Moim zdaniem trudno rozstrzygnąć, który z nich jest lepszym zawodnikiem. Fajnie, że Rooney dąży do tego, by być kiedyś lepszym, niż Messi, ale z drugiej strony, czy Argentyńczyk naprawdę jest lepszy od Anglika? Obydwu szanuję i lubię, sercu oczywiście bliższy jest Wayne. Tak czy inaczej, Wazza wielokrotnie pokazał już, że potrafi praktycznie samodzielnie zmienić wynik na korzyść United. Gdy koledzy zawodzą, on tylko się złości, co w konsekwencji wychodzi na korzyść naszej drużyny. Messi? Wspaniały piłkarz, ale tak naprawdę błyszczy tylko wtedy, kiedy ma do dyspozycji Iniestę i Xaviego, w większości pozostałych meczy nie zawodzi. Nie wydaje mi się jednak, by sam jeden był w stanie doprowadzić drużynę do zwycięstwa, jak to robi Roo, a co, swoją drogą, jest niezwykle ważne w piłce nożnej. Zatem, nie mam bladego pojęcia, który z nich jest lepszy i nie zamierzam dociekać, jak to jest naprawdę. Tak czy siak, Rooneyowi życzę samych sukcesów i stania się pewnego dnia najlepszym zawodnikiem ze stabilną (wreszcie!) formą i dobrą passą.
» Piątek, 22 lipca 2011, 18:22
#80