Choć Cristiano Ronaldo odszedł z Manchesteru United, to nadal ma duży wpływ na grę Naniego. Piłkarz Realu Madryt często udziela rad swojemu młodszemu koledze.
– Ronaldo od początku mojej kariery jest bardzo pomocny – mówi Nani.
– Kiedy przyszedłem do Manchesteru United, to często mi doradzał, kiedy sprawy nie miały się dobrze. Po odejściu do Realu Madryt nadal udziela mi wsparcia.
– Tak, jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. Potrafi mnie wysłuchać i to mi pomaga. Choć jestem w Manchesterze, a on w Madrycie, to cały czas pisze SMS-y i dzwoni do mnie, aby życzyć mi powodzenia.
– Być może teraz kibice Manchesteru United widzą prawdziwego Naniego. Są ze mnie zadowoleni, a ja jestem zadowolony z siebie. Chcę grać jednak jeszcze lepiej – dodaje Nani.
Myślę że N17 i CR7 po obu skrzydłach teraz to byłaby niepohamowana siła - zresztą widać to w reprezentacji - chłopaki strzelają jak na zawołanie !!
Bardzo lubię Ronaldo i Naniego !!
Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.11.2010 10:40
Ma szansę dużo osiągnąć i osiąga przy braku formy Roo pomaga nam teraz bardzo...A te teatralne zagrania to nic nie poradzimy taki football moim zdaniem jest mieć lepiej piłkę we własnym posiadaniu niż gonić za nią więc symulacja to nic dziwnego w dzisiejszym footballu.
chyba za bardzo sie przyjaznicie Nani bo powoli sie robisz płaczkiem i symulantem dokładnie jak Ronaldo, zamiast leżeć wymachiwac rękami że sędzia nie opdyktował 2987ego rzutu wolnego, lepiej wstać i powalczyć o piłkę albo tyle nie kiwac i nie tracić bezsensownie by pozniej ratować się symulacją
Nani jest u szczytu kariery... nie wymagajmy rzeczy niemożliwych, CR jest nadprzyrodzony, piłkarz kompletny najlepszy w historii, który posiada WSZYSTKIE atuty ofensywnego zawodnika.
Nani i tak jest zayebisty i oby nie zachciało mu się odchodzić! :)
a słyszeliście o takim Brazylijczyku Ronaldo? gdyby nie trapiły go kontuzje zdeklasował by Maradonę i Pelego... i grał fantastycznie niezależnie od klasy przeciwnika, nie ważne czy to byli leszcze podczas eliminacji MŚ czy finał MŚ.
No Luis widać że dalej ci pomaga bo w tym sezonie nauczyłeś się kilku teatralnych zagrań ;p Mam szacunek do Krystyny, jak dla mnie dalej jest najlepszy na świecie, tak samo lubie Naniego, ale czasami te upadki mogli by sobie podarować, bo to źle wpływa na wizerunek klubu jako taki ;p
Pamiętam pierwsze dni po transferze CR7. Do dziś nie mogę zrozumieć "why?" no ale taki już jest dzisiejszy futbol .. na nasze szczęście mamy Naniego. Bez niego nie byłoby tak kolorowo. Nie łatwo jest zastąpić tak kompletnego gracza jakim bez wątpienia był i jest Cristiano a mimo wszystko Nani bardzo dobrze wywiązuje się z tego zadania. Liczę, że z czasem stanie się jeszcze lepszy a jego bramki po indywidualnych rajdach będą na porządku dziennym ;]
Nani jest bardzo skromnym zawodnikiem, dobrze wie ile w tym momencie znaczy dla klubu, i to jak gra. Jednak pokazuje, że za jego sukcesem stoją też inne osoby, to dużo znaczy, gdyż nie unosi się dumą i nie rozpowiada "jestem najlepszy", albowiem dzieli się swoimi osiągnięciami. Przykład wspaniałego zawodnika, klub dał mu kredyt zaufania gdy ten grał słabo, teraz Luis się odwdzięcza. Nie zaprzestawaj, brnij jeszcze wyżej ! Jesteś w stanie przebić dokonania Cristiano Ronaldo, wierzę w Ciebie !
Co racja to racja..Nani w tym sezonie gra świetnie..
Mam nadzieje, że CR nie doradzi naszemu skrzydłowemu przeprowadzki...
Nani w w formie do tego C. Ronaldo na skrzydle, Higuain w ataku, Ozil w pomocy....to bylaby siła ofensywna nie do zatrzymania..z ułożeniem taktycznym w defensywie ( z czego znany jest Mourinho) ten team byłby nie do zatrzymania....
To jest jego sezon :) Bez niego Manchester by nie istniał ... i byśmy pewnie byli w połowie tabeli :P Ach te jego asysty czy bramki nigdy go nie brakuje w meczu:))
Chyba nie widziałeś ani jednego meczu Realu w którym grał Ronaldo, Messi - owszem, dotknięcie go grozi wyrzuceniem z boiska, ale Cristiano? Gra tam fantastycznie, zaryzykuje stwierdzenie, że lepiej niż u nas...tylko wolne gorzej mu wychodzą, ale to inna sprawa, w tym sezonie w La Liga ma 11 goli w 9 meczach. Z czego 4 w jednym meczu...sam sobie dopowiedz reszte...
Wszystko ładnie pięknie. Miło, ze dalej utrzymują dobry kontakt. Tylko żeby pewnego dnia Cristiano nie doradził Naniemu przeprowadzki do Madrytu, bo "klimat lepszy i pogoda ładna..."
Szkoda, że skrzydła Nani - C.Ronaldo będą widoczne już tylko w reprezentacji Portugalii. Obecna forma Naniego i kunszt Ronaldo mogłyby być zabójcze w skutkach dla każdej przeciwnej drużyny.
Nani musi grać z nami !! Drugiego czarodzieja (i troche tez symulanta) nie możemy stracić!
» Niedziela, 31 października 2010, 20:39#2
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi se7en
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.