misza
 Przyjaciel DP |
|
| Data rejestracji: |
02-12-2005 |
| Dni w serwisie: |
2367 |
| Ostatnia wizyta: |
26-05-2012 o 12:12 |
| Województwo: |
opolskie |
| Skąd: |
Prudnik |
| Strona WWW: |
devilpage.pl i bezsensu.blox.pl |
| Zainteresowania: |
Piłka nożna, Manchester United, narciarstwo alpejskie, a w szkole lubię WOS i geografię. |
| Pamiętny mecz Man Utd: |
MU-Bayern 2-1 || MU-Roma 7-1 |
| Ulubiony zawodnik Man Utd: |
Giggs, Brown, Schmaichel, Sheringham, Scholes, |
| Urodziny: |
25-03-1990 |
| Ilość dni, które upłynęły od rejestracji | 2367 |
| Ilość newsów dodanych przez użytkownika misza | 1341 |
| Ilość komentarzy do newsów | 160 |
| Ilość komentarzy, które misza dodał(a) dziennie | 0.07 |
| Ilość ostrzeżeń | 0/5 |
Ostatnie komentarze użytkownika:
20.08.2011 do newsa Poznaj FC United of Manchester
Pokaż
Obecnie FC jest na szóstym miejscu, ale nie ma co się sugerować tabelką, bo, jak pisałem, zostały rozegrane zaledwie trzy mecze. Szkoda trochę pojedynku z Chasetown, bo FC ponoć było lepsze, ale zabrakło szczęścia i 1:2 (United bramkę strzeliło już w 1. minucie).
20.08.2011 do newsa Poznaj FC United of Manchester
Pokaż
Cieszę się, że się podoba. W przyszłości postaram się napisać kolejne teksty o FC United of Manchester. Pewne pomysły już mam, ale nie będę ich zdradzał.
15.08.2011 do newsa Pierwszy mecz, pierwsze kontuzje
Pokaż
Komentarz zedytowany przez usera dnia 15.08.2011 16:44Maćku, nie trzeba daleko sięgać pamięcią, aby przypomnieć sobie kiedy po raz ostatni O\'Shea grał na środku pola. Miało to miejsce w meczu z Arsenalem (2:0) w FA Cup w minionym sezonie. Wówczas Irnaldczyk spisał się bez zarzutów, ale to tak gwoli ścisłości, bo się strasznie uczepiłeś tego O\'Shea i Browna.
Co do gry Evansa to wielu z nas ma prawo czuć pewne obawy, bo przez dwa sezony jego forma spadała. Początkowo, gdy odchodził Pique, byłem wielkim zwolennikiem talentu Irlandczyka i nie martwiłem się utratą Hiszpana. Byłem przekonany, że będzie on świetną alternatywą dla dwójki Vidić/Ferdinand i tak to wyglądało. Niestety, ale w pewnym momencie coś się zacięło i wyglądało to nieciekawie. Myślałem, że to może syndrom drugiego sezonu w pierwszym składzie. Niestety, myliłem się. W obecnych rozgrywkach wygląda to znacznie lepiej, ale mimo wszystko, wciąż mam obawy, gdy widzę Irnaldczyka na boisku (bo przecież sam mówiłeś, że nie można oceniać zawodnika po dwóch meczach).
Co do Smallinga to się zgodzę - będzie z niego pociecha. Nie zdziwię się spacjalnie, jak niebawem na stałe już wskoczy do składu, gdzie zastąpi Ferdinanda. Ferdinanda, który robi się co raz bardziej kruchy. Już minione rozgrywki pokazały, iż nie możemy przez cały czas na niego liczyć. Ten sezon zaczyna się podobnie. Moim zdaniem to nie jest przypadek. Czas Rio powoli dobiega końca, a idealnym kandydatem do zajęcia jego miejsca jest właśnie Smalling.
Nie mogę zgodzić się z ostatnim akapitem. Nie można porównać tutaj środkowego pomocnika (przykład Fletchera) do bramkarz. Golkiper bowiem, jak kiedyś powiedział pewien Duńczyk (przez niektórych uważany za legendę United), musi mieć jaja i nie bać się opierniczyć obrońców, kazać im się dobrze ustawić, bo w defwnsywie to on jest szefem. To bardzo ważna cecha. No, ale mam nadzieję, że już niebawem de Gea się tego nauczy.
PS Gra O\'Shea\'a nie polegała przecież tylko na tym, iż był uniwerslanym zawodnikiem. Polegała przecież na tym, iż był po prostu solidnym (nigdy nic więcej) rzemieślnikiem. Zapieprzał na boisku, często nawet za dwóch. Za to go ceniono (choć za to uniwersalność także). Oczywiście wiem, że odejście do Sunderlandu bardzo dobrze mu zrobi, co nie zmienia faktu, iż było mi bardzo smutno, gdy odchodził. Tak już po prostu mam, że przywiązuje się do starych zawodników, a nowi po prostu muszą się wykazać.
15.08.2011 do newsa Krytykujmy de Geę!
Pokaż
Tak, mally, mecz z Blackburn to fantastyczny przykład, nie ma co. Gość rozegrał kilkadziesiąt spotkań, tylko raz zagrał fatalnie, a będzie mu się to wypominać.
Jednak piszę ten komentarz, aby raz jeszcze pokazać, iż moja krytyka nie jest bezpodstawna.
Zacznijmy od tego, iż nie rozegrał on w United zaledwie dwóch spotkań, bo przecież mamy za sobą także pre-season.
1) bramka w debiutanckim meczu z Chicago Fire. Owszem, nie można całej winy zwalać na Hiszpana, ale jak się kurna stoi na 5 metrze to chociaż wypadałoby próbować wyłapywać piłkę.
2) bramka w meczu z Barceloną. Owszem, strzał Alcantary był fenomenalny, ponoć nie do obrony. Ponoć, bowiem przez bierność de Gei nigdy nie dowiemy się czy ten strzał można było wybić.
3) pierwsz gol w meczu z City. De Gea robi dwa kroki do przodu, po czym się cofa (pamiętacie Majdana w meczu z Panathinaikosem?). Szkolny błąd. Powinien się pchać do przodu i liczyć, iż sędzie dopatrzy się nieprzepisowego zagrania Lescotta, bo wszystko się działo przecież w polu bramkowym.
4) druga bramka w meczu z City i ta wczorajsza było dość podobne - spóźnione interwencja.
Te kilka sytuacji pokazuje jedną mocno wkurzającą rzecz - bierność. W tym wypadku ciężko mówić o braku znajomości języka, bo refkelsem bramkarz powinien się wykazywać nawet, gdy posługuje się jedynie jednym z afrykańskich dialektów. Przejrzałem już sobie kilka skrótów meczów Atletico z poprzedniego sezonu i widzę, że także grając w Madrycie często odpuszczał bądź był po prostu spóźniony. Na to na pewno trzeba zwrócić uwagę.
15.08.2011 do newsa Krytykujmy de Geę!
Pokaż
Argument o nieznajomości języka jest najbardziej bzdurnym jaki mogłeś przytoczyć.
Ostatnie newsy użytkownika: