<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2" ?>
          <rss version="2.0">
           <channel>
            <title>DevilPage.pl - Manchester United - Felietony</title>
            <link>http://www.devilpage.pl</link>
            <description>Felietony i luĽne przemyślenia zwizane z Manchesterem United</description>
            <language>pl</language>
            <copyright>DevilPage.pl</copyright>
            <managingEditor>bart@devilpage.pl</managingEditor>
            <webMaster>Bart</webMaster>
                  <item>
                    <title>MUSC Poland na Old Trafford</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/143/musc-poland-na-old-trafford/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description><strong>Dzień 1 &#8211; czwartek</strong><br />
<br />
Słowa 'Take Me Home, United Road' towarzyszyły mi już od dobrych kilku dni, a nasiliły się poprzedniego wieczora, gdy, z powodu zbyt dużych emocji, nieskutecznie próbowałem oglądać multi Ligę Mistrzów w nSport. Tego dnia wstałem bardzo niewyspany, ponieważ z łóżka wstałem już po godzinie 7, czyli kilka godzin wcześniej niż zwykle, a poza tym emocje długo nie pozwalały mi zasnąć. Zjadłem szybkie śniadanie, po raz 5 sprawdziłem, czy mam spakowane wszystkie rzeczy i udałem się na autobus do Wrocławia, który odjechał o godzinie 8.30. W stolicy Dolnego Śląska byłem kilka minut po godzinie 11, gdzie na przystanku PKS czekał już na mnie wieffi. Udałem się z nim szybko do mojego wynajmowanego mieszkania, gdzie zostawiłem swój bagaż. Po chwili musieliśmy już wracać w okolice dworców we Wrocławiu, bo ok 12.30 miał przyjechać Keziu. Ku naszemu zaskoczeniu PKP tym razem nikogo nie zawiodło, bo pociąg spóźnił się zaledwie o kilka minut. Już we trójkę postanowiliśmy pozostać na PKP chwilkę dłużej, bo parę minut po godzinie 13 miał dojechać do nas JoJo. W międzyczasie dołączył do nas lasq, który studiuje we Wrocławiu i postanowił na potowarzyszyć w tym dniu. Pociąg JoJo, podobnie, jak Kezia, dotarł niemal na czas i już mogliśmy spokojnie udać się do miasta. Z chłopakami szybko złapaliśmy tramwaj i udaliśmy się kolejno do mieszkania mojego i wieffiego, aby zostawić tam bagaże JoJo oraz Kezia. Już u wieffiego dołączył do nas Jay. Wówczas doszliśmy do wniosku, że nasze żołądki już się porządnie na nas obraziły, więc postanowiliśmy udać się na pizzę, którą polecił lasq. W trakcie jedzenia wieffi powiedział nam, że chciałby obejrzeć w pubie mecz Lecha Poznań z Juventusem Turyn. Do meczu pozostawały jednak ponad trzy godziny, więc postanowiliśmy udać się na browar na Wyspę Słodową, gdzie spotkaliśmy się z majkelem. Po wypiciu piwka udaliśmy się do Pubu Warka, gdzie nasza (czyt. wrocławska) ekipa zwykła oglądać ligowe mecze United. Na miejscu spotkaliśmy już kibiców Starej Damy. 'Włoscy' kibice wyglądali na bardzo nieogarniętych, więc postanowiliśmy zaśpiewać kilka chantów United, a po chwili, może i nieco prowokacyjnie, zapodać 'Juve give us song, Juve, Juve give us song'. Spotkało się do z wielkim oburzeniem tych chłopaków, bo stwiedzili oni, że w końcu nie jesteśmy na stadionie, tylko w pubie, a w pubie się nie śpiewa. No, a poza tym jesteśmy kibicami United, a nie Juve, ani Lecha, więc powinniśmy być cicho. Po chwilowej wymianie zdań sobie odpuściliśmy, bo rozmowa z nimi nie miała sensu. Po udany, dla Kolejorza meczu, w grupie ja, wieffi, JoJo, Keziu oraz lasq postanowiliśmy udać się na imprezę do klubu. W zasadzie jedną laskę wyrwał tylko JoJo, a pozostała ekipa bawiła się we własnym gronie. No, ale to były przygotowania do zabawy na jednej z ulic w Manchesterze. Gdy zrobiło się już stosunkowo późno uznaliśmy, iż już czas spadać do mieszkań, bo na drugi dzień trzeba było odebrać kilka osób, ale przede wszystkim mieliśmy już być w Manchesterze. JoJo przenocował u mnie, Kezia wieffi wziął do siebie, zaś z lasq musieliśmy się już pożegnać, bo szedł on do własnego mieszkania.<br />
<br />
<strong>Dzień 2 &#8211; sobota</strong><br />
<br />
Jeszcze w piątek umówiliśmy się, że we czwórkę spotkamy się pod Hotelem Plaza we Wrocławiu, skąd udamy się na śniadanio-obiad. Rano okazało się, że dołączy do nas jeszcze Jay i poszliśmy na szybki posiłek do Misia, gdzie ja oczywiście musiałem czekać na swój posiłek kilkanaście dłużej niż inni, mimo że zamawiałem pierwsi. Po szybkim zjedzeniu zrobiliśmy szybkie zakupy i udaliśmy się do Galerii Dominikańskiej, gdzie ja i wieffi kupiliśmy torby z nowej kolekcji Manchester United. Idealne na wyjazd. Po zakupach udaliśmy się na Dworzec PKP, gdzie już czekał na nas Ciacho. Po przywitaniu się z nim dostałem smsa od Kielona, że już wjechał busem do Wrocławia, więc można go odebrać. Podzieliliśmy się na dwie grupki, ja oraz Jay poszliśmy po Kielona, zaś Ciacho, JoJo oraz wieffi zostali na PKP, bo chwilkę później miał wpaść fray. Po odebraniu Kielona Jay musiał na chwilę uciekać. Gdy doszliśmy na Dworzec PKP to fray już tam był, więc ekipa wylatująca z Wrocławia była już niemal w komplecie. Chłopaki, będący zmęczeni długą podróżą poprosili nas, aby wskazać im jakiś fajny kebab, w którym mogli by coś zjeść. Po jedzeniu chcieliśmy jeszcze iść na szybkie piwo, ale po prostu zabrakło nam czasu. Udaliśmy się, więc na przystanek, z którego miał odjechać nasz autobus na lotnisko, ale okazało, się że odjechał on kilka minut wcześniej, bo byliśmy idealnie na czas. Jako, że do następnego autobusu musieliśmy czekać aż 30 minut, a wieffi w torbie miał flaszkę, uznaliśmy, że trzeba ją opróżnić, bo i tak nie mogliśmy jej przenieść przez kontrolę na lotnisku. Niestety nikt z nas nie miał kieliszków, ale na szczęście okazało się, że Keziu ma ze sobą próbówki, więc one posłużyły nam za kielony (no, w zasadzie był z nami jeszcze jeden Kielon, ale troszkę duży ). Gdy już wsiadaliśmy do autobusu zobaczyliśmy biegnących Jaya i Gawara, który do Wrocławia wpadł chwilkę wcześniej. Wówczas brakowało już tylko lukaszabiera, który spóźnił się na pociąg i jechał do Wrocławia autem. Po dojechaniu na lotnisku pożegnaliśmy się z Jayem i udaliśmy się na kontrolę. Po wejściu na strefę bezcłową naszym pierwszym celem było oczywiście zakupienie sporego asortymentu. Chwilkę po naszych zakupach wpadł do nas już Łukasz i ekipa wrocławska była już w komplecie. W międzyczasie dostałem już telefon od Kemsiego, który wylatywał ze Szczecina, że już jest w Manchesterze i nie może się doczekać naszego przylotu. Do lotu pozostawała nam jeszcze godzinka, więc udaliśmy się do baru, gdzie zjedliśmy bagietki i wypiliśmy po piwku, które kupiliśmy w bezcłowym, a nie barze bo były o parę złotych tańsze. Pani z obsługi w pewnym momencie zobaczyła, że ja, Gawar oraz wieffi pijemy piwo zakupione w bezcłówce, podeszła do nas i powiedziała, że tutaj można spożywać tylko rzeczy zakupione w barze, więc zajęliśmy się jedzeniem bagietek. Nie chciało nam się jednak wychodzić z baru, więc doszliśmy do wniosku, że właśnie tam dokończymy piwko. Spotkało to się z oburzeniem tej samej Pani, która przyszła i poinformował nas, że procedury mówią, że towar zakupiony w strefie bezcłowej można spożywać tylko za granicami kraju. Nikt z nas jednak jej nie słuchał, bo wylanie zimnego piwa byłoby grzechem śmiertelnym. W końcu przyszedł moment lotu. Sama podróż była bardzo wesoła, nieustanne żarty, głównie z Kielona oraz JoJo, którzy usiedli koło młodych dziewczyn i dotrzymywali im towarzystwa. Najlepszy w samolocie był jednak wieffi, który do dziewczyny, która siedziała obok JoJo powiedział, 'Wiesz co, jak chcesz, to ja mogę wziąć teraz dla Ciebie tydzień wolnego'. Propozycja spotkała się z odrzuceniem. No, ale chłopak chciał dobrze. Po wylądowaniu musieliśmy szybko się streszczać, ponieważ Keziu twierdził, że mamy 20 minut do autokaru jadącego z syfiastego Liverpoolu do Manchesteru. Na miejscu okazało się, że czasu jest troszkę więcej, więc zrobiliśmy sobie parę fotek z flagą United Poland na tle lotniska im. Johna Lennona. <br />
<br />
<center><img src="http://img201.imageshack.us/img201/9383/dsc00324x.jpg" class="noborder" alt="DevilPage.pl" /></center><br />
<br />
Gdy podjechał autokar okazało się, że jest mnóstwo chętnych na podróż, część z nich miała już rezerwację online. Wówczas zaczęliśmy się zastanawiać czy znajdzie się miejsce dla nas wszystkich. Myślący podobnie kierowca zaczął liczyć liczbę miejsc, które zostały i liczbę oczekujących osób. Ja widząc to krzyknąłem 'We are Manchester United supporters', myśląc, że da nam do plusa. Niestety, ale kierowca chyba był kibicem Liverpoolu bądź Man City, bo zostałem przez niego wyśmiany. Na szczęście, miejsce się dla nas znalazło. Kupiliśmy już sobie bilety w obie strony, który swoją drogą sprzedawała Polka i już jechaliśmy do Manchesteru. Na przystanku w Manchesterze czekał już na nas Kemsi, który już znał drogę do YHA Manchester, którą wcześniej wskazał mu PRIMUS. Na miejscu mieliśmy troszkę kłopotów z ulokowaniem nas w pokojach, ale w końcu nam się to udało. Część z nas już poszła spać, zaś część zeszłą do hotelowego baru na piwko. Po krótkiej rozmowie każdy udał się do swojego pokoju. Jako, że ja i Keziu nie mieliśmy zamiaru iść spać, postanowiliśmy sobie żartować i śpiewać, co spotkało się z początkowym oburzeniem JoJo, który był bardzo zmęczony. Potem do grona protestantów dołączył wieffi, ale z Keziem nie dawaliśmy za wygraną. Po godzinie 3 daliśmy już sobie spokój, bo chwilkę po 9 chcieliśmy już być w Bishop Blaize na śniadaniu.<br />
<br />
<strong>Dzień 3 &#8211; sobota</strong><br />
<br />
O dziwo udało nam się dość szybko wstać i niemal spełnić założenia o przybyciu po 9 do Bishopa. Ok 8.30 wyszliśmy z YHA Manchester, po krótkim marszu, spod Hotelu Hilton ruszyliśmy autobusem 256 pod Old Trafford. Po kilkunastu minutach ukazała nam się piękna konstrukcja, był to oczywiście Teatr Marzeń. W momencie, gdy zobaczyłem stadion, miałem łzy w oczach, były to łzy szczęścia, bo czekałem na ten moment od wielu lat. W zasadzie nie da się opisać słowami tego, co wtedy czułem, więc nawet nie będę próbował tego robić. Po wyjściu a autobusu poszliśmy na śniadanie do Bishopa, gdzie spotkaliśmy PRIMUSA. <br />
<br />
<center><img src="http://img153.imageshack.us/img153/8669/dsc00352a.jpg" class="noborder" alt="DevilPage.pl" /></center><br />
<br />
Polecił on nam śniadaniową kartę dań. Każdy z nas zdecydował się na Large Breakfest, które zaprawdę było 'large'. W zasadzie tylko chyba tylko Kielon podołał wyzwaniu i zjadł całą porcję. Chwilkę później spotkaliśmy Zbyszka oraz Paulę, którzy byli zakwaterowani w innym miejscu. Po zjedzeniu pożegnaliśmy się z PRIMUS-em i udaliśmy się na Old Trafford & Musem Tour. <br />
<br />
<center><img src="http://img695.imageshack.us/img695/7991/dscn5988o.jpg" class="noborder" alt="DevilPage.pl" /></center><br />
<br />
Niestety, na miejscu okazało się, że wszystkie miejsca na Toury są już wykupione i pozostało nam obejrzeć samo muzeum i chwilowe wejście na stadion. Po obejrzeniu muzeum okazało się, że dopiero za 2 godzinki możemy wejść, więc poszliśmy do Ticket Office, gdzie czekały na nas nasze bilety. Odebranie biletów w żaden sposób nie mogło zająć dwóch godzi, więc siłą rzeczy znaleźliśmy się w Megastore za zakupach. Podobało mi się tam wiele rzeczy, ale zainwestowałem jedynie w koszulkę Besta, przypinki do garnitury oraz...szczoteczkę do zębów, bo zapomniałem zabrać z Polski. Wieffi nie byłby sobą, gdyby nas tam nie rozbawił, a uczynił to, ponieważ siostrze na pamiątkę postanowił kupić zestaw &#8211; szczoteczka do zębów, gąbka oraz mydło. Ciekawe, czy chciał jej coś zasugerować. Potem już pozostało tylko czekać na wejście na stadion. Niestety, ale podzielono nas na dwie grupki, bo w pierwszej był już pełny skład. Ja wszedłem w drugiej, po szybkim wzięciu flagi od JoJo. W momencie, gdy ujrzałem płytę boiska po raz kolejny miałem łzy w oczach, czułem, że jestem w domu. <br />
<br />
<center><img src="http://img163.imageshack.us/img163/997/dscn6049.jpg" class="noborder" alt="DevilPage.pl" /></center><br />
<br />
Moja radość była tak wielka, że nie byłem w stanie słuchać gościa, który opowiadał nam o Old Trafford. Po zwiedzaniu poszliśmy raz jeszcze do Bishopa, gdzie wypiliśmy piwko i zjedliśmy obiad. Bedąc w Bishopie zadzwoniłem do dwóch kolegów z redakcji DevilPage (pozdrawiam serdecznie), którzy także byli na meczu i wraz z JoJo chcieliśmy ustawić się z nimi na piwko. Uzgodniliśmy, że spotkamy się w centrum. Zrobiliśmy jeszcze tylko krótkie zakupy w Red Star i wyjechaliśmy do centrum Manchesteru. Aha, bym zapomniał, po wyjściu ze stadionu spotkaliśmy się jeszcze z Darrenem z Red Army, który przekazał nam gazetki, w których jest artykuł o naszym stowarzyszeniu. W centrum ustawiliśmy się z PRIMUS-em, chwilkę pochodziliśmy po centrum i udaliśmy się na piwko do baru, który polecił nam Piotrek. Tam doszli do nas chłopcy z DevilPage, więc ja i JoJo z nimi zostaliśmy, a reszta ekipy pojechała już do hostelu. W zasadzie mieliśmy jechać do Bishopa na piwkowanie, ale byliśmy zbyt zmęczeni, więc także pojechaliśmy do YHA Manchester i usiedliśmy w tamtejszym barze. Zagraliśmy partyjkę w piłkarzyki, w których byłem 'gwiazdą' i JoJo co chwilę się wkurzał, że jest ze mną w drużynie, bo jestem zatrważająco słaby. Po wyjściu chłopaków z DP poszliśmy do pokoju na 'małe co nieco'. Na korytarzu spotkaliśmy grupę Niemiek, które wieffi, w swmoim zwyczaju, poinformował 'I like pussy'. Tam już uznaliśmy, że trzeba iść na imprezę, najlepiej na pedałowo. Najbardziej tego chciał Kielon, ale niestety tam nie dotarł. Wyszliśmy w grupie ja, Kemsi, JoJo. Gawar, fray, Ciacho, wieffi, Łukasz, Keziu oraz PRIMUS. Piotrek poradził nam, abyśmy wchodzili do klubu pojedynczo, bo grupą mogą nas nie wpuścić. Podzieliliśmy się jednak w pary, wchodząc do klubu musiałem z Gawarem udawać parę. Po kilku nieudanych próbach znaleźliśmy w końcu klub, do którego weszli wszyscy. Po kilku godzinach zabawy musieliśmy już wyjść. Po imprezie weszliśmy jeszcze do Maca, aby coś zjeść. Przy wejściu do hostelu Gawar zaczął znów wyrywać Niemki. Nie przeszkadzało mu to, że 11 na 10 niemieckich kobiet nie jest ładnych. No, ale co kto lubi. W pokoju znów zebrało na żarty mi oraz Keziowi, no, bo nie ma takiego spania. No, ale w końcu trzeba było się położyć, bo zbliżał się ten wielki dzień. A było już dość późno w nocy.<br />
<br />
<strong>Dzień 4 &#8211; niedziela</strong><br />
<br />
Budzik tego dnia dzwonił kilka razy, bo okazało się, że był ustawiony zdecydowanie za wcześnie i ciągle nastawialiśmy sobie drzemkę. Z łóżka podniosłem się ok godziny 7.45. Pomyślałem sobie, tak - to jest ten dzień. Jako, że był to dzień meczowy, to w Bishopie nie podawano posiłków, więc na śniadanie udaliśmy się do hotelowej stołówki. Po spożyciu posiłku nadszedł czas wyjścia na mecz. Pod stadion dojechaliśmy autobusem 255 ok godziny 10. Mieliśmy pewne obawy, że kolejka pod Bishopem będzie długa i sporo poczekamy na wejścia. Na szczęście okazało się, że jest inaczej, bo przed nami było niewiele osób. Podczas gdy kilka osób już weszło, zostałem poproszony o pokazanie swojego swojego dowodu osobistego 'Kur*a, nie wejdę, pomyślałem, bo chodzą słuchy, że trzeba mieć 21 lat, a te skończę dopiero w marcu'. Na szczęście czarny scenariusz się nie spełnił i zabawa się rozpoczęła. Gdy wszyscy już znaleźliśmy się w lokalu Pete Boyle stał na swoim miejscu prowadząc śpiewy. <br />
<br />
<center><img src="http://img718.imageshack.us/img718/8489/dscn6065i.jpg" class="noborder" alt="DevilPage.pl" /></center><br />
<br />
Niestety, po 20-30 minutach poważnie się zawiodłem, bowiem Boyle zszedł na ziemię, aby sprzedawać swoje płytki z chantami. Była to dla mnie zwykła zwyczajnie fatalna zagrywka, zresztą ekipa ma na ten temat podobne zdanie. Mimo że wiele osób mi mówiło, że z BB wychodzi się niedługo przed meczem, to nie wytrzymaliśmy i wyszliśmy krótko przed 12. Przed wejściem na stadion jeszcze szybki fast food, zakup programu meczowego i już czas wejścia na stadion. Towarzyszyły mi niesamowite emocje. Po raz kolejny przychodzi moment, którego nie umiem nawet opisać słowami. Chwilkę po naszym wejściu rozgrzewkę rozpoczęli Edwin van der Sar i Tomek Kuszczak. Starałem się nawet coś krzyczeć w kierunku Tomka, ale on w żaden sposób nie mógł mnie usłyszeć. Szybciutko ulokowaliśmy flagę na stadionie i już 2-3 minuty po jej rozwieszeniu otrzymałem smsa od Mateho, że super się ona prezentuje.<br />
<br />
<center><img src="http://img214.imageshack.us/img214/6681/p9160146.jpg" class="noborder" alt="DevilPage.pl" /></center><br />
<br />
<center><img src="http://img694.imageshack.us/img694/724/dsc00631fx.jpg" class="noborder" alt="DevilPage.pl" /></center><br />
<br />
W międzyczasie na rozgrzewkę wyszli nasi ulubieńcy. Po jej zakończeniu wiedziałem, że od marzeń dzielą mnie już tylko minuty. W końcu nadeszła 13.30 i rozpoczął się mecz. Samego widowiska opisywać nie będę, bo przebieg zna każdy. Zdradzę tylko, że przy bramce Berbatowa na 3-2 przez kilka sekund towarzyszyło mi jedno z najwspanialszych uczuć w życiu. Po zakończonym meczu zostaliśmy jeszcze kilkanaście minut na stadionie.<br />
<br />
<center><img src="http://img26.imageshack.us/img26/1004/dscn6102.jpg" class="noborder" alt="DevilPage.pl" /></center><br />
<br />
Wyszliśmy w zasadzie dopiero wtedy, gdy już sami pozostaliśmy na sektorze i zostaliśmy poproszeniu i jego opuszczenie. Po wyjściu z Old Trafford udaliśmy się do centrum na zakupy oraz na fast fooda. Towarzyszył mi jeden cel &#8211; zakup koszulki Berbatowa, co obiecałem sobie po bramce na 3-2. Niestety, nie udało mi się spełnić założeń, bowiem sklep był już zamknięty. Na koniec czekał już nas melanż. Niestety, tego dnia nie mógł dołączyć do nas PRIMUS, ale wpadli za to Zbyszek z Paulą, którzy okazali się mega fajnymi ludźmi. Samej zabawy opisywać nie będę, bo nie ma to sensu, a także nie wszystko może się znaleźć na forum publicznym. No, ale zapewniam było bardzo grubo. Gdy kładliśmy się spać pozostawały nam 3 godziny snu, ale nie zrażeni tym zeszliśmy na dół, bo JoJo chciał koniecznie pograć w Pacmana na automacie, a my już nie mieliśmy siły opróżniać asortymentu.<br />
<br />
<strong>Dzień 5 - poniedziałek</strong><br />
<br />
Dzień zdecydowanie najsmutniejszy, bo ostatni. Wstaliśmy tuż po godzinie 4, jak się później okazało &#8211; zdecydowanie za wcześnie. Hostel opuściliśmy tuż przed 5 i udaliśmy się na stację, z której odjeżdżał autokar do syfiastego Liverpoolu. Przy wejściu okazało się, że wieffi nie ma biletu, mimo że zakupił go w piątek. Towarzyszyła temu kupa śmiechu, ponieważ był to już trzeci wyrzucony przez niego bilet w czasie wyjazdu, bowiem wcześniej dwukrotnie wyrzucał dziennie bilety komunikacji miejskiej. W zasadzie nie pamiętam, o której wylecieliśmy z Anglii, ale ok godziny 13 byliśmy w Polsce. Pierwszy opuścił nas Łukasz, który spod wrocławskiego lotniska odjechał samochodem. Czekając na autobus pożegnali się z nami jeszcze Gawar i Ciacho, którzy wzięli taksówkę, aby zdążyć na pociąg. Po przybyciu na tymczasowy dworzec PKP spotkaliśmy przy kasach...Gawara i Ciacho, którzy nie zdążyli na swój pociąg i czekali na kolejny. Zdecydowanie najsmutniejsza chwila nastąpiła dla mnie ok 15.20, gdy opuścili nas JoJo, fray, Ciacho oraz Gawar, którzy udali się na pociągi. Chwilowo zostałem z samym Kielonem, bo Keziu z wieffim pojechali do mieszkania wieffiego, aby zabrać rzeczy Kezia. Chłopaki jednak szybko przyjechali na dworzec, ale niestety pociąg Kezia odjeżdżał niebawem. We trójkę pojechaliśmy na piwko do mieszkania wieffiego. O 19.45 wraz z Kielonem pożegnaliśmy się z wieffim, aby udać się na Dworzec PKS. W drodze wskazałem Kielonowi, z którego miejsca odjeżdża jego bus, bowiem mój autobus, który potem w ogóle nie przyjechał, miał odjechać 20 minut wcześniej. Po szybkim posiłku i krótkiej rozmowie Kielon musiał udać się na miejsce odjazdu swojego busa, bo nie chciał się spóźnić. W tym momencie zakończył się dla mnie pierwszy wyjazd na Old Trafford. Z jednej strony było mi bardzo smutno, że to już koniec, ale z drugiej czułem wielką radość, że po 12 latach oczekiwania udało mi się spełnić marzenia. Wielkie dzięki dla całej ekipy wyjazdowej, nie będę tu już wymieniał każdego z osobna. Podziękowania także dla całego MUSC PL oraz chłopaków z DP, z którymi spotkałem się na miejscu. Wszyscy jesteście wielcy.</description>
                    <author>misza</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale o rywalach.</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/142/bez-nazwy-ale-o-rywalach/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>To nieprawda co mówili o Bez nazwy. BN nie zaczęło kibicować Liverpoolowi, mimo że niektórzy tak mówili. Inni mogliby przysiąść, że widzieli <a href="http://img80.imageshack.us/img80/9356/szemranetowarzystwo.jpg"> BN szlajające się z jakimś szemranym towarzystwem </a>, inni twierdzili, że <a href="http://i36.tinypic.com/jhdk7q.jpg">BN jest ścigane listem gończym, dlatego się ukrywa </a>, natomiast Ci o najwyższym pokładzie rozumu twierdzili, że autorowi cyklu się znudziło bycie nadwornym klaunem. Owszem, <a href="http://i37.tinypic.com/kc107b.jpg">BN zostało w haniebny sposób zapuszczone </a>, ale najyższa pora wrócić do gry, zatem lejdis, dżentemens i Ty, drogi badkinsie <br />
<br />
<center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<strong> ZACZYNAMY NOWY SEZON BEZ NAZWY!!! </strong><br />
<br />
Pamiętacie <a href="http://devilpage.pl/index/felietony/komentarze/102/bez_nazwy_ale_o_transferach/"> pierwsze </a>, historyczno-histeryczne BN? Jakakolwiek nie była by odpowiedź faktem jest, że pierwsze nasze spotkanie dotyczyło transferów dokonujących się (na 8 opisywanych przeze mnie transferów do skutku doszły 2) w Anglii jakiś czas temu. Dziś także zajmiemy się transferami w Premier Leauge, ale także prześwietleniem największych rywali Manchesteru United. Tym samym zajmowała się ostatnio także <a href=" http://devilpage.pl/index/news/tag/2381/analiza_rywali_2010_11/"> normalna część redakcji  </a>, ale BN rządzi się swoimi prawami. Dlatego zobaczmy co działo się u naszych rywali.<br />
<br />
<strong> Chelsea </strong> zwana także przez niektórych Chelsea Londyn.<br />
Z czego słynie Chelsea? Jeżeli Twoja odpowiedź brzmi &#8222;Z wydawania pieniędzy&#8221; to znaczy, że zostałeś uwięziony w czasoprzestrzeni i obecnie jesteś uwięziony prawdopodobnie w dniu 16 maja 2010 roku. <strike> Radzę Ci dobrze, w najbliższym losowaniu Lotto postaw na 4, 8, 15, 16, 23, 42. </strike> Od tego czasu bowiem Roman Abramović wydaje pieniądze, ale z głową. Owszem sprowadził do klubu Ramiresa, Benayouna, Delaca i Kalaca (tego ostatniego chyba tylko po to, żeby rymował się z Delacem), ale pozbył się z klubu także Deco, Ballacka i Joe Cola, którzy z klubowej kasy podbierali regularnie niemałe kwoty. Poza tą trójką z klubem ze Stamford Bridge pożegnali się także Ricardo Carvalho, <strike>Kamil</strike> Radoslav Stoch, Scott Sinclair, Juliano Belletti oraz masa innych piłkarzy, których nazwiska nic nikomu nie mówią z wypożyczonym na rok do Sigma Olomouc Tomasem Kalałem (kogoś widocznie ten rym musiał denerwować). Poza tym skład mistrzowskiej ekipy został taki sam. Znów na bramce zobaczymy z pewnością odzianego w kask Czecha Czecha. W obronie brylować będzie nie(?)zawodny John Terry, a ataki konstruować będą Frank Lampard z Didierem Drogbą. Z pewnością jest to w tej chwili najbardziej zgrana ekipa ligi, ale też jedna z najstarszych. W składzie z pierwszej kolejki tylko 4 zawodników jest poniżej 30 roku życia (Cole lada <strike>dzień</strike> miesiąc obchodził będzie 30 urodziny). Wiek jednak nie przeszkodził piłkarzom Chelsea w zdemolowaniu obrony WBA i zapewne nie przeszkodzi w wygraniu z Wigan w sobotę, jednak w perspektywie całego sezonu i walce na kilku frontach może dawać się we znaki. Najdroższym transferem zespołu póki co jest 23 letni Ramires. Wszystko co o nim wiem, to fakt, że potrafi tak:<br />
<br />
<center> <object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/9nC1c_LAEII?fs=1&hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/9nC1c_LAEII?fs=1&hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object> </center><br />
<br />
Jednak nie z goli i asyst kibicie The Blues będą rozliczać młodego Brazylijczyka. Skoro jest defensywnym pomocnikiem to zapewne ważniejsze będą przechwyty. Dość ważna wydaje się także umiejętność <a href=" http://www.youtube.com/watch?v=_dp-YIsfGZc"> mówienia po angielsku</a>. Bez tego może być ciężko&#8230; aczkolwiek śmiesznie. Ramires nie musi od razu grać na wysokim poziomie, bowiem w środku pola Ancelotti ma całkiem spore pole manewru. Komfortu takiego nie powinien mieć Yossi Benayoun. Nie dość, że musi od razu grać na poziomie, wszak posucha klasowych skrzydłowych w Chelsea miejsce ma (pamięci mistrza Yoda) to na dodatkowym obciążeniem jest 10 na plecach. Jednak nawet bez grającego dobre Benayouna piekielnie mocna ekipa. A kto sobie lepiej poradzi z piekielną ekipą lepiej od samego diabła? Czerwonego diabła.<br />
<br />
Chelsea zajmie w lidze pierwsze miejsce&#8230; od razu za United. <br />
<br />
<strong>Arsenal</strong> zwany także Arsenalem.  <br />
Autorska drużyna pana Wengera w poprzednim sezonie zajęła trzecie miejsce, jednak taki wynik nikogo nie zadowala i w tym sezonie cała drużyna zrobi wszystko aby ten wynik poprawić. Czy to się uda? Może być ciężko. Jedna z pięciu Londyńskich drużyn w Premier Leauge, ale jedyna, która jest z Londynu i jej nazwa zaczyna się na A, przeprowadziła transfery, które&#8230; No właśnie, które co? Odeszli Silvestre, Eduardo, Campbell, Gallas i Senderos (plus masa innych piłkarzy, których nazwiska słyszę po raz pierwszy), a w ich miejsce przyszli Marouane Chamakh, Laurent Kościelny, Kyle Ebecillo i Phil Roberts. O ile dwaj ostatni raczej nie zrobią zawrotnej kariery na wyspach o tyle dwaj pierwsi powinni wryć się w pamięć kibicom angielskiej kopanej. Kościelny już pokazał, że w jego żyłach płynie polska krew i <a href="http://www.youtube.com/watch?v=zhxFFUSLs8c">tanio skóry nie sprzeda</a>. Marouane Chamakh natomiast to bardzo doświadczony (w końcu ma już 26 lat, prawda panie Wenger?) marokański napastnik. Francuzowi udało go się ściągnąć do Londynu za przysłowiowe nic, Chamakhowi wygasł bowiem kontrakt z francuskim Girondins Bordeaux. Czy Chamakh będzie wzmocnieniem ataku Arsenalu? A czy ktoś kto tak kopie piłkę może nie być?<br />
<br />
<center> <object width="480" height="285"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/67NyQWYFnAw?fs=1&hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/67NyQWYFnAw?fs=1&hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="285"></embed></object> </center><br />
<br />
Jednak to nie Chamakh, ani nie Kościelny, ani nawet nie pozbycie się Williama Gallasa jest największym transferowym sukcesem Kanonierów. Największym sukcesem Wengera jest zatrzymanie w klubie Cesca Fabregasa (dla którego pozostanie w Arsenalu wydaje się największą porażką okienka). Kapitan Arsenalu namawiany był do transferu przez hiszpańskich kolegów z Barcelony. Sam zresztą też ich <a href="http://www.youtube.com/watch?v=ii387pzvyD0">namawiał</a> co nikomu nie wyszło na dobre. W każdym razie Fabregas, przynajmniej na razie, zrezygnował z powrotu do Katalonii i razem z Van Persiem, Arshavinem, Rosickim, Nasrim i Walcottem tworzyć będą, po raz kolejny, najładniej grający zespół ligi, który nic nie wygra. No, chyba, że derby z West Hamem. <br />
