Już w niedzielę Chelsea podejmie na Stamford Bridge Manchester United. Stołeczna ekipa traci do Czerwonych Diabłów 12 punktów.
Juan Mata przyznaje, że gracze Chelsea są niezadowoleni ze swoich ostatnich występów, a cały skład wspiera Fernando Torresa w osiągnięciu dobrej strzeleckiej formy.
- Nikt w drużynie nie jest zadowolony z formy, jaką obecnie prezentujemy. Nie gramy wystarczająco dobrze i potrzebna jest nasza szybka reakcja. To nasz główny cel - stwierdził Hiszpan.
- Nigdy nie można powiedzieć, że coś jest w futbolu niemożliwe. Jednak w chwili obecnej różnica punktowa między nami a United jest zbyt duża. Musimy dogonić Tottenham, ale by to zrobić, potrzebujemy samych zwycięstw. Mecz z Manchesterem jest ważny z uwagi na ducha drużyny - pokonanie mistrzów to wyzwanie dla każdego z graczy. Jesteśmy bardzo skupieni na tym spotkaniu.
Londyńczycy grają w obecnym sezonie z dużą nieregularnością. Ich zwycięskie passy nie trwały dłużej niż trzy spotkania, a napastnicy nie popisują się skutecznością. Juan Mata wspiera szkoleniowca Chelsea w odbudowaniu siły psychicznej zespołu.
- Trener uważa, że to kwestia naszego nastawienia, i że jesteśmy w stanie grać lepiej. Musimy powrócić do naszego wysokiego poziomu, gdyż wchodzimy w bardzo ważny etap rozgrywek Premier League i Ligi Mistrzów.
- Dla Fernando brak goli jest bardzo dotkliwy, ponieważ to wyśmienity napastnik. Jednak w każdej chwili może się przełamać, a niedzielne starcie będzie do tego dobrą okazją. Wiem, że wierzy w swoje umiejętności.
- Znam United jeszcze z czasów gry w Valencii, to niesamowita drużyna. Bez względu na to, czy kogoś zabraknie w ich składzie czy też nie, będzie to trudny mecz. Obydwie drużyny potrzebują zwycięstwa.
- Ryan Giggs i Paul Scholes to legendy futbolu. Gra przeciwko nim to nie lada wyzwanie i doskonała lekcja na przyszłość - zakończył Mata.
Jesteście faworytem, to fakt. Jednak pragnę przypomnieć, że gdy zbliża się Bitwa o Anglię na Stamford Bridge i wszyscy skreślają Chelsea ponieważ grają słaby futbol (tak jak teraz) to londyńczycy zawsze się maksymalnie mobilizują.
Tak było w ostatnich latach, jednak teraz doszły kontuzje.
Wierzyłem do końca, że zagra Terry, niestety się myliłem a to ogromne osłabienie, brak Cola, Ramiresa i Drogby to też tragedia...
Jednak liczę na świetny mecz, nasze pojedynki wciągają Gran Derbi tyłkiem.
Z pełnym szacunkiem i uznaniem dla waszego klubu, jako kibic The Blues stawiam 2:1 dla Chelsea, mimo tak sporej różnicy kadrowej.
Komentarz zedytowany przez usera dnia 03.02.2012 21:44
Tak naprawdę nic nie jest jeszcze przesądzone, do końca sezonu pozostało jeszcze bodajże 15 kolejek.. Różnica punktów, jaka dzieli nas od The Blues przekłada się na 4 mecze, zatem jeszcze wszystko jest możliwe..
Lekceważenie rywala, a tym bardziej takiego rywala jest moim zdaniem nie dorzeczne.. A wypowiedzi co poniektórych mówiące że ''Chelsea już dawno nie liczy się w wyścigu po mistrzostwo'' są nieomalże durne i śmieszne..
Owszem ostatnio są w nie najlepszej dyspozycji, ale przecież nikt nie przewidzi tego z jakiej strony pokażą się w następnym meczu..
My musimy grać po prostu swoje, wygrywać wszystko co się da.. Pomimo tego że w obecnym okresie jesteśmy osłabieni taką ilością kontuzji..
Nie wiem jak wy, ale ja jestem dumna z chłopaków że tak świetnie dają radę..
Albo sezon temu, kiedy mieli do nas ogromną stratę, a mimo to pod koniec niemal nas dogonili. Lekceważenie Chelsea to poważny błąd, na szczęście SAF jest tego świadom.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.