A ja w swoim komentarzu chciałbym odrobinę cofnąć się do letniego okienka transferowego, mam nadzieję, że mnie nie zabijecie za to.
Otóż dobrze wiemy kto miał przyjść do nas na środek i nie przyszedł. Miał swoich zwolenników i przeciwników. Sam myślałem, że jednak się u nas pojawi. Ale gdy tak się jednak nie stało powiedziałem sobie "może i dobrze, Clev pogra trochę". I byłem bardzo zadowolony z początku sezonu. Jak my wszyscy. Po 3 - 4 dobrych meczach, wszyscy wniebowzięci, a tutaj taki klops...
Kontuzje sypią się jedna za drugą, i nagle cała ta transformacja naszej drużyny, to odmłodzenie, ta zmiana stylu gry na szybszy (imo tylko w stosunku do zeszłego roku, bo kiedyś graliśmy tak cały czas, i dla mnie to nie szok, że gra zaczęła tak wyglądać) prysła jak bańka mydlana. Czy nie sądzicie, że po tych pierwszych meczach wszyscy ulegliśmy lekkiemu, ale jednak, złudzeniu, że naprawdę mamy super skład?
Tyle wszyscy krzyczą o tym jaka to u nas rotacja może być i jaka to równa drużyna jest w tym Manchesterze. Kolejny mecz z rzędu piłkarze pokazują to jasno - bzdura. Nie będę wskazywał palcem konkretnych zawodników, bo nie o to tu chodzi. Chodzi o sam fakt.
Głownie chodzi o kompletny brak środka pomocy, miało być tak cudownie, z młodzieżą, a po kilku kolejkach jest jak rok temu. Napastnicy też, żeby nie trio WR, CH i DW to byśmy nic chyba nie strzelali. W takich meczach jak dziś to tylko skrzydła ciągną do przodu, a to jak widać za mało.
Osobiście mam nadzieję, że to tylko lekka zadyszka, ale spójrzmy prawdzie w oczy, wciąż brakuje nam jakościowych piłkarzy, szczególnie w środku, bo mimo zapewnień i nadziei - nie wiele się w tej kwestii zmieniło.
» Środa, 28 września 2011, 00:51
#123