<br />
<strong>Tottenham</strong> zwany także TymChamem. <br />
Pierwszy raz od dawien dawna Tottenham ma szansę na Ligę Mistrzów. I z całej mojej sympatii, do Ligi Mistrzów rzecz jasna, życzę Londyńczykom awansu do niej. Ekipa prowadzona przez Harrego Redknappa, bowiem to najlepsza drużyna grająca klasycznym 4-4-2, z niezmordowanymi skrzydłami i dwoma parami mały-DUŻY napastnik. <img src="http://i38.tinypic.com/2qdxzi9.gif"/>. W roli niezmordowanych skrzydłowych Gareth Bale i Aaron Lennon. W roli &#8222;małych&#8221; napastników Jarmaine Defoe i Robbie Keane, natomiast w rolę tych &#8222;dużych&#8221; wcielają się Roman Pavluchenko i Piotr Crouch. W pozostałych (niekoniecznie drugoplanowych rolach) Gomes, King, Huddlestone, Jenas, Palacios, Modrić, Giovani Dos Santos czy Michael Dawson. Kawał naprawdę porządnej ekipy. Słabą stroną Tottenhamu paradoksalnie są paradoksalnie Lennon i Bale, a raczej to, że jednemu i drugiemu coś się może stać. I co wtedy? Zmiennicy są przynajmniej klasę słabsi, więc wtedy zaczną się schody. Może być tak, że ani Lennonowi, Anie Bale&#8217;owi, ani nawet Woodgate&#8217;owi nic przez cały sezon nie będzie dolegać. Ok, z Woodgate&#8217;m przesadziłem. Ale co będzie jeżeli kontuzje nie będą nękały ekipy z WHL? Co będzie ich najmocniejszą stroną? Zgranie. Tottenham nie stracił bowiem żadnego ważnego gracza pierwszej jedenastki. Nie dokonał też 9 transferów piłkarzy, którzy musieliby się zgrywać z resztą ekipy. Jedyny kupiony do tej pory gracz, Sandro Raniere , to raczej melodia przyszłości. Dlatego przypomnijmy sobie jak Tottenham walczył o czwarte miejsce w zeszłym sezonie.<br />
<br />
<center> <object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yOFvb7poQL4?fs=1&hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/yOFvb7poQL4?fs=1&hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></center> <br />
<br />
Poprzedni sezon pokazał, że Tottenham stać na wiele. Pięć punktów straty do Arsenalu na koniec zeszłego sezonu wydaje się możliwe do poprawienia i przy odrobinie szczęścia i sporych umiejętnościach graczy z WHL, Kanonierzy spaść mogą na 4 miejsce w tabeli. <br />
<br />
<strong> Manchester City</strong> zwany także &#8222;tym drugim Manchesterem&#8221;. <br />
Jeszcze niedawno piąte miejsce w tabeli kibice City wzięliby w ciemno. Jednak po wydaniu grubych, azjatyckich, milionów piąte miejsce w tabeli nikogo związanego z The Citizens nie cieszy. Lekarstwem na niespełnione oczekiwania do wydaniu wielu milionów na Tevezów, Adebayorów czy Barrych, mają być nowe miliony wydane na nowych graczy. Transfery City można policzyć na palcach jednej dłoni. Oczywiście o ile ktoś ma na dłoni 8 palców. Do &#8222;tego niebieskiego Manchesteru&#8221; trafili David Silva, Yaya Toure, James Millner, Mario Balotelli, Aleksandar Kolarov, Jerome Boateng, Alex Henshall i Albert Rusnak. Pierwszych sześciu kosztować miało bagatela 129 milionów funtów. Jak ustawi to wszystko Roberto Mancini nie mam pojęcia. Prawdopodobnie sam Mancini nie wie. W każdym razie na papierze najmocniejsza kadra w całej lidze. Nawet na bramce &#8222;ten biedniejszy w trofea Manchester&#8221; ma dwóch, niezwykle mocnych bramkarzy. Kadra City jest taka mocna, że z klubu odejść musieli między innymi Bellamy, Ireland, Onuoha czy Petrov. I na żadnym z nich &#8222;ten Manchester co przegrał derby 3-4&#8221; nie zarobił nawet funta. Prawdopodobnie jedyny transfer na jakim Citizens zarobili to transfer&#8230; Javiera Garrido, za którego Lazio zapłacić miało 2,5 mln funtów. Jak to wszystko będzie wyglądało na boisku? Naprawdę nie mam pojęcia. Teoretycznie, jak to wszystko wypali to Chelsea i United zyskają godnego rywala w walce o mistrzostwo. Tyle, że taka mieszanka nie wypali od razu. A przynajmniej nie powinna. W każdym razie, co by się nie działo, naprawdę dobrze dla tej ligi powinien zrobić transfer takiego zawodnika jakim jest David Silva.<br />
<br />
<center> <object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/--mct6JpDZk?fs=1&hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/--mct6JpDZk?fs=1&hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object> </center><br />
<br />
<Strong>Liverpool</strong> zwany także &#8220;How do you spell losers ? L-I-V-E-R-P-O-O-L&#8221; <br />
Liverpool, Liverpool, Liverpool. <a href="http://devilpage.pl/index/felietony/komentarze/131/bez_nazwy_ale_no_wiecie_z_liverpoolu_/">Wiecie co ja lubię z Liverpoolu</a>. &#8222;Obawiam&#8221; się, że w tym sezonie okazji do śmiechu może być niestety mniej, ale i tak całkiem sporo. Najważniejszą zmianą w Liverpoolu z tamtego i tego sezonu jest zmiana prowadzącego zespół Beniteza na prowadzącego zespół Roya Hodgsona. Z pewnością nie jest to wymarzony kandydat na managera klubu z Anfield, ale &#8222;jak się nie ma lubi, tego, co się lubi, to się lubi, co się ma.&#8221; Poza tym większych zmian w Liverpoolu nie zanotowano. Odeszli Benayoun, Riera, Degen i kilu innych graczy, o których najlepiej świadczy fakt, że dołączyli do takich klubów jak <br />
Accrington Stanley, Milton Keynes Dons czy Burton Albion. Do klubu dołączyli za to Christian Poulsen, Joe Cole, Milan Jovanović, oraz trzech innych piłkarzy. Dużo bardziej anonimowych. I jeżeli ktoś uważa któryś, z tych 6 transferów za sukces to ciekawi mnie jak nazwie fakt, iż kanapka spadła na nie posmarowaną stronę? Sukcesem za to z pewnością jest utrzymanie w klubie Stevena Gerrarda i Fernando Torresa. I to właśnie od tej dwójki zależeć będzie czy Liverpool z walki o mistrzostwo Anglii odpadnie jeszcze przed, czy już może po świętach Bożego Narodzenia. <br />
<br />
<center> <object width="480" height="385"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/k4S5tZJM5bk?fs=1&hl=pl_PL"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/k4S5tZJM5bk?fs=1&hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"></embed></object></center><br />
<br />
<br />
I na Liverpoolu kończymy nasz przed-a nawet w trakcie-sezonowy przegląd rywali Manchesteru United. O tym co działo się w innych klubach w kolejnym Bez nazwy, które już&#8230; No wiecie jak to jest&#8230; W każdym razie w przyszłości!</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Szanuj Berbatowa swego...</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/141/szanuj-berbatowa-swego/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Berbatow czy Tevez? Tevez czy Berbatow? Na te pytania odpowiedzi w swoim notatniku nie znajdzie nawet Rafa Benitez. Nie znajduję ich i ja. Szukam jednak powodów dla których kibice nienawidzą i mieszają z błotem piłkarza grającego z diabełkiem na piersi, a gloryfikują i zachwalają zawodnika który dał temu diabełkowi policzek i odwrócił się od Manchesteru United plecami. Nie potrafię pojąć co takiego zrobił ten bogu ducha winny Bułgar? Co takiego też uczynił niewysoki Argentyńczyk, aby go kochać bez wzglądu na wszystko?<br />
<br />
<strong>Kibic</strong><br />
Cóż to za jeden? Kibic Manchesteru United, to osoba której na samą myśl o Liverpoolu, Manchesterze City czy Leeds podnosi się ciśnienie. To osoba, która wspiera swoją drużynę i każdego piłkarza bez wyjątku. Oczywistym jest, iż każdy ma swoich ulubieńców. Miejmy jednak szacunek do wszystkich zawodników za sam fakt, że bronią barw naszej ukochanej drużyny. <br />
<br />
Z drugiej strony są ludzie którzy interesują się Czerwonymi Diabłami. Czytają, ciekawi ich co się dzieje z drużyną, lubią ich styl gry, ale nie wiążą się z drużyną emocjonalnie. <br />
<br />
Tak, uważam się za kibica. Pomimo, że nie potrafię zdzierżyć stylu gry Berbatowa, najchętniej krzyknąłbym do niego: &#8216;Berba! Ziemia płacze!&#8217;, często krytykowałem jego kiepską postawę, to nie potrafię zrozumieć nienawiści do niego. Gra w Manchesterze United, gra najlepiej jak potrafi, strzela bramki, asystuje. Słowem - pragnie dobra dla drużyny. Chwała mu za to. To nie wystarcza kibicom, którzy pragną cały czas więcej i więcej. Dymitar czuje, że nie spełnia oczekiwań. W trudnych momentach kibice powinni go wspierać, a tymczasem Bułgar znajduje się w ogniu krytyki, często niezasłużonej.<br />
<br />
Na zupełnie przeciwnym biegunie sympatii znacznej liczby kibiców jest Carlos Tevez. Trzeba uczciwie przyznać &#8211; biegał. Dużo biegał. No i zaliczył podczas swojego pobytu w United niewiele mniej bramek i asyst od Dymitara. Co robił poza bieganiem? Płakał. Dużo płakał. A to, że nie gra w ważnych meczach. A to, że Ferguson go nie rozumie (tutaj mu wierzę, bo ciężko zrozumieć gościa który po czterech latach pobytu na Wyspach nie potrafi poprawnie sklecić zdania). Co dalej? Apacz odszedł. Gdzie? Do największego, znienawidzonego rywala zza miedzy &#8211; Manchesteru City. Ten fakt można było jeszcze przeboleć. Carlosowi było jednak mało. Nie omieszkał skrytykować stylu prowadzenia drużyny przez sir Alexa Fergusona. Zapowiedział, że nie będzie cieszył się po zdobytej bramce przeciwko United. W swoim postanowieniu nie wytrwał. Jego radość w półfinale Pucharu Ligi była tak nieposkromiona, iż Gary Neville postanowił w dość niecenzuralny sposób wyrazić swoją dezaprobatę. I ja mu się nie dziwię. Przez co został ochrzczony &#8216;kretynem&#8217;. Tak, Carlos po raz kolejny splunął na nas. <br />
<br />
Zastanówmy się teraz komu cześć a komu chwała. Czy piłkarzowi który gra poniżej oczekiwań, czy może zdrajcy i obłudnikowi?<br />
<br />
<strong>Oddanie</strong><br />
Obaj kochają Manchester. Jeden United, drugi City. Kogo kochają kibice? Tego drugiego. Paradoks. <br />
<br />
Kiedyś Berbatow został zapytany: &#8211; Co jest najlepszego w byciu piłkarzem Manchesteru United?. Jego dopowiedź mnie urzekła. &#8211; Bycie piłkarzem Manchesteru United &#8211; wyjawił. Nigdy nie deklarował przywiązania do jakiegokolwiek klubu. Na podstawie kilku przeprowadzonych z nim wywiadów dostrzegłem jednak, że chce u nas grać. Pragnie tylko i wyłącznie dobra klubu z Old Trafford. Czasami wychodzi mu to lepiej, czasami gorzej. Po przeglądnięciu setek, a może nawet tysięcy komentarzy nie dostrzegłem podobnej antypatii w stosunku do żadnego innego piłkarza United. Nie oszukujmy się, z łatwością można by znaleźć wielu zawodników prezentujących się gorzej lub przynajmniej podobnie. <br />
<br />
Z Tevezem również przeprowadzano wywiady. Kilkakrotnie deklarował on swoją miłość do &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221;. &#8211; Tak, kocham United, pragnę grać dla tego klubu &#8211; deklarował. Pół roku później już nie kochał United, pokochał City. Czy do miłości skłoniły go pieniądze, faktyczna chęć gry w pierwszym składzie, czy zrobienie na złość Fergusonowi? Tego się nie dowiemy. Mam jednak pewność, że to co zrobił to cios poniżej pasa dla każdej osoby związanej w jakikolwiek sposób z Manchesterem United. <br />
<br />
<strong>Pieniądze</strong><br />
Dymitar Berbatow nie jest warty wydanych na niego pieniędzy. Miał przyjść, strzelać bramkę za bramką, zaliczać asystę za asystą. Miał być siłą napędową drużyny. Idzie mu to natomiast średnio. Miewa wahania formy. Gra świetnie, ale nie strzeli bramki. Strzela bramki, lecz poza tym nie zachwyca. No i nie biega, co definitywnie go dyskwalifikuje w oczach większości kibiców. Bądźmy szczerzy, stylem swojej gry nijak nie pasuje do United. Nie wiemy jednak co kryje się w genialnej głowie naszego bossa. Jeśli on pokłada w nim nadzieję, ja również. Można zarzucić mu wszystko, ale nie to, iż jest drewniakiem. Jego nieziemską technikę dostrzegłby przecież ślepy na galopującym koniu! Berbatow jest też inteligentny i dużo widzi. Wyżej wymienione atrybuty są niezwykle cenione przez Fergusona i chyba tylko to sprawia, że Bułgar nadal gra w United. <br />
<br />
Przepłacony. Fakt, ale nie on pierwszy i nie ostatni. Czy tak naprawdę Cristiano Ronaldo był wart tych 90 mln? Wątpię. Czy Kaka posiada nogi warte 60 mln? Nie. W końcu, czy Carlos Tevez byłby wart 25 mln? Naprawdę chcecie mi powiedzieć, że wydalibyście takie pieniądze za piłkarza który zdobył przez cały sezon 5 bramek w lidze? Jesteśmy mądrzejsi o kolejny rok. Ja jestem przekonany, że Fergie podjął słuszną decyzję. Mam świadomość, iż Tevez to świetny piłkarz, ale pokazał nam swoją prawdziwą twarz i jako człowiek nie ma dla mnie wartości. Nie zapominajmy o tym jak jego zachowanie niszczyło dobrą atmosferę w szatni. Zakłócał genialnie wtedy funkcjonującego ducha drużyny.<br />
 <br />
<strong>Szacunek</strong><br />
Jeśli jesteś kibicem United musisz szanować zawodników swojego klubu jacy by nie byli. Nie nakazuje kochać Berbatowa. Można go krytykować, ale konstruktywnie. Pokazywać wady i zalety, starać się być jak najbardziej obiektywnym. <br />
<br />
Jedyne, czego pragnę, to szacunek do piłkarzy &#8222;Czerwonych Diabłów&#8221;.</description>
                    <author>bar</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale gratka dla malkontenta.</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/140/bez-nazwy-ale-gratka-dla-malkontenta/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Są takie chwile kiedy nie wypada, a kiedy wpada. Taką chwilę miał w sobotę Wayne Rooney i to czterokrotnie. Taką chwilę miał też w sobotę autor tekstu, poniekąd trzykrotnie. Wy także macie dzisiaj taką chwilę, więc niech w Wasze ręce wpadnie najnowsze Bez nazwy. <br />
<br />
<center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
Co działo się od naszego ostatniego spotkania? Sporo. Śledząc komentarze użytkowników Devilpage można było dojść do wniosku, że działo się głównie źle. Począwszy od słabych wyników, przez brak transferów na długach klubu kończąc. Czasem chce się skrytykować graczy United, ale brakuje słów, a jak słowa są to brakuje chęci to tracić siły na takich patałachów nie wypada. Dlatego Bez nazwy idąc z duchem czasu postanowiło stworzyć kilka przykładowych komentarzy. Jak mówią Anglicy <Em> Free to use </Em>, lub jak mówią Polacy <Em> Fri tu jus </Em><br />
<br />
<strong> Scholes, Giggs, Neville </strong> - staruchy! Kończyć karierę, bo wstyd. Już dawno powinno Was tu nie być. Co z tego, że Giggs na początku sezonu był najlepszym zawodnikiem ligi, jest już za stary. Scholes? Nic nie potrafi tylko łapać kartki i grać rękoma. Świetny na treningach, młodzi się od niego uczą? Pf, w Fmie nie ma takich opcji. Neville powinien jak brat iśc do Evertonu. Albo do Liverpoolu bo to cieniasy.<br />
<br />
<strong> Park? </strong> Przecież on nie umie przyjąć dobrze piłki. Zabija się o własne nogi jak biega, a poza tym jest tui tylko dla koszulek. To, że gra w naprawdę ważnych meczach pokazuje tylko jak ważna dla naszego klubu jest kasa. Śmierć Glazerom!<br />
<br />
<strong> Fletcher. </strong> Co to ma być? Przecież Gerrard lepiej strzela, Fabregas kiwa, a Lampard podaje. Jest waleczny? To niech zapasy trenuje.<br />
<br />
<strong>Van der Sar(Saar) </strong>  powinien odejść na emeryturę. Jest już stary i powinien wiedzieć kiedy opuścić klub. Szczególnie, że mamy zastępcę, ba. Mamy lepszego zastępcę! Tomek Kuszczak jest lepszy od Holendra, bo jest młodszy borni lepiej i jest z Polski, a jak wiadomo dobre, bo polskie. No a przy okazji pozdrawiam Agnieszkę. No i liczę na jakiś rewanż <br />
<br />
<strong> Berbatov </strong> nie ma co pisać. Wielka pomyłka sir Alexa Fergusona. Jest wolny, mało strzela, mało kiwa. Czy on ma jakieś zalety? Powinien mieć odrobinę honoru i poprosić Fergusona o wystawianie Owena, a sam powinien... Nie wiem co, ale skąd mam wiedzieć, skoro mam 11 lat a moim ulubionym zawodnikiem jest Nani. Lubię też Ronaldo. <br />
<br />
<strong>Vidić </strong> jest głupi. Powinien uciąc plotki o transferze do Realu, bo inaczej tam przejdzie  i skończy jak Beckham, Ronaldo czy Zidane - wypali się!<br />
<br />
Do ostatniego przykładu można śmiało dodać Rooney&#8217;a i dodać &#8222;Szkoda, że odszedł Tevez. On był prawdziwym liderem ManU! Glory, Glory!&#8221;<br />
<br />
<strong> Sir Alex Ferguson </strong> szkoda słów. Jest stary i już dawno się wypalił. Jeżeli Glazer nie kupi od Barcelony Guardioli i nie przeprowadzimy od nich 9 transferów (Kuszczak i Nani muszą zostać) to niczego już nigdy nie wygramy. <br />
<br />
Lista oczywiście nie jest zamknięta i czeka na Wasze sugestie.<br />
<br />
Skoro byliśmy już przy Tevezie to&#8230;.<br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/woi9H3q85XQ&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/woi9H3q85XQ&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object> </center>\<br />
<br />
I skoro byliśmy już przy Tevezie to chwilę przy nim zostańmy. Wszyscy pamiętają radość Teveza po bramce w ostatnich pucharowych derbach Początkowo wydawało się, że <strike> małpie </strike>  gesty Teveza skierowane były do sir Alexa Fergusona. Po meczu wszystko się wyjaśniło. Tevez uciszał Garego Neville&#8217;a (Staruchu kończ karierę, bo wstyd), który wypowiadał się ponoć krytycznie o swoim byłym koledze. Czemu ponoć? Sam Tevez nie bardzo rozumie ciężka angielska mowa. Wszak 4 lata przebywania w kraju deszczem i mgłą płynącym to nie dość czasu, żeby pojąć tajniki języka Szekspira. Cały wywiad dla Carlosa tłumaczyli koledzy z zespołu. I tak słowa Garego, że sir Alex  zwykle podejmuje dobre decyzje w tych kwestiach i musimy się z nimi godzić, przetłumaczyli mu podobnie. Jednak ich wersja zawierała w sobie słowa: niewarty, Carlos, 25 milionów, jest. W nieco innej kolejności i z pewnymi dodatkami, ale czego się spodziewać po bandzie, na którą składają się <a href="http://i.telegraph.co.uk/telegraph/multimedia/archive/01351/craig_bellamy_1351452c.jpg">walijski głupek</a>, <a href="http://www.faniq.com/images/blog/IrelandPinkRange_800x459%284%29.jpg">facet w czarno-różowym samochodzie</a> i <a href="http://i.telegraph.co.uk/telegraph/multimedia/archive/01467/jol-les_1467563c.jpg"> połączenie rekina młota i kosmity </a>. Co na to Tevez? Powiedział, że nie rozumie czemu jest krytykowany. Zresztą &#8222;Nie rozumiem&#8230;&#8221; to prawdopodobnie ulubione słowa Carlosa i używa ich przy każdej okazji. Ot, choćby &#8222;Nie rozumiem czemu kibice mają mi za złe, że gram w City&#8221;. Swoją drogą, gdyby mi zależało na udowodnieniu swojej wartości to nie chciałbym podchodzić do niesłusznego karnego i po jego strzeleniu cieszyć się po bramce jak po odkryciu szczepionki na polio. Jednak kto zrozumie Teveza? Kibice United nie dość, że go rozumieją to jeszcze znają jego przyszłość, zatem oddajmy im głos. <br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/woi9H3q85XQ&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/woi9H3q85XQ&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object> </center>\<br />
<br />
Ostatnio obiecałem Wam drużynę dekady według The Spoiler. Spełniam więc swoją obietnicę mimo, iż nie jestem <a href="http://www.youtube.com/watch?v=kNUWKtSZzp4">człowiekiem wierzącym i praktykującym</a> <Em>(4:50)</Em><br />
<br />
<center> <img src="http://www.thespoiler.co.uk/wp-content/uploads/2009/12/formation.jpg" /> </center><br />
<br />
Gary Neville (Staruchu kończ karierę, bo wstyd), Rio Ferdinand, Roy Keane i Ronaldo. Jest ich czterech. Dużo? Mało? W sam raz? To na pewno oni? Nie wiem. Naprawdę ciężko wybrać najlepszych w ostatnich 10 latach. Kogo brakuje? Giggsa, Rooneya, Scholesa, van Nistelrooya i 20 innych piłkarzy. Wielkie gratulacje dla The Spoilerowców za próbę, ale powinni to zrobić lepiej. Nie wiem tylko jak. <br />
<br />
Wiem za to jak wygląda jedno z najgorszych zagrań dekady:<br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vX6bf3M0fdg&hl=pl_PL&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/vX6bf3M0fdg&hl=pl_PL&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></center><br />
<br />
I na tym kończymy kolejne Bez nazwy. Wszystko przez ciemną stronę mocy zwaną także potocznie sesją. Na koniec zaproszenia. Pierwsze do <a href=" http://bndp.blox.pl/html"> bloga</a>, a jak ktoś woli do  <a href=" http://bndp.blox.pl/html"> blogu</a> Bez nazwy. Od środy 27 stycznia wznawia swoją działalność. Także kto lubi Bez nazwy ten śmiało od środy może szukać jakiejś jego części na blogu. <br />
<br />
Drugim, trzecim i czwartym zaproszeniem są linki.<br />
<a href="http://www.kickette.com/files/2010/01/JAN21CRON.jpg"> Obczaj&#8230; banana Ronaldo</a> <br />
<a href="http://www.kickette.com/files/2010/01/jan13d-500x778.jpg"> Obczaj...Cisse</a> <br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=FytQkOosE9s&feature=fvst"> Obczaj&#8230;</a> <br />
<br />
Dziękuję serdecznie i oby następny raz był przyjemniejszy!</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale o historii.</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/139/bez-nazwy-ale-o-historii/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>To już ponad rok. Ponad rok od pierwszego, hist<strike>e</strike>orycznego Bez nazwy. Teleport dla ciekawskich <a href="http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/102/bez_nazwy_ale_o_transferach/">tu</a>, dla wierzących przypomnienie, że pierwsze Bez nazwy nie miało loga. Tak, kiedyś radziłem sobie bez tego:<br />
<center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
Bez nazwy, ale o transferach poruszało kilka ważnych i mniej ważnych spraw. I tak na przykład w pierwszym Bez nazwy wyśmiałem plotki na temat przenosin do Realu  Jermaine&#8217;a Pennanta. Okazało się jednak, że w tej plotce było ziarnko prawdy i anglik w końcu przywdział trykot Królewskich. Tyle, że zamiast Królewskich z Madrytu Pennant zasilił tych z Saragossy. To tak jakby zamiast do <a href="http://www.stankiewicz.e.pl/obrazy/usa.jpg">Ameryki</a> trafić do <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ameryka_%28wojew%C3%B3dztwo_warmi%C5%84sko-mazurskie%29">Ameryki</a>. Zastanawiałem się czy Marcos Senna łączony wtedy z Manchesterem City leci na kasę. Dziś zastanawiam się nad tym czy co trzeci piłkarz na nią leci, bo chyba co trzeci piłkarz łączony jest z City. Najlepszym tego przykładem jest Craig Bellamy. Rok temu łączony z Tottenhamem, dziś zawodnik City. W zeszłym roku zwiastowałem także przybycie na Old Trafford następcy Ryana Giggsa &#8211; Zorana Tosica. Tosic przyszedł i prawdopodobnie pójdzie nie pokazując niczego. Dosłownie niczego. Zajmowaliśmy się też sprawami Arshavina i jego transferu do Arsenalu (jedyna plotka, która okazała się prawdą), osłabienia Aston Villi przez oddanie do Realu Madryt Ashley Younga, osłabienia Aston Villi przez pozyskanie z Realu Madryt Rafaela Van der Vaarta i karierze Carlosa Teveza pod banderą Wengera. Jak widzicie skuteczność prognoz w pierwszym BN wyniosła 12%. Pozostaje mi mieć nadzieję, że nie wyszedłem z wprawy! <br />
<br />
Dawno się nie widzieliśmy, mamy dużo zaległości, jednak nie będziemy ich wszystkich odrabiali. Wybiórczy i mocno subiektywny przegląd wydarzeń mijających <strike> dni </strike> miesięcy zaczynamy od&#8230;<br />
<br />
Nowego trenera Manchesteru City. Roberto Mancini, bo o nim mowa, zastąpił na stanowisku Marka Hughesa. Zastąpił w najlepszym do tego momencie, czyli&#8230; po wygranej 4:3 z Sunderlandem. Hughes zdaniem szefostwa klubu spisywał się poniżej oczekiwań przegrywając aż dwa ligowe spotkania co było najlepszym wynikiem w lidze. Co prawda City zremisowało także 8 meczów (także przewodzą pod tym względem w lidze), ale to chyba nie powód do tak radykalnych zmian. Już na początku swojej przygody z angielską piłką Mancini przekonał się, że twardy charakter Craiga Bellamy&#8217;ego nie jest legendą. Walijczyk był niezadowolony ze zwolnienia Hughesa i podobno dał o tym znać. Nasz bohater (R.Mancini &#8211; przyp. Autor) nie dał się jednak tak łatwo. W meczu ze Stoke Bellamy usiadł na ławce. Choć na mecz z Wolverhampton Walijczyk wrócił do składu w prasie pojawiły się informacje o tym, że Włoch chce mięć swojego, włoskiego Bellamy&#8217;ego w drużynie. Menager City zainteresowany jest bowiem pozyskaniem Antonio Cassano.  A przy Cassano, Bellamy wygląda (przynajmniej według Spoilerowców) jak nieśmiały brat <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gary_Lineker">Garego Linekera</a>. Życzmy więc powodzenia. Poza tym w planach Manciniego znajdują się ponoć Gennaro Gattuso, Simon Kjaer i Milos Krasic, nie mówiąc już o niemalże tradycyjnych przy takich okazjach Fernando Torresie, Sergio Aguerro i Francku Ribery&#8217;m. Nie mój cyrk, nie moje małpy, przejdźmy więc do innego wątku trenerskiego. <br />
<br />
Rafa Benitez. Liverpool jest w wielkim dole. Odpadli ze swoich ulubionych rozgrywek, szansę na mistrzostwo Premier Leauge zamiast tradycyjnie po stracili jeszcze przed nowym rokiem, a na dodatek coraz częściej mówi się o odejściu Beniteza z Liverpoolu. Sprawa Beniteza jest niezmiernie ważna także dla fanów United o czym najlepiej dowodzi wpis z zaprzyjaźnionego (hłe, hłe) z Devilpage serwisu <a href="http://redlog.pl/2009/12/28/rafa-benitez-mistrz-propagandy/">Redlog</a>. Autor wpisu, Danny93, stawia tezę, której później, ani nie broni, ani nie obala. Dlatego, żeby nie wyjść na hipokrytę najpierw przedstawię zdanie zespołu Bez nazwy, a później obalę to co postawił Danny93. Zdanie ZBN najlepiej przedstawiające stosunek ZBN do Rafy najlepiej oddaje zdanie &#8222;w czasie suszy szosa sucha&#8221;. Jakkolwiek by tego nie interpretować chodzi o to, że Benitez jest dobrym managerem, potrafiącym naprawdę sporo, ale jest także słabym managerem, który musi się naprawdę sporo nauczyć. I po tym krótki wyjaśnieniu pora na punkt <strike> G </strike> kulminacyjny programu, czyli obalamy tezy Dannego93. Benitez robi kiepskie transfery. To fakt niezaprzeczalny. Niezaprzeczalny jest też fakt, że kilka transferów mu wyszło. Benayoun i Kuyt w Liverpoolu grają powyżej (moich) oczekiwań. Mascherano pomimo swojego wrodzonego ilorazu boiskowej inteligencji sprawuje się również dobrze. Lucas, Agger i Aquilani to gracze, którzy mogą namieszać. Johnson i Reina to jedni z najlepszych graczy na swoich pozycjach w lidze, a Torres jest numerem jeden wśród wszystkich napastników na Wyspach. <br />
Danny93 uważa, że &#8222;jedziemy na Anfield Road&#8221; nie jest już dla nikogo straszne. Kibice United jednak i Anfield i Liverpoolu na Old Trafford nie wspominają ostatnio dobrze. Liverpool może być w nie w dołku, a nawet w Rowie Marsjańskim, ale na mecz z United zapewne znajdzie formę. Owszem nie ma się czego bać, bo wygrywać na wyjeździe z Liverpoolem też umiemy, ale ani dla nas, ani dla żadnego innego zespołu Anfield nie jest drugim domem. <br />
Bardzo ciekawy jest też fakt, że Benitez już dawno się pogubił. Poprzedni (najlepszy od 2005 roku) sezon zakamuflował bezradność Rafy. Mam nadzieję, że jeżeli kiedykolwiek sir Alex Ferguson wpadnie w ślepy zaułek zaliczy także swój najlepszy od dawien dawna sezon. <br />
Tekst D93 pełny jest innych tez, z którymi można się nie zgodzić. Zgodzić się jednak trzeba z tym, że Benitez ma gorszy czas, jednak mam nadzieję, że pozostanie na swoim stanowisku. Wszak, słabszego dowódcy Liverpool mieć już nie będzie.<br />
<br />
Dla rozluźnienia: <a href="http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,7387001,Szalenstwa_menedzera_Rafy.html">Szaleństwa Rafy na zczuba</a>.<br />
<br />
Zaczęliśmy od historii, historią więc skończmy. Wejście w nową dekadę to świetny czas na wszelkie podsumowania i rankingi. Te już w następnym BN. Dzisiaj jednak popatrzymy w przeszłość i sprawdzimy w jakim składzie grały zespoły z <a href="http://img684.imageshack.us/img684/1299/beztytuup.gif">Wielkiej Czwórki</a>. <br />
