Carrick: Napędzają go złe wspomnienia
26 marca 2010, 19:20
Lotnik, football.co.uk
» Carrick wie, jak zmotywować się do działania
Michael Carrick, odkąd przybył do Manchesteru, jeszcze ani razu nie przegrał walki o tytuł - angielski pomocnik zostawał mistrzem Anglii w każdym sezonie od momentu przybycia z Tottenhamu w lecie 2006.
Gorycz porażki w walce o tytuł jest jeszcze przed nim, ale Carrick nie zamierza poznawać tego smaku i oczekuje historycznego, czwartego tytułu z rzędu. Pomocnik United zamierza użyć swoich gorzkich wspomnień dotyczących spadku z Premier League i przegranej w finale FA Cup jako bodźca do walki o kolejne sukcesy i chwałę z United.
28-latek był częścią zespołu West Ham United, który w 2003 opuścił szeregi angielskiej ekstraklasy. W 2007 roku zaś musiał przełknąć gorzką pigułkę po porażce z Chelsea w finałowej batalii o Puchar Anglii. Ból związany z tymi doświadczeniami szybko pomógł mu w rozwinięciu zwycięskiej mentalności, jaką dysponują gracze United.
- Zdarzeniem, które pomogło mi po wygraniu ligi po raz pierwszy, była porażka w finale FA Cup z Chelsea. Taka przegrana szybko ściąga cię na ziemię - wyjaśnia Carrick.
- Zaraz po tym uświadomiłem sobie, że chcę być zwycięzcą, że nie chcę tego uczucia, które towarzyszy porażce w finale. To mi pomogło. Gdy sobie to uświadomisz, zaraz po wygraniu jednego trofeum myślisz o kolejnych. Jesteś nawet bardziej zdeterminowany, bo wiesz już, jak ciężko jest poradzić sobie z porażką. Z West Hamem spadłem z ligi i dlatego nie zapominam, jak to jest po drugiej stronie. Myślę o tym dość często, to było otrzeźwiające doświadczenie i dlatego nigdy niczego nie zakładam z góry.
Następnym krokiem United na drodze do kolejnej ligowej korony będzie sobotni mecz z Boltonem. Wizyta na Reebok Stadium jest przerywnikiem pomiędzy dwiema bardzo ciężkimi potyczkami - w zeszłą niedzielę z Liverpoolem oraz meczem z Chelsea w przyszłą sobotę na Old Trafford. W najbliższy wtorek United walczy także z Bayernem Monachium w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
Carrick podkreśla jednak, że nie ma mowy o braku koncentracji w meczu z Wanderers: - Mecze z Boltonem zawsze są trudne. Koncentracja nie będzie problemem, bo wiemy, że teraz każdy mecz jest ogromnie ważny. Gdy jesteśmy tak blisko końca sezonu, gdy walka trwa, koncentracja i motywacja przychodzą bez problemu.
- Wiemy, że nie możemy się rozluźnić, nie możemy też patrzeć zbyt daleko w przyszłość. Gdy zaczynasz to robić, może cię to zgubić. Musimy robić to krok po kroku, nie myśleć jeszcze o Bayernie czy Chelsea. Jeżeli nie osiągniemy dobrego wyniku z Boltonem, nie przystąpimy do tych meczy tak, jak byśmy chcieli.
Podczas gdy walka o tytuł w tym sezonie jest najbardziej wyrównana spośród wszystkich, w których Carrick brał udział, wciąż wspomina swój pierwszy sezon na Old Trafford jako najtrudniejszy.
- Myślę, że pierwsza walka o tytuł była najcięższa, ponieważ wiedziałem, jak niewiele dzieli mnie od wspaniałego osiągnięcia. To było trudne od strony mentalnej. Byłem zdesperowany, by wreszcie dotrzeć do finału i wygrać. Jednak obecny sezon jest na pewno najbardziej wyrównany.
Michael Carrick rozmawiał z Manchester Evening News podczas otwarcia Manchester United Foundation's Premier League Enterprise Academy.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.