Tradycyjnie już Bez nazwy kazało na siebie czekać długo za długo. Tradycyjnie już Bez nazwy nie podsumowuje nic ważnego. Tradycyjnie już Bez nazwy nie jest śmieszne.
Pierwowzór pierwowzoru Bez nazwy, czyli The Spoiler stworzył listę 10 najlepszych meczów tego sezonu w Premiership. Dobra wiadomość: na liście znalazły się trzy mecze z udziałem Czerwonych Diabłów. Zła: wszystkie podopieczni sir Alexa Fergusona przegrali. Cała lista prezentuje się tak. 10. West Brom 3:3 West Ham, 13 wrzesień.
9. Fulham 0:0 Sunderland, 18 październik.
8. Fulham 2:0 United, 21 marzec.
7. Man City 2:3 Liverpool, 5 październik.
6. United 1:4 Liverpoo, 14 marzec.
5. Arsenal 2:1 United, 8 listopad.
4. Everton 2:3 Aston Villa, 7 grudzień.
3. Man City 6:0 Portsmouth, 21 wrzesień.
2. Arsenal 4:4 Tottenham, 30 październik.
1. Liverpool 4:4 Arsenal, 21 kwiecień.
Bramki z najlepszego wg The Spoiler meczu Premiership sezon 2008/09 wyglądają tak:
Skoro jesteśmy przy Liverpoolu to warto poprawić sobie humor:
Baner taki zawisł na Anfield 15 lat temu. Od tego czasu Manchester United wygrał dziesięciokrotnie Premiership i z uniesioną głową powraca jak chcieli tego kibice Liverpoolu.
Po co piłkarze zostają piłkarzami? Jedyni robią to dla pieniędzy, jedni dla sławy, jedni dla dziewczyn, a jeszcze inni dla tych wszystkich trzech rzeczy. Do jeszcze innych zalicza nasz portugalski as. Cristiano kopie piłkę tak dobrze, że oprócz dziewczyn zwracają na niego uwagę także mężczyźni, którzy wolą zdecydowanie jak Ronaldo nie ma piłki i koszulki. Mówiąc najprościej, Cristiano Ronaldo został uznany przez Gay Times najseksowniejszym facetem na ziemi. Pokonani przez Portugalczyka zostali między innymi James Franco, Matthew Matchman, David Beckham czy Jacek Kawalec. Czy ta sprawa naprawdę potrzebuje jakiegoś komentarza?
Skoro się śmiejemy, to może pośmiejmy się z Liverpoolu?
Pośmiali się, ślinę wytarli, więc może warto spuścić szczękę na podłogę? Pomaga nam w tym niezawodna załoga z The Spoiler. Byrtole przygotowali swój ranking 20 najładniejszych bramek sezonu strzelonych na boiskach Premiership. Widziałem, podobały mi się, więc zobaczcie i Wy:
1. Gol sezonu, wg Spoilerowców, czyli David Bentley z Tottenhamu w meczu z Arsenalem:
8. Cristiano Ronaldo z Realu United przeciwko Blackburn.
9. Geovanni z Hull w meczu z Arsenalem.
10. Fernando Torres z drugiego w tabeli Liverpoolu w meczu z Blackburn.
11. Arshavin z Arsenalu w meczu z Blackburn.
12. Jermain Defoe z Tottenhamu … Portsmouth jednak Tottenhamu w meczu ze swoim przyszłym przeszłym pracodawcą, czyli Portsmouth.