<br />
Manchester United swój pierwszy w mijającej dekadzie mecz grał z  Mecaxą z Klubowych Mistrzostwach Świata. Mecz zakończył się remisem 1-1. Gracze United wyszli w następującym składzie:<br />
Mark Bosnich - Gary Neville, Mikael Silvestre, Jaap Stam, Denis Irwin - David Beckham, Nicky Butt, Roy Keane, Ryan Giggs - Andy Cole, Dwight Yorke.<br />
<br />
<em> Informacja dla młodszych czytelników. Mark Bosnich miał być następcą wielkiego Petera Schmeichel. Lecz los był okrutny, a Mark po prostu za słaby. Gary Neville to ten sam Gary Neville. Tyle, że słabszy. Dla Silvestre&#8217;a był to pierwszy sezon na Old Trafford, dla Stama ostatni. Denis Irwin to świetny egzekutor rzutów karnych. David Beckcham zanim był <strike> aktorem mesjaszem soccera </strike> jednym z najmłodszych pomocników Milanu, był naprawdę kapitalnym prawym pomocnikiem. Nicky Butt to jeden z ulubieńców Fergusona, człowiek od czarnej roboty, który nie obrażał się gdy siedział na ławce. Roy Keane i Ryan Giggs to legendy. Jeden żywa, drugi żywa i grająca ciągle na poziomie. I Andy Cole i Dwight Yorke to napastnicy słabsi od naszych dzisiejszych napastników. Jednak jako para byli lepsi i skuteczniejsi nawet od naszego kwintetu. </Em> <br />
<br />
Chelsea swój pierwszy mecz w roku 2000 grała z Coventry i zagrała bardzo dyplomatycznie strzelając przeciwnikowi dwie bramki i również dwie bramki tracąc. A kto był w korpusie dyplomatycznym Londyńczyków? <br />
Ed de Goey - Albert Ferrer, Marcel Desailly, Emerson Thome, Celestine Babayaro - Gus Poyet, Didier Deschamps, Dennis Wise, Roberto Di Matteo, Tore Andre Flo,Gianfranco Zola<br />
<br />
<em> Informacja dla młodszych czytelników: tak dobrze widzicie. W składzie Chelsea nie ma Franka Lamparta </Em><br />
<br />
Równie dyplomatycznie rok 2000 zaczęli podopieczni Arsena Wengera. Zremisowali 1-1 z Sheffield Wednesday. Skład Arsenalu na to spotkanie:<br />
David Seaman - Oleg Luzhny, Tony Adams, Gilles Grimandi, Sylvinho - Freddie Ljungberg, Patrick Vieira, Emmanuel Petit, Marc Overmars - Nwankwo Kanu, Thierry Henry<br />
<br />
<em> Informacja dla Sami-Wiecie-Kogo <strike> NIGDY NIE DOSTANIESZ HARREGO POTTERA!!! </strike> To był naprawdę fajny Arsenal. Świetna linia pomocy, świetny atak (z nieobecnym wtedy w składzie Denisem Berkampem), dobrą obroną i Davidem Seamanem na bramce. No i Henry jeszcze wtedy nie musiał używać rąk&#8230; </Em><br />
<br />
I na tym kończymy ostatnie w 2009 roku Bez nazwy. Kolejne już za rok.<br />
Bez nazwy zazwyczaj kończy się jakimś żartem, śmiesznym obrazkiem, lub filmem. Dziś jest inaczej. Dziś żartem jest nieobecność. Nieobecność Liverpoolu w Wielkiej Czwórce. Jak na to zareagował Rafa Benitez:<br />
<br />
<center> <img src="http://img.dailymail.co.uk/i/pix/2007/10_04/benitezDM2510_468x384.jpg" /> </center></description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, whaaat?</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/138/bez-nazwy-whaaat/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Czasami ciężko coś powiedzieć. Ciężko się mówi gdy coś zapiera dech w piersiach. Ciężko się mówi mając coś w buzi. Ciężko mówi się pod wodą. Ciężko się też mówi, gdy nie wie się co powiedzieć. Jak ja w tej chwili. Dlatego nie mówmy. Dlatego zaczynajmy kolejne Bez nazwy!<br />
<br />
<center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
Zaczął się kolejny sezon najlepszej ligi świata. Za nami pierwsze mecze, pierwsze bramki, pierwsze kartki, pierwsze niespodzianki. Pierwszy mecz w barwach Manchesteru City rozegrał Carlos Tevez. Nie cały mecz. Carlos (tradycyjnie) rozpoczął mecz na ławce rezerwowych. Powodem dla którego Tevez nie wyszedł na boisko w pierwszym składzie była kontuzja jakiej niedawno nabawił się nasz były &#8222;as&#8221;. Jednak już wcześniej Argentyńczyk zmienił zdanie na temat swoich występów w pierwszej jedenastce. Zacznijmy jednak od początku. Powodem odejścia CT32 z Old Trafford było ponoć złe traktowanie Carlosa przez sir Alexa Fergusona. Nasz &#8222;bohater&#8221; nie wiedział czemu Szkot częściej (choć jakby się przyjrzeć dokładnie nie dużo częściej) korzysta z usług Dymitara Berbatova. Tevez miał tego dość. Chciał odejść do klubu, w którym będzie szanowany (czyt. będzie grał [czyt. będzie zarabiał wielkie pieniądze]). Wybór padł na Manchester City. Po wymarzonym transferze Carlos zmienił swój priorytet. Gra w pierwszej jedenastce przestała być taka ważna. <Em> Gdy jesteś w czołowym klubie z czołowymi piłkarzami w składzie wiesz, że czasem musisz usiąść na ławce, że nie będziesz grał w każdym meczu. </Em> Święta racja Carlos. W końcu jesteś w czołowym klubie, który będzie grał w Lidze Europejskiej i bił się o naprawdę czołowe piąte miejsce w tabeli Premier Leauge. W dalszej części wywiadu, z którego pochodzi ta wypowiedz, Tevez wspominał także o chęci kupna domu Cristiano Ronaldo, o tym, że jest <strike>family guy&#8217;em </strike> rodzinny i o swoich stosunkach z fanami Czerwonych Diabłów. Argentyńczyk powiedział, że fani United są bliscy jego sercu i ma nadzieję, że on także będzie im bliski. Na potwierdzenie tych słów:<br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/opQ0t-7AXDQ&hl=pl&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/opQ0t-7AXDQ&hl=pl&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object> <br />
<EM>Who's that twat from Argentina,<br />
Who's that money grabbing whore,<br />
Carlos Tevez is his name<br />
And he hasn't got a brain,<br />
And he won't be winning trophys anymore</EM><br />
</center><br />
<br />
Szefostwo Manchesteru City zaiwestowało w Teveza a także w bilbordy witające go w Manchesterze. Bilbord z Carlosem Tevezem wyglądał tak:<br />
<br />
<center> <img src=" http://img33.imageshack.us/img33/5161/tevezposterthumbnail.jpg " /> </center><br />
W takich przypadkach na pierwszy plan wychodzi photoshop i jego użytkownicy. Najciekawsze bilbordy wyglądają <a href=" http://img33.imageshack.us/img33/3210/billboard1thumbnail.jpg ">tak</a>, <a href=" http://www.thespoiler.co.uk/wp-content/uploads/2009/07/billboard2.thumbnail.jpg">tak</a>, <a href=" http://www.thespoiler.co.uk/wp-content/uploads/2009/07/billboard5.thumbnail.jpg "> i tak</a>. Jednak mistrz jest jeden:<br />
<br />
<center> <img src=" http://www.thespoiler.co.uk/wp-content/uploads/2009/07/billboard3.thumbnail.jpg " /> </center><br />
<br />
Nie raz wspominałem, że Bez nazwy to miejsce także na Wasze przemyślenia. Jednak nikt z tego nie korzystał. Prawie nikt. Z przywileju takiego skorzystał <strong> Grizz</strong>, który wypowiedział się na temat pogromcy Teveza z Old Trafford, czyli Dymitara Berbatowa.<br />
<Em> Leniwy Bułgar<br />
1 września 2008 roku wielka gwiazda Tottenhamu, Dimityr Berbatow przeszedł do Czerwonych Diabłów za 32 miliony funtów. Nie wszyscy jednak byli zadowoleni z przejścia Bułgara. Przewijający się przez Manchester w ostatnich latach napastnicy mieli kompletnie inny styl niż nasz nowy nabytek, co nie spodobało się kibicom. Wielu zarzucało mu że nie jest jak Tevez czy Rooney. Mówiono że powolny, wręcz flegmatyczny zawodnik nie pasuje do zespołu. Kibice chcieli zostać przy tym co było kiedyś &#8211; 2 szybkich, walecznych napastników z przeciętną techniką, ale ogromnym oddaniem i miłością dla klubu. Wielu krytykowało decyzje Sir Alexa Fergusona, twierdzono że przepłacił, że Bułgar jest niepotrzebny, a później, że to przez Berbatowa odszedł Apacz.<br />
Jednak wróćmy do początku. W swoim debiucie 13 września, w przegranym z Liverpoolem meczu, nowy piłkarz Diabłów zaliczył piękną asystę. Stanowczo wygryzł ze składu Teveza, który od czasu przyjścia Bułgara prezentował się znacznie gorzej. Natomiast Dimityr dopiero się rozkręcał i zaczął ujawniać swoją fenomenalną technikę, precyzje, inteligencje oraz świetny przegląd pola. Kibice jednak nadal nie byli przekonani. Przyzwyczajeni do szybkich napastników z dawnych lat nie mogli zrozumieć, czemu teraz Ferguson stawia na leniwego Bułgara. Nie pojmowali, że tak właśnie ma być &#8211; Berbatow nie będzie biegał po boisku i szalał, lecz spacerował i kreował dogodne sytuacje podbramkowe. Mimo że zrobił w tamtym sezonie dla nas mnóstwo, mało osób uważało Dimityra za udany zakup. Niestety, przez błędną wizje napastnika wykreowaną ostatnimi latami, nigdy tak naprawdę nie docenią Bułgara.<br />
Drodzy kibice Manchesteru, nie traktujcie tego jako artykułu czy zwykłej notki, ale jako apel. Przestańcie wreszcie doszukiwać się błędów Berbatowa w każdym meczu, nie oczekujcie od niego tego, że będzie się cofał aż pod własną bramkę i walczył zaciekle przez cały mecz. Zrozumcie, że on nie jest od tego, powiem więcej, mało jest aktualnie napastników którzy mają również defensywne zadania. Tevez i Rooney to wyjątki, musicie się z tym pogodzić. Nie rozliczajcie Berbatowa za to ile w danym meczu biegał i walczył, tak samo jak obrońców nie rozlicza się za bramki. Doceńcie w nim to, jak świetnie, z iście chirurgiczną precyzją podaje oraz jak doskonale kreuje akcje. Kiedy na jego konto przestaną wpływać bramki i asysty będziecie mogli narzekać&#8230; </Em><br />
<br />
Kto następny? Czekam na Was pod mailem <strong>beznazwydp@buzieczek.pl</strong>.<br />
<br />
Tymczasem jeden z lepszych podrobionych sportowych wywiadów w historii. <br />
<br />
<center><object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Vt_WGpyFx4Q&hl=pl&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Vt_WGpyFx4Q&hl=pl&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object> </center><br />
<br />
Dlaczego piłkarze w jednym klubie grają świetnie a w drugim zawodzą? Co jest przyczyną transferowych niewypałów? Polskim piłkarzom najczęściej przeszkadza <strike> trener, który faworyzuje swoich ulubieńców</strike> brak umiejętności. Lecz co przeszkodziło Andrejowi Szewczence w podboju Premier Leauge? Co przeszkodziło Juanowi Sebastianowi Veronowi w byciu czołowym graczem Manchesteru United? Czego nie miał Robbie Keane? Tego nie wiemy. Wiemy jednak co w zrobieniu kariery na Old Trafford przeszkodziło Diego Forlanowi. Coś jednak przeszkodziło. Piłkarz, który w 95 występach dla Czerwonych Diabłów zdobył zniewalającą liczbę 17 bramek po przejściu w 2004 roku do Hiszpanii (najpierw Villarreal, później Atletico Madryt) dwukrotnie wywalczył tytuł króla strzelców. Sir Alex Fergusona zareagował zapewne gromkim &#8222;Whaaat?!&#8221;, napastnicy Manchesteru gromkim śmiechem, a <a href="http://www.youtube.com/watch?v=WmVXJ3hQrPo">Chewbaccka</a>&#8230; no cóż. Kariera Forlana na Old Trafford zakończyła się przez buty. Tak, chodzi o karierę Diego na OT, a nie o jego małżeństwo.  <Em>&#8222;Fergusona kazał mi grać z długimi, wymiennymi wkrętami, które przeznaczone są na mokre boisko, jednak lepiej czułem się z krótszymi. Zgodziłem się je zmienić, jednak tego nie zrobiłem i przeciwko Chelsea pośliznąłem się pod bramką i zmarnowałem okazję na bramkę. Później pobiegłem do szatni zmienić buty, jednak Fergusona mnie przyłapał. Złapał buty i wyrzucił je. To był mój ostatni mecz.&#8221; </Em> Czy ta historia mogła skończyć się dobrze? Tak! <strike> Znalezione buty mógł znaleźć młody, przystojny książę i szukać właściciela tych pięknych pantofelków. </strike> <Em> &#8222;Moje stosunki z sir Alexem i jego bratem Martinem. Rozmawiamy ze sobą i  Ferguson pyta mnie czasem o Południowo-amerykańskich zawodników, których mogę znać.&#8221; </Em> Tymczasem przypomnijmy sobie najbardziej znaną bramkę Diego w <strike> czerwonej </strike> koszulce United. <br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1Lqr46nzIaQ&hl=pl&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/1Lqr46nzIaQ&hl=pl&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></center> <br />
<br />
Nie tylko Bolt jest <em> naszym człowiekiem </em> w Hiszpanii. Niedawno swoje pierwsze kopnięcie na Santiago Bernabeu zaliczył człowiek, który jeszcze niedawno trenował pod okiem sir Alexa, który trzymał w rękach puchar za zwycięstwo w lidze. Jeszcze niedawno Manchester, ostatnio Madryt. A jego pierwsze kopnięcie wyglądało tak: <br />
<br />
<center> <object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0KPgK0OjYJo&hl=pl&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/0KPgK0OjYJo&hl=pl&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object> </center><br />
<br />
Usain Bolt w wolnym czasie od bicia rekordów świata, zapowiadania bicia rekordów świata i bicia rekordów świata na innym dystansie jest fanem piłki nożnej. A dokładniej piłki nożnej w wykonaniu Ruuda Van Nistelrooy&#8217;a. <Em> Manchester United stał się moim ulubionym klubem, bo on </Em> [Ruud &#8211; przyp. ja] <Em> tam był. Zostałem fanem Realu, ponieważ podążyłem za Van Nistelrooy&#8217;em gdziekolwiek by się nie przeniósł. </Em> Podobnie ma się sytuacja z autorem Bez nazwy. Różnica taka, że nikogo to nie interesuje.<br />
<br />
Twórcy angielskiego The Spoiler kochają rankingi. Ostatni z nich &#8222;Top five: Premiership players who have come back to haunt their old club&#8221;, czyli  &#8222;Pięć najlepszych: Zemsta jest rozkoszą bogów&#8221;. A wszystko przez to, że w weekend przeciwko swoim poprzednim pracodawcom grali Dymitar Berbatov i Emanuel Adebayor. Obydwaj wzbudzili dużo kontrowersji jednak Berba został daleko w tyle. Nie wiesz czemu? <a href="http://www.zczuba.pl/zczuba/1,90957,7034768,Adebayor_nie_zagra_juz_w_Arsenalu___nigdy.html">Obczaj zczubaków!</a> A reszta spokojnie może poczytać o innych równie &#8222;udanych&#8221; powrotach. <br />
<br />
<strong> William Gallas </strong><br />
Znany także pod pseudonimem &#8222;najgorszy kapitan jakiego mógł mieć Arsenal, no może oprócz Baptisty. I Tomka Hajty&#8221; Francuz dał Arsenalowi pierwsze od 3 lat zwycięstwo nad Chelsea. Wszystko działo się w 2007 roku przy pomocy głowy. Od tamtej pory rzadko spotyka się Gallasa używającego tego organu.<br />
<br />
<strong> Alan Shearer </strong><br />
Legenda angielskiej piłki strzeliła swoje 300 gola w klubowych barwach z karnego w meczu ze swoim byłym pracodawcą &#8211; Blackburn. <br />
<br />
<strong> Jarmain Defoe </strong> <br />
Choć może powinien nazywać się &#8222;Król strzelania byłym klubom&#8221;. Od czasu ponownego dołączenia do Kogutów Anglik strzelał bramki West Hamowi i Portsmouth. A podczas gry w Portsmouth pokonał także bramkarza Tottenhamu.<br />
<br />
<strong> Nicolas Anelka </strong> <br />
Francuz opuszczał Arsenal z nadszarpniętą reputacją. Lecz po meczu Bolton &#8211; Arsenal w 2006 roku reputacja została doszczętnie rozszarpana. Anelka strzelił Kanonierom 2 bramki, a spotkanie zakończyło się wynikiem 3-1. <br />
<br />
<strong> Cristiano Ronaldo </strong><br />
Portugalczyk powrócił po 7 latach na  stadion im. Jose Alvalado jak do domu Wielkiego Brata jak <a href="http://bi.gazeta.pl/im/2/2131/z2131472G.jpg">Klaudiusz Sevković</a>. Czyli z wielką pompą i kolczykami w uszach. Pompą okazała się genialna bramka z rzutu wolnego, przepraszająca &#8222;radość&#8221; z niego i burza oklasków od kibiców gospodarzy gdy schodził z boiska. <br />
<br />
Na tym kończymy kolejne Bez nazwy. Kończymy, lecz mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu się spotkamy. Wszyscy razem, w dobrych nastrojach, w pachnących pidżamach i świeżych skarpetach. Wszak higiena to jest to! <br />
<br />
O Waszych przygodach związanych z higieną piszcie na adres: <strong> BEZNAZWYDP@BUZIACZEK.PL </strong>. Tam też możecie słać rzeczy, które Waszym zdaniem pasują do Bez nazwy, bluzgi na autora i zdjęcia Waszych zwierząt domowych. <br />
<br />
A więcej Bez nazwy można spotkać na <a href="http://bndp.blox.pl/html">Blog Bez nazwy</a>, który od dzisiejszego popołudnia wznawia swoją działalność.<br />
<br />
I na koniec: <br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/opQ0t-7AXDQ&hl=pl&fs=1&"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/opQ0t-7AXDQ&hl=pl&fs=1&" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object> <br />
<EM>Who's that twat from Argentina,<br />
Who's that money grabbing whore,<br />
Carlos Tevez is his name<br />
And he hasn't got a brain,<br />
And he won't be winning trophys anymore</EM><br />
</center></description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Owen w United, czyli 'Cholera, ja mam szansę...'</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/137/owen-w-united-czyli-cholera-ja-mam-szanse/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Jest już zdrowy, głodny gry, wykazuje niezwykłą chęć umieszczenia piłki w siatce - taki jest właśnie Michael Owen, którego, zupełnie niespodziewanie dla fanów, ściągnął na Old Trafford sir Alex Ferguson<br />
<br />
Zaskoczenie lata. Sensacyjny ruch. Niespodziewany transfer. Pamiętacie, gdzie byliście 3 lipca jak się dowiedzieliście, że Michael Owen podpisał kontrakt z Manchesterem United? Ten transfer przypominał wyłonienie się zupełnie niespodziewanego obiektu zza chmur. Mówiło się wcześniej o transferach kilku innych, bardzo znanych, zawodników, ale nikt nie wspominał o wychowanku Liverpoolu FC. Wszyscy - zarówno zagorzali futbolu jak i osoby nieco obojętne - nie spodziewali się takiej opcji.<br />
<br />
Można śmiało powiedzieć, że w dniu transferu wszystkim kibicom angielskiego futbolu, i nie tylko, opadła szczęka. Manchester, oczywiście, potrzebował snajpera, który wie jak umieścić piłkę w bramce przeciwnika, ale wszyscy mieliśmy świadomość, że tego lata będzie trzeba na transfer wydać astronomiczne pieniądze. Wielkim plusem pozyskania Owena była fakt, że można było go pozyskać za darmo.<br />
<br />
Sir Alex Ferguson załatwił ten transfer spokojnie, bez zbędnej gorliwości, lecz obserwował Owena już od dłuższego czasu, dlatego jego transfer była dla niego tak pożądany. Sam zawodnik po opuszczeniu Newcastle pozostawał bez klubu i wydawało się, że zasili Hull bądź Stoke. Śmiało można powiedzieć, że sam nie spodziewał się zainteresowania ze strony United. Warto też zaznaczyć, że wszystkie formalności przebiegły bardzo szybko: - Zacząłem rozmowy z klubem zaraz potem jak sir Alex zadzwonił do mnie w środowe popołudnie (1 lipca) - relacjonował Owen. - Zaprosił mnie na wspólne śniadanie, które miało odbyć się następnego dnia. Wówczas zakomunikował mi, że chce podpisać ze mną kontrakt. Zgodziłem się bez chwili zawachania.<br />
<br />
Jeszcze tego samego dnia doszlo do testów medycznych zawodnika i już nazajutrz Owen podpisał kontrakt z Manchesterem United. Ferguson nie miał wątpliwości, jego nowy nabytek ponownie rozkwitnie na Old Trafford: - Michael jest światowej klasy łowcą bramek. Jego dotychczasowe rekordy świadczą o tym, że prezentuje najwyższy poziom. Przyszedł do nas z wiadomym zamiarem, dlatego go sprowadziliśmy - mówił w dniu transferu Szkot.<br />
<br />
<strong>Zakup kota w worku?</strong><br />
<br />
Michael Owen przyjechał na Old Trafford jako już nieco przygasła gwiazda, która największe indywidualne sukcesy odniosła już kilka lat temu. Anglik w 2001 roku był najlepszym piłkarzem Europy, idolem kibiców gromadzących się na The Kop, gwiazdą Mundialu we Francji. To wszystko było, ale minęło. Czy bezpowrotnie? Na to pytanie jeszcze nie znamy odpowiedzi. Obecnie wszyscy kojarzymy Owena z występów w Newcastle, gdzie prześladowały go kontuzje i nie zawsze mógł znaleźć drogę do bramki przeciwnika. Co ważne, dla kibiców United, należy pamiętać, że zawodnik nie mógł, ot tak, stracić instynktu strzeleckiego i właśnie w tym tli się cała nadzieja z pozyskaniem Owena.<br />
<br />
Owen po transferze do United dostał wręcz błogosławieństwo od Fergusona, który chciał nieco uciszyć krytykę mediów skierowaną w stronę Anglika. Sir Alex starał się bronić swojego zawodnika, przekonując jednocześnie, że jego rekord strzelecki jest warty podziwu. Przed podpisaniem kontraktu z United strzelił 201 bramek w 413 spotkaniach w klubowych barwach oraz zaliczył 40 trafień w 89 występach dla Synów Albionu. Wydaje się, więc, że pozyskanie Owena za darmo powinno okazać się strzałem w dziesiątkę.<br />
<br />
Manchester United nie ma obecnie żadnego innego napastnika, który prezentuje podobny styl gry do Owena. Wcześniej na Old Trafford typowym snajperem był Ruud van Nistelrooy, który odszedł do Realu Madryt. Do tej grupy zawodników można zaliczyć także Ole Gunnara Solskjeara, który odszedł już na piłkarską emeryturę i trenuje drużynę rezerw United.<br />
<br />
Podobnego zdania był także sir Alex Ferguson: - Michael jest zupełnie innym napastnikiem, od tych, których posiadamy. On zawsze szuka odpowiedniego miejsca w polu karnym, w którym mógłby się ustawić. Zadowolony z transferu był także Paddy Crerand: - On przez cały czas ustawia się na szpicy. Lubi 'siedzieć' na obronie rywali. Kocha grę ze świetnymi pomocnikami, a takich mamy w United.<br />
<br />
Patrząc na atrybuty Owena i jego dotychczasowe dokonania jednoznacznie widać, że jest on zawodnikiem, który był niezbędny w szeregach Czerwonych Diabłów. Prostopadłe podania od Carricka, wymiana piłek z Berbatowem, pełne zrozumienie z Rooneyem...właśnie takiego Owena oczekują kibice na Old Trafford.<br />
<br />
- Transfer Owena był dla mnie bardzo ważny. Istotne jest to, że każdego dnia mogę się uczyć od Michaela, ponieważ on jest jednym z najlpeszych. Dzięki niemu staję się lepszy z dnia na dzień - Federico Macheda.<br />
<br />
<strong>Niesamowity start</strong><br />
<br />
- Jestem gotowy, aby być częścią tego projektu - mówił tuż po podpisaniu kontrakty były reprezentant Anglii. - Byłem zaskoczony, że tak szybko poczułem, że tutaj jest mój dom. Gdy trafiłem do Realu Madryt to nie znałem języka. W Newcastle poczułem się nieswojo. Za to tutaj od razu poczułem się świetnie. Naprawdę jestem zadowolony.<br />
<br />
Już kilka dni po podpisaniu kontraktu Owen miał okazję zjawić się na treningu United w Carrington. - Okres przygotowawczy jest bardzo ważny. Wszyscy zawodnicy byli do mnie dobrze nastawieni, także to mi pozwoliło dobrze przygotować się do sezonu.<br />
<br />
Owen nie miadł dużo czasu na pokazanie swoich umiejętności na treningach, ponieważ Manchester United wyruszyl na tournee po Azji. W pierwszym spotkaniu - przeciwko Malezji - Anglik pojawił się na boisku na 24 minuty przed zakończeniem spotkania. Mimo to zdołał pokonać bramkarza rywali, dzięki czemu Czerwone Diabły mogły cieszyć się ze zwycięstwa 3-2. - Wspaniale było strzelić bramkę. Ważne jest to, że mam za sobą już debiutanckie trafienie w nowym klubie. Mam nadzieję, że będę strzelał jeszcze więcej - marzył sam zainteresowany.<br />
<br />
Nie musieliśmy długo czekać na kolejna trafienie Owena, ponieważ otworzył on wynik spotkania w rewanżowym starciu z Malezją, wygranym przez United 2-0. - Bramka Michaela była typowa dla niego. Zrobił to w iście mistrzowski sposób - zachwycał się wówczas sir Alex Ferguson. A Owen 'dorzucił' dwie kolejne bramki w meczu z z Greentown i zakończył azjatyckie tournee z dorobkiem czterech bramek w czterech spotkaniach (w meczu z Seulem gola nie strzelił).<br />
<br />
- Nie ma wielu zawodników, którzy lepiej wykańczają akcję niż będący w formie Owen - Rio Ferdinand.<br />
<br />
<strong>Prawdziwa gra</strong><br />
<br />
Teraz jest ważne, aby Owen dobrze rozpoczął zmagania w nowym sezonie w United (póki co jego dorobek jest skromny, bowiem strzelił tylko jedną bramkę, ale należy pamiętać, iż tylko w meczu z Burnley zagrał od pierwszych minut, a cały mecz z Arsenalem przesiedział na ławce rezerwowych). Po czterech latach spędzonych w Newcastle forma zawodnika może być wielką niewiadomą, ale sam zaintersowany jest optymistą, co dobrze wróży na przyszłość: - Wiem, że United jest dla mnie bardzo dobrym klubem. W tym klubie jest wielu światowej klasy piłkarzy.Oczywiście noszenie koszulki Manchesteru United jest wielkim zaszczytem dla piłkarzy, co często dodaje im dużego kopa, co może przynieść wiele korzyści.<br />
<br />
- Gdy podpisujesz kontrakt z United, to myślisz o wielu sprawach. O piłkarzach, którzy są wokół ciebie, o samej grze na Old Trafforfd, o szansach, które będziesz miał, a jak rano wstajesz to myślisz, 'Cholera, ja mam szansę na zwycięstwo w Lidze Mistrzów'. Po prostu musisz być podekscytowany - mówił Owen dla Inside United.<br />
<br />
Dla Owena będzie to niesamowita szansa do zapomnienia ostatnich kilku lat, które w jego wykonaniu były przeciętne. Manchester United dal mu szansę na odrodzenie się - ponownie w czerwonych barwach. Napastnik ten ma szansę na napisanie nowej historii klubu. Swoją grą może sprawić wiele radości kibicom. - To jest dla mnie fantastyczna szansa. Muszę podziękować sir Alexowi za zaufanie. Najlepszym sposobem będzie moja dobra gra.<br />
<br />
- Podpisanie kontraktu z United jest dla mnie fantastyczne. Sprawiło, że czuję się o osiem lat młodszy.<br />
<br />
Witaj na Old Trafford, Michael.</description>
                    <author>misza</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>(Kolejna) szansa na sukces</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/136/kolejna-szansa-na-sukces/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>W trakcie swojego życia człowiek ma wiele szans na osiągnięcie sukcesu. Dla jednych szansą na sukces jest zdobycie dobrej pracy, pieniądze, czy rozkręcenie własnego biznesu. Dla innych szansa na sukces może być synonimem kariery piosenkarskiej, aktorskiej czy sportowej. Jak już wcześniej wspomniałem, w dzisiejszych realiach człowiek na dużą szansę na zdobycie sukcesu, a co z tym związane osiągnięcie zamierzonych celów, a niekiedy nawet marzeń. Ale czy wszyscy potrafią wykorzystać szansę, którą niekiedy dostają od losu?<br />
<br />
W dzisiejszym felietonie chciałbym przyjrzeć się człowiekowi, który (chyba) jest skazany na sukces. Piłkarzowi, który dostał kolejną szansę od losu na zaistnienie w świecie piłkarskim oraz udowodnienie, że jego nazwisko powinno kojarzyć się kibicowi z kunsztem oraz wysokimi umiejętnościami piłkarskimi. O kim mowa? Zapewne część z Was domyśliło się, o którą osobistość futbolową chodzi. Otóż bohaterem dzisiejszego felietonu będzie jeden z nowych nabytków Manchesteru United &#8211; Michael Owen. <br />
<br />
Transfer Owena do United wzbudził wielkie kontrowersje, otóż wychowanek L:iverpoolu, która jest wrogiem ekipy z Manchesteru zasila skład Czerwonych Diabłów! Mało tego, 29-letni Anglik będzie występował z numerem 7 na koszulce United! Przecież z magiczną siódemką grali dla Red Devils tacy piłkarze jak Eric Cantona, David Beckham czy ostatnio Cristino Ronaldo! Czyżby Fergusonowi poprzewracało się w głowie?! <br />
<br />
Kiedy usłyszałem, że Owen został nowym zawodnikiem mojej ukochanej drużyny złapałem się za głowę i zacząłem poszukiwać w sieci potwierdzenia na prawdziwość tego transferu. Oszołomiony tą informacją pomyślałem &#8211; to jakaś kpina! Były zawodnik Liverpoolu w szeregach United! Niemożliwe! Zapewne nie tylko ja miałem podobne odczucia. Gdy oswoiłem się z tą myślą, zacząłem analizować wszystkie za i przeciw nowego pomysłu Sir Alexa Fergusona. Anglik przyszedł za darmo&#8230; jest ograny na angielskich boiskach&#8230; ma duże doświadczenie&#8230; może i jednak się przyda. Ale z drugiej strony przecież to były symbol The Reds! Człowiek, który przez cztery ostatnie sezony w ekipie Newcastle United rozegrał tylko 76 meczów oraz piłkarz, który w ostatnim czasie miał &#8222;szczęście&#8221; do kontuzji.<br />
