@bronislaw
pełna zgoda, też wolę pomagać ludziom, którzy cierpią nie ze swojej winy... tej dziewczyny nawet mi specjalnie nie żal, tak samo jak nie żal mi kalekich motocyklistów, którzy nadmiernie ryzykowali (mam takiego kolegę) - jak ryzykujesz to musisz potem umieć ponieść konsekwencje swoich czynów... sam uwielbiam motocykle ale jeżeli rozbiję się z własnej winy - nie będę żebrał o pomoc... pożyczę pieniądze i je oddam (o ile będę w stanie pracować)
i teraz przykład - ciekawe czy tak samo chętnie byście chcieli pomagać 50-letniemu pijaczkowi, który z własnej głupoty wpadłby pod pociąg? pewnie nie - bo stary, brzydki, sam sobie winien... tutaj dziewczyna jest młoda, ładna, całe życie przed nią - więc jakby bardziej szkoda i łatwiej usprawiedliwić... czyż tak nie jest?
ja czytając artykuł z miejsca chciałem wpłacić pieniądze, jak obejrzałem wideo i dowiedziałem się jak to sie stało - momentalnie straciłem ochotę na finansowanie ludzkiej głupoty... moja siostra jest chirurgiem, codziennie spotyka się z takimi "akcjami" i jakby tak każdy się ogłaszał i robił zbiórki, to by trzeba było chyba całą pensję oddawać by każdemu po 5zł wpłacić...
PS nie mam nic do tej dziewczyny ale pisanie, że każdemu się to mogło zdarzyć jest co najmniej dziwne - wiekszość ludzi w życiu nie wlazłaby pod/nad stojący pociąg! wiem coś o tym bo zdarza mi się chodzić po torach...
a polska mentalność to właśnie zrobienie czegoś idiotycznego a potem oczekiwanie, że wszyscy inni za to zapłacą... wypasione protezy to nie jest kwestia życia i śmierci, ergo wolę wesprzeć finansowo dzieci chore na raka, które faktycznie walczą o życie - i nie z własnej winy... tyle, możecie mnie teraz obrzucać błotem do woli :)
a dziewczynie życzę wszystkiego dobrego, odebrała surową lekcję od życia ale co najważniejsze przeżyła - mam znajomego bez nogi, żyje i radzi sobie świetnie, robi karierę w korporacji, ma dziecko, wiele partnerek itd - tak więc brak nogi czy nóg to nie koniec świata - ważne, by się nie poddawać :)
» Niedziela, 05 lutego 2012, 00:14
#45