Rio Ferdinand jest przekonany, że David De Gea meczem ze Stoke rozpoczął swoją wielką karierę w Manchesterze United i uważa, że Hiszpan pozostanie na Old Trafford jeszcze przez długie lata.
Po przybyciu Hiszpana z Atlético za kwotę 18 milionów funtów, od pierwszego spotkania ciążyła na nim ogromna presja związana z oczekiwaniami kibiców i zarządu.
Już po występie w meczu przeciwko West Bromwich wielu ekspertów uznało sprowadzenie młodego golkipera za wielki niewypał.
Jednak po ostatnim spotkaniu z Liverpoolem umilkli wszyscy najwięksi krytycy De Gei. Młodziak nie tylko popisał się świetnymi interwencjami, ale także mądrze poruszał się we własnym polu karnym i był niezwykle pewny siebie.
- Mecz ze Stoke był kluczowym momentem dla niego. Ciążyła na nim ogromna presja. Ludzie oczekiwali, że zagra słabo, ponieważ cały czas był atakowany. On jednak sobie poradził i to zwiększyło jego naturalną pewność do własnych umiejętności - mówił Rio.
- Chce teraz pokazać, że jest warty wydanych na niego pieniędzy. Musi zastąpić legendarnego golkipera, lecz sam mówi, że przed nim jeszcze wiele nauki i ciężkiej pracy, aby móc być do kogoś porównywanym - zakończył 32- latek.
Zgadzam się z Ferdinandem De Gea radzi sobie z meczu na mecz coraz lepiej i to cieszy.Jeszcze trochę i pokarze na co go stać , bo możliwości ma zapewne ogromne.
Tak na początku wolałem Lindegaarda, no ale to co ostatnio pokazuje David przerosło moje oczekiwania, świetny bramkarz, oby jak najdłużej w Manchesterze, oczywiście w dobrej formie ! :D
Obawiam się, że za kilka lat De Gea przejdzie do Barcelony.
A Szczęsny do Realu. Nie ma co ukrywać, ale są to najlepsi i najbardziej perspektywiczni bramkarze na świecie.
Czasami jak patrzę na komentarze to nie mogę powstrzymać się od śmiechu. Najpierw 90% ludzi go krytykuje, uważa za wielki nie wypał aby w ciągu kilku meczów całkowicie zmienić swoje zdanie.
Osobiście od samego początku uważałem De Gea'e za młodego, utalentowanego bramkarza na którego spadła olbrzymia presja.
20 latek mówiący tylko po hiszpańsku przechodzi do Manchesteru gdzie ma zastąpić samego Van der Sara (Żywą Legendę Światowego Futbolu). Nie zdziwiłoby mnie gdyby David sobie nie poradził z napięciem w wyniku czego grając w barwach MU popełniałby masę błędów. Mimo bariery językowej i presji jaką na niego wszyscy wywarli w ciągu zaledwie kilku meczów już niejednokrotnie ratował skórę naszym obrońcom. Z meczu na mecz jest coraz pewniejszy. Aż boję się pomyśleć jak dobrym bramkarzem będzie za rok (a co dopiero za 10 lat). Chłopak ma 20lat gry przed sobą. Jestem pewny, że robiąc tak duże postępy, będzie najlepszym bramkarzem globu (a na pewno w pierwszej trójce).
Jeżeli ktoś dalej nie widzi co zrobił de Gea podam mały przykład.
Fernando Torres - z pewnością jeden z najlepszych napastników na świecie, grający w Anglii już od jakiegoś czasu, gdzie zdobył już mnóstwo bramek po przejściu do Chelsea, po olbrzymiej presji jaka została na niego wywarta, zablokował się i obecnie nie strzela nic. Mimo tych samych umiejętności nie potrafi zmieścić piłki do pustej bramki. Oczywiście jak się już odblokuje to będzie strzelać gol za golem jednak jego przykład pokazuje czym jest presja dla zawodnika. Jak duże znaczenie ma umysł. Bez pewności siebie, największe umiejętności nic nie dadzą. De Gea po kilku błedach i olbrzymiej krytyce, potrafił zdobyć się na wyżyny w tak krótkim czasie i zacząć bronić strzały praktycznie nie do obrony.
Uważam, że De Gea ma w sobie prawdziwy talent bramkarski. Sprowadzenie go było bardzo dobrym ruchem. Nie ukrywam, że po pierwszych meczach niebyłem nim zachwycony, ale nigdy go nie skreślałem. Sam wiem, a może i nawet sobie niewyobrażam pod jaką presją byłbym na jego miejscu :) Ale cieszy mnie, że w końcu pokazał co potrafi i mam nadzieję, że z każdym następnym meczem będzie coraz lepiej strzegł naszej bramki. Oby wyrósł z niego nasz drugi VDS :)
» Wtorek, 18 października 2011, 02:47#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi Navarro1989
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.