<br />
Po transferze Michaela Owen z Realu Madryt jego nazwisko znacznie rzadziej pojawiało się na ustach kibiców czy w tabloidach. Anglik dostał jednak kolejną szansę od losu, a w zasadzie od Manchesteru United z sir Alexem Fergusonem na czele. Szansę na kolejne sukcesy piłkarskie, na to, aby udowodnił jak wielki ma potencjał oraz na grę na najwyższym poziomie.<br />
<br />
Spróbujmy zagłębić się trochę w biografię nowej siódemki United. Jak już wcześniej wspomniałem Owen jest wychowankiem Liverpoolu, gdzie debiutował mając zaledwie 17 lat i 144 dni. Anglik występował w seniorskiej ekipie z miasta Beatlesów osiem sezonów, w czasie których zdobył z Liverpoolem sześć tytułów z najważniejszymi za zwycięstwo w Pucharze UEFA i Superpucharem Europy. W sezonie 1997-1998 Owena uznano &#8216;Najlepszym Młodym Piłkarzem Premiership, natomiast w roku 1998 i 1999 sięgnął po koronę króla strzelców ligi. Świetna gra napastnika Liverpoolu została uhonorowana Złota Piłką w 2001 roku. Owen był na piłkarskim szczycie.<br />
<br />
W 2004 roku za kwotę 12 milionów (+ wymiana) Anglik przeniósł się do Realu Madryt.  Dostał szansę na kolejne sukcesy,znacznie większe niż w Liverpoolu. Niestety jedynym &#8222;osiągnięciem&#8221; Owena w szeregach Królewskich było wicemistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2004-2005. Pomimo strzelenia 13 bramek w 35 meczach Real sprzedał napastnika do Newcastle United, gdzie trapiony kontuzjami napastnik w ciągu czterech latach rozegrał tylko 76 meczów, strzelając w nich 26 bramek. <br />
<br />
Od 1998 roku napastnik urodzony w Chester rozegrał 89 meczów w angielskiej kadrze, w których 40-krotnie umieszczał piłkę w bramce rywali.<br />
<br />
W ostatnich latach do nazwiska Owena doklejona została łatka piłkarza kontuzjogennego. Pomimo swojego talentu oraz niemałych umiejętności piłkarskich Anglik stał się napastnikiem średnim. Nie odzyskał formy i został skazany na grę w klubie, który walczył o utrzymanie. Newcastle United ostatecznie spadło z ligi angielskiej, lecz Owen otrzymał gigantyczny awans sportowy. Z napastnika klubu spadającego z ligi przeniósł się do Mistrza Anglii! <br />
<br />
Sir Alex Ferguson postawił na Michaela Owena. Pomimo sporej krytyki kibiców czy działaczy futbolowych, menager United postanowił obdarzyć Anglika zaufaniem i dał mu szansę&#8230; kolejną szansę na zdobycie tytułów, grę na wysokim poziomie, powrót na piedestał piłkarskiego świata.<br />
<br />
Po meczach sparingowych Owen prowadzi w klasyfikacji najlepszych strzelców United z dorobkiem 4 bramek. Gdy zobaczyłem Anglika w czasie tourne po Azji biłem się w pierś, że zwątpiłem przez chwilę w myśl trenerską sir Alexa Fergusona.<br />
<br />
Dziś wiem, że nowa siódemka jest wzmocnieniem Manchesteru United. Moje uprzedzenia w stosunku do 29-letniego Anglika skończyły się po jego trafieniach dla Czerwonych Diabłów, ponieważ zrozumiałem, że nieważne kto strzela, ważne jest to, aby United wygrywało. Michael Owen swoją grą, jak na razie, zamknął usta wszelkim krytykom. Jego formę i przydatność w MU zweryfikuje sezon, cieszę się jednak, że to właśnie zdobywca Złotej Piłki sprzed ośmiu laty jest nowym napastnikiem United. <br />
<br />
Zapewne pod felietonem zobaczymy opinie kilku &#8222;znawców&#8221;, którzy od początku wiedzieli, że przejście Owena do Red Devils będzie dobrym transferem, lecz na pełną ocenę Anglika wstrzymam się do meczów sezonu Premiership. Na tą chwilę, pomimo wcześniejszych wątpliwości, uważam ruch transferowy szkockiego menagera za bardzo dobry.<br />
<br />
Dzisiejszy artykuł  zakończę zdaniem, dość optymistycznym dla kibiców United, które wypowiedział Owen w jednym z wywiadów kilka lat temu: &#8222;Mam przed sobą jeden cel: zdobywanie bramek. Nie mogę i nie potrafię bez tego żyć&#8221;.</description>
                    <author>damianzawil</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Manchester United 2015</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/135/manchester-united-2015/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Tegoroczne okienko transferowe skłoniło mnie do kilku przemyśleń na temat kadry Czerwonych Diabłów. Ostatnio zacząłem snuć domysły na temat tego jak za kilka lat wyglądała będzie kadra mojego kochanego klubu. Czy w niedalekiej przyszłości, po odejściu Fergusona zarząd oraz nowy trener postawią na młodych i perspektywicznych piłkarzy czy będą to zawodnicy klasy światowej, ściągani w czasie okienka transferowego za grubą kasę.<br />
<br />
Czy nigdy, drogi Czytelniku, nie myślałeś nad tym jak będzie wyglądał zespół Red Devils w przyszłości? Niektórzy uważają, że po odejściu szkockiego menedżera United może mieć problemy ze zdobywaniem tylu tytułów oraz że team Czerwonych Diabłów będzie zespołem słabszym, niż podczas ery Fergusona.<br />
Zaintrygowany tymi insynuacjami postanowiłem przejrzeć pierwszy skład, rezerwy oraz zawodników akademii United i sprawdzić jacy zawodnicy mogą w przyszłości stanowić o sile zespołu z Old Trafford.<br />
<br />
W dzisiejszym felietonie spróbujmy wybrać się w przyszłość, powiedzmy że będzie to sezon 2015/2016 i wybierzmy teoretyczny skład Manchesteru United w tym właśnie okresie. Oczywiście nikt z nas nie wie jacy zawodnicy będą znajdować się w kadrze United za sześć lat, lecz na podstawie aktualnych składów kadr Czerwonych Diabłów różnego szczebla, poczynając od pierwszej drużyny i kończąc na młodych piłkarzach akademii, spróbujmy dokonać tego wyboru.<br />
<br />
Zapewne każdy z kibiców United zadaje sobie pytanie kto będzie następcą Sir Alexa Fergusona, gdyż w sezonie 2015/2016 wątpię, aby Szkot prowadził dalej drużynę z Old Trafford. Niestety ja, jako szary, zwykły fan Manchesteru United nie jestem nawet godzien wytypować następcę Bossa, dlatego załóżmy, że nasz ulubiony team poprowadzi Mr. XYZ, który preferuje ustawienie 4-4-2. <br />
<br />
Przejdźmy zatem do teoretycznej kadry Manchesteru United w sezonie 2015/2016. Zaczynając od bramki wybrałbym Bena Fostera. Zapytacie za pewne dlaczego? Otóż, Foster  typowany jest przez kibiców oraz media na pierwszego bramkarza reprezentacji Anglii, dlatego posiada większą siłę przebicia niż nasz Tomek Kuszczak oraz uważam, że angielski bramkarz może już niedługo zostać godnym następcą Edwina van der Sara, który powoli zbiera się na piłkarską emeryturę. A czemu nie Kuszczak? Moim zdaniem Polak pogra kilka sezonów w United, następnie odejdzie do europejskiego średniaka, a na pewno nie zostanie do sezonu 2015/2016 w kadrze klubu z Old Trafford.<br />
Rezerwowym trzydziestodwuletniego wtedy Fostera, który z powodzeniem od kilku sezonów broniłby już bramki Red Devils mógłby zostać Ben Amos lub Ron-Robert Zeiler, lecz postawiłbym jednak na tego pierwszego z racji częstych występów Anglika w rezerwach Manchesteru United.<br />
<br />
Przechodząc do zestawienia obrońców od razu nasuwa mi się kandydatura Jonny&#8217;ego Evansa, który już teraz z powodzeniem zastępuje stoperów United. Jako drugiego środkowego obrońcę typuję Nemanję Vidica, który będzie należał do grupy &#8216;dinozaurów&#8217; Czerwonych Diabłów, niczym Ryan Giggs, Gary Neville czy Paul Scholes w czasach dzisiejszych. U boku pary Evans-Vidic upatruję dwudziestopięcioletnich wtedy braci da Silva. Nie będą oni mieli jednak łatwego zadania, gdyż o miejsce w składzie walczyć będą z Dannym Simpsonem oraz Michaelem Lea. Być może ze starej gwardii w kadrze United pozostanie Wes Brown lub kończący karierę Rio Ferdinand, lecz linię obrony uzupełniać może także m.in. zdolny i perspektywiczny James Chester.<br />
<br />
Co do pomocy to rządzić i dzielić będzie na boisku brazylijski pomocnik Anderson, który już dziś odrywa ważną rolę w kadrze sir Alexa Fergusona. Jednak kandydatów na grę w środku pola dostrzegam kilku &#8211; Darron Gibson, Rodrigo Possebon, nowy nabytek United &#8211; Gabriel Obertan, perspektywiczny Daniel Drinkwater, jak również trzydziestojednoletni wtedy Darren Fletcher, czy przyszły &#8216;dinozaur&#8217; kadry Mr. XYZ &#8211; Michael Carrick. Należy również zwrócić uwagę na Adema Ljajica, który już niedługo zawita na Old Trafford, a w sezonie 2015/2016 w wieku dwudziestu trzech lat na pewno będzie uparcie walczył o miejsce w pierwszej jedenastce. A więc jak widać jest w czym wybierać.<br />
<br />
Pora na skrzydłowych. Mr. XYZ przy ustawieniu 4-4-2 uwielbia grę skrzydłami, dlatego zawodnicy na tej pozycji będą odgrywać znaczącą rolę w taktyce trenera. Zoran Tosić &#8211; tego piłkarza typuję na motor napędowy skrzydeł United w niedalekiej przyszłości. Pomimo młodego wieku Serb rozgrywa mecze w swojej reprezentacji oraz debiutował już w tym sezonie u Fergusona. Tosić w jednym z wywiadów podkreślał, że woli grać na lewym skrzydle, dlatego tam właśnie ustawimy Serba. W wyborze drugiego skrzydłowego dostrzegam podobny &#8216;problem&#8217; jak przy wyborze środkowych pomocników. Otóż chętnych do gry nie brakuje. Jeśli do sezonu 2015/2016 w zespole United pozostanie Nani to właśnie jego wybrałbym na prawe skrzydło Manchesteru. Poza kandydaturą Portugalczyka w składzie powinniśmy zobaczyć najnowszy nabytek klubu z Old Trafford &#8211; Antonio Valencię.<br />
<br />
W napadzie zauważamy największą gwiazdę ówczesnego zespołu jaką jest Wayne Rooney. Nasz wspaniały napastnik w dumą będzie zdobywał kolejne bramki dla Czerwonych Diabłów, zbliżając się powoli do rekordów Bobbiego Carltona czy Ryana Giggsa. Jako drugiego napastnika United w sezonie 2015/2016 typuję Danny&#8217;ego Wellbecka. Wydaje mi się, że Anglik posiada duże umiejętności, które z czasem będzie prezentował podczas coraz częstszych występów w jedenastce Red Devils. O miejsce w podstawowym składzie Welbeck powalczy z Włochem Federico Machedą, który już niedługo może wyrosnąć na napastnika klasy światowej, jak również z Mame Biramem Dioufem, który ostatnio dołączył do ekipy Mistrzów Anglii.<br />
<br />
Pozwolę sobie również na wybór kapitana drużyny. W naszym zespole opaskę kapitańską nosić będzie zawodnik z numerem &#8216;10&#8217; &#8211; Wayne Rooney lub Rio Ferdinand, jeśli dotrwa do sezonu w 2015 roku.<br />
<br />
A więc podsumowując spójrzmy na teoretyczną kadrę oraz pierwszą jedenastkę Manchesteru United w sezonie 2015/2016:<br />
Bramkarze: Ben Foster, Ben Amos<br />
Obrońcy: Jonathan Evans, Nemanja Vidić, Fabio Da Silva, Rafael Da Silva, Danny Simpson, Michael Lea, Wes Brown, Rio Ferdinand<br />
Pomocnicy: Anderson, Darron Gibson, Rodrigo Possebon, Gabriel Obertan, Daniel Drinkwater, Darren Fletcher,  Michael Carrick, Zoran Tosić, Adem Ljajić, Antonio Valencia, Nani.<br />
Napastnicy: Wayne Rooney, Danny Welbeck, Federico Macheda, Mame Biram Diouf.<br />
<br />
<br />
-------------------------B. Foster------------------------<br />
<br />
R. Da Silva --- J. Evans --- N. Vidić --- F. Da Silva<br />
<br />
Nani ------ M. Carrick ------ Anderson ------ Tosić<br />
<br />
-----------W. Rooney (c) -------- D. Welbeck----------<br />
<br />
<br />
Nikt z nas jednak nie wie, jak wyglądać będzie karda United za sześć lat. Podany przeze mnie skład na pewno znacząco odbiegać będzie od tego, którym dysponował będzie ówczesny trener Czerwonych Diabłów w sezonie 2015/2016. Zapewne do tego czasu w zespole z Old Trafford pojawi się kilku nowych ciekawych zawodników oraz paru piłkarzy pożegna się z klubem.<br />
<br />
W swoim felietonie dokonałem wyboru 25 zawodników, którzy być może stanowić będą w przyszłości o sile Manchesteru United oraz przedstawiłem możliwą jedenastkę wyłonioną z zaprezentowanej przeze mnie kadry Czerwonych Diabłów. A jaki jest Twój wybór drogi Czytelniku? Zapraszam do dyskusji.</description>
                    <author>damianzawil</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale o zmianach.</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/134/bez-nazwy-ale-o-zmianach/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Lipiec to czas zmian. Słońce już nie świeci, ono napieprza niemiłosiernie. Deszczyk już nie kropi on po prostu leje. Piłkarze już nie kochają swoich klubów. Oni czują się oszukani, wykorzystani i porzuceni. Porzucone było także Bez nazwy, ale na (nie)szczęście wraca do żywych!<br />
<br />
 <center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
Zmieniają się także nasze koszulki. Przecieki o tym jak będą wyglądały nowe koszulki United pojawiały się średnio dwa razy w tygodniu. Jednak teraz już wiemy jak będą wyglądały koszulki na najbliższe sezony, więc wszelkie przecieki <a href="http://xs941.xs.to/xs941/09281/pallicho965.jpg">pal licho</a> . A jak wyglądają nowe koszulki Man United, oraz jak zmieniały się przez lata możecie zobaczyć <a href="http://devilpage.pl/index/dzialy/129/stroje/">tutaj</a>.  Wróćmy na chwile do przecieków. Według nich nasze domowe koszulki miały wyglądać <a href="http://i41.tinypic.com/1pdqo2.png">tak</a>, <a href="http://i44.tinypic.com/15hj281.png">tak</a>, <a href="http://i42.tinypic.com/210yv07.png">tak</a>,  <a href="http://i44.tinypic.com/2lkpwf9.png">tak</a>, <a href="http://www.football-shirts.co.uk/fans/wp-content/uploads/2009/02/2009manchesterunitedhome.jpg">tak</a>, <a href="http://www.tinypic.info/files/m5z8ivx1mjg7zxv1phvj.png">tak</a>, a cała drużyna w nowych koszulkach miała wyglądać <a href="http://www.chai-productions.com/Videos/10Red.jpg">tak</a>. Jednak nic z tego i nowe koszulki wyglądają jak wyglądają. Nie za bardzo wiadomo co oznacza to &#8222;V&#8221;. Fani Misia oczywiście wiedzą, że tak naprawdę to &#8222;V&#8221; oznacza Victoria (Straszne się tu chamstwo zjeżdża z całego świata. Kasza niedogotowana...), pozostali żyją w błogiej nieświadomości. Plotka głosi, że &#8222;V&#8221; jest skrótem od angielskiego victory, ale to dużo mniej prawdopodobne od wersji fanów Misia. Najbliżej prawdy wydają się twórcy angielskiego The Spoiler, którzy uważają, że nowe koszulki United to hołd dla brwi Jose Bosingwy. Wątpicie?<br />
<center> <img src="http://img.skysports.com/08/10/218x298/bosingwa_1267794.jpg" /> </center><br />
<br />
Zmieniają się także koszulki wyjazdowe. Albo treningowe. Albo po prostu koszulki, które reklamuje Wayne Rooney. Wszystko było by pięknie gdyby nie to, że angielskim żurnalistom przypomniały one niemieckie mundury z czasów II Wojny Światowej. Ten nieśpieszny żart, czy też cholerną nadinterpretację możecie zobaczyć pod tym <a href="http://www.whoateallthepies.tv/rooneyss.jpg">linkiem</a>. A dokładniej po kliknięciu w niego. <br />
<br />
Zmieniają koszulki także niektórzy piłkarze. Niektórzy robią to cicho i z klasą, niektórzy robią to głośno i z klasą, a niektórzy nazywają się Carlos Tevez. Należy zacząć od tego, że po transferowych sagach Ronaldo i Gabriela Heinze nie da się odejść bez klasy bardziej. Jednak argentyński as po raz kolejny pokazał, że jest niedoceniany. Ponoć był jednym z ulubieńców kibiców na Old Trafford i przed Sopcastami. Ponoć był niezastąpiony na boisku. Ponoć strzelał, asystował, biegał, był kluczowy. Ponoć kochał klub, kibiców, stadion, samochód prezesa, a nawet wszystkich jego szwagrów. Ja tego nie widziałem. Owszem kibice na stadionie go wspierali, nagradzali brawami, ale czy nie wspierali też Rooney&#8217;a, Naniego, czy Lee Martina? Owszem strzelał ważne bramki, mogło bez niego pójść gorzej, ale czy bez Vidica, Carricka czy Machedy nie poszłoby jeszcze gorzej? A swoją miłość najlepiej pokazuje po odejściu z klubu. Bez nazwy to nie miejsce, w którym odpowiada się na filozoficzne pytania jak <strike> a może frytki do tego? </strike> kto lepszy Tevez czy Berbatov, dlatego nie wymienię szeregu zalet Bułgara i szeregu mankamentów Teveza. Sam Carlos mówi, że wszystko zmieniło się po przegranej 1-4 z Liverpoolem: <Em> Po meczu na Old Trafford, kiedy Liverpool pokonał nas 4-1, Ferguson całkowicie mnie ignorował, tak jakby porażka była tylko moją winą.</Em>.  Moja teoria jest taka, że wszystko mogło się zmienić po meczu z <a href="http://i30.tinypic.com/125403b.gif">Aston Villą</a>.<br />
<br />
<br />
<br />
Zmienia się także to, że Teveza nie zobaczymy już prawdopodobnie w koszulce <strike> z brwiami Jose Boingwy </strike> z diabełkiem w herbie. Zobaczymy za to 29 letniego super strzeleca spod znaku strzelca. Dla strzelca, jak donosi strona <a href=" http://www.rhayader.art.pl/index.html">rhayadera</a> <Em>najważniejszym związkiem mineralnym jest tlenek krzemu. </Em> Poza tym <Em>strzelec jest silny, energiczny i pełen życia. Aktywny fizycznie i umysłowo, odporny na wszelkie przeciwności losu. Ma naturę niezależną, kocha wolność. Świat stoi przed nim otworem. Strzelec idzie przez życie śmiało, podejmuje każdą walkę i współzawodnictwo, a że działa z rozmachem i rozsądnie, przeważnie osiąga cel. Jest przy tym uczciwy i solidny. </Em> Naszym nowym strzelcem został ostatnio Michael Owen. Jak wyglądał nasz nowy nabytek podczas testów medycznych w Carrington pokaże Wam nieoficjalny oficjalny<a href="http://bndp.blox.pl/2009/07/Owen-na-testach-mamy-zdjecia.html">blog Bez nazwy</a>.<br />
<br />
Bez nazwy to nie miejsce na wymienianie zalet Michaela Owena, więc ani słowa o tym, że to ciągle klasowy napastnik za śmiesznie małe pieniądze (20 tyś funtów). Nie będzie tutaj też żartu wymyślonego przez Miszę: <Em> Co musi zrobić wychowanek Liverpoolu, żeby wygrać Premiership?<br />
- Przenieść się do United.</Em><br />
Na to nie liczcie. Za to możecie liczyć na piosenkę, jaką z okazji przybycia Owena na Old Trafford stworzył jeden z fanów United.<br />
<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vZHpPFfb350&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&hl=en&feature=player_embedded&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/vZHpPFfb350&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&hl=en&feature=player_embedded&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="425" height="344"></embed></object><br />
Autor Bez nazwy jest językową ofiarą, przez co nie jest w stanie spróbować przetłumaczyć nawet fragmentu piosenki, ale z chęcią przyjmie i opublikuje tłumaczenie kogoś z Was. Dlatego, jeżeli chcesz zapulsować Bez nazwowo, ślij swoje tłumaczenie na maila: beznazwydp@buziaczek.pl <br />
<br />
Owen oprócz szybkości, skuteczności i ogólnej zwinności ma szereg innych zalet poza boiskowych. Jest przystojny, medialny i posiada dar w postaci żony &#8211; Louise Bonsall, która wygląda <a href="http://www.exposay.com/celebrity-photos/louise-bonsall-2007-elle-style-awards-in-london-1tO1Ki.jpg">tak</a>. <br />
<br />
Owen oprócz swojej podatności na kontuzje i swoich warunków fizycznych ma szereg innych wad poza boiskowych. Jest wychowankiem Liverpoolu i posiada żonę &#8211; Louise Bonsall, która wygląda <a href="http://footballtalentspotter.com/contentimages/wag/Louise_bonsall.jpg">tak</a>. <br />
<br />
Zmienia się także <a href="http://www.pudelek.pl/artykul/17764/radzio_usunal_tatuaz_z_doda/">tatuaże</a>, ale nie ich zmiany dziś nas interesują, a one same. Brytyjski <a href="http://www.sport.co.uk/">Sport</a>, przygotował zestawienie 10 najlepiej wytatuowanych piłkarzy, a Bez nazwy jak to ma w zwyczaju przełoży wszystko na nasze i zgarnie pochwały. Zatem do dzieła.<br />
<br />
Miejsce 10:  Deco i kobieta pracująca.<br />
<br />
<center> <img src="http://www.sport.co.uk/public/decotattoo.jpg" /> </center><br />
Nikt poza Deco nie wie kim jest ta japońska kobieta, ani co robi na jego plecach. W kuluarach mówi się, że gdy Deco się poci kobieta wygląda jakby płakała, a gdy Deco będzie stary i pomarszczony japońska kobieta ma zmienić się w <a href="http://m.onet.pl/_m/17ae7a6894f06489d747c227b31ed344,35,1.jpg">Izabelę Trojanowską</a>.<br />
<br />
Miejsce 9: Christian Vieri.<br />
<br />
<center> <img src="http://www.sport.co.uk/public/Christianvieritattoo.jpg" /> </center><br />
Mówi się, że Vieri za każdym razem gdy zmieniał klub robił sobie dla uczcienia tej chwili tatuaż. Jednak to nie prawda, skoro na ciele Christiana są jeszcze miejsca bez tatuażu. Największym tatuażem w kolekcji Vieriego są chińskie literki na prawym ramieniu. Co oznaczają? Bez nazwy nie zna chińskiego (dużo lepiej radzi sobie z koreańskim), ale znając poczucie humoru chińskich mistrzów tatuażu oznacza to &#8222;Danie dnia: kurczak w cieście plus frytki, plus cztery sosy. Made by China&#8221;<br />
<br />
Miejsce 8: Stephen Ireland.<br />
<br />
<center> <img src="http://edit.setanta.com/Global/Images/sport/football/2008-2009/premier_league/man-city/ireland-stephen_tattoo480.jpg" /> </center><br />
Naprawdę to wymaga jakiegoś komentarza? <br />
<br />
Miejsce 7: Fabio Cannavaro. <br />
<br />
<center> <img src="http://blog.lamiaombra.it/wp-content/uploads/Image/FabioCannavaro.jpg" /> </center><br />
Uwielbia tatuaże i się z tym nie kryje. Wytatuowane ma imiona swoich dzieci, żony, chiński alfabet (albo jakąś jego część), słońce i wojownika, którym ponoć jest.<br />
<br />
Miejsce 6: Fernando Torres.<br />
<br />
<center> <img src="http://s.bebo.com/app-image/7925396367/5411656627/PROFILE/i.quizzaz.com/img/q/u/08/04/15/imgad.jpg" /> </center><br />
Wieść gminna niesie, że Fernando dorobił się 3 tatuaży. Na prawym ramieniu ma wytatuowaną cyfrę 9. Z takim numerem gra w reprezentacji Hiszpanii, w Liverpoolu, a także grał w Atletico. Na lewej ręce wytatuowane ma imię Fernando, w języku wymyślonym przez Tolkiena (jest wielkim fanem Władcy Pierścienia). Ostatni tatuaż zdobi nogę napastnika Liverpoolu jest to data 7.7.2001. To ponoć wtedy miała miejsce pierwsza randka Hiszpana i jego szkolnej miłości.<br />
<br />
Miejsce 5: Steve Sidwell.<br />
<br />
<center> <img src="http://i.dailymail.co.uk/i/pix/2006/10/sidwell221006_228x292.jpg" /> </center><br />
Steve jak wielu innych piłkarzy tatuażem wyraził swoją miłość do żony. Pomocnik Aston Villi na plecach wytatuował sobie krucyfiks i  treść przysięgi jaką złożył pani Sidwell w dniu ślubu. Przysięga kończy się słowami: &#8222;Dzisiaj nie tylko odnalazłem swoją partnerkę i bratnią duszę, ale też swojego najlepszego przyjaciela. Zawsze będę Cię potrzebował i kochał&#8221;. <br />
<br />
Miejsce 4:  Marco Materazzi. <br />
<br />
<center> <img src="http://estb.msn.com/i/A7/E8B8871C394B2E8E3EA1E4FC79BF0.jpg" /> </center><br />
Tatuaże zdobią większość górnej połowy jego ciała. Na ciele Marco znalazło się miejsce między innymi dla anielskich skrzydeł, imion żony i córek, a także dla pucharu za Mistrzostwo Świata. Nieoficjalnie mówi się, że na plecach Włoch ma napisane &#8222;Siostra Zidane&#8217;a to <strike>dziwka</strike> prostytutka&#8221;. <br />
<br />
Miejsce 3: Djibril Cisse.<br />
<br />
<center> <img src="http://img.stern.de/_content/61/80/618073/tattoo3_375.jpg" /> </center><br />
Ile tatuaży ma Francuz każdy widzi. Co najciekawsze Cisse podkreśla, że robienie tatuaży&#8230; boli.<br />
<br />
Miejsce 2: Daniel Agger. <br />
<center> <img src="http://farm2.static.flickr.com/1017/1046900245_ba25835b79.jpg" /> </center><br />
Zawodnik Liverpoolu nie wyróżnia się ilością tatuaży, ani ich oryginalnością. Oprócz kolorowego tatuażu na ramieniu Daniel ma wytatuowane także bardzo optymistyczne hasło &#8222;Pamiętaj, że umrzesz&#8221; oraz brzmiące dumnie &#8222;Pamiętaj jesteś człowiekiem&#8221;. Obydwa w łacinie. Jednak Agger tak pokochał tatuaże, że&#8230; sam je robi. Jest wykwalifikowanym <strike> tatuaży&#8230; </strike> artystom. Zawsze to jakaś alternatywa panie Danielu.<br />
<br />
<br />
Miejsce 1, oczywiście David Beckham, który wraz z tatuażami wygląda tak:<br />
<br />
<center> <img src="http://img.dailymail.co.uk/i/pix/2007/08_01/beckstattDM0308_468x400.jpg" /> </center><br />
I nie ma co pisać. Popatrzmy jeszcze.<br />
<br />
<center> <img src="http://myhobbiesandpassion.com/wp-content/uploads/2009/01/david-beckham-hebrew-tattoo.jpg" /> </center><br />
I jeszcze.<br />
<center> <img src="http://images.mirror.co.uk/upl/m3/may2008/9/5/10A489B4-F7B3-5DD4-A8FD3A2ED32818E7.jpg" /> </center><br />
<br />
<br />
Zmieniają się także napastnicy w United. Wiecie kogo nie ma, wiecie kto jest w jego miejsce i wiece, że nowy napastnik z numerem 7 strzelił wczoraj zwycięską bramkę dla United. A wiecie jak strzela przyszły nowy Diabeł Mame Birama Dioufa? Na przykład tak:<br />
<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/knwLaO1YCn0&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&hl=pl&feature=player_embedded&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/knwLaO1YCn0&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&hl=pl&feature=player_embedded&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" allowScriptAccess="always" width="425" height="344"></embed></object><br />
<br />
Mame Birama Diuf strzela trzy bramki w dzisięć minut. Gdyby Carlos Tevez w przypominanym wielokrotnie przez siebie meczu z Liverpoolem na Old Trafford wykazał się podobną skutecznością skończył by mecz z 30 bramkami, koroną króla strzelców, najwyższym w lidze kontraktem i nowym fanem w osobie autora cyklu. A cały mecz skończył by się wynikiem 31-4. Nie byłoby pięknie? <br />
<br />
<br />
Na tym kończymy naszą dzisiejszą przygodę z Bez nazwy. Krótka, udająca poranny rozruch, ale zawsze przygoda. Przygoda która kończy się źle, która na specjalne życzenie Arvv&#8217;a kończy się&#8230;.<br />
<br />
<center> <img src="http://bi.gazeta.pl/im/7/5960/z5960437O.jpg" /> </center><br />
CARLOSEM TEVEZEM Z MATKĄ!!!!</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Co da Ci Real, czego nie może dać United?</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/133/co-da-ci-real-czego-nie-moze-dac-united/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Tegoroczne okienko transferowe praktycznie poświęcone jest jednemu klubowi &#8211; Realowi Madryt. Drużyna ta dokonała kilku zaskakujących oraz wielkich transferów, przy czym wydała ogromną liczbę gotówki. Letni okres transferowy 2009 dla nas kibiców Manchesteru United może wydawać się dość smutny, gdyż drużynę  opuściły dwie gwiazdy &#8211; Carlos Tevez i Cristino Ronaldo. Tevez poprzez nazwijmy to &#8216;opóźnienie zarządu United&#8217; w przygotowaniu nowego kontraktu dla Argentyńczyka zapewne przeniesie się do lokalnego rywala Czerwonych Diabłów, natomiast magiczny Portugalczyk postanowił kontynuować swoją karierę piłkarską w ekipie Królewskich. Serial, który trwał przez ostatnie sezony pt. &#8222;C.Ronaldo w Realu Madryt&#8221; dobiegł końca. Dla byłego już CR7 jego transfer zakończył się happy endem, lecz w sercach z kibiców United pozostał żal po stracie portugalskiej gwiazdy oraz frustracja, gdyż kolejna gwiazda Manchesteru United przechodzi właśnie do Realu Madryt!<br />
<br />
W dzisiejszym felietonie chciałbym zadać sobie i Tobie drogi Czytelniku pytanie &#8211; co ma  w sobie Real Madryt, czego nie może dać piłkarzowi inny klub, oraz zastanowić się dlaczego gwiazdy zespołu United, w pewien sposób ukształtowane piłkarsko przez Sir Alexa Fergusona, decydują się na transfer do Madrytu? Jak również dlaczego piłkarze z najwyższej półki piłkarskiej wolą transfer do Królewskich niż do innych wielkich klubu Europy m.in. Manchestru United czy przykładowo Chelsea Londyn lub AC Milan.<br />
<br />
W ostatnim dziesięcioleciu do Realu Madryt odeszło czterech Czerwonych Diabłów: David Beckham, Ruud van Nistelrooy, Gabriel Heinze oraz wspomniany już Cristino Ronaldo. Poza Argentyńczykiem wszyscy ci zawodnicy stanowili o sile United i odgrywali w klubie z Old Trafford niezwykle ważne role. Przypatrzmy się każdemu z przypadków.<br />
