Danny Welbeck swój debiut w pierwszej reprezentacji Anglii określił mianem słodko-gorzkiego. Wtorkowy występ na Wembley zamknął bowiem młodemu napastnikowi Manchesteru United drogę do reprezentacji Ghany.
Wchodzącego na boisko Welbecka powitały gwizdy ze strony ghańskich fanów. Piłkarz ze względu na korzenie swoich rodziców mógł reprezentować barwy Czarnych Gwiazd. Ostatecznie wybrał jednak Anglię.
– To był słodko-gorzki moment. Chciałbym grać dla obu krajów, ale nie mogę. Po części rozumiem gwizdy w moją stronę. Nie mogłem jednak każdego uszczęśliwić – przyznał Welbeck po debiucie.
– Grałem w reprezentacji Anglii na wszystkich młodzieżowych poziomach. Przeskok do seniorów był więc naturalną koleją rzeczy i jestem z tego bardzo zadowolony.
– Kilka meczów towarzyskich temu byłem bliski powołania, ale przydarzyła się kontuzja. Musiałem więc czekać i dojść do optymalnej formy. W reprezentacji przywitano mnie miło, teraz chcę być jeszcze lepszym piłkarzem.
– Szczerze mówiąc, to wszystko potoczyło się dziś bardzo szybko. Zadebiutowałem i jestem z tego powodu szczęśliwy. Mecz był ekscytujący i mógł się podobać kibicom. Myślę, że każdy poszedł do domu zadowolony – dodał Welbeck.
W Anglii się urodził, w Anglii się wychował, uczył się kunsztu piłkarskiego. To Wyspy były jego domem, więc wydaje mi się że wybór był oczywisty. Moim zdaniem gwizdy Ghańczyków były zupełnie nie na miejscu.
Wellbeck podjął bardzo trudną decyzję. Wybór reprezentacji to coś szczególnego. Osobiście, gdybym był piłkarzem, to nie wyobrażam sobie innej opcji niż gra dla Polski, choćbym miał nie wiadomo jakie mozliwości. To kwestia bardziej emocji, poczucia tożsamości niż ambicji zawodowych. Pracę wykonujesz w klubie, gra dla reprezentacji to zupełnie inny poziom. Mam nadzieję, że Danny podjął decyzję w pełni zgodną z jego uczuciami, i że sprawdzi się jako reprezentant Anglii i nigdy nie pożałuje tego wyboru.
Moim zdaniem powinien wybrać Ghane... tam przynajmniej by regularnie grywał bo patrząc na ich napasników nie są tak dobrzy jak w Anglii ale widać że Welbeck lubi sobie stawiać wysoko poprzeczkę.
A co do tematu to Welbeck równie dobrze mógł grać dla Anglii jak i dla Ghany. Którąś reprezentacje musiał wybrać więc wybrał lepszą co mnie osobiście cieszy. :)
To jest nie ważne czy to był towarzyski czy o punkty w eliminacjach. Zadebiutował w seniorskiej kadrze i już nie może zmienić reprezentacji. Jeszcze przed tym meczem mógł zmienić.
Nie byłbym do końca pewien czy dobrze Danny Welbeck postąpił :] Weźcie pod uwagę , że Anglia ma i będzie miała większych napastników jak młody snajper. W Ghanie miałby pewną 11 choćby z tego powodu , że gra w United a tak to nie wyrzuci ze składu Rooney'a czy Defoe
Defoe? O jego bym się nie martwił - przy jego obecnej formie (to co wyprawia ostatnio w Spurs to dramat) to Danny może z nim walczyć jak równy z równym.
Bardziej bym się obawiał rywali takich jak Bent, Carrol czy chociażby Crouch, który zawsze może odmienić los meczu, głównie ze względu na swoje warunki fizyczne.
Myślę że Bent nie jest aż tak wielkim zagrożeniem dla Welbecka, już bardziej obawiałbym się konkurencji ze strony właśnie Carrola, albo Agbonlahora, jeśli któremu da się trochę pola do popisu, to naprawę jest w stanie strzelać jak Hernandez w United. W sumie, zawsze można też postawić Lennona bardziej ofensywnie, albo Ashleya Younga i zagrać coś a'la Ronaldo za czasów gry w Czerwonych Diabłach
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis DevilPage.pl nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.