Ogarnij kolego. Zasługi zasługami, ale teraz jest rok 2011 i to co Giggs, Scholes zrobili jest tylko ich, ale my jesteśmy kibicami i oczekujemy zwycięstw, to chyba normalne? Po to się kibicuje, żeby cieszyć się ze zwycięstwa i być wściekłym po porażce, a mecz z Liverpoolem przegraliśmy, bo nasi piłkarze zagrali słabo. I zasługują na słowa krytyki, bo nie można ich głaskać "oj, przegraliście, kiedy indziej będzie lepiej", nie trzeba powiedzieć twardo "Spieprzyliście ten mecz, zagraliście słabo, trzeba wziąść się do roboty".
Od wielkiego klubu, wymaga się wielkich sukcesów. Każda porażka jest tym większa im większy jest klub, a to że potrzeba nam transferów widzi każdy kołek, nawet nie znający się na futbolu.
Kocham Manchester i zawsze kochał będę. Ale czas na zmiany.
I jeżeli nadal tu jestem i mówię, że kocham ten klub, nawet po porażce z The Reds to znaczy chyba, że faktycznie tak jest, ale oczekuję poprawy i to szybko.
Krytyka, a brak szacunku drogi kolego to są dwie różne rzeczy.
Krytykuję za grę Giggsa i Scholesa bo jeżeli nadal nie kończą kariery to chyba oznacza że uważają, że nadal stać ich na to by walczyć o najwyższe cele, bo tego oczekuję po takim klubie jak Manchester United. Z tego co widzę w ostatnich miesiącach, Giggs i Scholes nie dają już sobie rady i to widać.
Gary Neville też zrobił wiele dla zespołu, ale odszedł bo wiedział, że jest już za słaby, by nadal dobrze reprezentować Manchester.
Chwała jemu, Giggsowi, Scholesowi i wielu innym, ale trzeba wiedzieć, kiedy zejść ze sceny, a ich moment wyraźnie nadszedł.
» Poniedziałek, 07 marca 2011, 13:52
#46