<br />
David Beckham opuścił klub w czerwcu 2003 roku za 25 milionów funtów. Jak zapewne wszyscy kibice United pamiętają, jednym powodów opuszczenia Old Trafford przez Anglika były kłótnie z trenerem Fergusonem (słynne kopnięcie buta przez SAF, który uderzył z głowę Beckhama). To w Manchesterze United Beckham stał się gwiazdą. Jako młody zawodnik trenował pod wodzą wielkiego trenera, u boku takich zawodników jak Cantona, Giggs, Scholes czy Neville. Jak wiemy Beckham ze wspaniałego piłkarza przeobraził się w produkt marketingowy, który doskonale się sprzedawał. Anglik zdecydował się opuścić United na rzecz Realu Madryt. Dlaczego? Jak wcześniej wspomniałem kłótnie z trenerem, lecz wydaje się, że Beckhama bardziej pociągała sława klubu ze stolicy Madrytu, jak również projekt Galacticos Florentino Pereza, który zbierał najlepszych piłkarzy świata do swojego klubu. <br />
<br />
Ruud van Nistelrooy &#8211; holenderski napastnik, który w 225 meczach dla United strzelił aż 151 bramek! Prawdziwa maszyna do strzelania bramek! Ulubieniec fanów z Old Trafford&#8230; który od 2006 roku reprezentuje barwy Realu Madryt. Holender opuścił United, gdyż coraz częściej tracił miejsce w podstawowej jedenastce na rzecz Louisa Saha. Przed odejściem van Nistelrooya do Madrytu głośno było o jego kłótni z Fergusonem. Kibice Czerwonych Diabłów pamiętają zapewne sprzeczkę Ruud van Nistelrooy  i Cristino Ronaldo, którego stronę w konflikcie wziął Sir Alex Ferguson. Trener United to facet z charakterem. Po sytuacjach Beckhama i van Nistelrooya widzimy kto trzyma władzę w szeregach kadry.<br />
<br />
Gabriel Heinze, pomimo że nie był wielką gwiazdą Czerwonych Diabłów na stałe zapisał się w pamięci fanów z Old Trafford. W 2007 roku kuszony ofertą z odwiecznego rywala United &#8211; FC Liverpoolu, pragnął zasilić kadrę The Reds. Całemu transferowi przeciwstawił się Sir Alex Ferguson, który nie chciał oddawać swojego obrońcy do obozu rywali. Prawdą jest, że Heine zaczął przegrywać walkę o miejsce w pierwszej jedenastce z Patricem Erą. Sfrustrowany Argentyńczyk, który nie dostał pozwolenia na transfer do Liverpoolu skorzystał z oferty Realu Madryt, który po stracie Roberto Carlosa poszukiwał lewego obrońcy. Ferguson wiedział, że z niewolnika nie ma pracownika, dlatego zgodził się na transfer do Realu Madryt za kwotę 8 mln funtów.<br />
<br />
Najgłośniejszym jednak transferem na linii Manchester United &#8211; Real Madryt była przeprowadzka Cristino Ronaldo na Santiago Bernabeu. Hiszpanie za zakup Portugalczyka zapłacili 80 mln funtów, co stało się nowym rekordem transferowym świata! Serial &#8222;C.Ronaldo w Realu Madryt&#8221; trwał od ponad dwóch sezonów. Ronaldo wielokrotnie powtarzał, że chce przenieść się do drużyny Królewskich. Portugalczyk tłumaczył, że gra w białej koszulce była jego marzeniem od dziecka. Cris swoją sławę w ogromnym stopniu zawdzięcza szkockiemu trenerowi United, pod okiem którego stał się gwiazdą na światowym poziomie. Przypominam sobie jeden prasowy wywiad Ronaldo z ostatnich miesięcy, gdy stwierdził, że chce stać się żywą legendą Manchesteru United niczym Ryan Giggs a Old Trafford nazwał domem i powtarzał, że nie zamierza opuszczać szeregów Czerwonych Diabłów&#8230; można zapytać &#8211; Ronaldo po co te kłamstwa??!<br />
<br />
Beckham na Santiago Bernabeu nie osiągnął tylu sukcesów co w Manchesterze United. Po kilku sezonach spędzonych w Hiszpanii postanowił kontynuować karierę piłkarską w Stanach Zjednoczonych. Czy Beckham przechodząc do Realu uzyskał awans sportowy? Jestem przekonany że nie. Na Old Trafford był bożyszczem i ulubieńcem kibiców, natomiast w Madrycie jednym z wielu. Ponad to, nie osiągnął tam tylu sukcesów ile podczas jego nie obecności zdobywał Manchester United.<br />
<br />
Transfer Ruud van Nistelrooy i Gabriela Heinze traktować można jako dwóch buntowników, którzy nie mogli pogodzić się ze swoją sytuacją w zespole. Przechodząc do Realu liczyli zapewne na wielkie sukcesy i spektakularne zwycięstwa, lecz poza dwukrotnym mistrzostwem Hiszpanii i Superpucharem Primiera Division nie osiągnęli w tym klubie nic więcej. Dziś obaj są na liście zawodników, których Real chce się pozbyć.<br />
<br />
Czy Cristino Ronaldo osiągnie sukces w Madrycie, o tym przekonamy się w najbliższych sezonach. Real budując &#8222;Galacticos 2&#8221; poddany jest ogromnej presji i rządzy sukcesów, a  czy tak się stanie? Czy Ronaldo nie zrobił przypadkiem kroku wstecz w swojej piłkarskiej karierze przechodząc na Santiago Bernabeu? Ja jako kibic piłkarski będę śledził dalsze losy naszego CR7. <br />
<br />
Co ma Real, czego nie mają inne kluby? Na pewno pieniądze. Zapewne nasi czterej zawodnicy United przechodząc do Madrytu liczyli na awans finansowy swojego portfela, ale moim zdaniem oprócz tego w Madrycie nie osiągnęli nic wielkiego (poza Ronaldo, który dopiero wkracza w szeregi Realu). W pamięci fanów Królewskich pozostaną jako ci, którzy przyszli jako gwiazdy, a odejdą jako rezerwowi, których nikt nie potrzebuje i należy się ich pozbyć, by zrobić miejsce dla nowych gwiazdeczek klubu.<br />
<br />
Chciałbym teraz zając się postawą piłkarzy, którzy w ostatnim czasie mieli szansę na transfer do United, lecz woleli powiedzieć &#8216;tak&#8217; Realowi Madryt. Oto pierwszy w nich &#8211; Karim Benzema, piłkarz który otwierał listę życzeń Fergusona w letnim okienku transferowym. Francuz zapragnął być częścią nowej drużyny Królewskich. Na pytanie czemu zdecydował się na transfer do Realu mając propozycje z Manchesteru United czy Interu Mediolan, odpowiedział niczym C. Ronaldo &#8211; moim marzeniem od dziecka była gra w białej koszulce klubu z Madrytu. Francuz podchwycił chyba jakiś wywiad z Portugalczykiem. <br />
Pomyślmy tak na zdrowy rozum - jeżeli Real Madryt, który starał się o transfer Davida Villi dopiąłby transakcję do końca, to czy ktoś w stolicy Hiszpanii zawracałby sobie głowę Francuzem!? Moim zdaniem za kilka dni moglibyśmy przeczytać, że Karim Benzema został nowym nabytkiem Sir Alexa Fergusona.<br />
<br />
A co do Davida Villi. Król strzelców Euro 2008, który prawie (na szczęście prawie robi wielką różnicę) został piłkarzem Realu Madryt odrzucił propozycję gry na boiskach angielskich, dlaczego? Bo liga hiszpańska lepiej pasuje do jego umiejętności (choć z tym to się zgodzę) i&#8230; w Anglii nie pasuje mu klimat.<br />
<br />
Podobnego zdaniach co Villa jest kolejny gwiazdor piłkarski kuszony ofertami od klubów angielskich &#8211; Frank Ribery. Odnośnie transferu do Manchesteru United czy Chelsea Londyn Francuz zapowiedział, że nie będzie występował w Premiership, gdyż nie chce grać w deszczowej Anglii i tutejszy klimat mu nie odpowiada. Myślę że trzeba chyba jakimś cudem Wyspy Brytyjskie przenieść gdzieś koło Afryki to zobaczymy paru wybrednych i dobrych piłkarzy w klubach angielskich, albo podpisać jakąś umowę sponsorską z dystrybutorem parasolek! A tak poważnie już, wydaje mi się, że Ribery po prostu chcę stać się częścią nowego projektu Pereza. Czując się jednym z najlepszych piłkarzy świata Francuz uważa, że należy mu się miejsce w Realu. Jak na przekorę mam nadzieję, że Bayern Monachium nie pozwoli mu na transfer.<br />
<br />
Ciężko mi znaleźć jakieś specjalne zalety, które może zaoferować piłkarzowi Real Madryt. Oczywiście poza wielką kasą&#8230; a i słońcem, świecącym praktycznie non stop.<br />
<br />
Piłkarze w tym okienku transferowym pchają się do Madrytu, chcą stać się częścią nowej, przewidywalnie wielkiej drużyny, lecz tak naprawdę żaden z nich nie wie, co go czeka w stolicy Hiszpanii. Oczekiwania kibiców względem nowych nabytków Królewskich są ogromne. Ale czy projekt Galacticos 2 wypali? O tym przekonamy się niedługo.<br />
<br />
A United? Sir Alex Ferguson zapewne pozyska kilku świetnych piłkarzy i stworzy dobry team na miarę sukcesów na Wyspach Brytyjskich i w Europie. A więc.. drżyjcie gwiazdki z Madrytu w konfrontacji z Czerwonymi Diabłami!<br />
<br />
A czy Ty drogi Czytelniku po przeczytaniu mojego felietonu dostrzegasz jakieś zalety i korzyści, które może w odróżnieniu do innych klubów dać piłkarzowi Real Madryt? Zapraszam do dyskusji w komentarzach!</description>
                    <author>damianzawil</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy w całości poświęcone Ronaldo</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/132/bez-nazwy-w-calosci-poswiecone-ronaldo/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>&#8222;Hej Alex. Tu David. Dzwonił do mnie jakiś Jose z Madrytu. Powiedział, że Perez daje za Ronaldo 93 mln &#8364;. Dorzuca gratis <a href="http://www.partybox.pl/zasoby/images/middle/2008-06-10_10.17.46_11912.jpg">hiszpańskie wąsy</a>. Myślę, że lepszej oferty raczej nie dostaniemy.&#8221;<br />
<br />
<center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
Tak mógł wyglądać sms, jakiego odebrał w środowy wieczór pewien starszy, aczkolwiek duchem ciągle młody Szkot. Mógł tak wyglądać, ale nie wyglądał. Bez nazwy żałuje, bo bardzo chętnie widział by takie <a href="http://img44.imageshack.us/img44/4255/2312312.jpg">wcielenie naszego guru.</a> <br />
<br />
Wszystko między klubami dogadane, teraz pozostaje nam czekać na decyzje Ronaldo. W zasadzie nie ma nad czym się zastanawiać. Jak przyznał Ronaldo <a href="http://www.devilpage.pl/index/news/komentarze/18070/ronaldo_manchester_moim_domem/">tu jest jego dom, tu jest serce jego.</a>  Czego więc się boimy? Czego bać powinien się sam Ronaldo? Jaki będzie jego ruch? <br />
<br />
93 mln &#8364;. Ile to jest pieniędzy? Wg aktualnego kursu Euro jest to 414780000 złotych. 414 milionów polskich złotych! Co można zrobić z takimi pieniędzmi?<br />
<br />
- można kupić trzech Dymitarów Berbatowów. <br />
- można wyposażyć prawie 1,7 miliona pierwszoklasistów.<br />
- można kupić 177 milionów na naszej klasie.<br />
- można kupić 170 tysięcy Golfów III od <a href="http://devilpage.pl/index/felietony/122/bez_nazwy_ale_raz_dziesiaty">Tomka Kuszczaka</a> <br />
- 93 mln  &#8364; to około 4 razy więcej niż roczny budżet Ciechanowa. <br />
- można uczynić świat lepszym miejscem, na przykład przez kupienie ponad 11 milionów płyt Feela. Wyobrażacie sobie jak może być pięknie na świecie bez płyt tego wspaniałego zespołu? <br />
<br />
Sprawa Ronaldo poruszyła serca fanów, sprawdźmy, więc jak zareagowali fani na informację o transferze Ronaldo:<br />
<br />
<strong> Muffinka</strong> - poetycko <Em> Me serce w pół pęka, bo oto nieskazitelnie brylantynowy (żel do włosów) własciciel złotego pantofelka (a moze i pantofelek...) opuszcza Old Trafford by lśnić wśród (spadających) gwiazd Realu... </Em><br />
<br />
<strong> M4S73R</strong> &#8211; lekko pół-śmiesznie: <Em> Wiedzcie że jeżeli tacy zawodnicy jak Nani, Anderson, Macheda, Petrucci ... etc. - osiągną taki poziom jak C. Ronaldo, zostaną na 100% sprzedani. To się dopiero nazywa idiotyzm, chciwość angielsko/amerykańska na pieniądze. </Em><br />
<br />
<strong> Werker999 </strong> - niedoceniający Naniego: <Em> Ja nie bede "plakal " za ronaldo .za 2-3 sezony Nani wyrosnie na gwiazdę, ale raczej nie bedzie tak glupkowal jak ronaldo .3mam za Naniego kciuki i mam nadzieje ze pokaze na co go stac<br />
PZDR </em><br />
<br />
<br />
<strong> ArtDeRue </strong> - filozoficznie: <Em> Czemu tak myslicie? Czemu komentarze w stylu "O nie! On nie moze odejsc! dlaczego?" Jak nie moze? Jest wolnym czlowiekiem, a jezeli juz niechce grac dla nas, kibicow to jakim prawie Sir Alex moze go wiezic? Sprawiac ze ma sie zle czuc... Zreszta, odejdzie w tedy kiedy sam zadecyduje, a jak narazie jest jeszcze zawodnikiem Manchesteru.</Em><br />
<br />
<strong> pfixy </strong> - mądrze: <Em> Nie daże go zbytnio smpatią ale dziękuje mu za wszystko to co zrobił dla UNITED, bo zrobił naprawde dużo. Ale bez niego świat sie nie zawali i Ferguson napewno znajdzie kogoś na jego miejsce, już nie raz fenomenalni zawodnicy opuszczali Old Trafford i Fergi zawsze potrafił załatać dziury po nich i mam nadzieje, że tak bedzie i tym razem. I jeszcze raz wielki pokłon w strone Ronaldo, dziękujemy ze te cudowne lata.</Em><br />
<br />
Oprócz fanów United głos zabierali także byli piłkarze, trenerzy, dziennikarze i futbolowi specjaliści. Oficjalne stanowiska mają też wygłosić przedstawiciele  Watykanu (<Em> To niedopuszczalne, żeby w Boże Ciało uwaga całego świata skupiała się na Diable. Czerwonym Diable. Amen </Em> , feministki (<Em> Transfer męskiej, szowinistycznej świni, nazywanej stąd inąd Krysią to policzek dla wszystkich kobiet! </Em>)  , pan lotto (<Em> Twój szczęśliwy numerek to dzisiaj 93 </Em>), Pascal Brodnicki (<Em> Jes u nas we Francyji take przysłowie, że dobhry Portugalczyk to Portughlaczyk w burakach..</Em> , Człowiek-który-mówi-tylko &#8222;W&#8221; (<Em> Wwwww? Wwww, ww, wwww </Em>), PKP (<Em> Opóźnienie tego pociągu nie wynika z naszej winy. Transferu. Opóźniony pociąg? Dobre sobie (śmiech) </Em>, a także mniejszość Serbska z Holandii i dąb Bartek. <br />
<br />
W mediach wszelkiej maści, rozgorzała także dyskusja na temat nowej siódemki. Kim ona będzie? Jak będzie wyglądać w czerwonym? Czy znajdzie wspólny język z resztą drużyny? Czy zdała by rozszerzoną maturę z Wosu? Bez nazwy swoim sprawnym okiem wzięło potencjalne nowe siódemki na warsztat.<br />
<br />
Franck Ribery:<br />
<center> <img src="http://www.caughtoffside.com/wp-content/uploads/2006/10/ribery.jpg"/> </center><br />
Wbrew temu co widać Francuz powinien być naszym głównym celem transferowym. Ma wszystko, żeby godnie zastąpić CR7, a nawet wprowadzić nową jaką. Jak <a href="http://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/00376/Cantona_350x475_376671a.jpg">jak inna 7 z Francji</a>. Wielka siódemka.<br />
<stong> Zalety: </strong><br />
- na pewno nie urok.<br />
- w zasadzie wszystko oprócz ceny.<br />
<strong> Wady: </strong><br />
- oprócz ceny nie stwierdzono.<br />
<br />
Luis Antonio Valencia:<br />
<center> <img src="http://www.carling.com/media/player_images/player-image-38163.jpg"/> </center><br />
Ekwadorczyk. Ponoć materiał na solidnego kopacza. Zawodnik Wigan, w barwach którego rozegrał w tym sezonie 31 spotkań, strzelił 3 bramki, zaliczył 4 asysty. Statystyki nie powalające, ale jeżeli zabiega o niego Ferguson to coś w tym musi być.<br />
<strong> Zalety: </strong><br />
- zna angielskie boiska.<br />
- ciągle jest w wieku rozrodczym. <br />
- nie jest gwiazdą.<br />
<strong> Wady: </strong><br />
- ani piłkarzem najwyższej klasy.<br />
- a w Europie kiedyś byłeś kolego?<br />
- nie jest to jednak ta <a href="http://eng.ayesa.es/noticias/imagen2007/circuito-valencia.jpg">Valencia</a>.<br />
<br />
O matko, Nani.<br />
 <center> <img src="http://www.fansfc.com/UploadedImages/Players/Nani_633571593714218750.jpg"/> </center><br />
Taki pomysł też był. Nie sprowadzać nikogo w miejsce Ronaldo, bo przecież na ławce czai się kolejny as z Portugali. Pomysły te podsuwane były przez ludzi, który naprawdę nam źle życzą, dlatego w tym miejscu pozdrówmy pół piłkarskiego świata.<br />
<strong> Zalety:</strong><br />
- już tu jest.<br />
- może jednak odejdzie.<br />
<strong> Wady: </strong><br />
- już tu jest.<br />
- nie chce odejść. <br />
- to ciągle NANI.<br />
<br />
Poza tym wiele różnych nazwisk łączonych było z koszulką z numerem 7. Jedne bardziej sensowne, inne mniej. Chętnie poznamy Wasze zdanie na ten temat:<br />
<script type="text/javascript" language="javascript" charset="utf-8" src="http://static.polldaddy.com/p/1714973.js"></script><noscript><br />
<a href="http://answers.polldaddy.com/poll/1714973/">Najlepszą nową siódemką byłby:</a><span style="font-size:9px;">(<a href="http://www.polldaddy.com">poll</a>)</span><br />
</noscript><br />
<br />
W zasadzie można by kończyć. Jednak niebyłym sobą, gdybym.. No właśnie. Bez nazwy to miejsce gdzie fałsz spotyka głupotę. Gdzie prawda tak naprawdę stoi z boku i w zasadzie jest nienaruszona. To także miejsce gdzie zwrot &#8222;na serio&#8221; prawie nie występuje. Dlatego też dzisiaj kawałek &#8222;na serio&#8221;, bo tak to jest, że czasem się mi włącza patos. W krótkich, studenckich słowach: <strike>naprawdę się uczyłem! </strike> Jak chce niech idzie. Zrobił dla nas cholernie dużo, nie wiem czy jest w stanie grać lepiej niż przez ostatnie 3 sezony. Zdecydowanie był też najlepszym zawodnikiem jakiego widziałem w naszych koszulkach. Dlatego dajmy mu spełnić marzenia. Niech odchodzi w pokoju. Ze swojej stronie chciałem Ci Ronaldzie życzyć szczęścia na nowej drodze i rozumu na najbliższe lata.<br />
<br />
Przepraszam wszystkich za wszystko i pozdrawiam. Oby następnym razem było lepiej.</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale no wiecie... z Liverpoolu.</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/131/bez-nazwy-ale-no-wiecie-z-liverpoolu/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Tradycyjnie już Bez nazwy kazało na siebie czekać długo za długo. Tradycyjnie już Bez nazwy nie podsumowuje nic ważnego. Tradycyjnie już Bez nazwy nie jest śmieszne.<br />
<br />
<center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
Pierwowzór pierwowzoru Bez nazwy, czyli The Spoiler stworzył listę 10 najlepszych meczów tego sezonu w Premiership. Dobra wiadomość: na liście znalazły się trzy mecze z udziałem Czerwonych Diabłów. Zła: wszystkie podopieczni sir Alexa Fergusona przegrali. Cała lista prezentuje się tak.<br />
<strong>10. West Brom 3:3 West Ham, 13 wrzesień.<br />
9. Fulham 0:0 Sunderland, 18 październik.<br />
8. <a href="http://www.devilpage.pl/index/rozgrywki/premiership/relacje/328/fulham_londyn_vs_manchester_united"> Fulham 2:0 United, 21 marzec.</a> <br />
7. Man City 2:3 Liverpool, 5 październik.<br />
6. <a href="http://www.devilpage.pl/index/rozgrywki/premiership/relacje/327/manchester_united_vs_liverpool_fc"> United 1:4 Liverpoo, 14 marzec.</a><br />
5. <a href="http://www.devilpage.pl/index/rozgrywki/premiership/relacje/295/arsenal_londyn_vs_manchester_united">Arsenal 2:1 United, 8 listopad. </a><br />
4. Everton 2:3 Aston Villa, 7 grudzień.<br />
3. Man City 6:0 Portsmouth, 21 wrzesień.<br />
2. Arsenal 4:4 Tottenham, 30 październik.<br />
1. Liverpool 4:4 Arsenal, 21 kwiecień. <br />
</strong><br />
<br />
Bramki z najlepszego wg The Spoiler meczu Premiership sezon 2008/09 wyglądają tak:<br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/yFYzRUGpTgc&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/yFYzRUGpTgc&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object> </center><br />
<br />
Skoro jesteśmy przy Liverpoolu to warto poprawić sobie humor:<br />
<br />
<center> <img src="http://img6.imageshack.us/img6/3038/3pmbanner180509.jpg" /><br />
<Em>Baner taki zawisł na Anfield 15 lat temu. Od tego czasu Manchester United wygrał dziesięciokrotnie Premiership i z uniesioną głową powraca jak chcieli tego kibice Liverpoolu. </Em> </center><br />
<br />
Po co piłkarze zostają piłkarzami? Jedyni robią to dla pieniędzy, jedni dla sławy, jedni dla dziewczyn, a jeszcze inni dla tych wszystkich trzech rzeczy. Do jeszcze innych zalicza nasz portugalski as. Cristiano kopie piłkę tak dobrze, że oprócz dziewczyn zwracają na niego uwagę także mężczyźni, którzy wolą zdecydowanie jak Ronaldo nie ma piłki i koszulki. Mówiąc najprościej, Cristiano Ronaldo został uznany przez <Em> Gay Times </Em> najseksowniejszym facetem na ziemi. Pokonani przez Portugalczyka zostali między innymi James Franco, Matthew Matchman, David Beckham czy Jacek Kawalec. Czy ta sprawa naprawdę potrzebuje jakiegoś komentarza?<br />
Skoro się śmiejemy, to może pośmiejmy się z Liverpoolu? <br />
<br />
<center> <img src="http://img3.imageshack.us/img3/702/gerrarde.jpg" /> </center><br />
<br />
<br />
Pośmiali się, ślinę wytarli, więc może warto spuścić szczękę na podłogę? Pomaga nam w tym niezawodna załoga z The Spoiler. Byrtole przygotowali swój ranking 20 najładniejszych bramek sezonu strzelonych na boiskach Premiership. Widziałem, podobały mi się, więc zobaczcie i Wy:<br />
<br />
<center> <strong> 1. Gol sezonu, wg Spoilerowców, czyli David Bentley z Tottenhamu w meczu z Arsenalem:<br />
<OBJECT width="470" height="353"><PARAM name="movie" value="http://video.rutube.ru/386357e100b305fd683758d42a31228d"></PARAM><PARAM name="wmode" value="window"></PARAM><PARAM name="allowFullScreen" value="true"></PARAM><PARAM name="flashVars" value="uid=2363408"></PARAM><EMBED src="http://video.rutube.ru/386357e100b305fd683758d42a31228d" type="application/x-shockwave-flash" wmode="window" width="470" height="353" allowFullScreen="true" flashVars="uid=2363408"></EMBED></OBJECT><br />
<br />
2. Gretar Steinsson z Boltonu w meczu ze Stoke.<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/r8vtjmt5YFY&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&feature=player_embedded&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/r8vtjmt5YFY&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&feature=player_embedded&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object><br />
<br />
3. Glen Johnson z Portsmouth w meczu z Hull City <br />
<embed src="http://www.metacafe.com/fplayer/2075881/portsmouth_hull_city.swf" width="400" height="345" wmode="transparent" allowFullScreen="true" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash"> </embed><br><font size = 1><a href="http://www.metacafe.com/watch/2075881/portsmouth_hull_city/">Portsmouth - Hull City</a> - <a href="http://www.metacafe.com/">Watch today&#8217;s top amazing videos here</a></font><br />
<em>Trzeba czekać do 5:17, ale warto. Naprawdę </em><br />
<br />
4. Deco z Chelsea w meczu z Boltonem.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/0c3rAENiy0K4yAJel2kH/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
5. Carlton Cole z WHU w meczu z Wigan<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mrqfj0VuCy8&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&feature=player_embedded&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/mrqfj0VuCy8&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&feature=player_embedded&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object><br />
<br />
6. Frank Lampard wiadomo skąd w meczu z Hull City<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/ZffsJ8qpjoUIc0YZbzZZ/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
7. Paul Konchesky z Fulham przeciwko WHU.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/MhveRO9Hdi6k4VQoQBI3/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
8. Cristiano Ronaldo z <strike> Realu </strike> United przeciwko Blackburn.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/atGRcgEnvWCcydyLiids/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
9. Geovanni z Hull w meczu z Arsenalem.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/fAWSL04UM6QanOYI6Lzq/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
10. Fernando Torres z drugiego w tabeli Liverpoolu w meczu z Blackburn.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/SqdoYT6HoBuZCdm8KnYK/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
11. Arshavin z Arsenalu w meczu z Blackburn.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/oTsRzQqlnMMZ8w4nm37s/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
12. Jermain Defoe z <strike> Tottenhamu </strike> &#8230;  <strike> Portsmouth </strike> jednak Tottenhamu w meczu ze swoim <strike> przyszłym </strike> przeszłym pracodawcą, czyli Portsmouth.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/7Rg5JawkdHnpHW6O7Ypy/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
13. Zoltan Gera z Fulham w meczu z Mistrzem Anglii.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/FnA1CFhTODtgku4lJ6E9/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
14. Ryan Giggs w meczu z WHU.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/fLp0D2Z5zDkOPTaPAp7b/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
15. Ricardo Fuller ze Stoke w meczu z Aston Villa.<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-TV4bXyl4uM&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&feature=player_embedded&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/-TV4bXyl4uM&color1=0xb1b1b1&color2=0xcfcfcf&feature=player_embedded&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object><br />
<br />
16. Peter Crouch z Portsmouth w meczu ze Stoke<br />
<br />
<object width="400" height="300"><param value="#000000" name="bgcolor"><param name="movie" value="http://www.d1g.com/swf/embedded_video_player.swf?id=2378&usefullscreen=false&file=http://www.d1g.com/video/play_video/2353192&autostart=false&related_xml=http://www.d1g.com/video/user_rss/?uid=270331&overstretch=false&repeat=false&shuffle=false"></param><embed src="http://www.d1g.com/swf/embedded_video_player.swf?id=2378&file=http://www.d1g.com/video/play_video/2353192&usefullscreen=false&autostart=false&overstretch=fit&related_xml=http://www.d1g.com/video/user_rss/?uid=270331&overstretch=false&repeat=false&shuffle=false" type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="300" bgcolor="#000000"></embed></object><br />
<br />
17. Samir Nasri z Arsenalu.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/rdcHZjUofvG50FP6llAU/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
18. Federico Macheda w meczu z AV.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/Fov6RGUQQ4Bjca6AYy76/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
19. Daniel Sturridge strzela ale honory zbiera Robinho. Obaj z City, obaj w meczu przeciwko Blackburn.<br />
<embed src="http://rd3.videos.sapo.pt/play?file=http://rd3.videos.sapo.pt/4j8pzZSsunhdIPbcwOql/mov/1" type="application/x-shockwave-flash" width="410" height="357" allowFullScreen="true"></embed><br />
<br />
20. Ryan Taylor z Wigan w meczu przeciwko Newcastle (26.12.2008). <br />
Niestety przekonali się Spoilerowcy i przekonałem się ja, że ta bramka jest taka świetna-święta, że robi w wolnych chwilach za Święty Graal. Niby ktoś coś o niej słyszał, niby ktoś coś widział, ale gdzie jest nikt nie wie. Dlatego proszę każdego Króla Artura z Camelot i jego rycerzy okrągłego stołu o dostarczenie mi <strike> głowy </strike> bramki Taylora. Wszystko oczywiście zostanie wynagrodzone. W ramach przeprosin. Charlie Theron:<br />
<br />
<center> <img src="http://image.examiner.com/images/blog/wysiwyg/image/charlize_theron1_300_400.jpg" /> </center><br />
<br />
Na takie chwile zostały wymyślone przez starożytnych Inków ankiety, więc skoro mogli Inkowie możemy i my. Ankieta:<br />
<script type="text/javascript" language="javascript" charset="utf-8" src="http://static.polldaddy.com/p/1669585.js"></script><noscript><br />
<a href="http://answers.polldaddy.com/poll/1669585/">Najładniejsza z najładniejszych jest:</a><span style="font-size:9px;">(<a href="http://www.polldaddy.com">survey</a>)</span><br />
</noscript><br />
</center> </strong><br />
<br />
Acha, nie myślcie, że zapomniałem o ostaniej ankiecie z Nanim&#8230;<br />
<br />
