Jonny Evans przed środowym spotkaniem z Fulham jest niezwykle zdesperowany, aby wreszcie zdobyć bramkę w barwach Manchesteru United.
Reprezentant Irlandii Północnej od 2004 roku gra dla klubu z Old Trafford, jednak pomimo zaliczenia ponad stu występów w seniorskiej kadrze Czerwonych Diabłów, wciąż nie udało mu się pokonać bramkarza rywali.
W meczu poprzedniej kolejki Premier League z Queens Park Rangers Jonny był bardzo bliski przełamania tej niechlubnej passy, lecz jego strzał zatrzymał się na poprzeczce.
- Nie mam pojęcia, kiedy uda mi się wreszcie zdobyć gola - wyznał Evans. - Mam nadzieję, że wkrótce się to zdarzy, gdyż przyznam szczerze, iż to trochę frustrujące, grać tyle czasu dla United i nie zdobyć do tej pory bramki.
- W niedzielę miałem kilka szans, w tym jedną wyborną, ale niestety nic nie wpadło. Oby w środę było lepiej, gdyż pora przełamać swoją niemoc strzelecką - zakończył Irlandczyk.
Evans'owi brakuje przede wszystkim jednego ,a mianowicie OGRANIA !!
Dopóki nie załapał tej straszliwej kontuzji bodajże w 2008 roku ,to z występu na występ prezentował coraz to lepszy poziom.
Niestety ten nieszczęsny uraz zdecydowanie i gwałtownie zahamowała Jego naturalny dobry ,żeby nie powiedzieć bardzo dobry piłkarski rozwój ,teraz chyba stopniowo & powoli " wraca do gry " jeśli chodzi o rywalizację na pozycji stopera.
Niestety On sam chyba za bardzo chce i dlatego popełnia tak głupie i niewymuszone błędy ,bo inaczej nie potrafię tego w żaden inny sposób wytłumaczyć.
Tak czy siak Ja wciąż mocno wierzę w Irlandczyka i Mu dopinguje;)
Ten sezon powinien wszystko wyjaśnić ,czy Jonny'ego stać na grę na poziomie klubu tj. United ,czy niestety tamta kontuzja odbiła się na Nim aż tak wyraźnie i dotkliwie:(
Mimo wszytko uważam ,że powinien dostawać zdecydowanie więcej szans na występy w pierwszym składzie Red Devil's ,bo jak inaczej ma się ograć i nabrać pewności Siebie. Ja sam innego wyjścia nie widzę.
Jeśli by się w końcu unormował to mielibyśmy 3 młodych równych stoperów ,bo Jones & Smalling jak sądzę są troszkę wyżej w hierarchii klubowej u SAF'a niż obecnie Evans ,ale trzymam kciuku;) ,by za jakiś czas w/w trójka była na równi i by SAF miał " ból głowy " ,przy wyborze podstawowych stoperów na mecze diabłów.
OMG środkowy obrońca myśli o strzelaniu goli i co gorsze frustruje się tym, że ich nie strzela... Niech skoncentruje się na tym by rywale ich nie strzelali i by im tego nie ułatwiał, co czyni często...
O Jezu, odczepcie się od Evansa. Gość ma potencjał (chyba najlepszym dowodem jest fakt że występuje w MANCHESTERZE UNITED!) tylko czasem mu nie wychodzi! Jak gra źle to wszyscy po nim jadą, jak wystąpi naprawdę pewnie - nikt nie chwali. Gość musi mieć jaja z żelaza, żeby wyjść na boisko pod taką presją krytyków.
Olo
ale ta krytyka nie spadła z nieba, chyba muszą być jakiejś podstawy aby kogoś krytykować. Pewny występ to moim zdaniem i tak trochę mało jak na tak wysoki poziom, a i tych pewnych występów notuje chyba tyle samo co tych słabych.
Niech on się lepiej skupi na podstawowych obowiązkach, bo one wychodzą mu co najwyżej mocno przeciętnie.
» Wtorek, 20 grudnia 2011, 16:38#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi ericcantona93
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.