Ashley Young jest bardzo zadowolony z faktu, że debiut w barwach Manchesteru United ma juz za sobą.
Były piłkarz Aston Villi zaliczył bardzo obiecujący występ przeciwko New England Revolution, po którym zebrał wiele pochwał. Pomocnik uważa, że kluczem do dobrego zaprezentowania się było zachowanie spokoju zarówno przed, jak i w trakcie meczu.
– Wspaniale jest przywdziać trykot Manchesteru United. Wczoraj nie mogłem się doczekać wyjścia na boisko. Choć był to mój debiut, nie byłem jakoś szczególnie zestresowany. Podszedłem do tego spotkania tak, jak zwykle - po prostu robiłem swoje. Naprawdę świetnie mi się grało – powiedział Young.
– Cieszę się jednak, że ten ważny moment mam już za sobą. Pozbyłem się pewnego ciężaru, nabrałem pewności siebie i bardziej zżyłem się z chłopakami z drużyny.
– Wczoraj bardzo dobrze współpracowało mi się z linią pomocy i napastnikami. Na uznanie zasługuje szczególnie postawa tych drugich, którzy w drugiej połowie wykonali kawał dobrej roboty. To był udany wieczór – zakończył 26-latek.
ciekawe jakie bedzie glowne zestawienie pilkarzy. kto straci miejsce w skladzie, heh. uwazam, ze teraz jedynie potrzebujemy srodkowego pomocnika, do pary z Andersonem:D
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.