Napisany przez
Biafra | Data 14 maja 2011, 12:54
Tagi:
Duncan Edwards,
Monachium 1958,
SkySports
![[14.05] ManU - kilka liter, a tyle szumu... ManU - kilka liter, a tyle szumu...](/img/news/archiwum.png)
Niebywała wrzawa podniesiona przez użytkowników na temat używania skrótu ManU odnośnie drużyny z Old Trafford sprawiła, że zapragnąłem do was przemówić w formie, która mam nadzieję w przeciwieństwie do komentarzy zostanie bardziej zauważona.
Kilka lat temu na łamach forum naszego portalu napisałem notkę wyjaśniającą przyczyny drażliwości kibiców United w sytuacjach gdy ktoś nie znający historii
Czerwonych Diabłów nieświadomie użyje określenia ManU (ale także Manu czy Man U). Niestety jak wiadomo forum niedawno przestało istnieć w związku z czym po wpisie nie ma najmniejszego śladu, jednak w sumie to i dobrze. O tym za chwilę…
Zacznijmy od początku, czyli od przytoczenia kilku niezwykle istotnych dla całej sprawy faktów, bowiem istnieje mnóstwo sprzecznych informacji.
Na pewno warto wiedzieć, że słowo „manure” (w wymowie brzmiące manju) w dosłownym tłumaczeniu oznacza po prostu gnój. Jak łatwo zauważyć wyraz ten brzmi bardzo, ale to bardzo podobnie do „Man U” (men ju) – czyli do skrótu jakim określany często bywa zespół
Czerwonych Diabłów. Do tego zestawu wypada także dodać „men you” (men ju), które w dowolnym przekładzie może być traktowane jako zawołanie „Hej ty/wy” (w domyśle człowieku/ludzie) oraz jako „człowieku, jesteś …”. Tyle słowem wstępu.
Posiadając takie informacje możemy zagłębić się nieco w historię zatargów kibiców w Anglii. Otóż w 1958 roku fani West Bromwich Albion wymyślili przyśpiewkę na temat Duncana Edwardsa, ówczesnego piłkarza Manchesteru United, który w młodości trenował w drużynie traktowanej jako zaplecze WBA. Między fanami obu zespołów dochodziło do wielu starć, aż sympatycy popularnych
Drozdów stworzyli coś takiego: „Duncan Edwards is manure, rotting in his grave, man you are manure - rotting in your grave” śpiewane w rytm oficjalnej przyśpiewki klubu z Old Trafford. Ta jakże przesympatyczne pioseneczka w dowolnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej tak: „Duncan Edwards to gnój, który gnije w grobie. Człowieku, jesteś gnojem i gnijesz w grobie”. Dodając, iż Edwards zginął w katastrofie w Monachium właśnie w tym roku to komentarz wydaje się zbyteczny.
Tak więc jedną z możliwości wykorzystywania tego skrótu już znamy. Pora na kolejną, również dotyczącą osób, które zginęły w monachijskiej tragedii. Tym razem wymyśloną przez „kibiców” Liverpoolu i Leeds. Brzmi ona następująco: „Man U, Man U went on a plane. Man U, Man U never come back again”. Tym razem nie mamy wprawdzie odwołania do gnoju, lecz zobaczmy jak wygląda to w tłumaczeniu: „Hej wy, hej wy (Manchester United) lecieliście samolotem. Hej wy, hej wy (Manchester United) nigdy nie wróciliście z powrotem”. Na tym jednak nie zakończył się pokaz cudownej inwencji „fanów” tych drużyn, bowiem wkrótce stworzyli oni również przyśpiewkę zawierającą słowa: „Manchester United Never Intended Coming Home” – co oznacza „Manchesterowi United nigdy nie było przeznaczone wrócić co domu”. Warto zauważyć, iż pierwsze litery powyższego sloganu tworzą MUNICH, czyli angielską wersję Monachium.
To tyle faktów historycznych, czas przejść do rzeczy bieżących. Wszystko co opisałem wyżej jest jak najbardziej prawdą, daty pasują, przyśpiewki również. Można by rzecz – nie używajmy już nigdy skrótów ManU, Man U czy Manu… Niestety pomimo tego, że mamy do czynienia z fatalną historią tego określenia to obecnie nie ma nic złego w jego używaniu. Sam musiałem nie tak dawno zresztą uderzyć się w pierś i przyznać – myliłem się. Wynikało to jednak z mojej niewiedzy. To czego się dowiedziałem od pory wypowiedzi na forum zmieniło mój pogląd na całą sprawę. Otóż zdaniem angielskich kibiców
Czerwonych Diabłów skrót ten przestał być obraźliwy spory czas temu i obecnie można go używać bez żadnych konsekwencji. Najlepszym tego przykładem jest nomenklatura prowadzona przez telewizję Sky Sports, która podczas transmisji spotkań Manchesteru United używa po prostu „Man U” wymiennie z „Man Utd”. Nie powiecie mi chyba, że gdyby wciąż było to tak bardzo obraźliwe jak kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu to najbardziej zagorzali kibice United nie interweniowaliby w tej sprawie u angielskiej stacji telewizyjnej. Pytani o zdanie na ten temat fani klubu z Old Trafford owszem przyznają, że kiedyś gdyby ktoś tak określił ich ukochaną drużynę to byłoby z nim źle, lecz teraz w 99% nie reagują negatywnie na ten skrót, traktując go jak najbardziej normalnie. Jest to bolesna lekcyjka historii, jednak wydaje się ona niezbędna dla niesamowitej ilości polskich sympatyków podopiecznych sir Alexa Fergsuona, którzy nieustannie zwracają uwagę na używanie tego określenia, bardzo często w dość nie oszukujmy się prostacki sposób.
Pora przejrzeć na oczy panowie i panie. Traktowanie określenia Man U, ManU czy też Manu jako obraźliwe w dzisiejszych czasach jest tylko i wyłącznie naszym wymysłem (mam tutaj na myśli polskich kibiców Manchesteru United). Jeżeli drogi czytelniku/czytelniczko uważasz, że skrót ten uraża godność Twojej ukochanej drużyny z Old Trafford to po prostu zamiast napominać innych go nie stosuj. Nie dla każdego bowiem dana sytuacja wygląda w ten sam sposób, a przez takie kłótnie jakie prowadzicie np. w komentarzach na bok schodzi piękno piłki nożnej i miłość do
Czerwonych Diabłów. Mam nadzieję, że ludzie, którzy nie mieli pojęcia o co tak naprawdę chodzi z owym skrótem zostali należycie poinformowani, a co z tymi wiadomościami zrobicie to już tylko i wyłącznie wasza sprawa.
Możliwość komentowania tego wpisu jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.