Komentarz zedytowany przez usera dnia 31.07.2011 18:02
pantokrator - Mnie osobiście strasznie denerwuje jak kibice Barcelony sami robią sobie przysłowiową 'spine'.
Jak wygrali ligę mistrzów, to była mowa o wielkim szacunku dla Manchesteru, o wielkim sercu do walki i o kulturze ich kibiców.
Teraz jak przegrali mecz sparingowy, który nic, kompletnie nic nie znaczył.
Zaczyna się problem, bo przegrali. Bo Manchester się tylko bronił, bo tylko kontratakował. Bo "DWIE BRAMKI ZE SPALONEGO" - co dla mnie osobiście, powinno trafić na portal pokroju demotywatory, czy mistrzowie, okazujące zaślepienie dumą katalonii.
Jak ma się Manchester nie bronić, jak w środku pola nie ma dobrych zawodników. Barcelona mistrzowsko zawężała grę, ugniatała Manchester na połowie Czerwonych Diabłów. Ale to nic nie przyniosło, gdyż Manchester trzymał szyk, konsekwentnie i do końca.
Zresztą, nie mówmy tu o bezapelacyjnej dominacji, ponieważ w większości Barcelona utrzymywała się przy piłce na środku boiska, a nie pod polem karnym Czerwonych Diabłów.
Ale już nie o to chodzi. To był tylko mecz. Przygotowanie do sezonu, nic więcej. Redaktorzy jednej ze strony poświęconej Dumie Katalonii zatytułowała ich porażkę "Vendetta". No przepraszam bardzo, kto tu prowokuje ?
Normalni ludzie nie powinni czytać komentarzy z tamtejszej strony, bo tylko napsują sobie nerwów.
"Manchester wyszedł optymalnym składem. - Kochani, to nie kolejny powód do kłótni, bo każdy o zdrowym rozsądku, stwierdzi że tak nie było.
Ale jeśli kibice Barcelony uważają Diouf'a, Welbecka i Toma za podstawowych zawodników, to mamy tylko powód do radości. Pomyślcie, co by powiedzieli, gdyby na murawę wybiegł Berbatov, Valencia i Carrick. :) pro-optymalny skład ? Bo nie wiem jak to nazwać.
Tak, Barcelona dyrygowała grą, no i to jedyny powód dla którego mogą się cieszyć. Tak na dobrą sprawę stworzyli sobie może trzy sytuacje dobre, po strzale Pedro, Thiago i Iniesty, czy tam Villi. Nie wiem, oni są tacy mali, że wyglądają tak samo. W przeciwieństwie do United, który równie optymalnym składem kilkoma kontrami zdobył dwie bramki, co było bardzo małym wymiarem kary, biorąc pod uwagę sytuacje.
Przez wielu, moje refleksje mogą zostać odebrane jako prowokację, szczególnie przez 12latków, ale zapewniam was że tak nie jest.
I na koniec, ma ktoś statystyki pomeczowe ? Ciekawi mnie ilość wykreowanych sytuacji, oddanych strzałów i tym podobne.
» Niedziela, 31 lipca 2011, 17:57
#254