Dokładnie 15 lat temu, w pierwszym meczu Manchesteru United sezonu 1996/97 David Beckham, potwierdził opinię ekspertów odnośnie pojawienia się nowej gwiazdy angielskiej piłki nożnej.
Pomocnik Czerwonych Diabłów wprawdzie już wcześniej wiele razy pokazywał się z dobrej strony, jednak trafieniem zaliczonym na Selhurst Park udowodnił, że jest graczem z wyjątkowymi umiejętnościami.
Beckham po otrzymaniu podania od Briana McClaira, widząc wysuniętego przed linię bramkową Neila Sullivana, natychmiast zdecydował się na uderzenie z własnej połowy boiska, a futbolówka po chwili zatrzepotała w siatce Wimbledonu. Gol ten jest po dziś dzień uważany za jeden z najpiękniejszych w historii Premier League.
Wimbledon 0:3 Manchester United
(Cantona 25', Irwin 58', Beckham 90')
Premier League 96/97
Selhurst Park, 17 sierpnia 1996 roku
Widzów: 25,786
Skład United:
Schmeichel; Irwin, May, Pallister, P.Neville; Beckham, Butt (Johnsen 39), Keane, Scholes, Cruyff; Cantona (McClair 79).
Świetna bramka za każdym razem kiedy ją oglądam nie mogę uwierzyć jak on to zrobił..... Bramka cud, geniusz Becksa który nie raz udowadnia.
Tak poza tym jesli ktoś chciałby koszulkę Becksa z meczu pożegnalnego Nevilla piszcie gg 6998382 (niewidoczny) ORYGINAŁ paragon.
cały BEKS #7 , to jest ZENADA ze Owen nosi koszulke z nr7 :( !! ; nie porozumienie jak NIC !! ; wychowałem sie w tamtych czas i David był i bedzie moim idolem z dziecinstwa !! ; glory glory MAN UTD !!
Z tym się nie zgodzę. Z "7" grał zawsze ktoś wyjątkowy z charakterem (nawet dość trudnym) np.CR7; Cantona . To nie wychowankowie !! Wg mnie w następnym sezonie Owen odejdzie to Young albo Nani powinien dostać "7"
Teraz tak samo może być z Tomem Cleverleyem, również mówiono przed sezonem, że w United jest nowa gwiazda i proszę w pierwszym meczu sezonu już to potwierdził Tom Cleverley to taki nowy David Beckham a tym samym mamy w zespole zastępce dla Paula Scholesa. Myślę, że każdy się ze mną zgodzi ;)
Stary, nie przesadzaj. Cleverley jak do tej pory ani razu nas nie uraczył nas swoim "geniuszem", Becks robił to za młodu tysiące razy: podaniami, strzałami, wolnymi.. Ciężko o takich wychowanków jak on, Giggs, Neville czy Scholes. Swoją drogą Becks to jeden z 5 najlepszych wykonawców stałych fragmentów gry w historii, na czele z Pirlo czy Juninho. Btw czytałem kiedyś, że Becks jak był dzieciakiem, ćwiczył free kicki w taki sposób, iż ustawiał sobie oponę na bramce i strzelał z odległości. Dopóki piłka nie trafiła w środek tej opony to nie był zadowolony i próbowal dalej :D
Piękna brama normalnie majstersztyk :P przypomina się okres kiedy Becks grał dla United i mecze LM w TVP i stałe powiedzenie Dariusz Szpakowskiego jak Beckham wybijał piłkę z rogu "Beckham ostro bita piłka" Uwielbiałem to :)
Mój ulubiony piłkarz MU. Po zdradzie i odejściu do realu nienawidziłem go. Z perspektywy czasu pogodziłem się z tym i myślę że zasługuje na miano jednej z legend MU. Możliwe że gdyby nie jego żonka być może do dziś grałby na
OT. Bravo Dawid!!
Ryan22 być może miał na myśli fakt iż SAF miał za złe Beckhamowi, że od czasu związku z Victorią zaczął częściej się obracać w wielkim poza piłkarskim świecie, co Fergiemu się nie podobało.
@Jacques racja Becks spóźnił się na kilka treningów, w początkowym okresie 'bycia' z V., ale na pewno nie była to przyczyna tej kłótni, o której wszyscy myślą. Cóż tak wyszło, odszedł jako legenda i tak należy go traktować...
@Biafra
Nie była to przyczyna, ale można powiedzieć, że to mógł być pewien zalążek przyczyny.
@ryan22
Becks nie jest zdrajcą o czym może świadczyć fakt, że został niejako sprzedany za pół ceny, czyli w pośpiechu. Był po prostu "wyrzucony" z klubu.
Biafra, Lukixp gdy ja interesowałem się beckhamem sraliście do nocników. Odszedł bo viktoria mu w głowie nawaliła i zrobiła z niego modela i chodzącą reklamę. Zamiast piłką interesował się pierdołami. Gdyby nie chciał nie odszedłby do realu i taka jest prawda. Patałachy i znawcy manchesteru opierający się na wilkipedi.
Kiedyś grał u nas Jordi syn johana ale nie była to przygoda zbyt udana. Z tego co pamiętam na koszulce miał napisane Jordi gdyż nie chciał być kojarzony ze słynnym ojcem.
Syn słynnego Johana, trafił do United przed sezonem 96/97 i na początku swojej przygody na Old Trafford był podstawowym graczem. Niestety kontuzja kolana wyeliminowała go później na jakiś czas z gry. Oczywiście wrócił, znów rozegrał kilka spotkań, ale nieszczęsny uraz kostki zepsuł mu połowę sezonu. Nieźle sobie radził, zdobył wiele ważnych dla United bramek, ale ostatecznie odszedł na zasadzie wolnego transferu po sezonie 99/00. W sumie wystąpił w 34 (o ile czegoś nie przekręciłem) spotkaniach, zdobywając przy tym 8 bramek.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.