny. On umie z piłką przy nodze zrobić wiele, ale nie strzela bramek, bo on musi walczyć a Berba i Chicha tylko czekają na piłki.
Zero pomysłu na grę i cieszy tylko coraz lepsza forma Valencii. Może z czasem wtócimy do gry z Roo na szpicy i Antonio na skrzydle a po drugiej stronie Danny Welbeck. Bo to jest w tej chwili nasza siła. Ani Nani ani tym bardziej Young nie mają formy.
» Sobota, 31 grudnia 2011, 15:52
#290