I dobrze. Dyscyplina musi być i trzeba ich krótko trzymać, to się nauczą profesjonalizmu. Poza tym, sam Rooney meczu nie wygra, bo na murawę wybiega 11 zawodników i to nie z atakiem są w United problemy tylko z obroną.
Przydałby się ogarnięty defensywny grajek, a nie rozgrywający. W każdym meczu Manchester strzela przynajmniej 1 gola, ale co tam, potrzebujemy rozgrywającego, a najlepiej 3 i jeszcze 2 nowych napastników, bo Berbatov strzela gole tylko "ogórkom". Przeciwnicy większość akcji przeprowadza środkiem pola gdzie raz na 10 sytuacji znajdzie się Carrick, który nie jest pure defensywnym pomocnikiem, ale środkowym z przeciętnymi umiejętnościami w ataku i w defensywie, co nadrabia na szczęście boiskowym IQ, dzięki któremu wie gdzie się najlepiej ustawić. Każdy team ma w swoim składzie przynajmniej jednego gościa od czarnej roboty jakim u nas był niegdyś Keane, a my mamy samych box-to-box, z których jedynie Fletch i wspomniany Micheal coś jeszcze w defensywie pokazują raz na jakiś czas, o Andersonie już nie wspominając, który jest bardziej niespełnionym rozgrywającym, niż osobą na której można w obronie polegać, a jego truchcik w meczu z City to zapadnie mi w pamięci na długo.
Jeszcze odnośnie traconych bramek, to Lindegaard nie wpuścił gola w zadnym ligowym spotkaniu które rozegrał, ale w końcu grał z cieniasami jakich w Premier League jest przecież pełno. BTW jak w takim razie nazwać Blackburn, które strzeliło 2 gole De Gea'i, a w lidze zajmowało przed spotkaniem ostatnie miejsce? Anders jest cierpliwy i nigdy nie narzekał, że nie gra tylko się uczył na treningach aby być lepszy oraz zasłużyć na swoją szansę. Duńczyk potrzebował pół roku aby stać się w tym momencie najlepszą opcją na bramce i w mojej opinii lepiej będzie aby to on grał w kolejnych meczach, a Davida wysłać do Steele'a aby chłopaka ogarnął. Jest młody, ma potencjał i w przyszłości może być z niego wiele pożytku, ale na tą chwilę pewniej gra Lindegaard i mam nadzieję, że w drugiej połowie sezonu, to on będzie podstawowym goalkeeperem. De Gea to na tą chwilę melodia przyszłości, która zawsze może się okazać podobnym nie wypałem jak Anderson, którego prawdopodobnie po sezonie pożegnamy, a jego miejsce w teamie zastąpi Elm, bo nie wierzę aby kolejny zawodnik z podobnym stylem gry do Brazylijczyka i Szkota byłby potrzebny w zespole, a Darren jako ulubieniec kibiców nie ma powodów do obaw.
» Niedziela, 01 stycznia 2012, 15:40
#33