Jasne...
Wygląda na tak spiętego, że momentami boję się że nie wytrzyma i popuści w spodnie.
Stres go czasem tak paralizuje, że chłopak nie wie co się dzieje dookoła jego bramki. A tych głupich bramek to puścił troszkę więcej niż jedną na początku. Jak chcesz to go broń, ale ja uważam, że póki co nie dorósół do tego, żeby bronić w tak wspaniałym klubie. Dobrze że nie jest takim pajacem jak Barthez. Szczerze mówiąc skoro United chcieli mieć nowego bramkarza w tym sezonie (nowego nr 1 za van Der Sara, który skończył karierę), to mogli ztrudnic kogoś z nazwiskiem i doświadczeniem. KOgoś o połowę tańszego, ale i przewyższającego Hiszpana swoją grą. Neuer się nie zgodzil, to mogli zawalczyć o Stekelenburga czy podkupić z Interu Cesara. Miałem nadzieje, że już nie wrócą się czasy niepewności między słupkami United, ale Van Der sar nie mógł grać wiecznie. Teraz pewnie mają dylemat, bo nie sadza się na rezerwie bramkarza kupionego za takie pieniądze. Zobaczysz, że de Gea zawali jakiś ważny mecz, a ofensywie nie starczy argumentów żeby odrobić straty... Koleś powinien zostać wypożyczony, albo grywać w mniej ważnych meczach, żeby się ogrwać i oswajać z myślą gry w obcym kraju i wielkim klubie. Jeszcze minie wiele czasu zanim mnie do siebie przekona. Coż nie powinno byc tak, że wszyscy go usprawiiedliwiają, poklepują po plecach itd. Koleś powinien dawac z siebie 200 procent od samego początku, boo nie dostaje kasy za talent tylko za gre, a to co puscił w kilku meczach na początku sezonu to jakis absurd. Jeszcze kilka lat temu Ferguson by mu powiedział dowidzenia chłopczyku.
» Sobota, 01 października 2011, 22:55
#59