Czyżby między wierszami Ferguson chciał nam przedstawić swojego następcę? Wydaje się nie być przeciwwskazań - talent Ole niewątpliwie ma - już w pierwszym sezonie zdobył mistrzostwo, wcześniej znakomicie radził sobie jako trener rezerw United. Klub zna, jak własną kieszeń - grał tam bardzo długo, ligę też raczej ogarnia. Nie miałbym nic przeciwko, ale zgadzam się też z głosami tonującymi zachwyt. Ferguson nigdzie się jeszcze nie wybiera, więc zaczekajmy. Zobaczmy, jak Ole radzi sobie z obroną mistrzostwa, może jakaś przygoda w Premier League? Roy Keane też zaczął świetnie (wyciągnął Sunderland z ostatniego miejsca w Championship na pierwsze i awansował do Premier League) i wydawało się, że kto, jeśli nie on zostanie namaszczony na następcę sir Alexa? Tymczasem kariera Roya wyhamowała (zwolniono go z Sunderlandu, a teraz kisi się w Ipswich). Jeśli już jednak mówimy o Sunderlandzie, jest tam na ławce trenerskiej inny były Diabeł - Steve Bruce. Ten facet zjadł zęby na trenerce w Premier League. Z niejednego słabeusza robił solidnego średniaka z zadatkami na klub pnący się w górne rejony tabeli. Rzadko się o nim mówi, ale może to on jest idealnym kandydatem?
» Środa, 02 listopada 2011, 00:58
#12