Javier „Chicharito” Hernandez dołączając do Manchesteru Untied, stał się pierwszym Meksykaninem w historii klubu z Old Trafford.
Poprzednim klubem Javiera był lokalny Chivas de Guadalajara, w którego barwach wystąpił 79 razy, zdobywając przy tym 29 goli.
Cała transakcja odbyła się w dość niezwykły sposób, gdyż do momentu transferu o całej sprawie wiedział tylko sam zawodnik i jego ojciec.
„Chicharito” oznacza dosłownie „mały groszek”. Przydomek został przez piłkarza odziedziczony po ojcu, zwanym z powodu zielonych oczu „Chicharo” (groszek), który był jednym z najlepszych meksykańskich napastników podczas mistrzostw świata w roku 1986.
Javier jest szybkim, obunożnym zawodnikiem, który świetnie walczy w powietrzu. Cechy, które dotychczas zaprezentował przyniosły za sobą porównania do legendarnego Ole Gunnara Solskjaera.
Jeszcze na kilka dni przed dołączeniem do Manchesteru United, zawodnik zrobił wielki krok do przodu, zdobywając dla swojego kraju 2 bramki podczas afrykańskiego mundialu.
„Chicharito” swoimi występami przyciągnął wzrok globalnej publiczności i bez wątpienia rozpoczęcie wyścigu po zakontraktowanie go byłoby kwestią kilku dni. Właśnie dlatego zarząd „Czerwonych Diabłów” chciał dopełnić wszystkich formalności jeszcze przed rozpoczęciem turnieju w RPA.
- Pierwsze informację o Javierze otrzymaliśmy w październiku 2009 roku. Jeden z naszych skautów pojechał w grudniu do Meksyku, gdzie obserwował go przez kilka spotkań – informację, które otrzymaliśmy były bardzo dobre. Mieliśmy zamiar poczekać , gdyż wciąż był bardzo młody, wtedy jednak trafił do drużyny narodowej co stanowiło potencjalne zagrożenie.
Pomyślałem: jeśli pojedzie na mistrzostwa świata i pokaże się z dobrej strony, na pewno pojawi się konkurencja. Wysłałem więc Jim’a Lawlora do Meksyku, w celu uzyskania dodatkowych informacji na temat chłopca. Sprawozdanie, które otrzymałem potwierdziło, iż chłopak ma wielki talent. Jesteśmy zadowoleni z faktu, iż jest naszym zawodnikiem – komentował przebieg transferu sir Alex Ferguson.