Komentarz zedytowany przez usera dnia 11.09.2011 16:12
@ttlbtg
Uwielbiam ludzi, którzy mają te x lat więcej od większości i udają mądrzejszych.
Ty właśnie jesteś takim człowiekiem, twój wpis na twoim profilu o pamiętnym meczu jest typowym wpisem desperata, która podkreśla, że jest dłużej kibicem United, niż większość. Po co ten dopisek, że w końcu nic z tego nie było? Że był to twój pierwszy mecz? Mnie to kompletnie nie interesuje. Większość wpisane ma tylko mecz i ewentualnie wynik, tu musiałeś pokazać jaki to jesteś "stary" i jakie to czasy pamiętasz. A ja tego meczu nie pamiętam, bo miałem 3 latka, ale mecz widziałem i był naprawdę świetny nie przeczę.
Ale wracając do twojego komentarza. Co to za bzdury?
Dziewczyna, była... widzisz skrajność? To są sytuacje sercowe, bardzo istotne. Często zależy od nich nasze życie, a to że Hargo jest diabłem, wie każdy o zdrowym zmyśle kibic United. Ktoś kto chce grać dla United za darmo potwierdza, że kocha ten klub. Odszedł do City? Cóż, tam dostał najlepszą pracę, w United czuł się jak w rodzinie, a w City grę traktuje jako pracę. To bardzo znaczna różnica i dlatego nie mam do niego żalu, że tam odszedł.
Ferguson go kupił, bo był najlepszym defensywnym pomocnikiem na świecie. Nawet Makelele nie był tak dobry jak Hargo bez kontuzji i w formie. Idąc twoim tokiem rozumowania, ktoś taki jak Michael Owen jest słabym piłkarzem, bo przecież jest kontuzjogenny... matko co to w ogóle za rozumowanie. Piłka Nożna to nie szachy, człowiek to nie jakiś predator. Poważne kontuzje, a taką właśnie kontuzje miał Hargo zostawiają po sobie zawsze ślad, stawy, mięśnie kompletnie zerwane są o jakieś 300% słabsze niż były przed jego uszkodzeniem, więc ryzyko złapania kontuzji jest o 300% większe i jest to sytuacja z życia wzięta. Sam miałem to samo, do czasu pierwszej bardzo poważnej kontuzji, nigdy nie miałem żadnej. Od tamtego czasu, regularnie co jakiś czas kontuzja się odnawia, bo np. krzywo stanąłem (sytuacja dotyczy stawu skokowego, czyli prościej kostki itd). Kiedyś nawet jakbym krzywo stanął to nic by mi się nie stało, aktualnie kostka jest dużo słabsza, więc musze znacznie bardziej uważać.
Tok rozumowania, pokazuje że nie należych do ludzi inteligentnych.
Jesteś najlepszym piłkarzem świata, ale nie możesz tego dowieść, bo już nie grasz w piłkę. Tylko, że Owen już dawno tego dowiódł, niestety nad dalszą szansą "udowodnienia", że jest jednym z najlepszych stanęła mu kontuzja.
Zapewne Bobby Charlton, Ferguson czy ktoś taki jak David Beckham mylili się mówiąc, że Owen Heargraves to jeden z najlepszych pomocników w historii. Przecież co oni mogą wiedzieć, jakiś "znawca" z devilpage.pl wie lepiej, że Owen to słaby zawodnik, bo przecież słabe zdrowie eliminuje od bycia najlepszym, szkoda tylko że jego słabe zdrowie jest skutkiem poważnej kontuzji, a nie tego, że faktycznie jest słaby. To była jego pierwsza bardzo poważna kontuzja i własnie po takich kontuzjach zaczynają się schody, ale co ty możesz o tym wiedzieć, skoro wyraźnie nie znasz się na piłce, mówiąc, że Owen Heargraves to nie był jeden z najlepszych defensywnych pomocników w historii. On "czytał" grę, rozgrywał, bronił i czasami nawet strzelał. Miał wszystko, niestety kontuzja stanęła mu na drodze.
Dla mnie Hargo zawsze będzie diabłem. Walczył z kontuzją dla nas, chciał grać dla nas za darmo, United nie dał mu tej szansy, więc odszedł.
» Niedziela, 11 września 2011, 16:10
#30