06.02.2012 do newsa Od 0:3 do 3:3! Wielki powrót Manchesteru United!
Pokaż
Spotkanie znakomicie rozpoczęli gospodarze. W trzeciej minucie hiszpański bramkarz mistrzów Anglii David De Gea po raz pierwszy musiał wyjmować piłkę z siatki. Trafienie zapisano na konto jego kolegi z linii obrony Jonny'ego Evansa, od którego odbiła się piłka uderzona przez Daniela Sturridge'a.
Tuż po przerwie Chelsea szybko zdobyła dwa kolejne gole po strzale z woleja Juana Maty i główce Davida Luiza. Wydawało się, że mecz jest rozstrzygnięty, ale sygnał do odrabiania strat dał Wayne Rooney, wykorzystując w 58. minucie rzut karny. Dziesięć minut później ten sam zawodnik nie pomylił się po raz drugi z 11 metrów, a w 84. minucie Juan Hernandez strzałem głową zaskoczył Petra Cecha, dobijając piłkę po strzale Rooneya.
Czytanie ze zrozumieniem. Nie wiem czy ci goście oglądali ten sam mecz :)
Juan Hernandez i bramka w 3 minucie