Podnieście szczęki z podłogi, bowiem nadchodzi on. Dostojnie, powoli, lekko posuwiście. W tempie podobnym do przesuwania się kontynentów i to tych najwolniejszych. Jednak mądrze, zupełnie jak Australia która oddala się od Azji.  Z obojętnością wypisaną na twarzy. Z numerem 9 na plecach. <strong> Dymitar Berbatov </strong>. No właśnie. Jaki jest Berbatov? Leniwy, niepotrzebny i &#8222;wolę Teveza&#8221;, czy może inteligentny, przydatny i &#8222;Tevez może mu buty czyścić&#8221;? The Daily Mail umieścił go na 40 miejscu na liście transferowych niewypałów w historii Premiership. Berbatov to zdaniem dziennikarzy TDM większy niewypał niż kupiony za 17 mln funtów do Arsenalu Jose Antonio Reyes. Większy niż kupiony za 21 mln do Chelsea Shaun Wright-Phillips (bo mniejszym od SWP być jest raczej ciężko) czy nawet kupiony za grosze, ale jednak David Bellion. Bronią Bułgara za to kibice z <a href="http://therepublikofmancunia.com/"> Republic of Macunia </a>. Czym go bronią? Według mnie argumentami nie do obalenia. <br />
<br />
1. 53% strzałów  Berbatova to strzały w światło bramki. Taką samą skutecznością może popisać się Ronaldo. Mniejszą na przykład Rooney (46%), Tevez (44%), Gerrard (43%), Torres (42%) czy Tomek Kuszczak, który w ogóle nie strzela. <br />
2. Tylko Wayne Rooney stworzył dla United więcej sytuacji bramkowych niż Bułgar. Anglik stworzył 63 takie sytuacje, Dymitar 58. <br />
3. Tak jak Rooney i Ronaldo strzelił w LM cztery bramki. Najwięcej z drużyny.<br />
4. Ilu piłkarzy w lidze umie <a href=" http://www.youtube.com/watch?v=xxJ9wdXXbwY ">tak</a>, czy <a href=" http://en.sevenload.com/videos/geVP9rs-Manchester-Utd-2-0-Manchester-City">tak</a>?<br />
5. Tylko Robin van Persie może po tym sezonie zapisać na swoje konto więcej asyst od Berbatova.<br />
<br />
Wiadomo statystka nie tworzy piłkarza, ale tak samo nie tworzy go bieganie do gazet i żalenie się na swój los. Nie ma sensu roztrząsać <a href=" http://img.interia.pl/rozrywka/nimg/swoi_Kargul_Pawlak_maja_926486.jpg">odwiecznego sporu </a> i zastanawiać się kto powinien grać, czy Tevez czy Berbatov. Tak samo nie ma sensu rozstrzygać który z nich miał większy wpływ na sukcesy Diabłów w tym sezonie. Obydwaj byli częścią świetnej drużyny i obydwóch chętnie widziałbym znowu w czerwonych koszulkach. Jednak skoro jednemu z nich tak bardzo nie pasuje fakt, że czasem trzeba usiąść na ławce to po co się męczyć? Berbatov ma masę atrybutów obok których Tevez nawet nie stał. Tevez za to ma masę atrybutów obok których Berbatov nawet nie stał. Tyle, że Bułgar jest jeden w zespole, a Tevezów jest dwóch. Ten drugi jest nawet lepszy, nazywa się Rooney. Wayne Rooney i jest doskonalszą wersją Argentyńczyka. A Wy jak myślicie? Walczyć o Teveza za wszelką cenę, bo Berbatov to dno? A może puścić wolno Carlosa, mamy młodych zdolnych? Decyzja należy do Was, ale przed podjęciem jej warto obejrzeć&#8230;<br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3pbKFUYUE5Q&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/3pbKFUYUE5Q&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object><br />
<br />
<script type="text/javascript" language="javascript" charset="utf-8" src="http://static.polldaddy.com/p/1669944.js"></script><noscript><br />
<a href="http://answers.polldaddy.com/poll/1669944/">W United jest miejsce dla</a><span style="font-size:9px;">(<a href="http://www.polldaddy.com">survey software</a>)</span><br />
</noscript> </center><br />
<br />
<br />
Stary dziad sobie pogadał, wyrzucił z siebie co najgorsze, więc to dobra pora, żeby poczuć różnicę i uśmiechnąć się przy Liverpoolu.<br />
<br />
<center> <img src="http://www.whoateallthepies.tv/spot-the-difference-tshirt_design.jpg"/> </center><br />
<br />
<br />
I na tym kończymy dzisiejsze Bez nazwy. Nie zapomnieliśmy o plotkach transferowych, ani o linkach. Będzie na to czas. Z tego miejsca zachęcam wszystkich po przesyłania na naszego maila (beznazwydp@buziaczek.pl) czy jak kto woli na nasze gadu-gadu (12174722) pomysłów na tematy do Bez nazwy, śmiesznych obrazków, filmików, swoich własnych tekstów, czy linków do swoich blogów. Macie niepowtarzalną szansę na reklamę w jedynym takim miejscu w sieci (niekoniecznie w pozytywnym tego słowa znaczeniu). Tam też możecie wysyłać swoje opinie o Bez nazwy. Bardzo dziękujemy za miłe słowa, jest nam bardzo miło, że Wam się podoba. Bardzo prosimy o niemiłe słowa, mobilizuje nas to do jeszcze większej pracy. Kończąc przydługą mowę końcową&#8230; Pośmiejmy się z&#8230; No&#8230; Wiecie:<br />
<br />
<center> <img src="http://www.tescodvdrental.com/tesco/images/products/5/5845-large.jpg" /> </center><br />
<br />
Zresztą oni sami z siebie się śmieją.<br />
<br />
Pozdrawiam, mally.</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy po finale.</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/130/bez-nazwy-po-finale/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Nie tak miało być. Miało być pięknie, piekielnie, diabelsko, czerwono, radośnie. Miałem już przygotowaną mowę na tę okoliczność. &#8222;No i w pizdu i wylądował. I cały misterny plan też w pizdu.&#8221; <br />
<br />
Nie tak miało być. Dzień po setnej rocznicy urodzin sir Matta Busby&#8217;ego piłkarze United mieli wygrać dla niego. Tak jak 10 lat wcześniej. <br />
<br />
Nie tak miało być. United pod koniec sezonu zaczęli grać tak jak powinni. Wchodzili na wyższy poziom. Wyższy poziom, na którym od początku roku stała Barcelona. <br />
<br />
Nie tak miało być. Przed meczem obie drużyny rozkładane były przez cały piłkarski świat na części. Porównywano zalety jednych i drugich, zastanawiano kto w jakich elementach przeważa, szukano recepty na sukces dla jednych i dla drugich. Wydawało się mi, że naszą główną przewagą jest charakter, że co by się nie działo możemy liczyć na będącego wszędzie Rooney&#8217;a na walczących w środku Scholesa i Giggsa. Szalejącego Parka i Evrę. Zawiodłem się. Wiedziałem za to, że z Ronaldo jeżeli nie będzie wychodzić wyjdzie cham i prostak. Wyszedł. <br />
<br />
Nie tak miało być. Mieliśmy czekać na swoje szanse, mieliśmy dać Barcelonie piłkę i czekać aż oddadzą ją nam i poproszą o kontrę. Mieliśmy przetrwać nawałnice Katalończyków i potem skarcić ich należycie. Wyszło tak jakby na odwrót.<br />
<br />
Nie tak miało być. Barcelona miała być osłabiona brakiem Abidala i Alvesa. Mieli być nie do zastąpienia. Tymczasem Silvinho i Puyol poradzili sobie świetnie. My mieliśmy nie odczuwać straty Fletchera. W końcu mamy Giggsa i Scholesa. Było inaczej. Swoją drogą jeżeli Fletcher naprawdę tyle znaczy dla całej naszej gry to jest to trochę przykre. <br />
<br />
Nie tak miało to być. Mieliśmy być pierwszą drużyną od dawien dawna, która obroni najcenniejsze w klubowej piłce trofeum. I byliśmy blisko. <br />
<br />
Gdyby Parkowi po raz kolejny nie zabrakło odrobiny szczęścia i już na początku spotkania skierował by piłkę do bramki.<br />
<br />
Gdyby nasz napór na bramkę Valdesa przyniósł skutek nie oddalibyśmy prowadzenia do końca.<br />
<br />
Gdyby Ronaldo chociaż raz trafił w światło. Po swojemu. Mocno, nieprzyjemnie, albo chociaż nie trafił w Valdesa, a do bramki. Byłoby wtedy 1:2 i wszystko potoczyłoby się inaczej.<br />
<br />
Gdyby inni poszli śladem Portugalczyka i chociaż próbowali zagrozić Barcelonie. Nie pamiętam strzałów Rooneya, Carricka, Teveza czy Scholesa. A gdyby się zdecydowali&#8230;<br />
<br />
Gdyby w naszych ulubieńcach było choć trochę woli walki. Nie wiem czy podłamała nas bramka, czy te 66 spotkań zmęczyło graczy United tak, że w środę nie mieli już sił, czy może się pokłócili, obrazili, czy źle spali. W takich meczach trzeba dać z siebie 200%, trzeba gryźć trawę, trzeba zagrać jak prawdziwe United. A tego brakowało. <br />
<br />
Gdyby to jednak nie była Barcelona&#8230;.</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy przed finałem.</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/129/bez-nazwy-przed-finalem/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description><center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
Teoretycznie każdy finał powinien być spotkaniem najlepszych. Praktycznie rzadko się zdarza, żeby w finale rzeczywiście spotykali się najlepsi. Teoretycznie i praktycznie finału takiego jak ten w LM dawno nie było. Spotykają się dwie najlepsze europejskie drużyny sezonu 2008/09. Czy będzie pięknie? Nie wiadomo. Pewne jest, że będzie wielko.<br />
<br />
Troszkę wideło na zrobienie nastroju:<br />
<br />
<center> <br />
<object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/P1B6Trf6nho&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/P1B6Trf6nho&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object><br />
<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xik32qI8_9M&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/xik32qI8_9M&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object><br />
<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2qvERZ2AM0E&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/2qvERZ2AM0E&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object><br />
<br />
<object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ESvo4x0Pjpk&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/ESvo4x0Pjpk&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object><br />
<br />
<object width="560" height="340"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JHO0Kee8Tmk&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/JHO0Kee8Tmk&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="560" height="340"></embed></object><br />
<br />
</center><br />
<br />
Pozostało niewiele czasu, dlatego bez zbędnego gadania dziś. O tym finale powiedziano już wszystko, więc każdy wie co będzie kluczowe w tym spotkaniu, jaka jest wyższość Ronaldo nad Messim i Rooney&#8217;a nad Ronaldo. Dlatego nie mówmy tyle. Przeżywajmy.<br />
<br />
Autor Bez nazwy, czyli ja, przewiduje, że wygramy 3-1. To będzie nasz najlepszy mecz w sezonie, całkowicie zdominujemy Barcelonę. Dwie bramki strzeli Ronaldo, trzecią dołoży Vidić. Najlepszy będzie oczywiście Rooney. Przejdziemy do historii, pokażemy wszystkim, że jesteśmy najlepszą drużyną w historii &#8222;nowożytnego&#8221; futbolu. <br />
<br />
Po finale także się spotkamy, dlatego piszcie na maila (beznazwydp@buziaczek.pl) i gg (12174722). Łączmy się w pary, kochajmy się!</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, bez nazwy.</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/128/bez-nazwy-bez-nazwy/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>Zaczynamy 13 Bez nazwy. Niech każdy plunie przez lewego kota pod drabiną i nie przejmuje się pechem, bo czym jest pech w obliczu&#8230; <a href="http://z.about.com/d/worldsoccer/1/0/U/5/-/-/terry_miss.jpg "> jeszcze większego pecha?</a><br />
<br />
Zaczynajmy, więc: <br />
<center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
Nie widzieliśmy się długo. Za długo. Pora więc nadrobić zaległości. Co u Was? O, to się cieszę. Bez nazwy odpoczywało, trochę się uczyło i prowadziło relację live z pierwszego meczu półfinałowego Man United vs Arsenal. Kto przegapił może przeczytać wszystko w okrojonej wersji <a href="http://img246.imageshack.us/img246/2715/relacjabeznazwtd.jpg">tutaj. </a> Tylko po co ktoś chciałby to czytać?<br />
<br />
A co poza tym?<br />
<br />
<strong> Ryan Giggs piłkarzem roku w Anglii </strong>. Nagrodę Walijczykowi przyznali sami piłkarze. Zdziwili się dziennikarze, zdziwił się Steven Gerrard, zdziwiłem się ja, zdziwił się sam Giggs. To nie jest najlepszy sezon w karierze Ryana. Do czasu odebrania nagrody zagrał w 24 meczach. W połowie wchodził do gry z ławki, a w tylko dziewięciu grał od początku do końca. Strzelił też jednego gola i zaliczył siedem asyst. Dla porównania też nominowany Cristiano Ronaldo zaliczył 16 bramek i 6 asyst, a jedyny nominowany piłkarz spoza United &#8211; Steven Gerrard 13 goli i 7 asyst. Czy Giggs zasłużył sobie na tę nagrodę? Z pewnością w tym sezonie ciągle jest świetny. Już nie na skrzydle, a w środku, już bez mnóstwa rajdów, a z świetnymi prostopadłymi piłkami. Jednak w porównaniu z resztą nominowanych (Van der Sar, Vidić, Gerrard i Ronaldo) gra średnio. Nagroda dla Giggsa jest nagrodą za całokształt jego powoli dobiegającej do końca kariery. Można było zrobić to lepiej. Można było przyznać Giggsowi nagrodę specjalną, zorganizować jakiś specjalny mecz, czy nawet coś co byłoby najbardziej odpowiednie w takiej chwili &#8211; nazwać ligę jego imieniem. Może jednak angielska federacja nas zaskoczy i zrobi dla Giggsa coś jeszcze? Oby.<br />
<br />
A tymczasem na świecie na świecie panuje <a href="http://img139.imageshack.us/img139/3258/ruudrealtw8.jpg"><strike>końska</strike> </a> świńska grypa. W który wielki (dobre sobie!) angielski (dobre sobie!) klub świńska grypa uderzyła najpierw? W Arsenal, a konkretniej w Carlosa Velę. Młody meksykanin opuścił trening, a później także pierwszy mecz z United w Lidze Mistrzów. A wszystko przez gości Carlosa z Meksyku. Młody talent z Emirates na szczęście jest zdrowy i ma nadzieję na awans z Arsenalem do finału LM. (dobre sobie!)<br />
<br />
W tym samym czasie w zupełnie innym miejscu&#8230;<strong>Paul Scholes: Możemy wygrywać brzydko! </strong> O dziwo Paul nie apelował do sir Alexa Fergusona o to, żeby <strike> pośród </strike> w ataku <a href= "http://img521.imageshack.us/img521/8463/article1084437026af18d0.jpg"><strike> stała ta królewska </strike> grała ta para</a>. Nasz doświadczony rudy as powiedział: <Em> Nie ważne jest to jak się nas ogląda, ani jak ładną piłkę gramy, dopóki jesteśmy na drodze do Rzymu </Em>. Paul dodał jeszcze, że poprzednie zwycięstwa w Lidze Mistrzów nie mają teraz znaczenia i najważniejsze jest to, żeby wygrać ją w tym roku.<br />
<br />
Zostańmy przy nieurodzaju&#8230; <strike>A więc Liverpool </strike> Z Bayernu Monachium odejść chce Franck Ribery. Francuz ma dość upokorzeń, których doznał i dozna do końca sezonu w klubie. A czego innego spodziewał się idąc do Bayernu? Do niedawna wydawało się, że faworytem do pozyskania francuza jest Barcelona. Nikt za bardzo nie wie gdzie Guardiola chciał znaleźć miejsce dla Francka, ale Barcelonie się nie odmawia&#8230; Jak nie Barcelona to szukający nowych Galaktycznych Real Madryt. Real co prawda szukał przede wszystkim piłkarzy <a href="http://static.guim.co.uk/sys-images/Football/Pix/pictures/2008/06/01/CristianoRonaldo1.jpg"> ładnych</a>, <a href=" http://static.guim.co.uk/sys-images/Football/Pix/pictures/2008/06/01/CristianoRonaldo1.jpg">wydepilowanych</a>, <a href="http://static.guim.co.uk/sys-images/Football/Pix/pictures/2008/06/01/CristianoRonaldo1.jpg"> nażelowanych  </a>, <a href="http://www2.vietbao.vn/images/viet2/the-thao/20722183_images1371678_Pepe_Real.jpg"> czy inteligentnych </a>, ale Ribery&#8217;m na pewno nie pogardzi. Jak nie Real to&#8230; Manchester United. Tak przynajmniej sądzą dziennikarze brytyjskiego Guardiana. Jeżeli sir Alex Ferguson sprzeda swojego <a href="http://static.guim.co.uk/sys-images/Football/Pix/pictures/2008/06/01/CristianoRonaldo1.jpg"> ładnego</a>, <a href=" http://static.guim.co.uk/sys-images/Football/Pix/pictures/2008/06/01/CristianoRonaldo1.jpg">wydepilowanegoh</a>, <a href="http://static.guim.co.uk/sys-images/Football/Pix/pictures/2008/06/01/CristianoRonaldo1.jpg"> nażelowanego </a> i strzelającego bramki asa to zagnie parol na <strike>czole</strike> Francku Ribery. Francuz ma nas kosztować 63 mln funtów. Czy to dobry pomysł? Zdecydowanie nie najlepszy. Najlepszy to ściągnięcie Ribery&#8217;ego w miejsce Naniego. Jak to się wszystko potoczy dowiemy się pod koniec sierpnia. <Em>Update: kierownictwo klubu zaprzeczyło, że rozmawia z Bayernem 63 milionami, więc prawdopodobnie zapłacimy mniej. </Em><br />
<br />
Z ostatniej chwili:<br />
<br />
Skończył się nasz drugi półfinałowy mecz z Arsenalem. Co się działo pisać nie potrzeba, bo relacja pomeczowa do przeczytania na <a href="http://devilpage.pl/index/news/komentarze/17829/united_w_finale_lm_diabelska_demolka_w_londynie_/">Devilpage </a>. A <a href=http://en.sevenload.com/videos/qe4BHLW-Arsenal-1-3-Manchester-Utd>tutaj </a> możecie zobaczyć za co kartkę dostał Darren Fletcher. I teraz pytanie do Was: <br />
<br />
<center><script type="text/javascript" language="javascript" charset="utf-8" src="http://static.polldaddy.com/p/1596620.js"></script><noscript><br />
<a href="http://answers.polldaddy.com/poll/1596620/">Panu Rosettiemu po meczu powiedzial bym:</a><span style="font-size:9px;">(<a href="http://answers.polldaddy.com">answers</a>)</span><br />
</noscript></center><br />
<br />
Tak na rozluźnienie dla osób znających trochę lepiej angielski <b>wywiad z Rio </b><br />
<center><object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/nmJJI6VFhNs&color1=0xe1600f&color2=0xfebd01&hl=en&feature=player_embedded&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/nmJJI6VFhNs&color1=0xe1600f&color2=0xfebd01&hl=en&feature=player_embedded&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></center><br />
<br />
Osoby nie znające angielskiego też mogą obejrzeć i nawet śmiać się. Rio da znak.<br />
<br />
A teraz gwiazda naszego ulubionego klubu, czyli Robinho i <strike> jej </strike> jego największe hobby, czyli odpicowywanie sobie domu. W styczniu w ogródku zamiast goździków czy pelargonii Brazylijczyk posadził boisko do piłki plażowej. Jednak ciągle mu mało Brazylii, dlatego Robinho postanowił w domu zbudować salę prób. Co będzie tam próbował? Będzie próbował grać swoją ukochaną sambę. Jak na to zareaguje samba niewiadomo, wiadomo natomiast, że zachwyceni będą sąsiedzi Brazylijczyka, którzy nie będą nic słyszeć i Ronaldinho, który będzie miał gdzie <a href="http://www.youtube.com/watch?v=apT3Aza-Zyg">grać.</a><br />
<br />
A skoro jesteśmy przy City sprawdźmy co zaobserwowało <strong> Transferowe oko Bez nazwy </strong>.<br />
<br />
<strong> Michael Owen z Newcastle do Evertonu </strong>. Nowyzamek, albo spadnie z ligi, albo cudem się w niej utrzyma. Co by się nie działo, jeżeli chcą w przyszłym sezonie wypaść lepiej muszą coś zmienić. Mój ekstraklasowy nos podpowiada, że trenera, ale zmiany w Newcastle powinny sięgnąć dalej. Co da nowy trener, skoro zawodnicy ciągle będą grali jak grają? Dlatego warto sprzedać tych zawodzących z najwyższymi kontraktami. A liderem w klasyfikacji &#8222;zawód+tygodniówka" jest Michael Owen, który zarabia ponoć około 100 tysięcy funtów tygodniowo. Pytanie tylko czy naprawdę Everton potrzebuje Owena? Czy to Owen pomoże Evertonowi w walce o 4 miejsce w lidze? Czy jest jakieś lepsze słowo odpowiadające na te dwa pytania niż &#8222;nie"?<br />
<strong>Gareth Barry z Aston Villi do Manchesteru City </strong>. City miało w planach zbudowanie wielkiej drużyny opartej na gwiazdach. Okazało się, że gwiazdy wcale nie chcą spadać i ich plany znacząco odbiegają od planów arabskich szejków. City zmieniło strategię i dzięki temu zamiast Gianluigi Buffona bramki pilnuje Shaw Given, a zamiast Kaki piłkę rozgrywać ma Gareth Barry. Na pewno jest to rozwiązanie tańsze, na pewno nie lepsze, ale na dobry początek wydaje się idealne. Barry był już o krok od przejścia do Liverpoolu, jednak po namowach zdecydował się na jeszcze jeden sezon zostać na Villa Park. Z dwojga złego, lepiej, żeby poszedł w tę stronę.<br />
<strong>Carlo Ancelotti nie przejdzie z Milanu do Chelsea </strong>, mimo, że pisaliśmy, że przejdzie. Włoch powiedział, że nie ma zamiaru ruszać się z Milanu, jednak kto wierzy, że na świetną ofertę Chelsea powie <strike> vafanculo </strike> &#8222;Non" niech pierwszy rzuci kamień. <br />
<strong>Deco z Chelsea do Interu </strong>. Brazylijczyko-Portugalczyk czuje się w Londynie źle od kiedy nie ma tam jego pół rodaka Luisa Scolariego. W zasadzie Deco czuje się w Londynie źle od zawsze. Dlatego nie dziwi fakt, że rozgląda się za nowym pracodawcom. Dlatego też nie dziwi fakt, że zainteresował się nim Jose Mourinho, bo to przecież on sprowadził Deco do Chelsea. Jeżeli The Special one zostanie w Interze to czemu nie? W końcu to przy nim ten wyposażony w wielkie brwi pomocnik święcił największe sukcesy.<br />
<strong> Roque Santa Cruz z Blackburn do Liverpoolu </strong>. RSC zapowiedział już, że w przyszłym sezonie chce grać z zespołem o większych ambicjach niż Blackburn. Liverpool ambicje zawsze ma, gorzej z umiejętnościami. Paragwajczyk to naprawdę dobry napastnik, jest sprawdzony w Premiership, więc to byłby 3 dobry ruch transferowy Beniteza w ostatnich 4 latach. Tylko co zrobi Roque, jeżeli więcej ambicji zaoferuje mu Man City? Zresztą co wybierze Benitez&#8230; Solidnego napastnika, czy ponownie wygrzebie, nie wiadomo skąd, kolejnych <Em>świetnie zapowiadających się </Em> graczy, którzy są tak znani, że kibice The Reds muszą wołać za nimi &#8222;Ej, Ty!"? <strike> Pośmiejemy </strike> Zobaczymy we wrześniu.<br />
<br />
Wróćmy na chwilę do wczorajszych wydarzeń&#8230; Andrzej Sapkowski napisał <Em> Życie nie ustaje w zadziwianiu nas ironią. </Em> I mamy coś na potwierdzenie tej teorii. Tydzień temu piłkarski świat obiegł ten gif:<br />
<center> <img src="http://www.offthepost.info/wp-content/uploads/2009/04/gibbs-megs.gif" /> </center><br />
Tak, ten chłopak, który wykorzystał poślizgnięcie się Ronaldo to Gibbs. I teraz już wiecie co znaczy  <em> ironia życia </em>.<br />
<br />
Wiecie na co wydał 2,5 tysiąca funtów Cristiano Ronaldo? Na dziewczyny? Na żel do włosów? Na depilacje bez dotykową? Na nowe brylantowe kolczyki? Wpłacił te pieniądze na kampanię Palikota? Nie. Nasz as wydał ponad prawie 15 tysięcy złotych na&#8230; majtki&#8230; dla&#8230; Danny&#8217;ego Welbecka. Dla osób kibicujących United od wczorajszego meczu &#8211; Danny Welbeck to mężczyzna, a właściwie jeszcze chłopiec grający w Manchesterze na pozycji napastnika. Co spowodowało, że Ronaldo wydał na Danny&#8217;ego pół procenta swojej tygodniówki? Otóż Welbeck przyznał się w szatni, że w bieliznę zaopatrzył się na wyprzedaży. Wszyscy piłkarze mieli wielki ubaw, tylko Ronaldo wykazał odrobinę współczucia i zafundował młodemu zawodnikowi majtki Calvina Klaina. Ronaldo cieszący się z tego, że ubrał kolejną osobę jak człowieka wygląda <a href="http://img205.imageshack.us/img205/6983/th8040505151024x768.jpg">tak </a>. Zresztą podobnie cieszył się z bramki strzelonej wczoraj Arsenalowi.<br />
<br />
Skoro jesteśmy przy <strike> majtkach, to autor Bez nazwy bez majtek wygląda tak </strike> Ronaldo to zobaczcie co Ronaldo pokazał dla magazynu Rio Ferdinanda -#5:<br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/oCiRTxqYZkw&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/oCiRTxqYZkw&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object></center><br />
<a href="http://www.rioferdinand.com/" target="_blank"> A tu #5. </a><br />
<br />
Solidne bury od kibiców zbiera ostatnio największy fan Cristiano Ronaldo, czyli Nani. Portugalczykowi dostaje się najbardziej za nie używanie mózgu i nie wykorzystywanie swojego wielkiego potencjału. Zresztą o pozycji Naniego w United najlepiej świadczy ilość jego występów i zainteresowanie jego osobą Newcastle United. W Bez nazwy chcielibyśmy dowiedzieć się jak Wy reagujecie gdy przy piłce jest Nani, dlatego ankieta:<br />
<br />
<center> <script type="text/javascript" language="javascript" charset="utf-8" src="http://static.polldaddy.com/p/1598848.js"></script><noscript><br />
<a href="http://answers.polldaddy.com/poll/1598848/">Gdy pilke ma Nani reaguje:</a><span style="font-size:9px;">(<a href="http://www.polldaddy.com">online surveys</a>)</span><br />
</noscript></center><br />
Końcówka Bez nazwy to tradycyjnie już <strong> Terefere </strong>:<br />
<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=r8vnfUrXcdk"> Tak wyglądał Eric Cantona na testach w Sheffield Wednesday w 1992 roku.</a><br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=BlhY2QHfHOo"> Sir Alex Ferguson spóźnia się na autobus.</a><br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=gW7aFrm2FZM"> Johnie Terry, Twoja matka jest złodziejką.</a><br />
<a href="http://www.sport.pl/pilka/1,65080,6571258,Anderson__Jeszcze_nadejdzie_czas_Tomasza_Kuszczaka.html">Który zawodnik United kibicuje Jagielonii Białystok?</a><br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=0otK_oqi69U&feature=player_embeddedl">Tak strzela Jose Mourinho.</a><br />
<br />
<br />
I na tym kończymy Bez nazwy numer trzynaście. Mam nadzieję, że przy czytaniu nikt z Was nie połamał sobie palca, nie połknął muchy, nie spalił sobie płyty głównej, ani nie dowiedział się, że jego mama na naszej w klasie ma w znajomych &#8222;Tylko odważne, gorące laski". <br />
<br />
Przypominam, że całe Bez nazwy czeka na Wasze sugestie pod mailem <strong>beznazwydp@buziaczek.pl</strong> oraz pod numerem gg: <strong>12174722</strong>. Życzę wszystkim Chelsea w finale i do przeczytania niebawem. <br />
<br />
Edit już po półfinale: Jednak czeka nas pojedynek z Barceloną. Z Barceloną bez obrony.</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale imienia Federico Machedy!</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/127/bez-nazwy-ale-imienia-federico-machedy/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description><center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
Co się stało się z Aston Villą? Kto pod kim dołki kopał na Estadio de Dragao? Jakie szanse dawali nasi forumowicze na awans Diabłów do półfinału? Na te i inne pytania odpowiedzi tutaj nie znajdziecie, ale też może być ciekawie.  <br />
<br />
Na początek chcieliśmy Wam przedstawić bohatera ostatnich tygodni, jak i też niekiedy ostatnich akcji, czy też ostatnich dotknięć piłki, dwoma słowy: <b> Kiko Machera </b>. <br />
<br />
<center> <img src="http://www.thespoiler.co.uk/wp-content/uploads/2009/04/macheda.jpg" /> </center><br />
<br />
Kiko, tudzież Federico na boiskach Premiership spędził mniej więcej godzinę. Strzelił w tym czasie dwie bramki. Zdobył dla United 4,5 punktu. A wszystko zaczęło się w Rzymie. Jak donosi <a href=&#8221;http://sewi.pl/temp/wywiady.sewi.pl/foto.woloszanski.jpg" target="_blank"> Bogusław W.</a> &#8222;był 22 sierpnia roku 1991. Jego Ojciec Pasquale i matka (imię nieznane, więc możliwe, że była to wilczyca) nie wiedzieli, że to małe i pomarszczone, co właśnie im się urodziło, przyniesie tyle szczęścia milionom kibiców United na całym świecie. Dowiedzą się jednak o tym. Prawie dziewiętnaście lat później&#8230;&#8221; <br />
Na swoje <strike>słodkie </strike> szesnaste urodziny od <strike> rodziców dostał różowego Fiata 500, buty z daszkiem i imprezę urodzinową na której śpiewał sam <a href=&#8221;http://www.youtube.com/watch?v=hcW87PUM_Mk&feature=related" target="_blank"> Drupi</a> </strike> Manchesteru United dostał propozycję dołączenia do słynnej szkółki. Nie, nie chodzi o Hogward, chociaż tam też dzieją się rzeczy magiczne. Federico w 2007 roku został najlepszym strzelcem drużyny U-18. W 21 meczach strzelił 12 goli. W dniu swoich 17 urodzin dostał od United ofertę pierwszego profesjonalnego kontraktu. To były najlepsze urodziny w jego życiu. Od tamtej pory grywał także w zespole rezerw. Przed swoim słynnym debiutem w Premiership Federico strzelił trzy bramki w meczu rezerw Manchesteru United z rezerwami Newcastle. Tak strzela Macheda:<br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iINkgkDUJZ8&color1=0xe1600f&color2=0xfebd01&hl=en&feature=player_embedded&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/iINkgkDUJZ8&color1=0xe1600f&color2=0xfebd01&hl=en&feature=player_embedded&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object> </center><br />
<br />
