Gdy tylko Scholes wszedł na boisko gra w środku zaczęła się nam lepiej układać. Dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, a mogliśmy robić to nawet przez kilkanaście minut, gdyby zawodnicy nie decydowali się na indywidualne pojedynki.
A wiecie co jest najważniejsze ?
Nie to, że Paul będzie grał dla nas, a to, że będzie przez te pół sezonu w szatni Manchesteru, na treningach i dzięki niemu młodzież się czegoś nauczy.
Zawsze powtarzałem, że jeżeli mamy mieć dobrych następców, to ci następcy muszą się od kogoś uczyć na treningach, tym bardziej, że Scholes to jeden z najlepszych ŚP na świecie.
» Niedziela, 08 stycznia 2012, 22:38
#245