Dlaczego najbogatszy klub na świecie nie potrafi wzmocnić swojego składu w sposób odpowiedni?
Skąd te zapewnienia, iż skład jest kompletny i nic mu nie brakuje.
Otóż nad grą w piłkę nożną górę wzięła ekonomia, dziś już nie liczą się wyniki sportowe tylko ekonomiczne.
Idealna sytuacja odzwierciedlająca tą sytuacje jest w Arsenalu, tam nie liczą się trofea tylko zarobione pieniądze.
Niestety aby dziś wygrywać należy się wzmacniać, szkoda ale ideologia gry w piłkę nienapedzana forsą przechodzi do lamusa.
Ferguson to trener na pewno wybitny, lecz moim zdaniem nie potrafi się przystosować do dzisiejszego świata futbolu, albo też zarząd nie ma zamiaru wydawać.
Już drugi sezon gramy bez pomocy, w moim odczuciu ostatnie mistrzostwo niestety nie zawdzieczamy piłkarzom United, lecz bardzo słabej postawie ich najgroźniejszych przeciwników.
Nasz młody rozgrywający Tom, nie trzeba być trenerem z wieloletnim doświadczeniem aby stwierdzić, iż nie da rady operować grą w takim klubie, to raz.
Dwa, grając na tylu frontach mając tyle meczy do rozegrania do przewidzenia było, że złapie jakąś kontuzje.
Ferguson wymyślił sobie Roneya jako rozgrywającego, a w klubie w takim budzetem i z takim potencjałem zastępowanie pomocnika napastnikiem to bardzo zły objaw ( już lepiej w rozgrywaniu moim zdaniem sprawdziłby się Berbatov, który grzeje ławe... )
Podsumowując, w moim odczuciu w dzisiejszej piłce dzieje się podobnie jak w polskiej polityce- są dwa dna, jego na pokaz, drugie to prawdziwe, obłudne, kłamliwe.
Wszyscy narzekają na Man City, tylko pieniądze im pomagają- prawda jest taka, że nam nie pomagają wychowankowie, a skoro nie pomagają należy poszukać tego co pomoże, i to niestety są zakupy klasowych graczy.
Dziękuje
» Sobota, 05 listopada 2011, 17:08
#160