Jestem kibicem United od ponad dekady. Przeżyłem kilka bardzo bolesnych momentów w trakcie kibicowania Diabłom. Wspomnieć chociażby 1/2 finału LM w 2007 z Milanem i dwa finały LM z Barceloną albo 1-4 z L'poolem w 2009 roku. Jednak to co dziś przeżywam to chyba najgorsze chwile z jakimi przychodzi mi się zmierzyć od kiedy jestem fanem United. Ale wiem, że Wy też cierpicie, i zaprawdę jestem pewien, że to najgorsze co nam się mogło przytrafić, teraz będzie tylko lepiej. Pokonamy ten wstyd i upokorzenie, bo jesteśmy United, a to do czegoś zobowiązuje. Evans naprawdę zachował się najgorzej jak mógł, ale nie obwiniajmy go za 5 bramek jakie wpadło gdy on zszedł z boiska. Przynajmniej ze 3 można było uniknąć, przy bramce na 1-4 był spalony, ze 2 mógł David wyjąć, ale trudno stało się. Myślę, że Fletcher (pomimo ładnej bramki) i Anderson nie są zawodnikami na miarę ManUtd. Obydwoje zawiedli, poza tym gra w 10 nie musi oznaczać starty tylu goli. Wiele myśli przychodzi człowiekowi do głowy, oni mają pieniądze i kompleksy, ale jeszcze się odkujemy. Potrzeba nam środkowego, wiedziałem, że tak się to skończy, ale nadal ufam Fergusonowi, ma o czym myslec, ale jeszcze damy im popalić, aż się będzie kurzyć i dymić. One United!
» Niedziela, 23 października 2011, 16:38
#596