Czemu niby uważasz, że państwa Skandynawskie upadają? Moim zdaniem są one u szczytu. A to "niewolnictwo", czy jak tam to nazwiesz, to rodzaj umowy społecznej, powszechnej zgody między obywatelami, że trzeba zrezygnować z części swoich praw, aby wszystkim żyło się lepiej. I żyje!
W XIX wieku do Stanów przybywały rzesze imigrantów z Europy, ale tylko dlatego, że była tam nadzieja, NADZIEJA na to, że będzie im lepiej. Bardzo niewielu udawało się wtedy dojść do czegoś własną pracą, nazywano to American Dream, Większość nadal żyła w skrajnej nędzy. I właśnie do tego prowadzi kapitalizm w czystej postaci, bez żadnych regulacji. Jest niewielu bardzo, bardzo bogatych i wielu biednych. A to nikomu nie służy. Dlatego interwencjonizm państwa jest czasami potrzebny.
W Chinach kapitalizm w czystej postaci? Wolne żarty. Przecież tam państwo ma kontrolę nad wszystkim. A gospodarka po prostu nadrabia wieloletnie zaniedbania. Co może się skończyć, kiedy siła robocza przestanie być tam tak tania. Pamiętaj, że Chińska gospodarka opiera się głównie na kapitale zagranicznym i eksporcie. Ma bardzo słaby popyt wewnętrzny i jest w pewnym sensie uzależniona od koniunktury na rynkach światowych.
» Poniedziałek, 28 marca 2011, 09:37
#6