Co było dalej wszyscy wiemy, pamiętamy i cieszymy się bardzo. Pozostaje nam trzymać kciuki za Federico i życzyć mu wszystkiego co najlepsze. <br />
<br />
Tymczasem&#8230;. <b> Pięć pytań do Federico Machedy </b><br />
<br />
<center> <img src="http://img10.imageshack.us/img10/4200/meczedus.jpg" /> </center><br />
<em> Wielkie podziękowania dla Klaudiusza i Julka! </Em><br />
<br />
<b> Kiko, o Tobie wiemy już całkiem sporo, ale nic nie wiemy o Twoich rodzicach. Nasi czytelnicy chcieliby wiedzieć czym na przykład zajmował się Twój tata? </b><br />
Mój tata, jak każdy Włoch nosił wąsy i uwielbiał pizzę. Nie pasowało mi to, zawsze zazdrościłem dzieciom pana który sprzedawał watę cukrową&#8230; To był gość! <Em> 1:35 </Em><br />
<br />
<b> Co najchętniej robisz w wolnym czasie?</b><br />
Kręcę watę. <Em> 2:31 </EM><br />
<br />
<b> Co usłyszałeś w szatni po meczu z Aston od sir Alexa Fergusona? </b><br />
Ty cwaaniaku. <Em> 9:33 </Em><br />
<br />
<b> Dla wielu fanów United jesteś teraz bohaterem. Jakie to uczucie? </b><br />
Świetne. Dla nich naprawdę warto się starać. Tymi dwoma strzałami spełniłem nie tylko ich marzenia, ale też swoje <Em> 9:41 </Em> <br />
<br />
<b> Jest już ciemno, ale&#8230; jak wracasz po treningu do domu? Przecież nie masz jeszcze prawa jazdy. </b><br />
Biorę telefon, który już mam w ręce i dzwonie po taksówkę. <Em> 7:00 </Em><br />
<br />
Pochylone cyfry to czas, który&#8230; Zresztą to dla Was <a href="http://www.youtube.com/watch?v=vrpZpRD2al4">zadanie specjalne</a>.<br />
<br />
<br />
Tymczasem&#8230; <B> Czasem, aż oczy bolą patrzeć jak się przemęcza, dla naszego klubu, skrzydłowy Ronaldo Cristiano, naszego klubu tęcza. Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy wtykają mu szpilki. To nie ludzie - to wilki!* </b><br />
Po Stevenie Taylorze, który nazwał Ronaldo brzydalem, nasz portugalski skarb publicznie obraziły następne wilki. Szybkie wilki. Pierwszy szpilkę wbił, a raczej zasugerował wbicie igły, znany i lubiany <a href="http://number-17.com/wp-content/uploads/2008/11/jeremy-clarkson-quot_460x0w.jpg">Jeremy Clarkson</a>. Dziennikarz napisał w swoim artykule: <Em>Kiedy Ronaldo zostaje muśnięty w kostkę, pada na ziemię trzymając się za twarz, jakby właśnie wpadł do zbiornika z kwasem. To zaburza płynność gry i może skończyć się niesłusznie przyznanym rzutem wolnym. Skoro zawodnika tak bardzo boli, to znaczy, że jego koniec jest bliski i jak najszybciej powinno położyć się kres jego cierpieniom. Serio. Na każdym meczu powinien być weterynarz i każdy piłkarz, który wala się po murawie jak bluzka dużej dziewczyny po podłodze, powinien dostać kulę w tył głowy w ramach humanitarnej śmierci. To nie będzie kara. To będzie uprzejmość. </Em>. Tak przynajmniej <a href="http://www.timesonline.co.uk/tol/driving/jeremy_clarkson/article5988894.ece">artykuł</a> przetłumaczyli  po bandyci z <a href="http://www.pobandzie.pl/Pobandzie/1,86193,6458455,Jeremy_Clarkson_chce_rozstrzelac_Cristiano_Ronaldo.html">Po Bandzie</a>. Następnie szpilkę wbił najszybszy człowiek globu, czyli Usain Bolt. Zbliża się termin wspólnego treningu Bolta i Ronaldo, więc Usain ujawnił po powie na osobności naszemu ulubionemu Portugalczykowi: <Em> Pierwszą rzeczą, jaką mam zamiar mu powiedzieć będzie: Przestań zachowywać się jak mięczak. Poważnie, ponieważ powodem jego słabszej dyspozycji jest fakt, że pewni gracze ciągle go naciskają, ponieważ jest taki miękki. Nikt nie spróbowałby tego z Rooneyem, Ronaldo musi wziąć z niego trochę przykładu, musi być agresywny, bo Ci goście nigdy się nie odczepią. Jeśli Ronaldo pokaże trochę agresji, zbierze parę kartek, przestaną na niego polować. </Em> Tak przynajmniej przetłumaczył Badkins. Co na to Ronaldo? W wywiadzie wyznał, że lubi jak kibice na niego gwiżdżą, strzelił bramkę życia w meczu z Porto, a na pytanie dziennikarzy co sądzi o wypowiedziach Bolta i Clarksona odpowiedział by pewnie <a href="http://img18.imageshack.us/img18/318/manchesterunitedplayersg.jpg">tak</a>. <br />
<br />
Tymczasem&#8230; <b> FORUM watch! </b>, czyli złote usta użytkownika Zlo. <br />
<Em> Cóż, dla mnie to na dzień dzisiejszy nie ma sensu jechać do Portugalii. <br />
Mamy już szpital, a styl nie powala.<br />
<br />
Zagrajmy tam młodymi i gniewnymi Welbeckami, Machedami i resztą młodzików. <br />
Może im się będzie chciało, bo Evans już się poczuł gwiazdą(vide. strzał Rodrigueza, od którego się odsunął zamiast zablokować...). </Em> <br />
Tym samym zapraszam do rejestracji i pisania na <a href="http://forum.devilpage.pl/ ">Forum DevilPage</a> <br />
<br />
Tymczasem&#8230; zbliża się koniec sezonu. A z końcem sezonu zbliżają się wakacje. A z wakacjami zbliża się <strike> cieplejszy front znad Adriatyku, który przyniesie ciepło, deszcz i koszulkę I love NY </strike> okienko transferowe. Więc wyciągamy z szafki <b> Transferowe oko Bez nazwy </b>.<br />
<br />
<b> David Trezeguet z Juventusu do Chelsea</b>. Tak przynajmniej twierdzi włoskie Tuttosport. Chelsea proponuje ponoć 8 mln &#8364; i jest chętna do negocjacji. Coś musi być na rzeczy, skoro już w styczniu mówiło się o odejściu Davida do Premiership. Jednak czy Chelsea to dobry kierunek? <br />
<b>Maniche z Atletico Madryt do Sunderlandu </b>. Portugalski pomocnik szykuje się do opuszczenia latem Hiszpanii. Chętnie wróciłbym do Premiership gdzie zaliczył już (hłe hłe) osiem występów w niebieskich barwach Chelsea. Sunderland jest znany ze swoich dziwnych ruchów transferowych. Naprawdę ktoś tam musi mieć dobre serce. Następnym ruchem Czarnych Kotów będzie akcja &#8222;skupujemy czerstwe pieczywo&#8221;, albo &#8222;oddaj za grube miliony swojego 20 letniego golfa&#8221;. O ile oczywiście utrzymają się w lidze.<br />
<b>Samuel Eto&#8217;o wiadomo skąd do Liverpoolu</b>. <a href="http://www.uknowhy.com/blog/wp-content/uploads/2009/03/laughing_horse_teeth.jpg ">Tak sytuacje skomentował Ruud Van Nistelrooy</a>. <br />
<b>Gabriel Heinze z Realu Madryt do Tottenhamu</b>. Jak donosi The Telegraph <strike> nasz ulubieniec wybrał bardzo okrężną drogę do Liverpoolu </strike> Harry Redknapp jest gotowy wyłożyć 4 miliony funtów za obrońcę Realu. Biorąc pod uwagę fakt, że Real znowu chce być galaktyczny, a Gabrielowi kontrakt kończy się dopiero w 2010 roku, wszystko jest możliwe.<br />
<b>Mauro Zarate z Lazio do Liverpoolu </b>. To może być kolejny świetny południowiec w Premiership. To może być kolejny świetny transfer Rafy Beniteza. To może być transfer na miarę Marka Gonzaleza, Adreya Voronina, czy nawet <strike> King Konga </strike> N&#8217;Goga. Mam nadzieję, że Lazio wyciągnie z Liverpoolu ile się da i &#8222;wzmocniony&#8221; Liverpool w przyszłym sezonie będzie grał ponownie na swoim <a href="http://www.soccerbot.com/fa/tables/ukprem07.htm" target="_blank">normalnym poziomie </a>.<br />
<b>Heurelho Gomes z Tottenhamu do Chelsea</b>. Pod warunkiem, że wyleci stamtąd Petr Cech, którego ponoć wszyscy mają dosyć. Sztab Chelsea jest zdegustowany formą Czecha Cecha [czyt. Czecha]. Ok, mają prawo. Czech Cech [czyt. Czech] od ponad czech sezonów był uważany za najlepszego bramkarza na Wyspach. Teraz mu nie idzie, więc w Chelsea ktoś mądry wpadł na pomysł ściągnięcia Gomesa. Wszyscy wiemy jak rozpoczynał swoją przygodę z angielską piłką Brazylijczyk i wszyscy mamy nadzieję, że zastąpi Cecha w niebieskiej bramce. O mistrza, przecież nigdy nie jest za łatwo.<br />
<b>Andreas Iniesta z Barcelony do Manchesteru City</b>. Tak przynajmniej twierdzi News of the World&#8217;s. Dziennikarze NotW uważają, że Iniesta otwiera listę <strike> piłkarzy, których nazwisko zaczyna się na In- </strike> życzeń Manchesteru City i azjatyccy włodarze chętnie wyłożą ile trzeba. Zresztą jak na wszystko co się rusza i kopie piłkę.<br />
<b>Carlo Ancelotti z Milanu do Chelsea</b>. Pewne jest, że po sezonie prace z londyńczykami skończy Guus Hiddink. Pewne jest, że Abramovic szuka trenera, który wygra dla niego upragnioną Ligę Mistrzów. Pewne jest, że Carlo Ligę Mistrzów wygrywać umie (dwa razy z Milanem) i pewne jest, że nie za bardzo umie wygrywać ligę (raz). Włoch ma dostać 50 milionów funtów na przebudowanie Chelsea pod swój gust. Bardzo możliwe, że dzięki temu na boiskach Premiership zobaczymy ludzi, którzy pamiętają jeszcze dinozaury i kwadratową piłkę. <br />
<br />
Cdn&#8230;. Albo i nie.<br />
<br />
Tymczasem&#8230; <b>Coleen Rooney</b> wyrasta nam na najfajniejszą Unitedową WAG&#8217;s. Żona swojego słynnego męża zadecydowała bowiem, że podda się cesarskiemu cięciu dwa tygodnie przed planowanym porodem Rooney&#8217;a juniora. Wszystko po to, żeby Rooney senior mógł wziąć udział w meczu Anglii z Ukrainą w ramach eliminacji Mistrzostw Świata. Poród i mecz planowane są na 10 października. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem Rooney będzie gotowy na mecz. W zasadzie to dwóch Rooney&#8217;ów. Na cześć Co(o)leen:<br />
<br />
<center> <img src="http://www.coleenrooney.net/wp-content/uploads/2008/11/coleen-rooney-jewellery-argos.jpg" /> </center><br />
<br />
<br />
Tymczasem&#8230; Jak zawsze w takich momentach zapraszam na  <b> Terefere </b>.<br />
<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=Q_3DcAnU5ms" target="_blank">Jaki zespół takie gwiazdy. Jakie gwiazdy taki taniec. </a> <br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=mDiAvn_CC08" target="_blank">I&#8217;m not a man. I&#8217;m Cantona. </a> <br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=oPHX6LAgTZk" target="_blank">U nas na takie  sytuacje mówi się - gra w pingponga. W Anglii zabawa piłkami.  </a> <br />
<a href="http://www.dirtytackle.net/wp-content/uploads/2009/04/4cad3c78-0be1-c09d-9c9d9747a3ed9b9b.jpg" target="_blank"> Po prostu Arshavin. </a> <br />
<br />
<br />
Tymczasem kończymy naszą dzisiejszą przygodę z Bez nazwy. Na kolejną zapraszam w odpowiednim czasie. Wszelkie skargi, zażalenia, wnioski o dotacje, hymny, owulacje i oferty powiększenia przyrodzenia jak zawsze możecie kierować na maila:<br />
<br />
<b>beznazwydp@buziaczek.pl</b><br />
<br />
Tymczasem.<br />
<br />
P.S. Tymczasem przed gwiazdką (*) tam gdzieś wyżej jest ciut przerobiony cytat z jednego filmu. Jak chcecie to możecie na maila wysłać prawidłową odpowiedź. Dla najszybszych linki do forum devilpage.</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale dziesięć i pół</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/125/bez-nazwy-ale-dziesiec-i-pol/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description><center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center> <br />
<br />
&#8222;Drastycznie spada nam czytelność! Ratuj się!&#8221; &#8211; tak wczoraj zakomunikował mi Bart. Od razu do głowy przyszedł mi pomysł, żeby zamiast Bez nazwy nasz cykl nazywał się &#8222;Natasza Urbańska nago&#8221;. Jednak nie będziemy sięgali po środki ostateczne. Dziś, żeby podnieść czytelność Bez nazwy dostanie coś co sprawi, że będziemy popularni i komercyjni. Nie, na <a href="http://img24.imageshack.us/img24/4915/pic19593082715581818357.jpg" target="_blank">takie</a>, ani <a href="http://www.dodatkidogazet.pl/img/forum/_big/e93c7abafc.jpg " target="_blank">takie</a> dodatki nas nie stać, zresztą szanujemy Was i lubimy. <br />
<br />
Na co wpadliśmy? Skoro mamy do dyspozycji drugi człon nazwy to wstawmy tam coś popularnego. Na wstępnie odpadły więc propozycje, żeby wsadzić tam Agatę Buzek, Marcina Hakiela, wątróbkę i płatki z ciepłym mlekiem. You will never walk alone też nie podbiło naszych serc. Dlatego korzystając z popularności pewnej <a href=" http://img15.imageshack.us/img15/560/beznanana.jpg "> liczby, czy też cyfry* </a> przedstawiamy Wam <b>Bez nazwy, dziesięć i pół </b>! <br />
<br />
Tyle słowem przydługiego wstępu. Zaraz jak wejdziemy na oba szczyty Kilimandżaro przejdziemy do &#8222;normalnej&#8221; części Bez nazwy. Jednak najpierw&#8230;<br />
<br />
<center> <b> Jak rozpoznawać drzewa z dużej odległości </b> </center><br />
<br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/C6ffyqtEVzc&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/C6ffyqtEVzc&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object> </center><br />
<br />
Czemu Monty Python w Bez nazwy? Gdyż, ponieważ w dziesiątym odcinku Bez nazwy (<b> <a href=" http://devilpage.pl/index/felietony/122/bez_nazwy_ale_raz_dziesiaty "> Bez nazwy, ale raz dziesiąty! </a> </b>) ogłosiliśmy konkurs. Dwa krótkie pytania. Otrzymaliśmy całe sześć odpowiedzi. I jak się okazało poprawną formą jest forma <b> tę </b> a pierwsza poprawna odpowiedź z uzasadnieniem wyglądała tak:<br />
<br />
<Em> W bierniku tą jest dopuszczalne tylko potocznie. Językoznawcy różnie tę opinię uściślają. Jedni mówią, że biernikowe tą można tolerować tylko w swobodnym języku mówionym, inni &#8211; że także w nieoficjalnych tekstach pisanych, np. w prywatnej korespondencji. Ci, którzy bardzo dbają o poprawność wypowiedzi, starają się nie używać biernikowego tą w ogóle.<br />
Czyli TĘ rocznicę, mój kochany. :-) </Em><br />
Ucieszyły mnie zwłaszcza dwa ostatnie słowa. Problem pojawił się gdy przeczytałem, że maila napisał <b>Adrian</b>.<br />
<br />
Drugie pytanie dotyczyło słów &#8222;Ni&#8221;. Z jakiego filmu był to cytat? Nie trafił Adrian (Cytat pochodzi z japońskiej produkcji "Oro mato eri ua", a cytat to "Ore wa, kimi no tame ni koso shini ni iku."), ani Piotrek (z filmu "Cztery dni śniegu i krwi"),ani Sierpek (&#8222;Ni człowiek, ni ryba&#8221;)  prawidłowe odpowiedzi znali za to <b>Krystian</b>(który odpowiedział pierwszy) i Czerwo a chodziło oczywiście o film Monty Python i święty Graal. Fragmentu z rycerzami Ni nie będzie, bo takie rzeczy trzeba oglądać w całości. Jak obiecałem nagrodą jest duży napis i dobre słowo:<br />
<center> <img src="http://img5.imageshack.us/img5/655/beznana.jpg" /> </center> <br />
<br />
I to by było na tyle słowem przydługawego wstępu. Normalne Bez nazwy pora zacząć.<br />
<br />
Angielski The Times stworzył listę dziesięciu (i pół) potencjalnych następców niezastąpionego sir Alexa Fergusona. Dlaczego? Przez syna Alexa, Darrena, który powiedział prasie, że ojciec odejdzie na emeryturę wraz z końcem przyszłego sezonu. Wiadomo jak to jest z emeryturą Fergusona. Wszyscy o niej mówią, ale nikt jej nie widział. Jednak dziennikarze angielskiego dziennika są już przygotowani na taką ewentualność i przygotowali listę najbardziej prawdopodobnych następców sir Alexa. I tak na liście znaleźli się:<br />
<br />
<b>David Moyes</b> - szkocki manager Evertonu, z którego zrobił piątą siłę w lidze. Ciągle młody i rudy. Teoretycznie Moyes ma wszystko oprócz doświadczenia w pracy w wielkim klubie. <br />
<br />
<b>Jose Mourinho</b> - portugalski manager Interu, z którego nie musiał robić pierwszej siły w lidze włoskiej. Ciągle młody, jednak już siwy. Teoretycznie i praktycznie The Special One ma wszystko, żeby zastąpić na stanowisku sir Alexa. Głównym argumentem przeciwników Portugalczyka jest zabijanie przez niego ofensywy. Mourinho zdobył w Anglii wszystko, jest managerem światowej klasy, poza tym został niejako namaszczony przez sir Alexa. Mój osobisty faworyt.<br />
<br />
<b>Martin O'Neill</b> - irlandzki manager Aston Villi, z której stara się zrobić czwartą siłę w lidze. Średnio młody i średnio owłosiony. Teoretycznie O&#8217;Neill ma wszystko. Nie pracował co prawda z wielkim klubie, ale pracował w Celticu, w którym wygrał 213 z 282 meczów. Jego Aston Villa była do niedawna rewelacją sezonu. Teraz znalazła swoje miejsce w szeregu i będzie bronić się stamtąd przed atakiem Evertonu. Jeżeli razem z O&#8217;Neillem na OT przyjść mają Ashley Young i Gabriel Agbonlahor to O&#8217;Neill jest na mojej liście na miejscu numer dwa.<br />
<br />
<b>Carlo Ancelotti </b> - włoski, ciągle jeszcze manager Milanu, z którego sukcesywnie robi dom starców. W ogóle nie wygląda na młodego i w ogóle siwy jakiś. Teoretycznie to chyba zapłacił dziennikarzom The Timsa za umieszczenie go na tej liście. Od ponad roku Milan jest drużyną średnią, która błyszczy sporadycznie i nic z tych błysków nie ma. Jedynym plusem Carla jest fakt, że nie jest Claudio Ranierim.<br />
<br />
<b>Carlos Queiroz</b> - portugalski manager portugalskiej kadry, z którą zremisował ostatnio 0:0 ze Szwecją. Średnio młody, średnio siwy. Dwukrotnie był asystentem Fergusona dwukrotnie. Miał bardzo duży wkład w to co Czerwone Diabły pokazywały przez ostatnie 4 lata. Minusem Carlosa jest to jak sobie radził, a raczej nie radził w Realu Madryt.<br />
<br />
<b>Fabio Capello</b> - włoski manager angielskiej kadry, o której mówi się, że w końcu zacznie grać jak powinna. Stary, ale dobrze się trzyma. Kawał porządnego managera, w zasadzie nic nie można mu zarzucić oprócz wieku. Ma być następcą Fergusona? Na ile? Na rok, na dwa? <br />
<br />
<b>Mark Hughes</b> - walijski manager Manchesteru City, z którego robi co robi, ale na pewno nie jest to nic dobrego. Młody, ale siwy. Jeżeli Ancelotti musiał zapłacić dziennikarzom The Timesa za miejsce na tej liście to Huges musiał całego Timesa kupić. Jak inaczej nazwać wskazanie waliczyka jako następcy sir Alexa? Czym kierowali się dziennikarze skoro ustawili Hugesa przed Pawłem Janasem i Januszem Wójcikiem?<br />
<br />
<b>Marcello Lippi</b> - włoski manager włoskiej kadry, z którą kiedyś był mistrzem świata. Stary i siwy. Anglicy zakochali się w Capello i teraz gdzie się da widzą Włochów. Lippi ma być managerem United, tradycyjne angielskie &#8222;fuck&#8221; zastąpić ma &#8222;o sole mio&#8221;, a król Karol ma zmienić imię na Paolo. Tylko to ich tłumaczy.<br />
<br />
<b>Steve Bruce</b> - angielski manager Wigan, które jest obecnie największą niespodzianką ligi. Młody i&#8230; Nieważne włosy, ważny <a href=" http://images.teamtalk.com/08/03/800x600/Steve_Bruce_732053.jpg " target="_blank">nos</a>. Bruce był w United ponad 10 lat temu kimś na wzór Vidica. Spędził tutaj 9 lat. Teraz jest managerem Wigan, z którym zajmuje 7 miejsce w lidze. Przed Wigan trenował między innymi Birmingham City, z którym dwa razy dostał się do Premiership. Jako manager pracuje dziesięć (i pól) lat, ale przez ten czas nie miał pod opieką wielkiego klubu. Na dobrą sprawę nawet dobrego nie miał.<br />
<br />
<b>Roy Keane</b> - irlandzki bezrobotny manager. Młody i siwawy. Żywa legenda. Jeżeli z ławki dowodziłby tak jak na boisku to murowany kandydat do posady managera. Ma za sobą przygodę z Sunderlandem, z którym awansował do Premiership i się w niej utrzymał. Od grudnia pozostaje bez pracy. Plusy Roya wszyscy znają. Minus taki jak przy Bruce, czyli brak kontaktu z wielkim klubem. <br />
<br />
<center> A Wy kogo najchętniej widzielibyście za sterami? </center> <br />
<br />
<center> <object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=9,0,28,0" width="200" height="400"><param name="movie" value="http://www.createfreepolls.com/flash/poll.swf" /><param name="quality" value="high" /><param name="FlashVars" value="poll_id=52704&background_color=0xCC0000&text_color=0xFFFFFF&graph_color=0xF46800&empty_graph_color=0xFF9C09&"><embed src="http://www.createfreepolls.com/flash/poll.swf" width="200" height="400" quality="high" pluginspage="http://www.adobe.com/shockwave/download/download.cgi?P1_Prod_Version=ShockwaveFlash" type="application/x-shockwave-flash" FlashVars="poll_id=52704&background_color=0xCC0000&text_color=0xFFFFFF&graph_color=0xF46800&empty_graph_color=0xFF9C09&" ></embed></object><br><a href="http://www.createfreepolls.com/" target="_blank">create free polls</a> | <a href="http://www.createfreepolls.com/vote/52704" target="_blank">comment on this</a></center><br />
<br />
<b><center> Pięć pytań do: Wayne&#8217;a Rooney&#8217;a. </center></b><br />
<center> <img src="http://www.soschildrensvillages.org.uk/imgs/content/Rooney_SOS_Ambassador_website.jpg" /> </center><br />
<b> Co robiłby Wayne Rooney gdyby miał talentu do piłki nożnej?</b><br />
Och to proste. Grałbym w Liverpoolu.<br />
<b> Czego bałeś się w dzieciństwie? </b><br />
Najbardziej bałem się, że jak połknę pestkę jabłka to w brzuchu wyrośnie mi jabłoń.<br />
<b> Jeżeli kiedykolwiek zmienisz barwy United to na jakie? </b><br />
Na Barwy szczęścia.<br />
<b> Twoja żona, Coleen znana jest ze swojej miłości do zakupów. Ciebie zresztą też bardzo często widuje się w sklepach. Lubisz to? </b><br />
Och tak! Bardzo często towarzysze Coleen w jej wyprawach na shopping, lifthig i botoks&#8230; Ups, chyba powiedziałem ciut za dużo.<br />
<b> Najgłupsze pytanie jakie ktoś Ci kiedyś zadał? </b><br />
Oprócz tych Twoich, to gdy Coleen zapytała mnie &#8222;Nie chcesz obiadu, nie?&#8221; Odpowiedziałem nie, ale tak naprawdę nie wiedziałem czy powiedziałem, że chcę czy nie. <br />
<br />
Jednak to nie koniec Rooney&#8217;a w dzisiejszym Bez nazwy. Informacja z pierwszej ręki, a mianowicie w ciąży jest pani Rooney&#8217;owa! Pozostaje mieć nadzieję, że młody Rooney odziedziczy urodę po matce, a talentu nie odziedziczy po <a href="http://www.youtube.com/watch?v=0WG3jDFW4SA" target="_blank">wujku</a>. Na koniec warto dodać, że informacja pochodzi z portalu Tribalfootball, tak więc ich newsy nie sprawdzają się w procentach, a w promilach. Jednak każdy powód do pokazania Coleen jest dobry:<br />
<center> <img src="Http://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/00377/coleen_280_377778a.jpg " /> </center><br />
<br />
Skoro doszliśmy już do dam&#8230; Pamiętacie nową dziewoję Cristiano? (Jej zdjęcie znajdziecie w Bez nazwy, ale to norma) Ojciec nowej wybranki serca naszego asa, ostrzegł przed zbliżaniem się do jego córki. Jak to ojciec w stosunku do córki, najchętniej by chciał, żeby nie zbliżał się nikt. Pan ojciec Gabrieli, powiedział też Gabryście, żeby nie ufała Cristianowi. Świetny scenariusz na kolejną telenowelę. W każdym razie para jest ze sobą około miesiąca, czyli Gabriela prześcignęła dwanaście poprzednich dziewczyn o jakieś dwadzieścia siedem dni. Gdyby Ronaldo dostawał funta za każdym razem gdy słyszy, nie &#8222;zbliżaj się do niej&#8221; mógłby u nas grać charytatywnie. Swoją drogą niedługo <a href=" http://www.cr7fashion.co.uk " target="_blank"><strike> kolejny powód do drwin </strike> Cris będzie miał nowe źródło </a> utrzymania. Zresztą ostatnio głośno o inwestycjach Ronaldo. Tyle, że <a href="http://devilpage.pl/index/news/komentarze/17333/ponadczasowa_inwestycja_ronaldo/ " target="_blank"> każdy ma zegarek w komórce </a>, ubrania mają to do siebie, że się szybko niszczą, a samochody&#8230;. No, cóż. Dla Ronaldo bez różnicy czy to jeansy, czy Ferrari &#8211; szybko się niszczy. &#8222;W co inwestować?&#8221; pyta Cristiano Fergusona. &#8222;W kaczki synu, w kaczki&#8221;. <strike>Pilne: Polacy zaoferowali swoje.</strike><br />
<br />
<b>Terefere</b>, czyli nie wiem co powiedzieć &#8211; powklejam linki.<br />
<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=QEfkBFX8Vew&feature=related " target="_blank">Anderson robi w bambuczę Fabregasa.</a> <br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=zKCwyTsScAE " target="_blank">A O&#8217;Shea przedziurawił Figo. Tak, dobrze przeczytaliście. O&#8217;Shea&#8230; Luisa Figo&#8230;</a> <br />
<a href=" http://www.youtube.com/watch?v=WywowkFwtSA ">To się nigdy przestanie mi się podobać.</a> <br />
<a href=" http://img4.imageshack.us/img4/8348/z6425692o.jpg " target="_blank"> Titanic w wersji sigiel metro</a><br />
<br />
Kto był bohaterem ostatniego finału Ligi Mistrzów? Ronaldo? Lampard? Van der Sar? Terry? W każdym razie, ktoś kogo matka (Sue Terry) i przyszła teściowa (Sue Pool)  zostały złapane na kradzieży ubrań i jedzenia ze sklepów Marks&Spencer i Tesco. Terry&#8217;emu musi bardzo zależeć na teściowej i własnej matce, skoro zarabia 135 tysięcy funtów a dwie związane z nim stare kobiety muszą wynosić z Tesco jedzenie. <br />
<br />
Ostatnio rozpoczęliśmy nowy cykl, dlatego podtrzymajmy tą dobrą formę i rozpocznijmy nowy cykl <b>FORUM Watch</b>!<br />
<br />
Mamy na devilpage forum, które kiedyś było największym i najlepszym forum Manchesteru United w Polsce. Później zaczęły się kłopoty Dp, o których wszyscy wiemy i forum podupadło. Kilka lat forum tętniło życiem, żartem, dobrą atmosferą i userami. Teraz tętni pustotą. Wszystko w Waszych i naszych rękach. Nic tak nie zachęci do forum jak&#8230; samo forum. Dlatego zapraszamy na <a href="http://forum.devilpage.pl/" target="_blank">Forum.devilpage.pl</a>. A o czym rozmawialiśmy ostatnio? <br />
<br />
<b> O szansach Liverpoolu na mistrza </b><br />
<br />
<b> Badkins: </b> Ja mam w sumie wyj(<em>badkis chciał powiedzieć, że wiąże z Liverpoolem żadnych nadziei. przyp.mally </em>) w Liverpool ;) Musimy grać swoje, oni i tak pogubią punkty.<br />
Fakt faktem, ze można odczuć jak nigdy ich napór, ale przecież i tak wszystko w naszych rękach.. teraz nic tylko się odkuć z Aston i wygrać parę gierek pod rząd ;)<br />
<b> gregsoon: </b> Widze ze wiekszosc z Was nie specjalnie przejmuje sie postawa LFC, ale oni nigdy Premiership nie wygrali, im zalezy jak nikomu innemu.<br />
<b> zieli: </b> Wigan też nie wygrało, i też są mocno zmotywowani.<br />
<b> mally: </b> Nie da się w rok z ekipy przeciętnej zrobić mistrza. Jeżeli Liverpool przejdzie Chelsea w LM to będziemy świętowali mistrza. Jeżeli odpadnie to sobie powalczymy. Ile takie Hyppie, Kuyty czy Lucase mogą grać na 180% swoich możliwości?<br />
<b> Syriusz: </b> Do końca sezonu pewnie. Taka szansa może się im nie powtórzyć, zresztą nie tylko im. SG ma 29 lat, ile jeszcze będzie tak biegał ? 2-3 ?Carragher ma 31. Jak nie teraz, to kiedy ? IMO są faworytem i mają duże szanse na mistrza. Sa w gazie, sa kolektywem, czują naszą słabość i tyle. Jeśli my się nie ogarniemy to popłyniemy i to na własne życzenie.<br />
<b> pawlo: </b> Nie no Syriusz... Wszystko ładnie i pięknie, ale że faworytem są to nigdy w życiu się nie zgodzę. Mamy jedną grę więcej do rozegrania a terminarz bardzo podobny, z tym że trudniejszych u siebie...<br />
<br />
A Wy za kim stoicie? Za obozem Syriusza i gregsoona? Czy może zieli, mally i pawlo pod dowództwem Badkinsa zaskarbili Waszą sympatie? Kto kłamie, a kto ma rację? <strike> January blefuje, Dusia ma rację </strike><br />
<br />
Poza tym jak zawsze na forum <a href=" http://forum.devilpage.pl/viewtopic.php?f=6&p=6038#p6038<br />
" target="_blank">Kogo chcecie w Manchesterze United?</a>, dyskusje o przyszłych i przeszłych meczach United i ogólna dysputa o footballu. Serdecznie zapraszam i polecam na długie wiosenne dni. <br />
<br />
I na tym kończymy nasze dziesiąte i pół spotkanie w Bez nazwy. Bywało lepiej, bywało gorzej, nigdy jednak nie było chyba dłużej. I nigdy raczej nie będzie. I tym optymistycznym akcentem żegnam się z Wami i zapraszam na kolejne Bez nazwy &#8222;za jakiś czas&#8221; na devilpage, oraz na nasze <a href=" http://forum.devilpage.pl/" target="_blank">forum</a>. Udanego tygodnia.<br />
<br />
P.S. Gwiazdka jest, ale nie oznacza ona konkursu. Aczkolwiek prawidłową formę możecie podać mi na maila.<br />
<br />
P.P.S. Skrzynka otwarta, czeka na Wasz propozycje, uwagi, rysunki, skargi, wnioski, zażalenia, darowizny i wyzwiska. Ogólnie przyjmujemy wszystko w postaci pisanej, tudzież przyjmowanej przez żołądek.<br />
<br />
<script language="javascript"><br />
// wykopywarka wersja standardowa (72x65)<br />
var wykop_url=location.href; // Link do strony<br />
var wykop_title=document.title; // Tytuł strony (pobierany z <title>)<br />
