Mam nadzieję, że moje zatrudnienie na stanowisku menedżera Liverpoolu nie wpłynie na doskonałe stosunki z sir Alexem Fergusonem - stwierdził Roy Hodgson.
Były menedżer Fulham został mianowany następcą Rafy Beniteza, który od nowego sezonu będzie próbował swych sił w SerieA. Hodgson zdaje sobie sprawę z relacji na linii Manchester United - Liverpool, lecz oczekuje zrozumienia w oczach szkockiego menedżera.
- Wiem, że sir Alex nie jest człowiekiem Liverpoolu, więc trochę się obawiam o nasze doskonałe relacje - rozpoczął. - Mam nadzieję, że przebaczy mi przenosiny na północ i wypijemy wspólnie lampkę wina. Liczę, że sir Alex również widzi to w ten sposób, lecz zamierzam do niego zadzwonić i się dowiedzieć.
- Kiedy zadzwoniłem do prezesa Fulham, aby poinformować o zamiarze dołączenia do Liverpoolu musiałem wykonać ten ważny telefon - rozmowa z sir Alexem może być kolejnym krokiem. Zawsze wierzyłem w bezkonfliktowość między menedżerami - zakończył.
Moim zdaniem Ferguson i tak z nim wypije lampkę winę. Nie cierpi klubu, nie koniecznie managerów, szczególnie tych z którymi ma dobre stosunki. Nawet z Mourinho się dobrze bawił ;p
artek to nawet nie było fajne, wręcz żałosne ;]
Gerrard ma swoją historie w liverpoolu, chodzi tu o rodzinę, nie poszedł by do lokalnego rywala, tak samo jak lampard ich historia w swoich klubach jest wielka, tak jak u nas ryan czy paul. Więc nie pisz takich bzdet, a napastnikow już mamy dojdzie benzema czy suarez i 100% atak
artekCR7--> Wiem, ale nie raz widziałem, że po takim żarcie zaraz zaczynała się debata na temat
» Poniedziałek, 05 lipca 2010, 17:24#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi talir
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.