United traci punkty na White Hart Lane
Dziś punkty stracił lider Premiership – Liverpool oraz zajmujący 4. lokatę Arsenal. Manchester stanął więc przed znakomitą okazją do zbliżenia się do lidera oraz do odskoczenia Kanonierom. Niestety, Czerwone Diabły nie wykorzystały tej okazji i na White Hart Lane padł bezbramkowy remis.
W pierwszej połowie spotkania nie padła żadna bramka, choć obie drużyny stworzyły sobie kilka dogodnych sytuacji strzeleckich. Najpierw Van der Sara próbował pokonać strzałem z pół obrotu Dawid Bentley, jednak holenderski golkiper United wybronił ten strzał. Swoimi umiejętnościami Van der Sar musiał się też wykazać po strzale Aarona Lenona i dobitce Romana Pawluczenki.
Tym czasem po drugiej stronie boiska Gomesa niepokoili Park, Ronaldo i… Rio Ferdinand, który w końcówce pierwszej połowy wyraźnie poirytowany nieporadnością kolegów z formacji ofensywnych sam postanowił spróbować wyprowadzić Manchester United na prowadzenie. Jednak i on nie zdołał pokonać bramkarza Kogutów.
W pierwszej połowie na boisku wyraźnie nie mógł znaleźć swojego miejsca Dymitar Berbatov. Nieustające buczenie kibiców za każdym razem gdy Bułgar był przy piłce wyraźnie deprymowało zawodnika United i widać było, że nie radzi on sobie z taką presją.
Druga połowa także rozpoczęła się sennie w wykonaniu Czerwonych Diabłów, jednak z każdą minutą mecz stawał się coraz szybszy. Graczom United udało się nawet zdobyć bramkę już 7 minut po wznowieniu gry, jednak sędzia, pan Mike Dean, słusznie odgwizdał zagranie ręką Cristiano Ronaldo przy przyjmowaniu piłki. Z każdą minutą przewaga Manchesteru United rosła i wydawać by się mogło, iż lada moment defensywa Kogutów skapituluje. Gracze Tottenhamu sporadycznie atakowali bramkę bramkę Van der Sara i niektóre strzały zmuszały Holendra do wykazania się swoimi wysokimi umiejętnościami.
Zegar na White Hart Lane nieubłaganie wskazywał końcówkę spotkania a upragniona bramka nie padała. W 90 minucie przed znakomitą okazją stanął Ryan Giggs. Jego uderzenie z rzutu wolnego z 20 metrów zmierzało prosto w okienko bramki Gomesa…jednak i tym razem Brazylijczyk zdołał wybronić swój zespół przed utratą bramki. Spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, co jednocześnie oznacza, iż Manchester United nie wykorzystał szansy na zbliżenie się do Liverpoolu i Chelsea.
Tottenham Hotspur 0 – 0 Manchester United
Tottenham: Gomes, Corluka, Dawson, Woodgate (Huddlestone 10'), Assou-Ekotto, Lennon, Pokora, Jenas (O'Hara 64'), Bentley, Modric, Pavlyuchenko (Bent 55')
Man Utd: Van der Sar,R. Da Silna, Ferdinand, Vidic, O'Shea, Park, Fletcher (Scholes 69'), Carrick, Ronaldo, Berbatov,Tevez (Giggs 69')
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.