var wykop_desc=encodeURIComponent('Przykładowy opis');<br />
var widget_bg='FFFFFF';<br />
var widget_type='normal';<br />
var widget_url='http://www.wykop.pl/widget.php?url='+(wykop_url)+'&title='+(wykop_title)+'&desc='+(wykop_desc)+'&bg='+(widget_bg)+'&type='+(widget_type);<br />
document.write('<div><iframe src="'+widget_url+'" style="border:none;width:72px;height:65px;overflow:hidden;margin:0;padding:0;" frameborder="0" border="0"></iframe></div>'); </script></description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale raz dziesiąty</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/122/bez-nazwy-ale-raz-dziesiaty/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description><center> <img src="http://img19.imageshack.us/img19/7286/formally.jpg" /> </center><br />
<br />
<b> Wstęp numer 1: </b> Dziesiąty raz witam Was w Bez Nazwy. Moszna by rzekła, że mamy dziś do czynienia z dekabez dekanazwy. Świętuje się dziesiątą rocznicę ślubu, rozwodu, urodzin, zgonu. Zrzucone dziesięć kilo czy <a href="http://cm1.theinsider.com/media/0/80/48/kiddies.0.0.0x0.400x400.jpeg" class="zolty" target="_blank">dziesiąte adoptowane dziecko</a>. Można świętować za dziesięć złotych. Ogólnie <a href="http://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/00548/1vannis_682x400_548356a.jpg" class="zolty" target="_blank">dziesiątka kojarzy się ze świętowaniem</a>. Nie inaczej będzie dziś. Dlatego dzisiejsze Bez nazwy ma dziesięć wstępów. Tak, żeby każdy mógł ominąć tyle wstępów ile będzie chciał.<br />
<br />
<b>Wstęp numer 2: </b> Witam wszystkich w dziesiątym już odcinku Bez nazwy. Tą, lub też tę*, okrągłą rocznicę trzeba jakoś uczcić. Na samej górze widzicie logo Bez nazwy. Logo Bez nazwy nie ma spacji, ale mimo wszystko jest świetne. Całość wykonała specjalnie dla <strike>mnie</strike> Was Indis z serwisu <a href="http://gfxworld.pl" class="zolty" target="_blank">GFXworld</a>. Drugą niespodzianką jest to, że to nie nasz ostatni raz. Druga niespodzianka jest gorsza od pierwszej, dlatego ankieta odnośnie pierwszej niespodzianki:<br />
<br />
<center><object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=9,0,28,0" width="200" height="250"><param name="movie" value="http://www.createfreepolls.com/flash/poll.swf" /><param name="quality" value="high" /><param name="FlashVars" value="poll_id=51573&background_color=0x000000&text_color=0xFFFFFF&graph_color=0x52697A&empty_graph_color=0x333333&"><embed src="http://www.createfreepolls.com/flash/poll.swf" width="200" height="250" quality="high" pluginspage="http://www.adobe.com/shockwave/download/download.cgi?P1_Prod_Version=ShockwaveFlash" type="application/x-shockwave-flash" FlashVars="poll_id=51573&background_color=0x000000&text_color=0xFFFFFF&graph_color=0x52697A&empty_graph_color=0x333333&" ></embed></object><br><a href="http://www.createfreepolls.com/" target="_blank">create free polls</a> | <a href="http://www.createfreepolls.com/vote/Logo_Bez_Nazwy_oceniam_na_%28w_skali_1-10%29" target="_blank">comment on this</a> </center><br />
<br />
Jak można pokazać swoje przywiązanie do klubu? W naprawdę różne sposoby. Można na przykład przyjść na <a href="http://soccernet-assets.espn.go.com/design05/images/domr/obimikel_mufc_275.jpg"zolty" target="_blank"> konferencje prasową w koszulce "wymarzonego klubu"</a>, można <a href="http://bi.gazeta.pl/im/8/2856/z2856968Z.jpg"zolty" target="_blank"> można pokazać figę z makiem managerowi największego rywala i wyśmiać ofertę transferu złożoną przez niego</a>, ale przede wszystkim przywiązanie i miłość można wyrazić na boisku. Swoją miłość do United nie <a href="http://img.dailymail.co.uk/i/pix/2007/04_02/GaryNevilleDM_468x378.jpg" target="_blank"> raz</a>, nie <a href="http://i12.photobucket.com/albums/a206/young_jack/Myspace%20Stuff/Heroes/GaryNeville350.jpg?t=1237506084" target="_blank"> dwa</a>, ani nie <a href="http://ingar.blogg.no/images/gary_neville_y_edwin_van_der_sar_1172978467.jpg" target="_blank"> trzy</a> pokazywał syn mleczarza i pani Neville &#8211; Gary Neville. Wszyscy wiemy z jakim uporem Gary wracał po kontuzji do naszego składu. Każdy pamięta jak został przyjęty Neville gdy pierwszy raz po roku pojawił się na boisku w meczu z Romą. Tacy piłkarze tworzą charakter tego zespołu. To oni są tu najważniejsi. Nasz kapitan ostatnio udowodnił, że poza boiskiem też jest Czerwonym diabłem. Otóż pod domem anglika rośnie żywopłot ( Ni! Ni!*). Nie jest to bynajmniej zwykły żywopłot. Widziany z góry wygląda <a href="http://www.telegraph.co.uk/telegraph/multimedia/archive/01368/mufc_1368329c.jpg" target="_blank">tak</a> i <a href="http://www.thespoiler.co.uk/wp-content/uploads/2009/03/garyneville.jpg" target="_blank">tak</a>. Napis MUFC ma wymiary około 3m na 5m, więc to kawał krzaczora. Jeżeli to poziomki, to już niedługo całość powinna być czerwona i jeszcze bardziej diabelska. Jeżeli nie, to trudno. Neville nie musi nam nic udowadniać. Wszyscy wiemy, że ma United w sercu. A teraz także w ogrodzie.<br />
<br />
<b>Wstęp numer 3: </b> To już dziesiąte Bez nazwy. Uczcijmy je więc 6 enterami ciszy.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
Dziękuję i zapraszam do dalszej części Bez nazwy.<br />
<br />
Bohaterem dzisiejszego pięć pytań, będzie nasz polski bohater, Tomasz Kuszczak.<br />
<br />
<center> <img src="http://www.dziennik.pl/files/archive/00087/Newcastle_United_v_M_87246e.jpg" /> </center><br />
<br />
<strong> Czy jest jakiś nasz polski mit, w który wierzymy w Polsce, a który nie ma żadnego przełożenia zagranicą? </strong><br />
Tak. Ten, że nasza kiełbasa przegoniła ich kiełbasę.<br />
<br />
<strong> Twoim głównym celem jest&#8230;</strong><br />
Zostanie najlepszym polskim bramkarzem&#8230; A nie. Już nim jestem.<br />
<br />
<strong>Z czego jesteś dumny gdy myślisz o swoim pobycie w Niemczech?</strong><br />
Z kupionego za bezcen powypadkowego Golfa III. Naprawdę był w świetnym stanie. Po wymianie drzwi, kół, amortyzatorów, układu hamulcowego, wstawieniu szyb i przymocowaniu obrazka ze świętym Krzysztofem udało mi się go sprzedać za 2,5 tysiąca kuzynowi z Polkowic. Do dziś nim jeździ!<br />
<br />
<strong> Wiadomo, że są miejsca do których nawet król chodzi piechotą. A czy są jakieś miejsca, do których nie chodzi Tomasz Kuszczak? </strong><br />
No pewnie. <a href="http://www.kibicpolski.pl/assets/images/bursa/tomasz_kuszczak_czerwone_diably_lukasz_bursa.jpg" class="zolty" target="_blank"> Do nieba nie chodzę, bo jest mi nie po drodze</a>.<br />
<br />
<strong> Pamiętasz na czym, albo na kim zawiodłeś się po raz pierwszy? </strong><br />
Takich rzeczy się nie zapomina. Liczyłem, że Niekończąca się opowieść naprawdę się nie kończy&#8230;<br />
<br />
<br />
Na rozluźnienie piłkarz, który pobił Ronaldo.<br />
<br />
<center> <div><object width="480" height="381"><param name="movie" value="http://www.dailymotion.pl/swf/x8oyqj_morten-gamst-pedersen-the-worst-div_sport&related=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowScriptAccess" value="always"></param><embed src="http://www.dailymotion.pl/swf/x8oyqj_morten-gamst-pedersen-the-worst-div_sport&related=1" type="application/x-shockwave-flash" width="480" height="381" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always"></embed></object><br /><b><a href="http://www.dailymotion.pl/video/x8oyqj_morten-gamst-pedersen-the-worst-div_sport">Morten Gamst Pedersen the worst dive ever VS Arsen</a></b> </center><br />
Oczywiście Morten Gamst Pedersen stanowczo protestuje przeciwko nazywaniu go nurkiem. Dlaczego więc podniósł ręce? <b>Wiele myśli przebiegało mi w tamtej chwili przez głowę. Byłem sfrustrowany i może dlatego uniosłem ręce. </b><br />
<br />
<b>Wstęp numer 4: </b> Kiedy pisałem pierwsze Bez nazwy nie myślałem nawet o tym, że kiedyś będę pisał Bez nazwy po raz dziesiąty. Teraz to wszystko się dzieje, a moje serce roście. Chciałbym z tego miejsca podziękować  mojej mamie, która zawsze we mnie wierzyła. Mojemu tacie, który kupił mi tą wspaniałą klawiaturę. Moim dziadkom, zarówno jednym jak i drugim, za to, że powili moich rodziców. Maciejowi za wyłapywanie literówek i błędów ortograficznych w nocy. Robertowi, że wspierał mnie myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Bartkowi i Mateuszowi, za to, że uwierzyli we mnie i dali mi możliwość spełniać swoje marzenia. Dziękuje wszystkim, dzięki którym ten cykl powstał i dzięki którym kiedyś upadnie!<br />
<br />
<b> Wstęp numer 5: </b> Miło Was znowu widzieć. Spotykamy się w tym miejscu po raz dziesiąty, a ja ciągle mam tremę w wystąpieniach &#8222;wstępnych&#8221;, dlatego przejdźmy od razu do Bez nazwy!<br />
<br />
<br />
Skoro jesteśmy już byliśmy przy Ronaldo to wiadomość o jego dalszej karierze, która stoi na krawędzi i zastanawia się czy wrócić na trawiasty ląd, czy skoczyć w wir show biznesu. Nasz opalony as wyznał ostatnio w wywiadzie, że myśli o karierze piosenkarza. &#8222;<b>Kilka lat temu ktoś mi powiedział, że świetnym pomysłem byłoby stworzenie zespołu <Em>Trzy R </Em>, w którym oprócz mnie śpiewali by Ronaldinho i Ronaldo. W zasadzie nie wiem co mieli by robić, ale ja powinienem być głównym wokalistą.</b>&#8221; Co mógłby śpiewać Ronaldo? Na przykład covery starych dobrych piosenek. Na przykład  punkowy protest song <a href="http://i320.photobucket.com/albums/nn349/yanksam88/soccer/cristiano-ronaldo-burnt-legs-04.jpg?t=1237670941" target="_blank"> &#8221;A Ty weź ogol nogi jak ja&#8221;</a>, piosenka aktorska &#8222;I choćbym upadł na kolana&#8221;, rockowa, a raczej co roczna ballada  <a href="http://www.youtube.com/watch?v=n8j5z9VuVyw" target="_blank"> &#8221;Chce tu zostać&#8230; albo nie&#8230; albo w sumie&#8230;&#8221;</a>, lub też stuprocentowe ujawnienie się w piosence <a href=" http://www.youtube.com/watch?v=bMbtzalS3u8" target="_blank"> &#8221;I&#8217;m sipmly the best&#8221;</a>. Na youtube jest nawet film nazywający się Cristiano Ronaldo sing, ale nie miałem dość odwagi by go odtworzyć. Masochiści - <a href=" http://www.youtube.com/watch?v=JE4-YSrqrNY "> proszę Was bardzo </a>.<br />
<br />
Skoro jesteśmy już przy śpiewach, to zakup piłkarsko-muzyczny poczynił w styczniu Arsenal. Zakup nazywa się Andrey Arshavin i śpiewa tak: <br />
<center> <object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Q3e7qMqj_eM&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Q3e7qMqj_eM&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object> </center><br />
A dla wszystkich kobiet odwiedzających Bez nazwy, specjlny mix 8 najseksowniejszych zdjęć Arshavina. <a href=" http://www.thespoiler.co.uk/wp-content/uploads/2009/03/arshavinf7.jpg "> Zastanówcie się trzy razy&#8230; </a><br />
<br />
<br />
<b> Wstęp numer 6: </b> Andrzej Dąbrowski śpiewał w Opolu &#8222;Do zakochania jeden krok&#8221;. My robimy właśnie dziesiąty wspólny krok dlatego za sobą mamy zakochanie, odkochanie, zdradę, obiad u swoich rodziców, ślub, rozwód i kłótnie o dzieci. Dlatego ze względu na nie przeczytajcie dzisiejsze Bez nazwy.<br />
<br />
<b> Wstęp numer 7: </b> Dziesiąty raz Bez nazwy zbiegł się w czasie ze sporymi zmianami na devilpage. Nie będę ukrywał, że zmiany te, miały podkreślić naszą okrągła rocznicę. Mamy dziś za sobą dość wrażeń, dlatego na rozluźnienie, zapraszam do Bez nazwy.<br />
<br />
<br />
<B> A teraz pora na nasz nowy cykl, który będzie się pojawiał zawsze gdy autor Bez nazwy nie będzie wiedział o czym pisać, czyli <Em> Telemorele </Em>.</b><br />
<br />
<a href=" http://www.thespoiler.co.uk/wp-content/uploads/2009/03/rangerover.thumbnail.jpg"> Który twardziel z City jeździ samochodem Dody? </a><br />
<br />
<a href=" http://www.youtube.com/watch?v=DdwTVe4JqUk"> <EM> Król </Em> kibicuje United! </a><br />
<br />
<a href=" http://www.youtube.com/watch?v=29DwCJe3IBk&feature=player_embedded "> Cud na boisku! </a><br />
<br />
<a href=" http://tnij.org/c3tk"> Kto ma szansę być czwartym R? </a><br />
<br />
<b> Wstęp numer 8: </b> Co jest zestawem obowiązkowym na każdych dziesiątych urodzinach? Ciacho (pod postacią Arshavina), piosenki (pod postacią Ronaldo), niespodzianki (pod postacią nowego cyklu) i dobra zabawa. Dlatego <a href=" http://www.joemonster.org/i/u/imprezka.jpg "> bawmy się </a> na urodzinach Bez nazwy! <br />
<br />
<b> Wstęp numer 9: </b> Od czasu publikacji pierwszego Bez nazwy sporo się w moim życiu zmieniło. <Strike> Już nie cieszą mnie kolorowe świąteczne prezenty&#8230; </strike> Od tamtej pory każdy plik na moim komputerze zaczyna się od &#8222;bez nazwy, ale&#8230;&#8221; i tak na pulpicie mam &#8222;bez nazwy, ale referat na rzymskie&#8221;, &#8222;bez nazwy, ale ma piersi!&#8221; czy &#8222;Mój komputer&#8221;. I tym jakże bezsensownym wstępem zapraszam wszystkich do nowego Bez nazwy!<br />
<br />
<br />
Kończąc jubileuszowe Bez nazwy przypominam wszystkim o mailu <b>beznazwydp@buziaczek.pl </b>, który czeka na Wasze opinie, sugestie, problemy życiowe, zdjęcia z wakacji czy przepisy na pyszne wypieki. Na mila wysyłajcie także odpowiedzi na dwa konkursowe pytania. Jaki konkurs? Otóż w tekście postawiłem dwie gwiazdki. Waszym zadaniem jest znalezienie tych gwiazdek i odpowiedzenie na pytanie: <br />
- dla gwiazdki numer jeden: która forma jest prawidłowa i dlaczego?<br />
- dla gwiazdki numer dwa: z jakiego filmu to cytat?<br />
Co można wygrać? Spory napis &#8222;Konkurs wygrał(a)&#8230;&#8221; w następnym odcinku Bez nazwy, oraz dobre słowo prowadzącego. <br />
<br />
Pozdrawiam wszystkich i oby takie 8 dni jak te, które za nami, się nie powtórzyły!<br />
<br />
<b> Wstęp numer 10: </b> Naprawdę liczyliście na to, że będzie dziesięć wstępów?<br />
<br />
<script language="javascript"><br />
// wykopywarka wersja standardowa (72x65)<br />
var wykop_url=location.href; // Link do strony<br />
var wykop_title=document.title; // Tytuł strony (pobierany z <title>)<br />
var wykop_desc=encodeURIComponent('Przykładowy opis');<br />
var widget_bg='FFFFFF';<br />
var widget_type='normal';<br />
var widget_url='http://www.wykop.pl/widget.php?url='+(wykop_url)+'&title='+(wykop_title)+'&desc='+(wykop_desc)+'&bg='+(widget_bg)+'&type='+(widget_type);<br />
document.write('<div><iframe src="'+widget_url+'" style="border:none;width:72px;height:65px;overflow:hidden;margin:0;padding:0;" frameborder="0" border="0"></iframe></div>'); </script></description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
                  <item>
                    <title>Bez nazwy, ale to norma</title>
                    <link>http://www.devilpage.pl/index/felietony/komentarze/115/bez-nazwy-ale-to-norma/</link>
                    <pubDate>Thu, 01 Jan 1970 00:59:59 +0100</pubDate>
                    <description>W poprzednich ośmiu wstępach do Bez nazwy zawsze starałem się być zabawny, błyskotliwy i przy tym pisać z sensem. Byłem po prostu sobą. Dlatego dziś będę sobą jeszcze bardziej i wstępu z powodu lenistwa nie będzie. Przechodzimy od razu do rzeczy.<br />
<br />
Mamy marzec a nasi ulubieńcy poszczycić się mogą trzema pucharami za sezon 2008/2009. Tak, wracamy do wydarzeń z 1 marca. Wtedy to na Wembley w górę <strike> serca, wznosimy je do pana </strike> strzeliło konfetti, w górę poszły ręce i puchar, który wygląda tak: <br />
<br />
<img src="http://www.chesterfield-fc.co.uk/javaImages/f4/b8/0,,10435~2930932,00.jpg" /><br />
<br />
Wtedy też kibice United zyskali nowego bohatera, Tomek Kuszczak przestał się kumplować z jednym angolem, a pewna amerykańska firma zyskała fana swojego produktu. O kim mowa? Tak, o nim. Ben Foster polubił I&#8217;poda. I&#8217;pod wygląda tak <a href="http://th7.org/wp-content/images/ipod-video.jpg">tak</a>, a odtwarzacz autora wpisu <a href="http://img11.imageshack.us/img11/7593/dsc00210l.jpg">tak</a>. Wszyscy wiemy po co Fosterowi był I&#8217;pod i co dzięki niemu zrobił, dlatego nie będzie tutaj wspominania karnych. Ani słowa o tym jak Ben wyczekał O&#8217;Harę. Ani słowa o tym, że Foster już wcześniej wiedział &#8222;że jeśli O'Hara podejdzie do piłki to prawdopodobnie uderzy w moją lewą stronę. Świetnie, że dokładnie tak się wydarzyło, a ja zdołałem to wybronić.&#8221; Ani słowa.  Już bez I&#8217;poda Foster w szatni w raz z kolegami  i Tomkiem Kuszczakiem mógł świętować kolejny sukces. A wszystko wyglądało mniej więcej tak:<br />
<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Zq8gf_SpJIU&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/Zq8gf_SpJIU&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object><br />
<br />
Był tekst, było video pora na &#8220;5pytań do&#8230;&#8221; Ostatnio niektórzy zarzucali mi, że wszystko wymyślam, najbliżej Manchesteru byłem na wycieczce szkolnej w Berlinie, nie mówiąc już nic o zobaczeniu piłkarzy United czy rozmowie z nimi. Dlatego dziś na uwiarygodnienie przekazu&#8230; <a href="http://img201.imageshack.us/img201/4980/paulscholes.jpg">Autor Bez nazwy z Paulem Scholesem</a> UWAGA! Zdjęcie dla osób pełnoletnich z mocnymi nerwami. Najlepiej ze stali.<br />
<br />
Skoro było zdjęcie ze Scholesem to chyba oczywiste, że dzisiejszym bohaterem 5 pytań będzie Johny Evans.<br />
<br />
<img src=" http://www.4thegame.com/media/00/03/94/jonny_evans.jpg" /><br />
<em>Johnny, pokaż jak robiłeś w Mazowszu!</em><br />
<br />
<br />
<strong>Johnny czy jest coś czym chciałbyś podzielić się z Pamelą Anderson?</strong><br />
Moje DNA.<br />
<br />
<strong>Czego nie pożyczyłbyś Ronaldo?</strong><br />
Swojego nowego Porsche.<br />
<br />
<strong> Dużo mówi się ostatnio o zainteresowaniu Twoją osobą wielu klubów. W takich sytuacjach zazwyczaj pada pytanie o wymarzone miejsce do pracy. Nasz cykl łamie wszystkie zasady, więc czy jest jakieś miejsce, które w swoim życiu chciałbyś omijać szerokim łukiem? </strong><br />
Karny jeż.<br />
<br />
<strong>Gdybyś mógł zatrzymać wszystko co przemija wybrał byś&#8230;</strong><br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=DE-yKCKNOOg">Nieśmiertelność.</a><br />
<br />
<strong> Na koniec powiedz nam jakie były Twoje pierwsze słowa?</strong><br />
Habemus papa.<br />
<br />
<br />
Wracamy do &#8222;normalnej&#8221; części Bez Nazwy. I do wiadomości, która jest dość brutalna i sprawiła, że serce zaczęło mi bić mocniej. Dramaturgia weszła na najwyższy szczyt (w przeciwieństwie do żartów autora) dlatego nie ma co przeciągać. Trzeba napisać prosto z <strike> mostu </strike> kuchni. A więc ta wiadomość pojawi się za cztery zdania. Licząc z poprzednim włącznie. Tak więc, po tym i następnym. W tej chwili nie po następnym a od razu po tym. CRISTIANO RONALDO JEST BRZYDKI! Tak przynajmniej twierdzi <strike> co drugi facet z kompleksami jak na przykład ja </strike> Steven Taylor. Co skłoniło piłkarza Newcastle do wyrażenia swojego zdania o urodzie naszego najlepszego nażelowanego piłkarza? Otóż w przerwie meczu z Newcastle, schodząc do szatni Ronaldo powiedział do Taylora &#8222;Jesteś słabym piłkarzem&#8221;. Taylor wyciągnął swój łuk w postaci języka w gębie i trafił Ronaldo wprost w jego piętę Achillesową umieszczoną na twarzy. Strzałą było sześć słów i jeden znak interpunkcyjny: &#8222;Wiem, ale ty ciągle jesteś brzydki&#8221;. Cała sytuacja zapewne skończyłaby się tragicznie gdyby piłkarzy nie rozdzielił Rio Ferdinand dzielnie wspomagany przez sędziego. Swoją drogą jeżeli Taylor uważa obecnego Ronaldo za brzydala, co by powiedział na Ronaldo we wczesnej młodości?<br />
<br />
<img src="http://bi.gazeta.pl/im/4/6359/z6359784O.jpg" /><br />
<br />
Skoro jesteśmy przy Ronaldo krótki news o nowym trenerze Ronaldo, którym będzie&#8230; Usain Bolt. Najszybszy człowiek na ziemi kibicuje <a href="http://img.perezhilton.com/wp-content/uploads/2008/08/ronaldo__oPt.jpg">najbardziej opalonemu człowiekowi na ziemi.</a> A najbardziej opalony człowiek na ziemi kibicuje <a href="http://www.globerunner.org/blog/wp-content/uploads/2008/06/usain-bolt-wr1.jpg">najszybszemu człowiekowi na ziemi.</a> Wszystko wyszło na jaw, gdy Bolt napisał do Manchesteru United list z prośbą o autograf Ronaldo. Od słowa do słowa obydwaj doszli do porozumienia i w lato mają odbyć razem kilka treningów. Co da Ronaldo Bolt? Ronaldo szybciej odejdzie do Realu? Szybciej prześpi się z każdą fajniejszą dziewczyną po tej stronie równika? Będzie się cieszył z bramki już przed strzałem? Tego dowiemy się po wakacjach. Albo i nie.<br />
<br />
Schodząc z Ronaldo warto wspomnieć o jego nowej wybrance serca. Z pewnością na całe życie:<br />
<br />
<img src="http://img.thesun.co.uk/multimedia/archive/00745/SNN0431AAA-280_745916a.jpg" /><br />
<br />
<br />
We wtorek i w środę czeka na nas Liga Mistrzów. LM to stały element życia każdego kibica piłki nożnej. Za kibica uważa się też autor Bez nazwy, dlatego typowania Bez nazwy.<br />
<br />
<strong>Juventus - Chelsea</strong><br />
Jedna z trzech par włosko-angielskich. I podobnie jak w pozostałych trzech tu też nic nie jest wiadome. W pierwszym meczu Chelsea u siebie wbiła Starej Damie jeden raz. Natomiast Dama (przez swą starość) mecz skończyła bez strzelonej bramki. Wiadomo jakie są Stare Damy. Jak wywęszą miejsce nagle przestaje je wszystko boleć, a tłok <strike> w autobusie </strike> pod bramką to nie problem. Jak miejsca nie ma starają się załatwić wszystko magią. Jednak teraz, zaklęcie &#8222;Ale ta młodzież nie wychowana&#8230; Moje nogi są z kamienia&#8230; A wojnę przeżyłam&#8230; A żylaki mnie bolą&#8230;&#8221; może nie zadziałać. Chelsea na takie prośby jest głucha i swojego miejsca w ćwierćfinale nie odda. <br />
<br />
<strong>Mally typuje:</strong> Chelsea awansuje. Wygrać będzie cieżej, ale za Hiddinka londyńczycy grają lepiej. <br />
<br />
<strong> Mally marzy: </strong> Juventus wygrywa 1-0. Dogrywka bez goli. W karnych wszystko zależy od Johna Terrego, który znowu się poślizgnął jednak piłka odbija się od słupka i wpada do bramki. Do Terrego podchodzi Lampard i pyta się &#8222;Nie mogłeś tego zrobić w Moskwie, nie?&#8221;.<br />
<br />
<br />
<strong> Roma &#8211; Arsenal </strong><br />
<br />
Wydaje się, że to właśnie na takie okazje powstała piosenka <a href="http://www.youtube.com/watch?v=H4NyEu31sb0">Anity Lipnickiej.</a> Arsenal wygrał, ale co z tego? Podopieczni Wengera w tym roku nie zachwycają, a sam Wegner z &#8222;managera najładniej grającej drużyny&#8221; został &#8222;managerem najładniej grającej drużyny, która nic nie znaczy&#8221;. Roma natomiast kolejny rok z rzędu dobija się do europejskiej czołówki. I w zasadzie to może być ta chwila, bo jak nie teraz to kiedy?<br />
<br />
<strong> Mally marzy: </strong> Roma wygrywa, ale to Arsenal awansuje. A mecz jest taki nudny jak wykład z prawa rzymskiego i nikt, nigdy w TVP nie wpadnie na pokazywanie jakiegoś meczu Arsnenalu bez udziału Manchesteru United.<br />
<br />
<strong> Mally typuje: </strong> marzy mi się, żeby ten mecz był inspiracją także dla innej <a href="http://raaria.wrzuta.pl/audio/kqdrLKKuTe/marzenia_sie_spelniaja">piosenki.</a><br />
<br />
<strong> Bayern &#8211; Sportnig </strong><br />
Naprawdę sądzicie, że mogę coś sensownego napisać*?<br />
Dlatego miejsce na prywatę. Widzieliście trailer nowego filmu Woody&#8217;ego Allena? <br />
<br />
<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/2zKbFS8Hzo4&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/2zKbFS8Hzo4&hl=pl&fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"></embed></object><br />
Premiera w Polsce za nieco ponad miesiąc.<br />
<br />
<strong> Mally typuje: </strong> Szału nie będzie. Bayern wyjdzie leniwie, a Storting będzie walczył do upadłego. I upadnie.<br />
<br />
<strong> Mally marzy: </strong> Sporting jakimś cudem wygrywa 5-0. Dogrywka zbliża się do końca, ale wtedy rzut rożny bije jeden z nieznanych mi graczy Sportingu, drugi nie trafia czysto głową w piłkę, a trzeci&#8230; No wiecie&#8230;<br />
<br />
<br />
<strong> Liverpool &#8211; Real Madryt </strong> <br />
<br />
W pierwszym meczu faworytem był Real, ale wygrał Liverpool, dlatego logika nakazuje stawiać teraz na Królewskich. Jednak gdy do gry wchodzi Benitez cała logika może się schować. Co wymyślił/wymyśli/wymyśla na ten mecz geniusz taktyki? Bardzo możliwe, że na boisku najbardziej ofensywnym zawodnikiem będzie Reina, który po prostu będzie kopał daleko piłki. Reszta będzie miała bronić Częstochowy. Problemem Realu jest według mnie brak Ruuda van Nistelrooya. Ruud wie jak połączyć piłkę i bramkę Liverpoolu. Reszta napastników Realu miała z tym ostatnio problem.<br />
<br />
<strong> Mally typuje: </strong> Liverpool przechodzi, ale samo spotkanie jest tak nieciekawe, że UEFA ma w planach wycofanie Liverpoolu we wszystkich swoich rozgrywkach. Przynajmniej do czasu gdy za wszystkim stoi Rafa.<br />
<br />
<strong> Mally marzy: </strong> Real przechodzi, a samo spotkanie jest tak nieciekawe, że UEFA ma w planach wycofanie Liverpoolu we wszystkich swoich rozgrywkach. Przynajmniej do czasu gdy za wszystkim stoi Rafa.<br />
<br />
<br />
<strong> Barcelona &#8211; Lyon </strong> <br />
Typ: Innej ewentualności niż awans Barcelony mimo tego wszystkiego co tam ostatnio się wyprawia nie widzę. Lyon raczej nie ma atutów poza wolnymi i Benzemą. <br />
Marzenie: Dużo goli, żeby Barcelona znowu była faworytem i na nas trafiła dopiero w finale. <br />
<br />
<br />
<strong> Porto &#8211; Atletico </strong><br />
Typ: Porto przechodzi. Porto to ciągle niezła drużyna. Atletico w moich oczach ciągle niezłą drużyną nie jest, ale znając życie właśnie napisałem straszną głupotę.<br />
Marzenie: Żeby, któraś z tych drużyn w kolejnej fazie nie trafiła na zwycięzcę pary<br />
<br />
<br />
<strong> Panathinaikos &#8211; Villarreal </strong><br />
Typ: Gospodarz ma łatwiej. Szczególnie, że to nie to samo Villarreal, które było o krok od gry w finale LM. <br />
Marzenie: Oprócz tego, żeby Grecy nie trafili w następnej fazie na Porto, albo Atletico to marzy mi się, żeby Wawrzyniak nie machał nogami jak leży.<br />
<br />
&#8222;Naszego&#8221; meczu nie opiszę, bo moje marzenia i typy są zgodne z tym co będzie się działo na Old Trafford. <br />
<br />
Na koniec ankieta: <br />
<object classid="clsid:D27CDB6E-AE6D-11cf-96B8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=9,0,28,0" width="200" height="200"><param name="movie" value="http://www.createfreepolls.com/flash/poll.swf" /><param name="quality" value="high" /><param name="FlashVars" value="poll_id=50411&background_color=0x000000&text_color=0xFFFFFF&graph_color=0x52697A&empty_graph_color=0x333333&"><embed src="http://www.createfreepolls.com/flash/poll.swf" width="200" height="200" quality="high" pluginspage="http://www.adobe.com/shockwave/download/download.cgi?P1_Prod_Version=ShockwaveFlash" type="application/x-shockwave-flash" FlashVars="poll_id=50411&background_color=0x000000&text_color=0xFFFFFF&graph_color=0x52697A&empty_graph_color=0x333333&" ></embed></object><br><a href="http://www.createfreepolls.com/" target="_blank">create free polls</a> | <a href="http://www.createfreepolls.com/vote/50411" target="_blank">comment on this</a><br />
<br />
<br />
A z okazji dnia kobiet, dla wszystkich kobiet i mężczyzn, których to kręci: <br />
<img src="http://2.bp.blogspot.com/_UicgYwyB2Bw/SObvbe2I63I/AAAAAAAABR8/zBeTMubM5SU/s400/Rio_Ferdinand_469821a.jpg" /><br />
<br />
<br />
* o tym meczu rzecz jasna.</description>
                    <author>mally</author>
                  </item>
           </channel>
          </rss>
