Gordon Strachan pochwalił Sir Alexa Fergusona, że namówił on na powrót z emerytury Paula Scholesa i przyznał, że ten ruch to wielki bonus dla klubu z Old Trafford.
Scholes cieszy się, że jego marzenia nadal mogą się spełniać i wrócił do składu Manchesteru United po ponad półrocznej przerwie. Strachan, który grał pod opieką Fergusona w Aberdeen i Manchesterze United uważa, że powrót 37-letniego zawodnika jest ukłonem w stronę szkockiego menadżera.
- Paul nie wrócił po chwałę, czy pieniądze. On nie powrócił, aby grać na wyższym poziomie. On powrócił, aby pomóc osobie, która pomagała mu w jego karierze. Powrócił dla Fergusona - przyznał Strachan.
- Pomaga swojemu klubowi i ludziom zza sceny, o których w ogóle nie mamy pojęcia. Paul spotkał się z kibicami Manchesteru United i oni powiedzieli "Potrzebujemy pomocnika", a on odpowiedział "Ok, ja pomogę!".
- Scholes był i nadal jest profesjonalistą z zaufaniem do swojego zawodu. Pokazuje, że nawet w jego wieku można być fantastycznym zawodnikiem - podsumował Strachan.
oOo ,o tym spotkaniu z kibicami chyba mało kto z Nas wiedział ,CHWAŁA Im za to !!
Ale to i tak nie rozwiązuje problemu środka pola ,na dłuższą metę i tak United powinno się jakoś zabezpieczyć ,a rozwiązania są 2:
1. albo stopniowo zaczynać wprowadzać kolejnych młodych zdolnych z chęcią gry ,tak jak zrobiono to z Cleverley'em np. Pogbę
2. albo kupić już jakiegoś w miarę ogranego & doświadczonego środkowego pomocnika ( nie starego i NIE Sneijder'a )
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.