Berbatow: Niepokonani? Możemy tego dokonać!
30 stycznia 2011, 23:33
Mathe0, Reuters
Dymitar Berbatow uważa, że Manchester United stać na powtórzenie wyczynu Arsenalu z sezonu 2003/2004, kiedy to Kanonierzy wygrali Premier League bez ani jednej porażki na koncie.
– Pamiętam to doskonale, to była znakomita seria – mówi Berbatow pytany o osiągnięcie drużyny Arsene’a Wengera.
– Jestem przekonany, że nas też na to stać. Wiemy, że czekają nas naprawdę trudne mecze wyjazdowe, ale wierzę, że możemy zakończyć sezon bez ani jednej porażce w lidze.
Berbatow w niedzielę obchodził swoje trzydzieste urodziny. Bułgar powody do świętowania miał podwójne, bo w tym sezonie spisuje się znakomicie i z dziewiętnastoma bramkami w lidze jest najskuteczniejszym strzelcem Premier League.
– Sprawy mają się teraz bardzo dobrze, ale generalnie niewiele się zmieniło. Być może strzeliłem kilka bramek więcej, bo gram bardziej z przodu – twierdzi Dymitar.
– Czuję się komfortowo grając z każdym z napastników Manchesteru United. Najlepiej rozumiem się z Waynem Rooneyem. Kiedy mówisz tym samym piłkarskim językiem, dodatkowe pytania są zbędne. Potrzeba tylko spojrzeć na partnera z drużyny, aby odgadnąć jego zamiary.
Berbatow za swoją znakomitą formę w tym sezonie prawdopodobnie zostanie wynagrodzony nowym kontraktem. Obecna umowa Bułgara wygasa za niespełna osiemnaście miesięcy. Napastnik Manchesteru United pytany o swoje plany po zakończeniu kariery sugeruje, że być może wkroczy do przemysłu filmowego.
– Jeszcze nie otrzymałem żadnej propozycji gry w filmie, ale czekam. Dlaczego nie? Jestem fanem dobrego kina, ale najpierw muszę skończyć z futbolem – przyznaje Berbatow.
Bułgar w rozmowie z rodzimą telewizją wspomina również pamiętny mecz z Blackburn Rovers (7:1), w którym zdobył pięć bramek.
– Mogłem strzelić sześć czy siedem, ale zatrzymałem się, bo nie chciałem, aby Alan Shearer i Andy Cole się złościli – dodaje uśmiechnięty Berbatow.
Możliwość komentowania tego newsa jest już niemożliwa, z powodu upłynięcia 7 dni od czasu jego dodania.
Wszystkie komentarze są własnością ich twórców. Serwis
nie ponosi żadnej odpowiedzialności, za treści komentarzy. W przypadku nagminnego łamania zasad netykiety, osoby będą banowane bez możliwości odwołania.