Działacze Liverpoolu zaryzykowali gniew swoich kibiców i postanowili zmienić ubezpieczyciela. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wybrano grupę Aon, strategicznego sponsora Manchesteru United!
Aon z tytułu umowy sponsorskiej co roku wpłaca do kasy Czerwonych Diabłów 20 milionów funtów. Część tych pieniędzy będzie więc pochodzić z kasy liverpoolczyków.
– To niewiarygodne. Kiedy kibice Liverpoolu dowiedzą się o tym, to będą wściekli, że ich klub pomaga Manchesterowi United. Współpraca ze sponsorem strategicznym twojego największego rywala wygląda na samobója – cytuje anonimowego informatora dziennik The Sun.
Dziennikarze angielskiej bulwarówki piszą, że ubezpieczenia stadionu, klubowych nieruchomości i polis piłkarzy opiewają na miliony funtów. Przedstawiciele Liverpoolu odmówili komentarza w tej sprawie.
Ludzie nie bądźcie smieszni jak polsce kibice Barcy i Realu... Kibicowska rywalizacja was nie dotyczy nie jestescie z północnej angli tylko przykłądowo wąchocka, pipidówka, poznaniówka czy innego "wielkiego" wielkiego bastioniu Liverpoolu lub Manchesteru... Ogladancie mecze w TV waszego ulubionego klubu moze 1% był na ich meczu lub jezdzi rególarnie i tyle....
TYLKO DEBILE opluwają inne kluby których nie są kibicami.
Nawet gdyby to był zajadły rywal United należy się szacunek zwyczajnie.
A ci co opluwają to raczej wystawiają świadectwo swojemu człowieczeństwu.
Do lasu na drzewo
To że liverpool jest naszym najwiekszym wrogiem to są sprawy historyczne podobnie jak Leeds gdzie historyczne rysy jeszcze bardziej nakreślaja nienawisc panujaco miedzy MU a Leeds
Ja tam za największego wroga obecnie uważam City bo jest to w rywal nr.1 wszystkich klubów na wyspach i wspólnymi siłami musimy im pokazać że kasa nie liczy się aż tak bardzo jak oni myślą.
a ja np bardziej bym się rozgniewał z przegranej 1-6 z liverpoolem. Ścigamy się z nimi w liczbie trofeów i również mecze z nimi traktuje jako derby.
Sądzę że właśnie ich taktujemy jako największych ,,wrogów''
A ja mniej z dwóch powodów:
1. Nieszanuje City za to że bez kasy praktycznie nieistnieją (czytaj wydają niesamowicie wielkie pieniądze) a do Liverpoolu nic nie mam.
2.Liverpool jest w dołku już od kilku lat i nie liczy się w walce o misztrzostwo.
Jej , trudno uwierzyć ale Liverpool to nasz największy "wróg" , Ja tak nie uważam . Nic do Livera nie mam . I bardzo cenię ich pomoc. Lecz Wenger przy nich to potęga. Bardzo ładnie się zachowywał i jego piłkarze . Dlatego bardzo go cenię .
No i co z tego przecież United nie będzie od tej pory dostawało z tego powodu więcej kasy , więc wcale LFC nas nie wsparli. Równie dobrze jak jeszcze Carlsberg był sponsorem The Reds to możnaby było powiedzieć iż każde piwo tej marki kupione przez fana United do datek na największego rywala a to wierutna bzdura gdyż klub nie dostaje tych pieniędzy tylko sposnor a sponsor daje klubowi tylko tyle na ile się zobowiązał w umowie.
Nie wiem jaki jest sens tłumaczyć takie badziewne artyukuły ze szmatławca jakim jest The Sun. Sponsorem MU jest też Audi, czy jeśli jakiś pilkarz LFC kupi sobie Audi to wspiera MU?
Teraz kibice liverpoolu będą niszczyć swój stadion i inne dobra, żeby AON musiało wypłacać odszkodowanie tak długo aż zbankrutuje, a co za tym idzie przestanie wspierać finansowo MU. Tak to jest ten chytry plan, tych czerwonych z tego miasta na L :D
No tak mamy do rozważenia 2 strony medalu.. Finanse kontra uprzedzenia kibiców... Oczywiście że wygrają kwestie finansowe ;] W takim systemie żyjemy ;]
No i cóż z tego? Nie ma to jak zrobić z igły widły, może akurat Aon ma najlepsza ofertę i REDsi wybrali to co dla nich najlepsze.
» Wtorek, 13 grudnia 2011, 11:44#1
Edytuj swój post
Odpowiadasz użytkownikowi NanoUnited
Podaj powód zgłaszania komentarza do moderacji
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.