Ryan Giggs gra w Manchesterze United tak długo, że Tom Cleverley pamięta jeszcze jak próbował naśladować swojego obecnego kolegę z zespołu w przydomowym ogródku.
38-letni Walijczyk w czwartkowym meczu przeciwko Ajaksowi Amsterdam prawdopodobnie założy koszulkę Czerwonych Diabłów po raz dziewięćsetny w swojej karierze.
Cleverley pytany, kiedy zaczął przyglądać się grze Giggsa, odpowiedział: – Nawet nie wiem, ile miałem lat. Pamiętam jednak, że udawałem Ryana, kopiąc piłkę w przydomowym ogródku.
Kiedy Ryan Giggs debiutował w Manchesterze United w marcu 1991 roku, Tom Cleverley miał zaledwie 18 miesięcy.
jak już wymieniamy to nie pomijajmy Messiego który na swój sposób jest wizerunkiem FBC, A gdzie Keane, Figo i Becks? :) mimo iż grali w różnych klubach to lata świetności kolejno przypadają na United, Real i United ;) W piłkarskim swiecie jest duzo wiecej takich ikon, i z biegiem czasu cześć z nich bedzie odchodzic w zapomnienie a na ich miejsce beda pojawiac sie nowe
Gwyn ale nie chodzi tutaj wyłącznie o wychowanków danego klubu lecz o symbol. Zgadzam się z mrNorbim że Terry i Lampard to symbole Chelsea bo głównie z nimi kojarze ten klub.
Aż dziwne że nikt nie wspomniał o Maldinim w Milanie to jest dopiero symbol na miare Ryana czy Scholesa Ferguson nawet kiedys zapytał Cesare Maldiniego czy jest opcja sćiągnięcia go na Old Traffor a ten mu odpowiedział że niestety ale nie:)
Ooo tak..Del Piero to jest naprawdę fantastyczny Gość. Juve miało swoje wzloty i upadki..zwłaszcza degradacja z Serie A ale On w przeciwieństwie do niektórych Graczy pozostał z Juve. Takich Ludzi naprawdę powinno się cenić..zwłaszcza w dzisiejszym świecie.
Komentarz zedytowany przez usera dnia 23.02.2012 03:52
a Buffon ?
» Czwartek, 23 lutego 2012, 03:50#1
Możesz edytować swój komentarz tylko raz!
Odpowiadasz użytkownikowi Dzunglasty
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.