Hmm... Jakoś nigdy nie przepadałem za Terry'm, bez urazy. Mam go oczywiście za świetnego obrońcę i za to szacunek dla niego bez dwóch zdań, ale powiedzmy, że Chelsea nigdy nie była w gronie moich ulubionych drużyn, a więc siłą rzeczy nie przepadam i za nim. Po tym incydencie "lubię" go jeszcze mniej (choć bardziej na tle rasistowskim dotknął mnie Suarez, którego nie znosiłem od zawsze). Ferdinand nadawałby się na kapitana idealnie, ale skoro odstępuje to nikt go nie zmusi. W takim wypadku stawiałbym raczej na starszych graczy, taki Gerrard czy Lampard - byliby w sam raz. Jeśli chodzi natomiast o Rooney'a...No tak, nie da się ukryć, że jest świetnym zawodnikiem, oddaje się dla drużyny w 100%, jest typowym walczakiem - takich się ceni i takich dzisiejszy futbol potrzebuje. Na kapitana to on się jednak nie nadaje. Zbyt wysoki temperament, on z sędzia podyskutować raczej nie potrafi, zaraz posypałyby się kolejne zawieszenia, a na co to komu?
» Piątek, 03 lutego 2012, 23:44
#20