13. Zoltan Gera z Fulham w meczu z Mistrzem Anglii.
14. Ryan Giggs w meczu z WHU.
15. Ricardo Fuller ze Stoke w meczu z Aston Villa.
16. Peter Crouch z Portsmouth w meczu ze Stoke
17. Samir Nasri z Arsenalu.
18. Federico Macheda w meczu z AV.
19. Daniel Sturridge strzela ale honory zbiera Robinho. Obaj z City, obaj w meczu przeciwko Blackburn.
20. Ryan Taylor z Wigan w meczu przeciwko Newcastle (26.12.2008).
Niestety przekonali się Spoilerowcy i przekonałem się ja, że ta bramka jest taka świetna-święta, że robi w wolnych chwilach za Święty Graal. Niby ktoś coś o niej słyszał, niby ktoś coś widział, ale gdzie jest nikt nie wie. Dlatego proszę każdego Króla Artura z Camelot i jego rycerzy okrągłego stołu o dostarczenie mi głowy bramki Taylora. Wszystko oczywiście zostanie wynagrodzone. W ramach przeprosin. Charlie Theron:
Na takie chwile zostały wymyślone przez starożytnych Inków ankiety, więc skoro mogli Inkowie możemy i my. Ankieta:
Acha, nie myślcie, że zapomniałem o ostaniej ankiecie z Nanim…
Podnieście szczęki z podłogi, bowiem nadchodzi on. Dostojnie, powoli, lekko posuwiście. W tempie podobnym do przesuwania się kontynentów i to tych najwolniejszych. Jednak mądrze, zupełnie jak Australia która oddala się od Azji. Z obojętnością wypisaną na twarzy. Z numerem 9 na plecach. Dymitar Berbatov . No właśnie. Jaki jest Berbatov? Leniwy, niepotrzebny i „wolę Teveza”, czy może inteligentny, przydatny i „Tevez może mu buty czyścić”? The Daily Mail umieścił go na 40 miejscu na liście transferowych niewypałów w historii Premiership. Berbatov to zdaniem dziennikarzy TDM większy niewypał niż kupiony za 17 mln funtów do Arsenalu Jose Antonio Reyes. Większy niż kupiony za 21 mln do Chelsea Shaun Wright-Phillips (bo mniejszym od SWP być jest raczej ciężko) czy nawet kupiony za grosze, ale jednak David Bellion. Bronią Bułgara za to kibice z Republic of Macunia . Czym go bronią? Według mnie argumentami nie do obalenia.
1. 53% strzałów Berbatova to strzały w światło bramki. Taką samą skutecznością może popisać się Ronaldo. Mniejszą na przykład Rooney (46%), Tevez (44%), Gerrard (43%), Torres (42%) czy Tomek Kuszczak, który w ogóle nie strzela.
2. Tylko Wayne Rooney stworzył dla United więcej sytuacji bramkowych niż Bułgar. Anglik stworzył 63 takie sytuacje, Dymitar 58.
3. Tak jak Rooney i Ronaldo strzelił w LM cztery bramki. Najwięcej z drużyny.
4. Ilu piłkarzy w lidze umie tak, czy tak?
5. Tylko Robin van Persie może po tym sezonie zapisać na swoje konto więcej asyst od Berbatova.
Wiadomo statystka nie tworzy piłkarza, ale tak samo nie tworzy go bieganie do gazet i żalenie się na swój los. Nie ma sensu roztrząsać odwiecznego sporu i zastanawiać się kto powinien grać, czy Tevez czy Berbatov. Tak samo nie ma sensu rozstrzygać który z nich miał większy wpływ na sukcesy Diabłów w tym sezonie. Obydwaj byli częścią świetnej drużyny i obydwóch chętnie widziałbym znowu w czerwonych koszulkach. Jednak skoro jednemu z nich tak bardzo nie pasuje fakt, że czasem trzeba usiąść na ławce to po co się męczyć? Berbatov ma masę atrybutów obok których Tevez nawet nie stał. Tevez za to ma masę atrybutów obok których Berbatov nawet nie stał. Tyle, że Bułgar jest jeden w zespole, a Tevezów jest dwóch. Ten drugi jest nawet lepszy, nazywa się Rooney. Wayne Rooney i jest doskonalszą wersją Argentyńczyka. A Wy jak myślicie? Walczyć o Teveza za wszelką cenę, bo Berbatov to dno? A może puścić wolno Carlosa, mamy młodych zdolnych? Decyzja należy do Was, ale przed podjęciem jej warto obejrzeć…
Stary dziad sobie pogadał, wyrzucił z siebie co najgorsze, więc to dobra pora, żeby poczuć różnicę i uśmiechnąć się przy Liverpoolu.
I na tym kończymy dzisiejsze Bez nazwy. Nie zapomnieliśmy o plotkach transferowych, ani o linkach. Będzie na to czas. Z tego miejsca zachęcam wszystkich po przesyłania na naszego maila (beznazwydp@buziaczek.pl) czy jak kto woli na nasze gadu-gadu (12174722) pomysłów na tematy do Bez nazwy, śmiesznych obrazków, filmików, swoich własnych tekstów, czy linków do swoich blogów. Macie niepowtarzalną szansę na reklamę w jedynym takim miejscu w sieci (niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Tam też możecie wysyłać swoje opinie o Bez nazwy. Bardzo dziękujemy za miłe słowa, jest nam bardzo miło, że Wam się podoba. Bardzo prosimy o niemiłe słowa, mobilizuje nas to do jeszcze większej pracy. Kończąc przydługą mowę końcową… Pośmiejmy się z… No… Wiecie:
Aby móc komentować felietony musisz być zalogowany!
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.