Były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair radził się sir Alexa Fergusona w kwestii Gordona Browna.
O dość zaskakującej rozmowie dwóch dżentelmenów dowiadujemy się z najnowszej autobiografii Tony’ego Blaira – „Podróż”.
Kiedy były premier Wielkiej Brytanii miał problem z Gordonem Brownem o radę poprosił sir Alexa Fergusona.
– Co zrobiłbyś, jeśli twój najlepszy zawodnik nie chce robić tego, co mu każesz i działa na własną rękę? – zapytał Fergusona Blair.
Odpowiedź menadżera Manchesteru United była zdecydowana: – Wyrzucam go z drużyny.
Blair zareagował na taką radę tylko retorycznym pytaniem: – A co jeśli nadal jest w szatni?
W późniejszej rozmowie z Guardianem były premier Wielkiej Brytanii zaprzeczył, że jakiekolwiek zmiany w swoim gabinecie konsultował z sir Alexem Fergusonem. – Zawsze potrafił jednak ocenić wartości przywódcze danego człowieka – stwierdził Blair.
Komentarz zedytowany przez usera dnia 02.09.2010 12:34
kilku piłkarzy popadło w niełaske Alexa i musiało pożegnać się z UNITED a pamiętam że zawsze byli to wspaniali piłkarze tacy jak David Beckham, Jaap Stam, Roy Keane czy Ruud Van Nistelrooy z tych piłkarzy których wymieniłem tylko Stam tak naprawde zasłużył sobie na odejście z klubu napisał książke w której obraził kilku naszych piłkarzy w tym samego Fergusona
Już sir Alex Ferguson byłby lepszym politykiem niż ci socjaliści Tony Blair i Gordon Brown. Naobiecywali, doprowadzili kraj do ruiny, by w końcu z podkulonym ogonem odejść w niełasce. Teraz konserwatyści muszą po nich sprzątać.
Czemu się tu dziwić, Sir Alex jako bardzo doświadczony i obyty człowiek ma wielką wiedzę na wiele różnych tematów. Kto wie może SAF w przyszłości wejdzie w świat polityki ;p
Komentarz zedytowany przez usera dnia 01.09.2010 21:51
W przyszłości? Śmieszny jesteś.
» Środa, 01 września 2010, 21:50#1
Możesz edytować swój komentarz tylko raz!
Odpowiadasz użytkownikowi DeeJay
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.