Evans: Podniesiemy się
30 stycznia 2012, 12:47
Kucza, ManUtd.com
» Evans liczy na zwycięstwo ze Stoke City
Jonny Evans nie ma wątpliwości, że Manchester United szybko się zrehabilituje za odpadnięcie z FA Cup.
Po sobotniej porażce z Liverpoolem, piłkarze sir Aleksa Fergusona już trzy dni później mają szansę wrócić na zwycięską ścieżkę.
- Zawsze potrafiliśmy dobrze odpowiedzieć na takie porażki jak 1-6 z Man City, czy na dwie przegrane z Blackburn i Newcastle. Po porażce z City mieliśmy świetną passę w lidze, a na dwa kolejne niepowodzenia odpowiedzieliśmy zwycięstwami z City i Arsenalem - powiedział Evans.
Obrońca Czerwonych Diabłów przyznał, iż nawet niepotrzebne było jakiekolwiek dodatkowe spotkanie, aby uświadomić piłkarzom, jak mają zachować się po niepowodzeniach.
- Tutaj wszyscy wiemy czego się od nas oczekuje. Będąc piłkarzem Manchesteru United dokładnie wiesz, że porażki nie są akceptowane. Nie potrzebujemy nikogo, aby nas na ten temat uświadamiał. Sami o tym dobrze wiemy.
Przegrana na Anfield w ostatnich minutach na pewno była bolesna, jednak reprezentant Irlandii Północnej nie sądzi, aby był to powód żeby obawiać się przyszłego meczu ze Stoke City.
- Osiągaliśmy ostatnio dobre wyniki ze Stoke, zarówno u siebie, jak i na wyjeździe. Radzimy sobie również z ich dalekimi wyrzutami z autów - dodaje Evans.
- Z łatwością wygrywaliśmy mecze z nimi, ale z każdym rokiem ich drużyna jest coraz lepsza i nikt już nie oczekuje łatwego spotkania przeciwko nim. Grają zupełnie inną piłkę, niż większość klubów.
Ze względu na swój styl gry The Potters są często krytykowani, jednak Jonny nie widzi nic złego w sposobie gry Stoke.
- Ludzie z góry mają o nich wyrobioną opinię i myślą tak z powodu ich wysokich graczy i ich obecnego stylu gry. Jednak to nie jest do końca tak. Mają twardy styl gry, ale ich menadżer stara się, aby pewna granica nie została przekroczona - zakończył obrońca United.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.