Każdy ma własne zdanie co do piłkarzy. Dla mnie ten wojownik, ten legionista, ten bohater, jest najlepszym piłkarzem globu.
Nie zdobywa setek bramek, jak robi to Messi czy Ronaldo.
Nie jest królem dryblingu jak Ronaldo.
Nie jest wielkim wirtuozem jak Scholes czy Zidane.
Ale jest wielkim wojownikiem, który ma dobry drybling, strzela ile strzela, a swoją wirtuozerię ma na przyzwoitym poziomie. Ale żaden z tych piłkarzy, Zidane, Scholes, Ronaldo czy Messi nie ma takiego serca, nie ma takiego zaangażowania, nie ma tyle woli walki co Wayne.
Dla mnie to król futbolu, jakby tylko nie spojrzeć.
Każdy ma inne zdanie, niekoniecznie zgodne z moim, ale dla mnie Wayne Rooney to najlepszy zawodnik na świecie i jeśli mógłbym kiedyś wybrać, jakim zawodnikiem chciałbym w przyszłości być, to nie wybrałbym żadnego Drogby, Lamparda, Gerrarda, Torresa, Augero, Dzeko, Messiego, Ronaldo, Xaviego, Inieste, Pastore, Scholesa, Naniego, Sneijdera...
Nie. Moim typem byłby Wayne Rooney.
Nikt nie wnosi tyle na boisko co ten wojownik, za to go uwielbiam i za to go kocham.
Jest po prostu świetny, tyle.
» Środa, 31 sierpnia 2011, 02:54
#21