Zgadzam się z kolegą, wiele osób twierdzi, że United jest na fali, ale w mojej ocenie i nie tylko w mojej, to zaczyna się robić wszystko na styk, faktem jest, że grają ładną piłkę, ale co im po tym? Mecz z Chelsea był w dużej mierze wygrany dzięki De Gei i Webb'owi. Wielka ekscytacja tym, że City znowu nam ucieka w tabeli, że Rooney jako napastnik gra wszędzie, tylko nie tam gdzie napastnik gra, że Scholes nie potrafi wyprowadzić żadnej szybkiej, dynamicznej akcji, a Welbeck nie może poradzić sobie z obroną CFC. Jeśli Rooney nadal będzie pełnił taką rolę, jaką pełni to długi nie pociągnie. Ale są też plusy, Carrick stał się liderem środka pola, a Valencia z Youngiem napędzają skrzydła pełną parą, tylko szkoda, że nie ma za bardzo kto zamykać. Potrzeba transferu na tego rozgrywającego i nie ma mowy, że sobie damy rade bez niego, nawet jak zdobędziemy teraz mistrza, to nie bd to do końca zasłużone, z racji, że City w dużej mierze się bardziej potyka, niż my błyszczymy.
» Niedziela, 05 lutego 2012, 19:56
#304