Komentarz zedytowany przez usera dnia 31.01.2012 23:54
Wynik cieszy, ale patrząc obiektywnie - mieliśmy sporo szczęścia. Nie patrząc na niecelny strzał Scholes'a to Stoke podarowało nam w prezencie te dwie bramki, dwie jedensatki. Nie gdybam jak skończyły by się owe sytuacje gdyby nie faule, lecz jedna rzecz mnie troszkę boli. Jesteśmy przy piłce prawie 70min, goście zaledwie 20min. Wszystko było by dobrze gdyby nie fakt, że przez ten czas stworzyliśmy zaledwie 4 sytuacje bramkowe przy 7 sytuacjach Stoke. Jeszcze dla porównania - inne kluby przy takim posiadaniu piłki doprowadzają do 5x więcej sytuacji.
Zawodnikami meczu zdecydowanie Valencia & Scholes, którzy wprowadzali sporo spokoju w środkowej części boiska. Cieszy mnie również występ Amosa, zagrał poprawny mecz, nie licząc ogromnego stresu. Na pochwałę zasługuje również wejście w drugiej połowie Pogby, który wyglądał znacznie lepiej niż w meczach np pucharowych. Zagrał na takim luzie, jakby to był trening - pewne zagrania, spokój i kreatywność łączona z finezją. Wydaje mi się, że postawił wszystko na jedną kartę i to mu wyszło. Liczyłem również, że na drugą połowę wyjdzie Kuszczak, ale widocznie jego dni w United są już policzone - wielka szkoda, że SAF nie pozwolił mu odejść, jestem wielkim zwolennikiem Tomasza.
Ale znalazłem wielkie minusy, niewymuszone straty, niecelne podania. O kim mówię? Skrzydła, boczni obrońcy, napastnicy. Najbardziej boli mnie Smalling, który miał wyraźną chęć do gry, ale zaliczył masę nieudanych zagrań. Berbatow, Groszek, Evra... Troszkę za mało jak na nich, takie mam zdanie.
Miło, że nie tracimy w kolejnym meczu ligowym bramki. Teraz odpoczynek, regeneracja i czekamy na udany występ w meczu z Chelsea. City zaczynają mieć ponownie problemy na wyjazdach, to nasza szansa. Przetrwać trudny okres, trzymać kciuki za United i w przyszłej kolejce za Fulham.
_________
wybaczcie za powtórzenia :)
» Wtorek, 31 stycznia 2012, 23:51
#93